BETA nonprofit public democratic european moderated

Search

#Wikimedia

Spotkanie Sebastiana Staszewskiego z Gavim w Ciutat Esportiva Joan Gamper otworzyło przed autorem książki "Lewandowski. Prawdziwy" drzwi do spojrzenia na "Lewego" oczami najmłodszego pokolenia piłkarzy FC Barcelony: – Uważam, że transfer Lewego od początku dał nam mocnego kopa – przekonuje mnie Gavi. – To dzięki niemu znów zaczęliśmy zdobywać trofea i na nowo staliśmy się wielką Barceloną. Ale rzeczywiście, lepiej zaczęliśmy dogadywać się w drugim sezonie. Grałem wtedy jako lewoskrzydłowy, byłem bliżej Roberta i lepiej zrozumiałem jego potrzeby. W kolejnych miesiącach pobytu w słonecznej stolicy Katalonii to właśnie z Gavim Robert spędzał najwięcej czasu. Siedzieli obok siebie w autokarze, grali w ping-ponga czy piłkarzyki. Zdarzało się jednak, że ich relacje były napięte. Lewandowski naciskał na młodych piłkarzy Barçy, co nie zawsze spotykało się ze zrozumieniem Gaviego: – W unormowaniu relacji między oboma zawodnikami pomógł także Flick, który powiedział Robertowi: „Wiem, że Lamine ma tylko siedemnaście lat, ale jest jednym z liderów zespołu. Nie możesz traktować go jak zwykłego juniora. Swoją grą zapracował na szacunek, który powinieneś mu okazywać”. Później podobną rozmowę odbył z Yamalem: „Rozumiesz, ile Lewandowski osiągnął w futbolu? Szanuj to, a on pomoże ci wejść na wyższy poziom”. Ekstrawertycznemu Yamalowi szybko przestało się to podobać. Przyzwyczaił się już do pochwał, a teraz musiał znosić docinki po zbyt lekkich podaniach czy niedokładnych strzałach: – Lewy po przyjściu do Barcelony od razu chciał być istotną postacią drużyny, więc szybko pokazał swój charakter. A jest bardzo wymagającym człowiekiem, zawsze chce wygrywać – przyznaje Gavi. – Lamine jest podobny. Obaj zawsze chcą strzelać gole. Dlatego rzeczywiście mieli swoje sprzeczki, dyskusje, ale to były tylko spięcia na boisku. Hiszpan w rozmowie z Sebastianem Staszewskim wspomniał też, co miało wpływ na zmianę podejścia Lewandowskiego do kolegów: – Do dziś go przytulam, gdy się widzimy. Mamy relację jak ojciec z synem. Robert z natury jest zimny i zdystansowany, ale jeśli zdobędziesz jego zaufanie, będzie o ciebie dbał, będzie lojalny. Joan Laporta dodaje: – Lewandowski to najlepsze, co mogło przydarzyć się naszej młodzieży. Na początku nie podobało im się, że tak ich naciskał, byli rozczarowani i trochę z niego żartowali, ale w końcu to docenili. Również Lamine, na którego Robert czasami krzyczał. Dziś są jednak bliskimi kolegami. 👉 Gavi i Joan Laporta weszli w skład 251-osobowego grona rozmówców Sebastiana Staszewskiego, który napisał monumentalną książkę "Lewandowski. Prawdziwy", która jest dostępna w ramach #reklama na ⏩ https://t.co/swSwVMdRo3 Po zdobyciu z Bayernem najcenniejszych klubowych trofeów, pobiciu rekordu Gerda Müllera i wywalczeniu kilku tytułów króla strzelców Bundesligi "Lewy" odegrał kluczową rolę w Barcelonie. Dziś 38. urodziny obchodzi Robert Lewandowski, który dzięki grze w Poznaniu, Dortmundzie, Monachium i Barcelonie zapracował sobie na miejsce wśród najlepszych środkowych napastników w historii futbolu. 🎂 Wszystkiego najlepszego! 🇵🇱 🔵🔴 📷 Rząd Katalonii/Wikimedia Commons/Creative Commons CC0 License #FCBarcelona #Lewandowski #Gavi

