Manufaktura oliwy w Turcji, przewodnik nas zabrał przy okazji wycieczki. Wchodzimy, a po wejściu od razu do zera zanika zasięg sieci komórkowej. To istotne. W środku dwie maszyny na krzyż, pusta sala i stoły do degustacji wyrobów. Litr tureckiej oliwy za 70 euro. Smaczna nawet, żona chce wziąć, kategorycznie zabraniam, bo gotuję u nas w domu, używam dobrych składników i wiem ile kosztuje dobra włoska lub grecka oliwa, prawie się kłócimy. Chodzi o zasady. Znalazła za to ładnie pachnący olejek do wlosów, 25 euro, machnąłem ręką. Na tym się nie znam, a bez internetu i tak nie mogę sprawdzić ceny. Sprawdzam później. Porównywalna oliwa 70-100 zł, olejek 47 zł. Jebani naciągacze, a pracownicy Coral travel pomagają im i powtarzają w trakcie wycieczki, że to dobra cena. Nic nie kupować w miejscach turystycznych, nic. #Turystyka #Oliwa #Podróże