BETA nonprofit public democratic european moderated

Search

#kazanie

Ksiądz z Jarosławia powiedział pierwsze kazanie. Czy miał prawo? Miał. Czy przewidział konsekwencje? Niekoniecznie. Czy musiał je przewidzieć, nie, bo nie od tego jest. Część ludzi boi się jednak zadawać pytań i to może przynieść na nas klęskę. Myślą, że przebaczenie rozwiązuje systemową sprawę. Nie rozwiązuje. Twierdzenie takie jest naiwnością do kwadratu i od takich ludzi staram się trzymać z daleka. Co z tym pytaniem? Brzmi ono: czy nasze świątynie staną się areną dla takich scen w przyszłości? Więcej na ten temat już dziś w programie o godzinie 20:00! Czuwaj! #kazanie #wiara #społeczeństwo

Kazanie księdza Adriana, który jako ofiara ataku w Jarosławiu nawołuje do przebaczenia, jedności i miłości, stanowi niezwykle mocny głos Kościoła w obliczu przemocy, podkreślając społeczny i moralny wymiar Ewangelii. #Ewangelia #Przebaczenie #Kościół

Autentyczny głos Kościoła. Takiego potrzebujemy [OPINIA]

Nie sądziłem, że kiedykolwiek wrzucę kazanie księdza, ale Pierwsza homilia ks. Adriana, zranionego podczas ataku nożownika w Opactwie w Jarosławiu, to najlepszy akt miłości i troski do bliźniego od lat. Ponieście to jak najdalej, niech wszyscy zobaczą. https://t.co/sUgGLF1vBS #miłość #troska #homilia

W ostatnich dniach byłem przerażony tym, co czytałem w komentarzach do tego ataku, które pisało wielu księży i ludzi publicznie zdeklarowanych jako katolicy. Nawoływanie do zemsty, do zbiorowej odpowiedzialności, do linczu na człowieku, który to zło zrobił. Nasz polska Ewangelia, często jest odarta z… Ewangelii. Z jej istoty, z miłości, w której jest przebaczenie. Przede wszystkim to, które ofiaruje człowiekowi Bóg. Wczoraj Adrian - prezbiter raniony w tym ataku, stanął za ołtarzem, złożył Ofiarę, a wcześniej powiedział kazanie. Przeczytajcie je proszę, bo dawno nie czytałem tekstu, tak nasyconego Ewangelią. ⬇️⬇️⬇️ "Drodzy bracia, drogie siostry. Nie będę ukrywał, że dla mnie to kazanie jest trudne. Nie będę ukrywał, że ten czas, który ostatnio przeżywamy w sposób szczególny dla mnie jest ciężki. Ale wiem jedno, że jestem uczniem Jezusa Chrystusa. Jestem uczniem mojego Mistrza, jestem uczniem mojego Pana. A Chrystus uczy mnie miłości. Miłości, która dała się ukrzyżować. Miłości, która oddała życie za swoich nieprzyjaciół. Taki jest mój Pan i Mistrz. A ja jestem Jego sługą. I dobrze wiecie, że w wielu sytuacjach zawsze my kapłani tutaj w opactwie staraliśmy się służyć ze wszystkich sił. Jak potrafiliśmy, aby tylko ci, którzy do nas przychodzą, mogli odejść stąd pocieszeni, mogli otrzymać pomoc, mogli otrzymać ludzką życzliwość, mogli otrzymać wsparcie. I z tego miejsca jako uczeń Jezusa Chrystusa pragnę w swoim imieniu, w imieniu księdza Marka i w imieniu księdza Stanisława powiedzieć bardzo dobitnie, że wybaczamy! I prosimy o modlitwę za nas. Za modlitwę za księdza Stanisława, o spokój jego duszy, o zdrowie dla księdza Marka, który ciągle walczy o życie w szpitalu oraz za mnie, abym jak najszybciej wrócił do pełni swoich obowiązków i mógł tutaj dalej wam służyć. Ale w sposób szczególny proszę was o modlitwę za naszego oprawcę i o łaskę nawrócenia dla niego. Te słowa, które wypowiadam, mówię z głębi swojego serca. Jemu ta modlitwa jest najbardziej potrzebna. Bo nieważne, co się wydarzyło. Zło, które się wydarzyło tutaj, w naszym opactwie, my musimy przezwyciężyć dobrem, miłością i przebaczeniem. Dlatego proszę was, abyście i wy przebaczyli, bo to również was wszystkich dotknęło. I z tego miejsca też chcę was prosić, abyście nie winili narodu, z którego był oprawca, bo zła dokonał konkretny człowiek, zła dokonała konkretna osoba, która ma swoje imię, swoje życie, która odpowiada za swoje czyny. Nie dokonali tego inni ludzie. To była jedna, jedyna osoba. Dlatego proszę Was, abyście nie odpowiadali złem za zło, ale miłością, wsparciem, zrozumieniem i troską. Proszę Was o szacunek dla ludzi, którzy żyją w naszym opactwie, w naszym mieście, w naszym województwie i w naszym kraju. Proszę was, abyście się wzajemnie szanowali i wspierali jako dwa bratnie narody. Kiedy wybuchła wojna na Ukrainie, to wy dobrze pamiętacie, co w naszym opactwie się działo. Że byliśmy otwarci na ludzi, którzy tutaj przychodzili. Ludzi, którzy potrzebowali pomocy, wsparcia, troski, miłości, czasami po prostu ludzkiej, zwykłej życzliwości. I dobrze wiecie, że tutaj nikt nie pozostał bez pomocy. Pracowaliśmy ze wszystkich sił, często nawet nocami, nie śpiąc po wiele godzin. Dlatego proszę was, aby ta nasza praca nasz wysiłek i nasz trud nie poszedł na marne. Bo myślę, że tego Was uczymy tutaj, aby być uczniem Jezusa Chrystusa. Uczniem, który kocha, który wspiera, który troszczy się o innych. Więc bracia, drogie siostry i wszyscy Wy, którzy to słyszycie, bądźmy uczniami Chrystusa, uczniami, którzy miłością, troską, szacunkiem, pomocą, życzliwością, pomagają innym. Nie ważne kim są, z jakiego narodu pochodzą, jakiej są religii, koloru skóry, ale są ludźmi. Mają swoją godność i my nie pozbawiajmy nikogo godności. Dlatego proszę Was, módlmy się za siebie nawzajem. Troszczmy się o siebie i kochajmy wszystkich tych, których spotkamy na drodze naszego życia. A kiedy będziemy widzieli nieprawość, kiedy będziemy widzieli, że ktoś kogoś prześladuje, nie pozostańmy cicho, ale upomnijmy, bo każdy ma się u nas czuć jak w domu. Nie tylko w naszym opactwie, ale w całym naszym narodzie. Amen". #miłość #przebaczenie #Ewangelia