W marcu 2017 roku Barcelona musiała odrobić cztery gole straty po pierwszym meczu z PSG, czego do tamtej pory nie dokonała żadna inna drużyna. Według wielu kibiców i ekspertów to było zadanie niemal niemożliwe do wykonania, ale Neymar powtarzał wtedy, że „Chociaż zostało tylko 1 procent szans, nadal mam 99 procent wiary”, a potem odegrał kluczową rolę w tej legendarnej remontadzie, o czym napisał Luca Caioli w książce "Neymar. Magik z Brazylii". Dostępna w ramach #reklama na ⏩ https://t.co/ia6MmbNIQA Fragment 📖 8 marca 2017 roku. Minęła 22.30, gdy na Camp Nou Neymar skierował długą, pełną nadziei wrzutkę na pole karne. Obrońca Paris Saint-Germain odbił futbolówkę głową, posyłając ją z powrotem pod nogi Neymara. Brazylijczyk znajdował się daleko, ponad 40 metrów od bramki. Minął rywala, podcinając piłkę prawą nogą, ruszył do środka i przerzucił ją nad siedmioosobowym murem defensywy aż na granicę pola bramkowego. Niepilnowany Sergi Roberto wyprężył się, by sięgnąć jej czubkiem buta, i posłał ją do siatki. Wybuchło szaleństwo. Wszyscy zawodnicy rzucili się na Roberto, Luis Enrique pobiegł wzdłuż linii bocznej, by uściskać asystenta Juana Carlosa Unzué, a całe Camp Nou złączyło się w jednym wielkim ryku. FC Barcelona właśnie przeszła do historii. Nigdy wcześniej nikomu nie udało się to, co zdołała tego wieczoru osiągnąć Blaugrana. W bezprecedensowym dla Ligi Mistrzów zwrocie wydarzeń, po porażce 4:0 w pierwszym starciu z PSG, Katalończycy odrobili straty, zwyciężając u siebie 6:1 (6:5 w dwumeczu), i awansowali do ćwierćfinału turnieju. Jak coś takiego mogło się w ogóle wydarzyć? Wróćmy do 15 lutego, by spróbować to zrozumieć. Tego dnia, niecałą dobę po druzgocącej porażce na Parc des Princes w Paryżu, Neymar napisał w mediach społecznościowych: „Chociaż zostało tylko 1 procent szans, nadal mam 99 procent wiary”. Był to pozytywny przekaz, wyraźnie różniący się od komentarza, który wygłosił przed kamerami chwilę po meczu: „To trudne, praktycznie niemożliwe. Ale nie możemy się poddawać”. Przeżył właśnie jeden z najgorszych wieczorów w najnowszej historii jego klubu, podczas którego każdy element ich stylu został wręcz zdewastowany przez Paris Saint-Germain. Dwa gole Di Maríi, jeden Draxlera i jeden Cavaniego złożyły się na karę zadaną nieskutecznej Barsie, w której składzie jasnymi punktami okazali się tylko bramkarz ter Stegen i właśnie Neymar. Trzy tygodnie przerwy między dwoma spotkaniami ciągnęły się w nieskończoność, aczkolwiek Blaugranie udało się przynajmniej zachować formę w lidze, gdzie odniosła cztery zwycięstwa z rzędu. Tymczasem 1 marca uwagę mediów i kibiców przyciągnęło zdarzenie spoza boiska – Luis Enrique ogłosił, że po zakończeniu sezonu rezygnuje z funkcji trenera, wywołując natychmiastowe spekulacje, kto zajmie jego miejsce. Jakby tego było mało, prasa wciąż przypominała, że Messi nie odnowił jeszcze swojego kontraktu, który miał wygasnąć w 2018 roku. Pod tym względem Neymar mógł spać spokojnie – swoją umowę przedłużył w październiku, wiążąc się z klubem do 30 czerwca 2021 roku. Kwoty oszałamiały: wynagrodzenie roczne w wysokości prawie 25 milionów euro – mniejsze jedynie od pensji Argentyńczyka – oraz powiększająca się z każdym rokiem klauzula wykupu, która w 2020 roku miała wzrosnąć do 250 milionów euro. „Jestem bardzo szczęśliwy z odnowienia kontraktu, bo już się tutaj zadomowiłem – powiedział w wywiadzie dla Barça TV w dniu podpisania umowy. – Pragnę wszystkiego, co najlepsze, dla mojej rodziny i samego siebie, i właśnie tutaj to otrzymuję. Barça zawsze będzie klubem wyjątkowym i bliskim mojemu sercu”. W przededniu rewanżu z Paris Saint-Germain na Camp Nou Ney pozostał więc całkowicie skupiony na meczu. Skupiony i pewny sukcesu – ostatni tego wieczoru przekaz na jego Instagramie brzmiał: „99 procent wiary”. 📷 Hugo Pérez Marsol/Wikimedia Commons/CC-BY-2.0 #FCBarcelona #Neymar #ChampionsLeague

