Jedną z badanych hipotez jest hipoteza, że ten dron nie przyleciał z Kaliningradu, tylko przyleciał znad Bałtyku, przyleciał znad morza. Czyli musiał wystartować z jakiegoś statku.Mariusz Gierszewski przypomina historię niezidentyfikowanego bezzałogowca odnalezionego niedaleko jednego z największych polskich poligonów wojskowych. #Bezpieczeństwo #Drony #Cyberzagrożenia






