BETA nonprofit public democratic european moderated

Search

#Wyborcza

W ramach politycznej wojenki minister odpowiedzialna za edukację naszych dzieci tworzy i publikuje grafikę z g***em. Kampania wyborcza rozpoczęta. Niestety, będzie już tylko głupiej i bardziej żenująco. #edukacja #polityka #wybory

Marcin Józefaciuk ujawnia: - Nowy rządowy e-dziennik miał zostać bezpośrednio wykorzystany jako ogromny sukces w kampanii wyborczej, by pozyskać głosy rodziców - Rząd odrzucił poprawkę, która zakazywała REKLAMY POLITYCZNEJ PRZEZ RZĄDOWY E-DZIENNIK Przecież to jest nieprawdopodobne. Kampania wyborcza poprzez aplikację edukacyjną... Barbara Nowacka do dymisji. #Polityka #Wybory2023 #Edukacja

Pani Redaktor, „Gazeta Wyborcza” publikowała bez zgody opisywanych nawet informacje o orientacji seksualnej czy przyjmowanych lekach, aby uderzyć w osoby z drugiej strony politycznej barykady, więc dzisiaj akurat kuriozalnie brzmi narzekanie na hejt. Śp. Andrzej Kern też mógłby coś o tym powiedzieć… #Hejt #Polityka #Media

