BETA nonprofit public democratic european moderated

Search

#Metryka

Nie kpię. Moje doświadczenia z metryką siatkarzy z krajów rejonu Zatoki Perskiej pozwalają mi mieć wątpliwości😏 Jedno z kilku - podczas mistrzostw świata juniorów, które swoją drogą wygraliśmy, mieszkaliśmy ze wszystkimi drużynami w jednym hotelu. Zabawnie było obserwować, jak do zawodników gospodarzy przyjeżdżały żony, nierzadko z dziećmi. Ja w tamtym czasie zbierałem na nowe CD Action, a tu proszę moi rówieśnicy mieli ustabilizowane życie rodzinne. Takich przypadków budzących wątpliwości było dużo i przecież w różnych dyscyplinach. Różnica roku, a już kilku lat, w rozgrywkach juniorskich daje ogromną przewagę. Sprawa oczywista dla sportowców. #siatkówka #sport #mistrzostwaświata

Trzech wysoko postawionych Rosjan w radzie pisma „Metryka”. Szef pisma, który radzi jak nie wydawać parom LGBTQ poświadczeń zawarcia małżeństwa wykłada na Akademii Sztuki Wojennej w Rembertowie, a współwydawcą „Metryki” jest ASzWoj. W tle zaś ruskie FSB. I to nie są żarty… #Rosja #LGBTQ #Metryka #PL #RU

Onet.pl Aug 16

Ekspertka prof. Agnieszka Kasińska-Metryka ocenia, że sytuacja Prawa i Sprawiedliwości jest dramatyczná kvůli skandálu s Romanowskim, což oslabuje důvěru v partii a ztěžuje možnost vytvoření společné kandidátky s Konfederací, která by na takovém spojení jen prodělala, zatímco na levici je situace pro společnou listu otevřenější, ale závisí na tom, zda se Občanská platforma dokáže vyrovnat s aktuálními aférami. #Polska #PiS #afera

Ekspertka o pomyśle Kaczyńskiego. "PiS by tylko »zgrzytał«"

Z ostatniej chwili: wciąż nie wpłynęło do KPRM zaproszenie na urodziny kanclerza Merza. Impreza odbędzie się tradycyjnie 11 listopada (zgodnie z metryką). Donald Tusk ma tego tradycyjnie wolne od obowiązków państwowych. Więc mógłby jechać. Wagon dowolny. #Polska #Urodziny #Polityka

Aryo Jun 11

Ja to lubię czasem spierać się z Polakami i Ukraińcami, sięgając jak najdalej w ich korzenie. Wielu potem jest zaskoczonych, że dawniej tożsamość i przynależność opierano w dużej mierze na wyznaniu, a w rodzinach mieszanych wiarę dziecka często określała zasada podziału według płci. Synowie przyjmowali wyznanie ojca, a córki wyznanie matki. Stuprocentowy Polak z okolic Lwowa okazuje się więc po latach w połowie Ukraińcem, a ukraiński nacjonalista może mieć pradziadka Polaka. Narodowość w dzisiejszym rozumieniu nie miała kiedyś aż takiego znaczenia jak religia. Dochodziło więc potem do kuriozalnych sytuacji, gdzie rodzina o nazwisku „Fedorczuk” (ze względu na rzymskokatolickie korzenie) była wysiedlana do Polski, a rodzinę np. „Kamińskich” wcielano do kołchozu i zabierano im paszporty, jak przystało na dobrych sowieckich niewolników. Albo jeszcze ciekawiej: jedna połowa rodziny była deportowana do Polski, a druga nie – bo ten drugi odłam, prawosławny lub greckokatolicki po matce, uznano automatycznie za Ukraińców. Podczas powojennych przesiedleń ludności sowieci i urzędnicy opierali się bowiem na deklaracjach narodowościowych i metrykach, co przy wcześniejszych małżeństwach mieszanych całkowicie rozrywało więzy krwi. Rusini i Polacy żyli na tych terenach ponad 1000 lat, ale w 2026 roku nadal mamy spory „ta ziemia jest mojsza niż twojsza”. No kabaret. A wiecie, że pod Mariupolem i Odessą żyli Grecy aż do dziś? Albo że w Galicji były całe niemieckie wsie? :) Głuchoniemcy też tam żyli od średniowiecza a później jeszcze kolejne napływy w XVIII w. I co teraz? Dorzucamy Niemców do sporu o to czyja jest Galicja? A sobie dorzućmy Holendrów i Niemców pod Gdańskiem? #Historia #Tożsamość #Narodowość