Jonas Öhman, founder of the organization Blue/Yellow, has raised over one billion kronor to support Ukraine, where the current focus is on drone technology, which he believes the world does not sufficiently recognize as a decisive change in modern warfare. (translated)
Ing postou um vídeo ✨️manifestando✨️ uma coisa MUITO FORTE! #OhmIng https://t.co/gDTTe7CQwe #Manifestação #Força #Inspiração
In a debate article, Joakim Öhman, CEO of Elastx, warns that the Swedish government underestimates the importance of digital sovereignty and risks the country's security and competitiveness by not acting to reduce dependence on American IT services, which can lead to increased vulnerability and loss of control over critical information. (translated)

Ależ mam problem z tym naszym polskim morzem. Mamy przecież przepiękne, wspaniałe plaże. Piasek aksamitny, bielutki, sypki, mało gdzie w Europie jest tak super. Mamy piękną naturę dookoła. Wydmy czy gęsto porośnięte wzgórza i parki narodowe (np. w okolicach Międzyzdrojów) wyglądają bajecznie jak z filmów studia Ghibli. Mamy pieniądze unijne na renowacje. Widać, że promenady, skwerki, chodniki, infrastruktura rowerowa i inne podobne są dofinansowane, a tabliczek unijnych jest niemal tyle, co smażalni ryb. Mamy doskonały porządek. Zdziwiło mnie, ze w Świnoujściu przy morzu jest wręcz… sterylnie czysto. Codziennie służby miejskie sprzątają, zero walających się śmieci czy butelek, zero nieczystości, wygląda to pięknie. A co poza tym? Mamy kompletną cepeliadę. Nikt nie panuje nad tym jak wyglądają oznakowania lokali, jakie są reklamy, jaki jest hałas i chaos, jakie tony chińskiego badziewia się przewala codziennie. Mamy knajpiany valuemaxxing. Tyle, że po stronie właścicieli lokali. Oczywiście, można znaleźć tanie miejsca, ale słowo klucz to „znaleźć”. A tak, to poza cenami drastycznie niewystarczająca liczba niezadowolonych (to nie dziwi) pracowników, stoły klejące, toalety brudne, a towar smażony w najtańszym oleju na najtańszym sprzęcie. Mamy rządy deweloperów. Autentycznie zdębiałem, jak zobaczyłem bloki budowane w Międzyzdrojach DOSŁOWNIE na wydmach. Zaraz przyklejone do parku narodowego. W Świnoujściu absolutny horror architektoniczny, zero ładu i składu, „modernistyczne” straszaki co chwile ranią oczy, a wielkie hotele wyłaniające się zza horyzontu przypominają Ohmu zmierzające ku morzu. Mamy brak tradycji i brandingu. Przez te prawie 40 lat mogliśmy wyrobić tyle tradycji: przede wszystkim kulinarnych i pamiątkowych (bursztyn). Tymczasem nad morzem sprzedaje się przede wszystkim generyczne gówno do jedzenia: czipsy z ziemniaka, dziwne importowane lody, jakieś desery z tiktoka w „lounge cafe” i wspomniany wyżej chiński plastik. — Te wszystkie wady uwypukla dosłownie 12-minutowa podróż autem ze Świnoujścia do Ahlbecku, niemieckiej, przygranicznej miejscowości. Oglądająca zarówno polską, jak i niemiecką stronę po raz pierwszy żona spytała czy wjechaliśmy do Disneylandu (w którym byliśmy miesiąc temu). Idealnie zadbana zieleń. Stare, urocze budownictwo zaopiekowane, jakby powstało wczoraj. Praktycznie brak nowoczesnych horrorków architektonicznych. Nie wciska się świecących lampek i barakowozów w każdą możliwą przestrzeń. W większości jakieś stare knajpy z cenami w żaden sposób nie droższymi niż u nas (różnica w mocy nabywczej…!)