Kariera Michała Sopińskiego i trzy lata żenującej walki o stanowisko W czwartek 10 września 2026 byliśmy świadkami ostatecznego końca rektorskiej kariery Michała Sopińskiego. Od młodego prawnika Suwerennej Polski do żałosnej próby uniknięcia odwołania ze stanowiska. 10 września był dniem wielkiej kompromitacji pseudoeksperta w zakresie prawa, transmitowanej na żywo przez pisowskie ramię medialne TV Republika. Michał Sopiński urodził się 9 kwietnia 1993, miał niespełna 30 lat, gdy w marcu 2023 został rektorem-komendantem Szkoły Wyższej Wymiaru Sprawiedliwości. To był taki typowy w ekipie Ziobry „młody i zdolny prawnik”. Zdolny do wszystkiego, o co prosił Ziobro. Rok później zaczęły się próby odwołania go z funkcji rektora. Ostatecznie 9 września 2026 minister sprawiedliwości Waldemar Żurek utrzymał w mocy decyzję o usunięciu go ze stanowiska, do którego najwyraźniej nie dorósł. Sopiński zapowiada dalszą walkę. Sopiński jest prawnikiem i doktorem nauk prawnych. Studiował prawo oraz filologię francuską na Uniwersytecie Warszawskim, a także prawo na Uniwersytecie Paris-Descartes i Uniwersytecie w Poitiers. Według biogramu Akademii Wymiaru Sprawiedliwości jego zainteresowania naukowe obejmują między innymi konstytucjonalizm, teorię prawa, prawa człowieka i filozofię prawa. Był również Visiting Research Fellow na Princeton University. Równolegle do kariery akademickiej angażował się politycznie. W 2023 media lokalne opisywały go jako pełnomocnika Suwerennej Polski w okręgu kaliskim. Jeszcze przed objęciem funkcji rektora był prorektorem ds. rozwoju Szkoły Wyższej Wymiaru Sprawiedliwości. Do dziś prowadzi agresywną agitację polityczną na swoim profilu na X jako Michał Sopiński (@michalsopinski) oraz jeszcze agresywniejszą propagandę polityczną na prowadzonym przez siebie drugim koncie Kryspin (@KryspinTed). 24 marca 2023 Senat uczelni wybrał go na rektora-komendanta. Kilka miesięcy później, na podstawie specjalnych przepisów związanych ze zmianą nazwy uczelni na Akademię Wymiaru Sprawiedliwości, ówczesny minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro powołał go na pięcioletnią kadencję rozpoczynającą się 1 września 2023. AWS była dawniej Centralnym Ośrodkiem Szkolenia Służby Więziennej. Zbigniew Ziobro postanowił powiększyć zaplecze kadrowe obozu Suwerennej Polski, więc stworzył swoją własną uczelnię, ze swoim zaufanym rektorem. Uczelnia jednak nadal kształciła i kształci oficerów Służby Więziennej. Poprzednikiem Sopińskiego na stanowisku rektora był Marcin Strzelec. Pisaliśmy o nim: https://t.co/DdDgi2vIB6 Problemy Sopińskiego z nową władzą zaczęły się długo przed formalną decyzją o odwołaniu. Szczególne emocje wywołał jego wpis z maja 2023 dotyczący historyków Jana Grabowskiego i Barbary Engelking. Ministerstwo Sprawiedliwości uznało później, że wpis przekraczał granice swobody wypowiedzi i zawierał wezwania do upokorzenia oraz przemocy. Wśród sformułowań użytych przez Sopińskiego znalazło się wezwanie do „golenia głów”. Sam Sopiński tłumaczył później, że była to prowokacja i metafora. Kontrowersyjny wpis został usunięty. Nie był to jednak jedyny powód konfliktu. Ministerstwo zarzucało rektorowi także systematyczne angażowanie się w bieżącą politykę i otwarte wspieranie Suwerennej Polski. Maj 2024: pierwsza próba usunięcia Sopińskiego 20 maja 2024 ówczesny minister sprawiedliwości Adam Bodnar polecił rzecznikowi dyscyplinarnemu przy ministrze nauki rozpoczęcie sprawy dyscyplinarnej przeciwko Sopińskiemu. Resort wskazywał na aktywność polityczną rektora w mediach społecznościowych oraz kontrowersyjny wpis dotyczący Grabowskiego i Engelking. W grudniu 2024 Rzecznik Dyscyplinarny przy Ministrze Nauki wszczął postępowanie wyjaśniające w sprawie możliwego naruszenia obowiązków i uchybienia godności nauczyciela akademickiego. Ministerstwo powtórzyło zarzuty dotyczące działalności politycznej oraz wpisów w mediach społecznościowych. Sopiński zakwestionował procedurę i sposób jej uruchomienia. Honorowe odejście nie mieści się w jego naturze. Równolegle resort Adama Bodnara próbował rozwiązać problem inaczej, a mianowicie przez zmianę ustawy dotyczącej uczelni. Ministerstwo chciało zastąpić Akademię Wymiaru Sprawiedliwości inną szkołą podporządkowaną w większym stopniu strukturze Służby Więziennej. Wprowadzenie nowych rozwiązań oznaczałoby wygaśnięcie kadencji rektora. To rozwiązanie przeszło przez parlament, ale w sierpniu 2025 zostało zawetowane przez Andrzeja Dudę. Sopiński ogłosił wtedy zwycięstwo. „Dziękuję wszystkim, którzy pomogli w naszej walce o autonomię Akademii Wymiaru Sprawiedliwości!” – napisał na X, opisując ostatnie miesiące jako „największą próbę w całym dotychczasowym życiu” i swój „prywatny Everest”. Weto oznaczało, że Sopiński zachował stanowisko na pewien czas. Marzec 2026: Minister Waldemar Żurek uruchamia procedurę odwoławczą Kolejny etap rozpoczął się w marcu 2026. Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek wszczął z urzędu postępowanie administracyjne w sprawie odwołania Sopińskiego z funkcji rektora-komendanta. Tym razem resort sięgnął po kompetencję ministra nadzorującego uczelnię, przewidzianą w Prawie o szkolnictwie wyższym i nauce. Ministerstwo oparło sprawę przede wszystkim na trzech grupach zarzutów: 1) nieprawidłowości w postępowaniach doktorskich, które miały charakter prawny, a nie jedynie techniczny; 2) demonstracyjna aktywność polityczna Sopińskiego; 3) działania dotyczące aplikacji kuratorskiej, które mogły zagrozić prawidłowej realizacji zadań publicznych uczelni. 28 maja: pierwsza decyzja ministra ministra Żurka Po przeprowadzeniu postępowania i uzyskaniu pozytywnych opinii Rady Głównej Nauki i Szkolnictwa Wyższego oraz Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Polskich, Waldemar Żurek 28 maja wydał decyzję o odwołaniu Sopińskiego. Resort poinformował o niej publicznie 29 maja. Waldemar Żurek napisał wtedy na X: „Michał Sopiński definitywnie przestaje pełnić funkcję Rektora-Komendanta”. Dodał, że życzy Sopińskiemu powodzenia „w dalszej karierze politycznej”. Sopiński odpowiedział niemal natychmiast. Twierdził, że decyzja nie została mu skutecznie doręczona i że minister nie mógł go odwołać ze względu na zabezpieczenie wydane dzień wcześniej przez Trybunał Konstytucyjny. Sztuczki z odmową przyjęcia pisma z Ministerstwa stały się nowym znakiem rozpoznawczym Sopińskiego. Faktem jest, że 27 maja 2026 zespół przyjaciela Ziobry Bogdana Święczkowskiego, posługujący się nazwą „Trybunał Konstytucyjny”, wydał „postanowienie” nakazujące ministrowi powstrzymanie się od działań zmierzających do zawieszenia lub odwołania Sopińskiego oraz zawieszenie postępowań administracyjnych w tej sprawie. Oczywiście prawdziwy Trybunał Konstytucyjny nie mógłby zająć się taką sprawą, bo nie mieści się ona w zakresie jego kompetencji. 15 czerwca 2026 Sopiński odebrał decyzję administracyjną. 17 czerwca złożył do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę na decyzję ministra, wraz z wnioskiem o wstrzymanie jej wykonania. Według jego własnej relacji decyzję zaskarżył w całości i wskazał aż 22 potencjalne naruszenia prawa. 4 sierpnia 2026 Sopiński złożył wniosek do Ministra Sprawiedliwości o ponowne rozpatrzenie sprawy. Argumentował, że w związku z tym decyzja z 28 maja nie jest jeszcze ostateczna i wykonalna. W sierpniu konflikt przeniósł się również na platformę X. Sopiński komentował wypowiedzi Żurka. Twierdził, że działania przeciwko niemu mają charakter polityczny. Według Sopińskiego jego konflikt z obecną władzą nie rozpoczął się od zarzutów dotyczących zarządzania uczelnią, lecz od jego publicznych wypowiedzi w sporach o praworządność. 9 września 2026 Waldemar Żurek po ponownym rozpatrzeniu sprawy utrzymał w mocy decyzję o odwołaniu Sopińskiego. Ministerstwo poinformowało, że ponownie przeanalizowało materiał dowodowy, wyjaśnienia i zarzuty przedstawione przez Sopińskiego i ponownie uznało, że zachodzą ustawowe przesłanki do odwołania. Decyzja jest ostateczna w administracyjnym toku postępowania. W czwartek 10 września 2026 Waldemar Żurek napisał na X: „Moja decyzja jest ostateczna i wykonalna z chwilą podpisania.” Dodał, że nie ma zgody na „partyjną agitację” na stanowisku rektora uczelni kształcącej funkcjonariuszy Służby Więziennej. Obowiązki rektora-komendanta przejął dr hab. Sławomir Cudak, prof. AWS. Sopiński nie uznał jednak sprawy za zakończoną. 10 września odpowiedział na X: „Decyzje administracyjne są ostateczne z chwilą doręczenia stronie. Nie z chwilą podpisu.” I dodał: „Żurek znów łamie prawo.” Medialne ramię PiS TV Republika transmitowało żenujący spektakl, w którym Sopiński bronił się przed odebraniem decyzji o ostatecznym odwołaniu ze stanowiska rektora AWS. Kształcenie oficerów Służby Więziennej to poważna sprawa, zdecydowanie zbyt poważna jak na niedojrzałego, pyszałkowatego pajaca, jakim jest niewątpliwie Michał Sopiński. autor: @GasewiczJarek dla @AkademiaPrawdy źródła: Ministerstwo Sprawiedliwości, OKOpress, Wyborcza, X ilustracja: Michał Sopiński - screen #MichałSopiński #Prawo #Polityka

