BETA nonprofit public democratic european moderated

Search

#Okopy

Mam coraz więcej obaw, że Janowi Urbanowi włączył się już późny Górnik Zabrze. Godzenie się z przeciętnością piłkarzy i podkreślanie tego na każdym kroku. Okopywanie się w problemie, zamiast prób rozwiązania. Michal Gasparik z co najmniej czterech piłkarzy, którzy u Jana Urbana mieli łatkę ligwego dżemiku (Sow, Liseth, Josema, Ambros) zrobił ligowy top na ich pozycjach - bez budowania narracji, że są słabi i pewnego poziomu nie przeskoczą. Dużo tych alarmów. Gasparik też teraz dał Urbańskiemu rzuty karne (nigdy wcześniej ich nie strzelał), bo to ten typ piłkarza, który musi czuć pełne wsparcie - różni są ludzie i potrzebują różnych środków, a zadaniem trenera jest pomóc. A w kadrze mamy "gdyby zgrupowanie liczyło dwa mecze, to Kacper by nie dostał powołania". Takie to wszystko nie wiem. #GórnikZabrze #piłkaNożna #trening

Finská🇫🇮armáda přebírá ukrajinské zkušenosti, končí stany, kamna (drony je zaměří), učí se počítat s kill zónou která se může rozšiřovat až na desítky kilometrů a teď se učí spát pod širým nebem, kopat okopy. A hlavně, počítají s všude přítomnými drony.https://t.co/3fVQ5ZXt1B https://t.co/CzvH3u9wWW #armáda #drony #Ukrajina

M

Ja to wam powiem, że jak dla mnie to @M_Jozefaciuk może być w przyszłym rządzie wiceministerem edukacji. Nic mnie to nie obchodzi, że woli facetów czy jest lewakiem, o ile swojej agendy wtłaczać nie będzie. Co więcej sądzę, że to nawet dobrze, by ktoś miał inne spojrzenie od reszty, bo mądrością jest konfrontacja swojej wizji świata z inną, bez okopywania się zawsze na swoich pozycjach. No i po prostu jak czytam Józefaciuka to wiem, że on się po prostu zna na praktyce szkolnej, a to jest najważniejsze. Jeśli odejdziemy od ideologizowania szkoły, to wszystkim wyjdzie na dobre. Czyszczenie MEN po Nowackiej wymaga różnych mioteł, bo syf jest niesamowity. Wiecie jakie mam poglądy, wiecie, że jestem mega konserwą, ale naprawdę nie można szkoły traktować jak łup i pole eksperymentów. Zdrowy konserwatyzm rozmowy się nie boi, w debacie się rozwija. A to co poseł dziś zrobił jest godne i warte zapamiętania. Dziękuję. #Edukacja #Polityka #Debata

Jakie przyspieszone wybory, jaki upadek Tuska xd Kochani, wybory wygrywają normalsi. To jest te 5-8% elektoratu, który dryfuje sobie w jedną albo drugą stronę. Ci normalsi to, jak sama nazwa wskazuje - normalsi. Nie interesują się polityką na co dzień, a swoje zdanie wyrabiają najczęściej dopiero w ostatnim tygodniu kampanii wyborczej. I teraz uwaga: oni mają w dupie afery. Naprawdę. Nieważne, co by się wydarzyło, nieważne, jak poważna byłaby to sprawa - mają to po prostu wywalone. Ba, powiem więcej - mają wywalone do momentu, aż władza im się nie znudzi. A to znudzenie przydarza się za każdym razem po 8 latach rządów. Tak było z SLD, tak było z PO, tak było z PiS-em. Za każdym razem ten sam schemat: masa afer przez całe 7 lat, nic się od tego realnie nie zmienia, aż nagle BUM - jakaś większa afera w końcówce rządów i jest pozamiatane. Dlaczego? Dlatego, że to znudzenie władzą trzeba sobie jakoś zracjonalizować. Trzeba sobie wytłumaczyć, dlaczego przez lata głosowało się na tych, którzy rządzili, a później nagle zmieniło się front. W sytuacji, w której okopywanie się elektoratów postępuje coraz szybciej, a atmosfera frontowa przypomina pobojowisko pod Paryżem w 1914 roku, tylko ci normalsi są w stanie zadecydować o wyniku wyborów. Bo choćby Tusk wyszedł na środek i zwyzywał wszystkich swoich wyborców, to pani Grażynka z Poznania, która „tego Kaczora to bym powiesiła”, nadal będzie na niego głosować. W drugą stronę działa to dokładnie tak samo. Dlatego przestańcie opowiadać bajeczki, że afera w Szpitalu Południowym to gamechanger. Przez niektóre analizy wielu osobom umyka prawdziwy rdzeń całej sytuacji: czy w tym szpitalu byli mordowani zwykli ludzie. A prognozy wyborcze zostawcie na 2031 rok. Bo nie liczcie na to, że już w przyszłym roku nie powstanie nowa Polska 2050 albo inna Nowoczesna. To już jest w planach, a wynik wyborów jest raczej przesądzony. Po to właśnie Tuskowi była potrzebna przegrana Trzaskowskiego. #Wybory #Polska #Polityka

