W 1939 roku, po przejściu ponad 30 operacji z powodu nowotworu oraz ucieczce z opanowanej przez nazistów Austrii, Zygmund Freud podjął dramatyczną decyzję o prośbie o eutanazję, co nastąpiło krótko przed jego śmiercią. #Freud #psychoanaliza #historia
„Najpierw ludzie, potem ludzie”? Chyba najpierw pogarda. Minister Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej opowiedziała, jak wyobraża sobie człowieka popierającego prawicę. Pracuje bez wytchnienia, bez płatnego urlopu i bez wynagrodzenia za nadgodziny. Wraca do domu, siada przed komputerem i obraża Ukraińców, Unię Europejską oraz „wstrętne urzędniczki”. Pani Minister, człowiek pozbawiony praw pracowniczych nie jest materiałem na hejtera. Jest obywatelem, którego prawa powinna Pani chronić. Badania rzeczywiście pokazują, że niepewność ekonomiczna i rozpad więzi społecznych mogą sprzyjać radykalizacji. Nie pokazują jednak, że każdy zmęczony pracownik wraca z zakładu pracy i zaczyna nienawidzić Ukraińców czy urzędniczek. To nie jest rzetelna diagnoza. To klasowy stereotyp i protekcjonalna psychoanaliza ludzi, których Lewica podobno chce reprezentować. Dlaczego w Polsce nadal ludzie pracują bez gwarancji płatnego urlopu, bez zapłaty za nadgodziny i bez poczucia stabilności? To Pani działka. Zamiast odpowiedzi dostajemy opowieść, że skrzywdzony pracownik jest potencjalnym ksenofobem, hejterem i wrogiem Unii. W swojej wypowiedzi to Pani hejtuje i używa dehumanizującego języka. Czyżby ktoś za nadgodziny nie płacił w ministerstwie? Nie zwalcza się radykalizmu pogardą. Nie odbudowuje się wspólnoty, nazywając przeciwników „pleśnią”. Nie odzyskuje się ludzi, robiąc z nich karykaturę. Najpierw ludzie? To zacznijcie ludzi słuchać, zamiast diagnozować ich z partyjnej sceny. Rozumiem, że kampania się zaczęła, ale język pogardy i hejtu to nie coś, czego oczekuje młody człowiek.... I nie bronię radykalizmu - każdy radykalizm uważam za złośliwy - lewicowy też. Po prostu nie wyrażam zgody na hejt i pogardę wobec ludzi. #Pracownicy #PrawaCzłowieka #Wspólnota