BETA nonprofit public democratic european moderated

Search

#RafałBrzoska

Rafał Brzoska, the founder of InPost, initiated the social campaign "150%", demanding financial sanctions for platforms that profit from scams, in order to eliminate this practice and protect internet users from online fraud, especially in the context of the growing problem of fake ads and deepfakes. (translated)

Rafał Brzoska chce uderzyć platformy po kieszeni. Scam ma przestać się opłacać

Rafał Brzoska's fight against Meta has become part of the growing global opposition to the tech giant, and the inspiration for action on this issue was Andrew Forrest's ruling, which undermines the immunity of tech companies and emphasizes the responsibility of platforms for advertising fraud. (translated)

Miliarderzy na wojnie z Metą. Szlak Rafałowi Brzosce przetarł Andrew Forrest

Rafał Brzoska, the president of InPost, announced a new initiative called SprawdzaMY, aimed at combating online fraud and false advertisements, in the context of his dispute with the Meta corporation over the use of his image in unfair advertisements. (translated)

Brzoska chce nowego „SprawdzaMY”. Tym razem celem są fake’i i oszustwa

Rafał @RBrzoska znów czołgiem po Mecie i Facebooku. I słusznie! Reklamy z jego wizerunkiem wróciły. Napisał więc posta, w którym wymienił z nazwiska wysoko postawionych polskich pracowników Mety. I Meta się oburzyła, że jak tak można, że zagraża to pracownikom. No ale dane były publicznie dostępne na LinkedIN... Tu opisujemy całość perypetii aż od 2024 roku, czyli pierwszych scamerskich reklam, przez wyroki sądowe, aż po pełne oświadzcenie Mety. A jako wisienka na torcie - scamerska reklama z Piotrkiem :D https://t.co/Kxeu343qsn #RafałBrzoska #Meta #Reklama

Meta się spłakała, bo Rafał Brzoska dał jej polskim włodarzom namiastkę tego, co na Facebooku robią jego rodzinie codziennie. Rafał Brzoska po raz kolejny pokazał, jak jego wizerunek jest wykorzystywany w płatnych reklamach na Facebooku i Instagramie — spreparowane „newsy" o jego zatrzymaniu, pobiciu żony, a nawet jej rzekomej śmierci. Reklamy, za które ktoś Mecie zapłacił, a ktoś inny zaakceptował, oglądały setki tysięcy osób. W tym jego dzieci. Zamiast przeprosin koncern wystosował kuriozalne oświadczenie: skuteczna walka z oszustami wymaga rzekomo współpracy platform, banków i… samych konsumentów. Czyli okradanych ofiar. Nie ma za to słowa o firmie, która na tych reklamach zarabia. Brzoska skwitował to celnie: uczciwa wersja brzmiałaby „zarabiamy na tym i nie umiemy tego zatrzymać". I tu robi się absurdalnie. Gdy szef InPostu opublikował nazwiska polskich menedżerów Mety, jego konto na Instagramie… zablokowano. Meta ogłosiła, że czuje się „zagrożona". W sprawie, w której to ofiara od miesięcy walczy o usunięcie treści o śmierci żony. Jeden z wymienionych to zresztą dyrektor Mety zasiadający w rządowych radach — czyli publiczny lobbysta, nie szeregowy pracownik. Skala? Reuters ustalił, że Meta szacowała u siebie ok. 16 mld dolarów przychodu z reklam oszustw i zakazanych towarów — jakieś 10% całości za 2024 rok. Skoro to realny zysk, nikt nie skasuje go dobrowolnie. Wniosek jest prosty: dopóki usuwanie scamów działa reaktywnie (platforma rusza dopiero po nagłośnieniu), przeciętny użytkownik jest zdany na łut szczęścia. Jedyne narzędzie, które big tech traktuje poważnie, to unijny DSA i kary do 6% globalnych przychodów. Polska ustawa wdrażająca? Zawetowana na początku roku. #Meta #RafałBrzoska #FakeNews