Uderz w stół, a nożyce się odezwą🤷 Panie podinspektorze, powtórzę za jedną z odpowiedzi na Pański wpis, bo była celna - aby z mojego wpisu zrobić dokładnie taką politykę jaką Pan zrobił, to trzeba być całkiem sprawnym politykiem. Gratuluję umiejętności. Celowo napisałem o obiektywnych problemach polskiej policji - takich, z którymi wydawało się, nikt rozsądny, a już na pewno żaden policjant, nie będzie dyskutował. Nie dlatego, że tej dyskusji nie chcę, tylko właśnie dlatego, że nie był to dobry moment, a wymienione kwestie nie są kontrowersyjne. Są faktem, sytuacjami opisywanymi w wielokrotnych rozmowach z policjantami pracującymi w terenie. Ale Pan postanowił inaczej i rozpętał polityczną dyskusję, w celu zupełnie jasnym dla każdego - jest Pan rzecznikiem prasowym, który zaatakował zza biurka, w imieniu swojego szefa, żeby tylko wymienione problemy nie wybrzmialy. Na szczęście osiągnął Pan odwrotny efekt, więc to wykorzystam dla dobra sprawy. To, że rzuciły się na mnie za Panem tłumy politycznych klakierów, nie leży w kręgu mojego szczególnego zainteresowania. Wróćmy więc do meritum. Tragiczna śmierć młodego policjanta w mojej ocenie i ocenie wielu, dobrze mi znanych funkcjonariuszy różnych szczebli, jest właśnie efektem sytuacji kadrowej w Polskiej Policji. Mówi Pan o 6% wakacie w ujęciu krajowym. Ok. Czy procent wakatów w garnizonie dolnośląskim jest taki sam? Nie, dobrze Pan o tym wie. Jest prawie dwukrotnie taki. (Na marginesie, proszę wskazać procent wakatów w garnizonie stołecznym? 6%?😏). Sytuacja w PP wygląda tak, że nie ma zachęt do zostawania w służbie (proszę mieć litość i nie wspominać o mieszkaniówce). Za to od lat mamy exodus doświadczonych policjantów, w efekcie którego w wielu jednostkach młodzi uczą młodych. Zanika tzw. pamięć instytucjonalna i coraz bardziej widoczny jest brak dobrych praktyk, niski poziom szkolenia strzeleckiego, przeprowadzania interwencji itd. Widać to często na wszechobecnych w internecie nagraniach osób postronnych z policyjnych interwencji. Znamiennym jest, że odniósł się Pan tylko do wakatów! Ostatecznie faktycznie, to problem, który rozwiązać i statystycznie rozmyć najłatwiej. Ale ani słowem nie odniósł się Pan do kolejnych wskazanych: co ze szkoleniem strzeleckim i brakiem strzelnic? Co z przygotowaniem do realnej służby? Co ze wsparciem systemowym dla funkcjonariuszy, którzy użyją broni na służbie?! Tu nabrał Pan wody w usta. Szkoda, bo wielu policjantów chciałoby usłyszeć odpowiedzi. Ale tu ciężko byłoby Panu napisać, że nie jest tak jak napisałem, bo jednak podpisał się Pan z imienia i nazwiska, a jakąś odpowiedzialność za publiczną deklarację można ponieść. Zawsze wspierałem i będę wspierał Polską Policję. To w moim przypadku wielowątkowa kwestia. Ale fatalne decyzje politycznego kierownictwa tej formacji lub brak działań czy decyzji trzeba punktować, niezależnie od tego kto rządzi. Dla dobra bezpieczeństwa publicznego i dla dobra każdego pojedynczego policjanta. P.S. Jest jedna kwestia, której w działaniu polskiej policji nie rozumiem i co jakiś czas faktycznie o tym piszę - brak reakcji na udokumentowane groźby karalne wobec zwykłych obywateli. I jeśli ma Pan podinspektor zamiar odpowiedzieć mi na powyższe odniesienie się do Pańskiego wpisu, to proszę być również na tyle łaskawym, aby poruszyć i ten problem. #PolskaPolicja #Bezpieczeństwo #Polityka