Jak czytam komentarze pod kazaniem księdza Adriana, mam wrażenie, że niektórym polskim katolikom mentalnie bliżej do islamskich ekstremistów niż do ludzi kierujących się nauką Chrystusa Czy oni w ogóle wiedzą, czego nauczał Ten, którego nazywają swoim Zbawicielem? https://t.co/7ZJNVhj60o #wiara #religia #katolicyzm

Dożyn/łki na Jasnej Górze, kadzidło poszło, dzwony zadzwoniły, tłum krzyknął „Karol!”… i najwyraźniej coś w tej jasnogórskiej atmosferze musiało zadziałać wyjątkowo mocno. Bo Karol Nawrocki wszedł na ambonę… znaczy, przed mikrofon, i odpalił cały pakiet. Polski rolnik jest gwarancją bezpieczeństwa. Polska ziemia tylko w polskich rękach. Zielony Ład, wiadomo, wróg. Mercosur, to też wiadomo, jeszcze większy wróg. A Nawrocki? Oczywiście w „bitwie” razem z rolnikami. Ale najlepsze przyszło później. Prezydent oznajmił, że żałuje, iż nie został prezydentem wcześniej. No jasne. Człowiek dopiero co objął urząd, a już żałuje, że nie miał go wcześniej. Jeszcze chwila i dowiemy się, że gdyby został prezydentem w 1989 roku, to zablokowałby Zielony Ład, Mercosur, inflację, suszę, przymrozki, a być może nawet zimę w Polsce. I tak sobie człowiek słucha tego wszystkiego na Jasnej Górze i zaczyna się zastanawiać: Czy to jeszcze kazanie dożynkowe, przemówienie prezydenta, czy może efekt kadzidła premium? Bo jak na zwykłe dożynki, to wizja Polski była naprawdę mocna. Rolnicy to bohaterowie, wieś to fundament narodu. Polska ziemia to świętość. A prezydent to człowiek, który najwyraźniej od zawsze wiedział, jak uratować Polskę, tylko niestety… za późno dostał klucze do Pałacu. Brakuje już tylko, żeby na koniec ktoś powiedział: „Karolu, szkoda, że nie byłeś prezydentem od Mieszka I. Polska byłaby dziś potęgą od Bałtyku po Marsa.” I wtedy można spokojnie zgasić kadzidło... - Racjonalna Polska #Polska #Rolnictwo #Dożynki

Obrzydliwe jest to co robią.. Sesje klęczących KaczychTłuków.. przypadkowe kadry gdy biorą "komunię".. Polityk wygłaszający kazanie z ambony⁉️ Banda yebanych hipokrytów.. Z boga zrobili sobie adwokata a z krzyża immunitet.. https://t.co/rBgfOkVb8H #Hipokryzja #Polityka #Religia