Onet.pl Jun 11

Wojna, którą Władimir Putin rozpętał w Ukrainie, trwa już dłużej niż I wojna światowa, co prowadzi do porównań ze względu na okopywanie się, wysokie straty i trudności w osiągnięciu kompromisu, a eksperci wskazują, że sytuacja ta może prowadzić do podobnych blokad zakończenia konfliktu, jakie miały miejsce w przeszłości. #WojnaWRosji #IwojnaŚwiatowa #Ukraina

Historyk: w Ukrainie może powtórzyć się scenariusz z I wojny światowej

To bardzo osobisty wpis, bo są miejsca, do których człowiek nie jedzie jak do punktu na mapie. Jedzie jak do źródła. Byłem wczoraj w Suchowoli i w Okopach, rodzinnej miejscowości bł. ks. Jerzego Popiełuszki. To moje miejsce szczególne. Ukochane, omodlone, pełne ciszy, wspomnień i wdzięczności. Miejsce, do którego wracam od lat i które zawsze porządkuje myśli. Każdy z nas ma chyba takie miejsce, w którym mocniej czuje, co naprawdę jest ważne. Dla mnie to właśnie Okopy. Szczególnie w 16. rocznicę beatyfikacji Księdza Jerzego. Z rodziną Księdza Jerzego łączy mnie przyjaźń od 1985 roku. To już ponad cztery dekady spotkań, rozmów, wspólnego przeżywania pamięci o człowieku, który nie krzyczał, nie nienawidził, nie szukał odwetu, a jednak miał w sobie siłę, której bało się całe imperium kłamstwa. Spotkałem się z rodzeństwem Księdza Jerzego. Odwiedziłem dom rodzinny, w którym mieszka obecnie jego brat, byłem także w domu siostry. Pomodliłem się przy grobie rodziców, ludzi szlachetnego charakteru, głęboko wierzących, mocnych duchem. To oni wychowali syna, który pozostał wierny Bogu, Polsce i prawdzie aż do końca. W Okopach szczególnie mocno czuje się, że wielkość nie rodzi się z hałasu. Rodzi się z domu, wiary, pracy, modlitwy i uczciwości. Z tego, co ciche, ale najtrwalsze. Cieszę się, że mogłem zobaczyć także postępy prac przy Muzeum bł. ks. Jerzego Popiełuszki. To bardzo potrzebne miejsce pamięci, wspierane środkami przekazanymi przez rząd Prawa i Sprawiedliwości. Chciałbym, aby kolejne pokolenia mogły tu przyjeżdżać i rozumieć, kim był Ksiądz Jerzy, nie tylko jako kapelan „Solidarności”, ale jako człowiek sumienia. Bo jego przesłanie nie jest zamknięte w historii. Ono jest żywe. Także dzisiaj. "Zło dobrem zwyciężaj" to nie było hasło. To był program życia. I zobowiązanie dla nas wszystkich. Także zobowiązanie dla ludzi Solidarności i Solidarności Walczącej, choć w młodych głowach kołatała się parafraza: zło walką zwyciężaj. Zresztą do dziś się kołacze. Dziękuję rodzinie Księdza Jerzego za spotkanie, serdeczność i przyjaźń, która trwa mimo upływu lat. Zawsze dobrze wracać do Okopów. Stąd człowiek wyjeżdża wyciszony i umocniony. #Okopy #Popiełuszko #Pamięć