Wyborcza: "Szykują się największe od lat podwyżki cen prądu". Ale szykuje się też, że będziemy mieli statki kosmiczne i rodzimego Starlinka. #podwyżki #energetyka #technologia

Demokratyczny proces wyborczy wymaga rzetelności, dokładności i szacunku dla każdego pojedynczego głosu. Za znakiem postawionym na karcie wyborczej stoi konkretny człowiek, jego decyzja, przekonania i konstytucyjne prawo do współdecydowania o państwie. Dlatego ani jednego głosu nie można zgubić, tym bardziej przypisać innemu kandydatowi. W demokracji nie istnieją głosy nieważne politycznie, każdy oddany głos musi zostać prawidłowo odczytany, zapisany i uwzględniony w wyniku. Sprawa drugiej tury wyborów prezydenckich nie może zostać zamknięta twierdzeniem, że skala ujawnionych błędów prawdopodobnie nie zmieniła nazwiska zwycięzcy, bo to zwyczajnie nie wystarcza. Państwo demokratyczne ma obowiązek ustalić nie tylko, kto wygrał, ale również ile głosów rzeczywiście otrzymał każdy z kandydatów. Państwowa Komisja Wyborcza ogłosiła, że Karol Nawrocki otrzymał 10 606 877 głosów, czyli 50,89%, natomiast Rafał Trzaskowski 10 237 286 głosów, czyli 49,11%. Oficjalna różnica wyniosła 369 591 głosów i takie liczby znajdują się w oficjalnym serwisie wyborczym PKW, ale te dane, to już dzisiaj wiemy, są nieprawdziwe. Sprawdzono zaledwie 250 komisji, w których 1/3 głosów był zafałszowana. Jaką mamy pewność, że w pozostałych komisjach było ok? Bo Pan Bodnar tak oświadczył? Nieprawidłowości nie były i nie są wymysłem przegranych, teorią spiskową, ani efektem politycznych emocji, bo już zostały potwierdzone przez instytucje państwowe. Sama PKW ustaliła, że w protokołach jedenastu komisji doszło do zamiany wyników kandydatów. W dziewięciu przypadkach głosy oddane na Rafała Trzaskowskiego przypisano Karolowi Nawrockiemu, a w dwóch przypadkach popełniono błąd w przeciwnym kierunku. PKW przyznała jednocześnie, że nie posiada pełnej wiedzy o rzeczywistej skali tego zjawiska. Ujawnione rozbieżności dowodzą bowiem czegoś bardzo konkretnego: oficjalne protokoły nie wszędzie odzwierciedlały rzeczywistą zawartość urn. Skoro w części skontrolowanych komisji znaleziono głosy przypisane niewłaściwym kandydatom, należało ustalić pełną skalę zjawiska. Można to było zrobić tylko w jeden sposób, przeprowadzając przejrzyste, nadzorowane ponowne liczenie wszystkich kart z drugiej tury. Do takiego przeliczenia nie doszło, bo...taka została podjęta polityczna decyzja. W konsekwencji nie znamy prawdziwego wyniku wyborów. Nie wiemy, ile głosów rzeczywiście znajdowało się w urnach przy nazwisku każdego z kandydatów. Nie wiemy też, czy w pozostałych komisjach nie było błędów, fałszerstw i świadomego mataczenia, czy występowały one w obie strony, ani jaka byłaby ostateczna suma po sprawdzeniu wszystkich kart. Rzekome stwierdzenie ważności wyboru nie zastępuje materialnej weryfikacji liczb. Nieistniejąca w obrocie prawnym grupa ludzi działających pod nazwą "izba kontroli nadzwyczajnej i spraw publicznych" w budynku Sądu Najwyższego uznała, że ujawnione uchybienia nie dawały podstaw do zakwestionowania wyboru Nawrockiego. Pełne przeliczenie nie jest zamachem na demokrację, ani próbą odebrania komukolwiek zwycięstwa. To jest właśnie obrona demokracji. Gdyby potwierdziło oficjalny rezultat, wzmocniłoby mandat zwycięzcy i zamknęło przestrzeń dla podejrzeń. Gdyby ujawniło kolejne błędy, pozwoliłoby je skorygować. W obu przypadkach wygrałoby państwo, ponieważ obywatele otrzymaliby wynik oparty nie na zapewnieniach i politycznych decyzjach, lecz na sprawdzonych i zweryfikowanych danych. Nie można wymagać od obywateli dowodu (sic!), że nieprawidłowości wystąpiły w całym kraju, a jednocześnie odmawiać przeprowadzenia czynności, która jako jedyna mogłaby ustalić ich rzeczywistą skalę. Ciężar wykazania rzetelności wyborów spoczywa na państwie, nie na wyborcach. Obywatel ma oddać głos zgodnie z prawem, a instytucje państwa mają zagwarantować, że jego decyzja nie zostanie zgubiona ani przypisana komuś innemu. Demokracja nie zadowala się przybliżonym wynikiem. Jeżeli za każdym głosem stoi człowiek, to każdemu z tych ludzi państwo jest winne pewność, że jego decyzja została policzona dokładnie tak, jak została wyrażona. Co do jednego głosu. #demokracja #wybory #przejrzystość