Odeszła Wanda Traczyk-Stawska ps. „Pączek”. Walczyła z faszystami w Powstaniu Warszawskim. Po wojnie całe życie była po stronie słabszych i po stronie wartości: dzieci, osób z niepełnosprawnościami, praw kobiet, demokracji i wspólnej Europy. Nie pozwalała nacjonalistom kraść patriotyzmu i zagłuszać wolności. Cześć Jej pamięci! (Fot. Adrian Grycuk, Wikimedia Commons, CC BY-SA 3.0 PL) #WandaTraczykStawska #PowstanieWarszawskie #Pamięć

Sprawa Lucyny P. To zadziwiające, że pomimo ogromnych nacisków wyborców koalicji 15X w kwestii rozliczania pisowskiego złodziejstwa, wiele sukcesów prokuratury pozostaje bez echa. Kilka dni temu Sąd Okręgowy w Przemyślu wydał nieprawomocny wyrok na Lucynę P., byłą wicewojewodę podkarpacką. Niewiele jest o tym w mediach tzw. głównego nurtu. Jako Lucyna P. pojawiła się w mediach na początku lutego 2024. To wtedy Prokuratura przedstawiła jej 10 zarzutów. Chodziło o przywłaszczeniem pieniędzy w kwocie ok. 700 tys. zł, a także o składanie fałszywych oświadczeń majątkowych oraz posługiwanie się nierzetelnymi dokumentami przy ubieganiu się o dofinansowanie. Wtedy Lucyna P. nie przyznała się do zarzutów. Zastosowano wobec niej wolnościowe środki zapobiegawcze: 30 tys. zł poręczenia majątkowego, dozór policji i zakaz kontaktowania się ze świadkami. 14 sierpnia 2026 Sąd Okręgowy w Przemyślu skazał ją na: 2 lata pozbawienia wolności, 30 tys. zł grzywny, obowiązek naprawienia szkody w wysokości 35 tys. zł na rzecz jednej z pokrzywdzonych instytucji, 5-letni zakaz zajmowania stanowisk związanych z zarządzaniem lub nadzorem w fundacjach, stowarzyszeniach i organizacjach pozarządowych. W tej samej sprawie skazany został również jej mąż, Lech P., który otrzymał karę grzywny za jeden zarzut dotyczący wspólnego działania z żoną. Poniżej syntetyczna informacja na temat 10 zarzutów: 1) 2014–2020 przywłaszczenie ok. 680 tys. zł ze środków stowarzyszenia i przedszkola. Według prokuratury Lucyna P., wykorzystując uprawnienia do dysponowania rachunkami Stowarzyszenia Rodzin Katolickich Archidiecezji Przemyskiej oraz przedszkola „Mały Nazaret”, przywłaszczyła łącznie około 680 tys. zł. Pieniądze miały zostać wydane na cele prywatne, niezwiązane z działalnością tych instytucji. Prokuratura nie ujawniała szczegółowo, na co dokładnie zostały przeznaczone wypłaty. Media pisały jedynie o „celach prywatnych”. 2) W maju 2016 Lucyna P. wystąpiła w SKOK o pożyczkę w wysokości 18,5 tys. zł. We wniosku nie wykazała zobowiązań wobec innych instytucji finansowych. To był jeden z zarzutów dotyczących podawania nieprawdziwych informacji przy ubieganiu się o finansowanie. 