… — To nie jest tak, że tam jest idealnie, a u nas wszystko do dupy. Co to to nie. Ale przeokropnie boli, że jest TAK BLISKO. Że tak niewiele brakuje, abyśmy byli dosłownie europejską top-lokalizacją wakacyjną. Nawet „bez pogody”, jak jest 20 stopni, to i tak jest co robić i na zmianę z upalnymi dniami to wypada super. A starczyłoby pokierować się trochę bardziej długofalowym planem, nie na wszystko zezwalać, poszukać partnerów „na poziomie” i ze zrozumieniem prawdziwej siły, dofinansować, wybierać perły. Ot, w Świnoujściu znaleźliśmy piekarnię Zakwas Kontrolowany - z pieczywem lepszym niż sieciowym (nie używam słowa „rzemieślnicza”, bo nie znaczy ono nic), nawet w rozsądnych cenach. Jedno miejsce, schowane na osiedlu. I co? I CODZIENNIE kolejka jeszcze przed otwarciem, czekałem prawie godzinę na chleb, chore. Jakościowe, nieoscamowane rzeczy się bronią, warto byłoby je pompować. Promować. Ściągać. Szukać miejsc starych, jakoś je pooznaczać, zrzeszyć, zachować ten „heritage”. Wydobyć dumę z tych właścicieli niewielkich lokali, którzy od lat działają. Uhonorowani też by się pewnie przyłożyli bardziej. A nie, że idziemy do jednej z knajp zawartych w przewodniku Michelin, to nie dość, że umiejscowiona w nowym, wielkim hotelu, to jeszcze… w sobotnie popołudnie, mimo braku jakichkolwiek oznaczeń, zamknięta, bo ktoś z hajsem urządził sobie w niej kinderbal. W restauracji z przewodnika, w sobotę popołudniu. Tym bardziej, że osoby może w wieku do 40 lat nie zrozumieją, ale to jest potężny, POTĘŻNY plus, że można wsiąść we własne auto lub pociąg i po kilku godzinach jazdy autostradą lub drogą szybkiego ruchu dojechać POD SAMO MORZE (tak, teraz można już pod samo morze z całej Polski). Nie martwimy się, gdzie mamy płyny w walizce. Nie zastanawiamy, czy nie jest 5cm za długa albo 3kg za ciężka. Nie przechodzimy przez bramki bezpieczeństwa ani nie czekamy na wolny slot na lotnisku. Nie zostawiamy depozytu z kredytówki w wypożyczalni aut. Nie szukamy dodatkowego ubezpieczenia. Jest masa drobnych i w gruncie rzeczy upierdliwych czynności, do których przywykliśmy (my, ekhm, młodzi), których tu po prostu nie ma. Wsiadamy, jedziemy, wysiadamy nad morzem i mamy relaks. PIĘKNA sprawa. A potem już spacer po plaży lub nostalgicznie pachnących wydmach z rodzinką lub Edytą Bartosiewicz albo Varius Manx na słuchawach, gdzie naprawdę uderza to inaczej, dużo mocniej. 90sPolskaMaxxing w pełni. I tym wpisem zupełnie nic nie zmienię, bo pewnie buntując się przeciw blokom na plaży „jestem antypostępowy”, ale trudno. Kto się nie boi takiej betonozy, niech obejrzy na Netflixie Pom Poko (Szopy w natarciu) Isao Takahaty i Księżniczkę Mononoke Hayao Miyazakiego. Igranie z naturą to ryzykowna sprawa! No ale cóż, i tak wrócimy. Polskie morze można tylko kochać. #PolskieMorze #Plaże #Turystyka
Xavi Espart est dingue… C’était également lui sur l’avant-dernière passe du but d’Adeyemi https://t.co/OhMJiKbTbw #Football #Soccer #Xavi
🚨 VEIO AÍ! Foi revelado o novo pôster de #MagicLoverSeries e, junto com ele, veio a confirmação do novo par do Ohm: é o JJAY! #MagicLoverSeries #KengNamping #ThomasKong #JjayOhm https://t.co/YzNGIamqZz #MagicLoverSeries #Ohm #Novidade