Onet.pl 1w

The new election forecast from Onet indicates a further increase in the right's lead over the government camp, with the Civic Coalition receiving 30.5% support and only a 15% chance of staying in power. (translated)

Nowa prognoza wyborcza Onetu. Brutalne wyniki dla obozu rządowego

Miejska Komisja Wyborcza ostatecznie odmówiła rejestracji kandydatury Bartosza Bocheńczaka na prezydenta Krakowa w przedterminowych wyborach. Doliczono się łącznie 2878 ważnych podpisów, 122 za mało, by zarejestrować kandydaturę. https://t.co/AeMgL6kzQf #Kraków #wybory #polityka

Szanowni Państwo, Miejska Komisja Wyborcza zaakceptowała moje podpisy, tym samym oficjalnie zostałam kandydatką na Prezydenta Miasta Krakowa. Dziękuję za każdy wasz podpis, za każde spotkanie, rozmowę i wasze słowa wsparcia, które otrzymałam w ostatnich tygodniach. Przed nami kolejne tygodnie ciężkiej pracy, żeby wygrać te wybory. Odmieńmy wspólnie Kraków. Do zobaczenia na ulicach, a za 18 dni widzimy się przy urnach! #Kraków #Wybory #Prezydent

Onet.pl 1w

Hospitals in Poland are signing million contracts with doctors, as revealed by the new obligation to publish agreements in the CRU, and Wyborcza mentions facilities such as the Provincial Specialist Hospital in Legnica and the Provincial Hospital named after John Paul II in Bełchatów, which have concluded contracts worth over one million zlotys. (translated)

Szpitale podpisują milionowe kontrakty z lekarzami. Są nowe dane

"During the weekend, 60% of energy in Poland came from cheap, renewable sources, not from expensive coal. It sounds amazing, but the data is relentless: the share of coal in Poland has decreased, and prices in the G11 tariff have still risen. So what is going on here?" wonders "Gazeta Wyborcza." (translated)

Kapitalny spot Prawa i Sprawiedliwości. Czuc tutaj rękę ekipy Szefernakera, która stworzyła arcydzieło dla Karola Nawrockiego na dzień przed ciszą wyborczą i dwa dni przez wielkim zwycięstwem. https://t.co/3GCuFVu0fO #PrawoiSprawiedliwość #Wybory2023 #Polska

Bardzo się cieszę, że mogę podzielić się z Państwem tak radosną informacją. Właśnie dowiedzieliśmy się, że Miejska Komisja Wyborcza zaakceptowała złożone przez mój Komitet podpisy poparcia mojej kandydatury w nadchodzących wyborach. Dziękuję każdej z ponad 5 tysiąca osób, które zdecydowały się mi zaufać i złożyły swój podpis. Dziękuję również moim przyjaciołom za ogromne zaangażowanie, które zaprocentowało takim sukcesem! Nie zatrzymujemy się - przed nami wymagające 3 tygodnie pracy, abym mógł w pełnym wymiarze działać dla dobra Krakowa, jego mieszkańców i wszystkich gości. #OdzyskajmyNiepodległość zaczynając od Krakowa! 🇵🇱🇵🇱🇵🇱🇵🇱🇵🇱🇵🇱🇵🇱🇵🇱🇵🇱🇵🇱🇵🇱 #krakow #Kraków #wybory #braun #kkp #korona #konfederacja #klimek @KoronaKrakow @GrzegorzBraun_ @KoronyPolskiej #Kraków #wybory #OdzyskajmyNiepodległość

