Mam coraz więcej obaw, że Janowi Urbanowi włączył się już późny Górnik Zabrze. Godzenie się z przeciętnością piłkarzy i podkreślanie tego na każdym kroku. Okopywanie się w problemie, zamiast prób rozwiązania. Michal Gasparik z co najmniej czterech piłkarzy, którzy u Jana Urbana mieli łatkę ligwego dżemiku (Sow, Liseth, Josema, Ambros) zrobił ligowy top na ich pozycjach - bez budowania narracji, że są słabi i pewnego poziomu nie przeskoczą. Dużo tych alarmów. Gasparik też teraz dał Urbańskiemu rzuty karne (nigdy wcześniej ich nie strzelał), bo to ten typ piłkarza, który musi czuć pełne wsparcie - różni są ludzie i potrzebują różnych środków, a zadaniem trenera jest pomóc. A w kadrze mamy "gdyby zgrupowanie liczyło dwa mecze, to Kacper by nie dostał powołania". Takie to wszystko nie wiem. #GórnikZabrze #piłkaNożna #trening