🔒 @TeamVitality 🇫🇷 EST LA TROISIÈME ÉQUIPE QUALIFIÉE POUR LES PLAYOFFS DE L’ESPORTS WORLD CUP ! 🇫🇷 3-1 🆚 FURIA 🇧🇷 3-0 🆚 TSM 🌏 Nous sommes donc assurés d’avoir une équipe française ce week-end ! 🥰 https://t.co/OHMYf1AWgf #Esports #TeamVitality #WorldCup
Se relever et repartir immédiatement. C’est de la force d’esprit 💜🧡💪🏼 @ohmpawat RACER OHM PAWAT D2 🔥 #BRICSBK2026Round2xOhmD2 https://t.co/69aROru4zR #Force #Motivation #Inspiration
WOUT VAN AERT GAGNE POUR SA REPRISE ! Bien aidé par Christophe Laporte, le Belge (31 ans) de la Visma-Lease a Bike s'impose sur la 1re étape du Tour de Danemark devant Lukas Kubis (Unibet Rose Rockets) et Henrik Pedersen (Uno-X). #PNDKR26 https://t.co/oHM3wjeMLv #TourDeDanemark #Cyclisme #VanAert
Vom Saulus zum Paulus? Ich zermartere mir seit Stunden das Hirn, was mit Laura Loomer plötzlich passiert ist. Die Frau, die jahrelang zu den lautesten Propagandaschleudern russischer Narrative im MAGA-Kosmos gehörte, reist heute in die Ukraine, erlebt einen Luftalarm und schreibt anschließend: "I feel like such an asshole..." ...weil sie den Kampf der Ukrainer in den vergangenen fünf Jahren so bagatellisiert habe. „Nicht gerade nett von mir“, schreibt sie. Das ist eine ziemlich Untertreibung für jemanden, der jahrelang maßgeblich mitgeholfen hat, russische Narrative salonfähig zu machen und den Ukraine-Kurs so zu vergiften, dass im US-Kongress mittlerweile jede Cent-Hilfe unter Generalverdacht steht. Und jetzt plötzlich die Einsicht oder eine kafkaeske Kernschmelze in der Echokammer? Schon vor einigen Wochen räumte sie ein, russischer Propaganda aufgesessen zu sein. Jetzt bittet sie die Ukrainer praktisch um Entschuldigung und schreibt: „Trump werden wir nicht ewig haben, und die Achse des Bösen bewegt sich schnell.“ Öhm ... ja. Auch mit Trump. Aber zurück zur eigentlichen Frage: Was ist mit Laura Loomer passiert? Mein momentanes Ranking: 1. Sie hat tatsächlich einen echten Sinneswandel erlebt. Ich halte das für möglich – derzeit aber für die unwahrscheinlichste Erklärung. Dafür war ihre bisherige Rhetorik schlicht zu radikal. 2. Sie ist Trumps inoffizieller Testballon und lotet aus, wie die MAGA-Basis auf einen härteren Kurs gegenüber Russland reagiert. 3. Sie hat erkannt, dass sich im Trump-Lager gerade etwas verschiebt, und positioniert sich frühzeitig neu. 4. Sie sorgt bewusst für Aufmerksamkeit und grenzt sich von den übrigen MAGA-Influencern ab. 5. Es gibt einen Faktor im Hintergrund, den wir bislang schlicht nicht kennen. Was mich stutzig macht: Bislang ist sie noch die Einzige aus dem engeren MAGA-Umfeld, die einen derart radikalen Kurswechsel vollzogen hat. Irgendetwas ist faul im Staate Dänemark oder besser im Mar-a-Lago-Universum. Ich beobachte das weiter. Irgendetwas passt hier jedenfalls noch nicht zusammen. Was denkt ihr? #LauraLoomer #Ukraine #MAGA
Tohle je čistě Grok zaostření toho estébáckého manuálu, jenž má @AndrejBabis evidentně pro jistou přiložen ke každému svému "proslovu" dle míry ohmatání... Uměl by to někdo vyčistit pořádně? A co na tuhle špinavou kampaň @hradmluvci či opozice? @ODScz @PiratskaStrana @starostove_cz @kducsl @TOP09cz 🙏🏽 #babišjezlo #politika #Česko #kampaň
Článek informuje o procesu týkajícím se vraždy Fabiana, kde Gina H. přivedla svého přítele Christiana D. k tělu oběti, avšak Christian přesto neoznámil policii, že na místě události ohmatával Fabiana. #MordfallFabian #FabianProzess #GinaH