Miejska Komisja Wyborcza w Krakowie odmówiła rejestracji Bartosza Bocheńczaka. Kandydat @KONFEDERACJA_ nie zebrał wystarczającej liczby podpisów. Dobra robota chłopaki! #Kraków #Wybory #Polska

Potwierdziły się nasze informacje sprzed kilku dni w sprawie podpisów Bocheńczaka Miejska Komisja Wyborcza odmówiła rejestracji Bartosza Bocheńczaka na kandydata na prezydenta Krakowa Kompromitacja nie zdołała zebrać wymaganej liczby 3 tysięcy poprawnych podpisów Brawo panowie! ❤️ #Kraków #wybory #polityka

Jaki to jest totalny upadek człowieka. Zbigniew Ziobro rok temu przed komisją śledczą ds Pegasusa. o Gazecie Wyborczej: "Wie pan, „Gazeta Wyborcza” jest ostatnim medium, które traktowałbym jako źródło wiarygodnych informacji. Odwołuję się do faktów. Faktem jest pana zdaniem informacja, która została umieszczona w „Gazecie Wyborczej”, w gazecie skrajnie niewiarygodnej, wielokrotnie manipulującej faktami. #Polityka #Media #Wiarygodność

All the media are writing today that I lost the case against Olgierd Geblewicz. Not a single journalist even called me. The case was conditionally dismissed. None of the media are reporting this today, which means they are basically misleading people. Szczecińska Wyborcza didn't even mention it. (translated)

Podsumowując dzisiejszy dzień w polityce, pierwsza uwaga: Sejm to nie jest Diamentowa Liga, tu nie ma jak w sporcie, że „wygrał-przegrał”. Tu wygrywa lub przegrywa naród. Jeśli Tusk z Żurkiem mówią prawdę, to Bogucki, Wójcik i reszta pisowców bronią bandziorów. Stają ramię w ramię z mafią. Być może są jej częścią. To powinno zhańbić ich po wsze czasy i wyeliminować z polityki. Tak powinien zareagować naród. Jeśli rację ma opozycja z PIS i śledztwa nie zaprowadzą podejrzanych na ławę oskarżonych, albo sąd ich uniewinni - wyborcza porażka ekipy Tuska jest przesądzona. A potem jeszcze zemsta i zapowiadane już procesy odwetowe. Społeczeństwu powinno zależeć, by bandziory poszły do więzień. Zwykłe kibicowanie swoim ulubieńcom to droga na manowce. Trzeba kibicować faktom i prawdzie. Politycy PIS uwielbiają dyskredytowanie faktów i swoich przeciwników politycznych, by widownia nie była pewna gdzie leży prawda. A kiedy zapadną niekorzystne dla nich wyroki - będą je podważać i wrzeszczeć, że sędziowie byli nieuczciwi itd. Będą bronić choćby morderców, byleby wyszło na ich. Tak czy inaczej trzymajmy kciuki za zwycięstwo prawdy i mądrość narodu. #polityka #PIS #społeczeństwo

Karol Nawrocki ujawnia: - Udało się wypracować konsensus z Radosławem Sikorskim z odpowiedzialnością za Polskę - Jeden ze zwierzchników ministra Sikorskiego (Tusk) zadecydował o blokadzie jakiegokolwiek porozumienia z prezydentem I jak w tym kraju ma być dobrze, jak prezes Rady Ministrów jedyne, co robi, to prowadzi ciągłą kampanię wyborczą ze szkodą dla nas. #Polska #Polityka #Wybory

Poznań. A 14-year-old girl sued by the curia for over 17 thousand złoty. The clergy want her to leave the house with her family because the land was sold to a developer for over 400 million. The drama of the family was first reported by Gazeta Wyborcza. Other media have picked up the topic, including (translated)