3) Kwiecień 2017 - nieprawdziwe oświadczenie majątkowe jako przewodnicząca Rady Miejskiej w Przemyślu 4) 2017–2019 - nierzetelne dokumenty przy uzyskaniu 175 tys. zł dofinansowania dla przedszkola. To drugi duży wątek finansowy. Jako prezes Stowarzyszenia Rodzin Katolickich, Lucyna P. miała – według prokuratury – złożyć nierzetelne dokumenty/oświadczenia w celu uzyskania 175 tys. zł publicznego dofinansowania na działalność przedszkola. 5) Grudzień 2017 - wniosek o kredyt ~107 tys. zł z niepełną informacją o zobowiązaniach (kredytu nie otrzymała). 6) 2018 - nieprawdziwe oświadczenie majątkowe – zawyżenie oszczędności. 7) Listopad 2018 - nierzetelne zaświadczenie przy kolejnym wniosku kredytowym – zaniżenie liczby kredytów. 8) 2019 - nieprawdziwe/zatajające informacje oświadczenie majątkowe. 9 i 10) 2020 - nieprawdziwe oświadczenia majątkowe. Przed lutym 2024 sporo było w lokalnych mediach o Lucynie Podhalicz. Urodziła się 25 listopada 1965 w Nowej Sarzynie, studiowała na Uniwersytecie Rzeszowskim. Została działaczką PiS i jednocześnie dyrektorką biura poselskiego Marka Kuchcińskiego. W latach 2006-2010 i 2014-2018 była wybierana z list PiS na radną w Przemyślu. W drugiej kadencji była nawet wiceprzewodniczącą i przewodniczącą rady miejskiej. W latach 2012-2013 pracowała jako dyrektorka Niepublicznego Przedszkola "Mały Nazaret", założonego przez Stowarzyszenie Rodzin Katolickich Archidiecezji Przemyskiej. Była w zarządzie tego stowarzyszenia od 2011 do 2021, przy tym przez ostatni rok jako prezes zarządu głównego. Obejmowała kolejne funkcje stanowiące z reguły nagrodę za polityczną aktywność. Była dyrektorem Obwodu Lecznictwa Kolejowego SP ZOZ w Przemyślu, zastępcą dyrektora ds. organizacji lecznictwa otwartego i rozwoju Wojewódzkiego Szpitala im. św. Ojca Pio w Przemyślu. W lutym 2018 objęła stanowisko wicewojewody podkarpackiego. Gdy w 2019 Ewa Leniart została wybrana do Sejmu, Lucyna Podhalicz przejęła na krótko obowiązki wojewody. Wykonywała je do stycznia 2020, gdy Ewa Leniart wróciła na stanowisko wojewody. W tym samym miesiącu Lucyna Podhalicz odeszła ze stanowiska wicewojewody. W czerwcu 2020 została wiceprezesem zarządu spółki PGNiG Technologie z siedzibą w Krośnie. Uchwałą z 2 grudnia 2022 została odwołana z funkcji. Po kilku miesiącach 26 kwietnia 2023 wykreślono ją z KRS. Mogło mieć to związek z toczącym się śledztwem. W powszechnie dostępnych źródłach nie ma informacji czym zajmowała się po odwołaniu z zarządu PGNiG Technologie. W sprawie Lucyny P. w zasadzie nie chodzi o typową złodziejską aferę PiS, lecz o złodziejską działalność prominentnej działaczki PiS. Jej koledzy z PiS milczą. Pewnie mają nadzieję, że sprawa zostanie zapomniana, a w razie czego postarają się o jakieś ułaskawienie. autor: @GasewiczJarek dla @AkademiaPrawdy źródła: PAP, Wyborcza, Polskie Radio Rzeszów, Rzeszów News, Kurier Rzeszowski ilustracja: Lucyna Podhalicz - Wikimedia commons #LucynaP #Polska #Korupcja

L'Obs Jul 21

À l'occasion de la Wikimania à Paris, Rémy Gerbet, directeur de Wikimédia France, souligne dans un entretien les menaces que l'intelligence artificielle et les attaques politiques font peser sur l'avenir de Wikipédia, qui célèbre ses 25 ans. #Wikipédia #IntelligenceArtificielle #Wikimania

Intelligence artificielle : « Wikipédia marche sur une ligne de crête »

Attentat de Nice : guerre d’édition sur Wikipédia pour effacer le mot « islamiste » https://t.co/mNhRHIiXZp #NiceAttack #Wikimedia #Islam

Η Wikipedia αντιμετωπίζει σοβαρές προκλήσεις επιβίωσης λόγω πολιτικών επιθέσεων από αυταρχικές κυβερνήσεις και την αυξανόμενη επιρροή της τεχνητής νοημοσύνης, με τη διευθύνουσα σύμβουλο του Ιδρύματος Wikimedia να τονίζει την ανάγκη για περισσότερη συμμετοχή και διάλογο από τους χρήστες της. #Wikipedia #τεχνητήνοημοσύνη #ελευθερίαενημέρωσης

Wikipedia: Από τι απειλείται η ελεύθερη διαδικτυακή εγκυκλοπαίδεια
BarcaInfo Jun 8

Barcelona przez lata nie chciała sponsora na koszulce. Potem sprzedała „wyjątkowość” za miliony 💶 Kataru 🇶🇦 Przez dekady granatowo-bordowa koszulka była dowodem na to, że Barcelona to „więcej niż klub”. Była symbolem klubowej dumy, tradycji i przekonania, że pewnych wartości nie wystawa się na sprzedaż. To jednak się zmieniło, gdy w sezonie 2011/2012 miejsce UNICEF-u na trykocie Blaugrany zastąpiła Qatar Foundation za 150 mln euro, o czym wspomniał Joey D’Urso w książce "Stawka większa niż futbol. Co koszulki piłkarskie mówią o polityce, pieniądzach i władzy?": „Kiedy mówię ludziom, że piszę książkę o koszulkach piłkarskich i pojawiających się na nich sponsorach, zazwyczaj zaczynamy podawać kultowe przykłady takich strojów. W Anglii często chodzi o umowy, które w latach 80. i 90. zawierano na co najmniej dekadę – wywołują one u kibiców nostalgię za wielkimi drużynami z czasów ich młodości: Arsenal reklamujący JVC, Manchester United z logo Sharpa czy Liverpool promujący Crown Paints. Poza Wielką Brytanią fani najczęściej wspominają o granatowo-bordowej koszulce Barcelony, która słynęła z tego, że do 2006 roku nie została splamiona obecnością żadnego sponsora. Jako dziecko miałem taki trykot Blaugrany – gdybym go zachował, byłby teraz sporo wart, tym bardziej że w ostatnich latach nastąpił boom na klasyczne koszulki piłkarskie. Stroje z lat 90. osiągają często wysokie ceny, ponieważ w tamtych czasach kupowano ich mniej niż obecnie. Po raz ostatni Barcelona zagrała bez sponsora na koszulkach w finale Ligi Mistrzów w Paryżu w 2006 roku, zakończonym wygraną 2:1 z Arsenalem, co zapewniło Dumie Katalonii drugi w historii Puchar Europy. Wkrótce potem władze klubu zgodziły się po raz pierwszy umieścić na stroju drużyny logo UNICEF-u, organizacji powołanej przez ONZ, która pomaga najbardziej potrzebującym dzieciom na świecie. To posunięcie miało raczej charakter charytatywny niż biznesowy, zwłaszcza że FC Barcelona przy okazji przekazała UNICEF-owi dwa miliony euro. Był to dobry moment dla organizacji charytatywnej, by zdobyć rozgłos, bo właśnie zaczynała się złota era katalońskiej ekipy: grający w koszulkach z logo UNICEF-u zespół pokonał Manchester United w finałach Ligi Mistrzów w 2009 i 2011 roku. W tym drugim spotkaniu Duma Katalonii wygrała 3:1, a do tego całkowicie zdominowała Czerwone Diabły, które właśnie zdobyły mistrzostwo Anglii. Tamtą Barçę powszechnie uważa się za jedną ze sportowych drużyn wszech czasów. W sezonie 2010/11, w środku złotej ery Barcelony, kiedy Messi i Guardiola byli u szczytu swoich karier, klub z Camp Nou ogłosił, że dojdzie do zmiany na koszulkach. W związku z tym zwycięstwo 3:1 w finale Ligi Mistrzów z Manchesterem United było ostatnim meczem, w którym na bordowo-niebieskich koszulkach pojawiło się logo UNICEF-u. W następnych rozgrywkach znalazła się na nich nowa nazwa, Qatar Foundation – w zamian za niewiarygodną kwotę 150 milionów euro w ciągu pięciu lat, co w tamtym czasie było najwyższą umową sponsorską w historii futbolu. Na strojach z sezonu 2011/12 w oczy rzucało się logo katarskiej organizacji, która – w przeciwieństwie do UNICEF-u – hojnie płaciła za ten przywilej. Wyjątek stanowił rzadko używany trzeci komplet, na którym jeszcze przez rok reklamował się UNICEF – później jednak definitywnie zniknął z trykotów Blaugrany. Umowa Barcelony z Katarczykami została podana do wiadomości publicznej zaledwie osiem dni po ogłoszeniu, że to właśnie ten kraj będzie gospodarzem mistrzostw świata w 2022 roku. Holender Johan Cruyff, legenda Barcelony i człowiek, który zrewolucjonizował klub w latach 80. i 90. XX wieku, wprowadzając filozofię futbolu totalnego, ostro skrytykował deal z Katarczykami, nazywając go »wulgarnym«. – Sprzedaliśmy swą wyjątkowość za jakieś sześć procent klubowego budżetu”. 👉 #reklama Książka "Stawka większa niż futbol. Co koszulki piłkarskie mówią o polityce, pieniądzach i władzy?" jest dostępna na ⏩ https://t.co/DkxnZTiBaL 📷 Shai Pal/Wikimedia Commons/CC-BY-SA-3.0 #Barcelona #football #sponsor

ANSA.it Jun 1

Oltre 700 volontari di Wikipedia minacciano di sospendere il loro lavoro in risposta alla chiusura del Community Tech da parte della Wikimedia Foundation, sostenendo che la decisione comprometterebbe la qualità e l'affidabilità dell'enciclopedia online. #Wikipedia #Wikimedia #Volontariato

Wikipedia a rischio sciopero, 700 volontari potrebbero bloccare l'enciclopedia del web
Pavlina Dec 30

Alza.cz - Alza.cz v roce 2013 finančně přispěla Nadaci Wikimedia, která provozuje webové stránky Wikipedie.