BETA nonprofit public democratic european moderated

Search

#ustroj

"Membership in installments? The deeper meaning of the EU expansion to new members is to use it as an instrument for changing the structure of the EU, towards further centralization and the construction of a European superstate at the expense of the sovereignty of Member States. The first phase of the project is already on June 6." (translated)

Diversion, paralyzing the government, chaos 🇵🇱 were from the beginning included in Nawrocki's agenda. Goal: to build a camp, change the Constitution and the system. In the pattern of autocrats. The one who does not see this is an idiot. And diversion must be spoken about a lot and loudly. NO, Nawrocki ‼️ (translated)

Blocking government laws by Karol Nawrocki is pure madness when you calmly look at specific laws. In most cases, the same pattern occurs—ordinary people lose out while large corporations or the old system gain. Below are examples: 1. Tax Code Gained: the tax authorities, penalties for formal violations become harsher. Lost: taxpayers and companies that were supposed to receive lower penalties for formal shortcomings. 2. Oil, fuel, and gas reserves Gained: no one Lost: Poles, new rules were supposed to apply during the crisis 3. Mandatory insurance Gained: Insurance companies Lost: drivers and the market, if the amendment really simplified the OC; this was not checked before coming into effect. 4. Water supply and sewage Gained: the current tariff and municipal company system. Lost: municipalities and consumers, the law was supposed to regulate tariffs in their favor. 5. Road Traffic Law Gained: the old system Lost: carriers counting on EU e-permits that were to be implemented immediately. 6. Electoral Code Gained: the current, narrower voting model. Lost: voters who were supposed to receive a more widespread postal vote. 7. CIT and family foundations Gained: family foundations and individuals using them for optimization. Lost: the budget, i.e. Poles 8. Crypto-assets market Gained: crypto companies Lost: clients and supervision 9. Education Law Gained: schools and teachers sticking to the old calendar. Lost: the government's schedule for the new basis and the postponement of the eighth-grade exam. 10. Sugar tax and PIT on winnings Gained: beverage producers, stores, casino players; Lost: Poles, NFZ, and the budget 11. Alcohol excise tax Gained: breweries, distilleries, trade, alcohol buyers Lost: Poles, the budget 12. NCBR Gained: the current setup in the agency. Lost: greater oversight over NCBR 13. Active farmer Gained: individuals benefiting from agriculture without real farming Lost: farmers actively working, whom the law was supposed to strengthen. 14. SAFE Gained: Russia, USA Lost: Poland 15. Family Code Gained: no one Lost: childless couples who could part without court. 16. Shaping the agricultural system Gained: current land turnover restrictions. Lost: land buyers and companies wanting cheaper, simpler transactions. 17. SENT Gained: companies trading concrete and transport outside the broader SENT. Lost: Poles (1.2 billion) to the budget from tightening 19. Health care benefits Gained: the current NFZ benefits system. Lost: patients and facilities 20. Status of a close person Gained: no one Lost: couples, including same-sex ones, without a cohabitation agreement and the rights that come with it. 21. Public transport Gained: carriers with longer, 10-year contracts. Lost: eventually, passengers 22. Energy law Gained: the old system Lost: ultimately Poles 23. tax on extraordinary profits of fuel companies. Gained: big oil corporations, Lost: the budget. (translated)

Wiktor 3d

Panie prezydencie @NawrockiKn. Skoro wg @donaldtusk odpowiada Pan za ceny paliw, to proszę znieść akcyzę i zmniejszyć VAT. Przy okazji może Pan przywrócić legalnego prokuratora krajowego, powrócić do projektu CPK oraz oddać Polakom TVP po przewrocie ustrojowym z grudnia 2023. #Polska #prawapolityczne #ceny

Tak, Trybunał Konstytucyjny po dekadzie od jego zdewastowania, zostanie przywrócony do normalnego ustrojowego funkcjonowania siłą - siłą prawa, siłą konsekwencji i siłą spokoju. #TrybunałKonstytucyjny #Praworządność #ReformaSądownictwa #PL

Panie Premierze @donaldtusk, ostatnio maniakalnie negatywnie mówi Pan o baseballu, a to taka ciekawa i popularna, zwłaszcza w USA, gra, w której obowiązują uczciwe zasady. Ale Pan nie lubi ani zasad, ani uczciwej gry, ani, co Pan wielokrotnie pokazał, USA. Dlatego w zamian proponuje Pan łom, którym brutalnie, jako ekipa politycznych łomiarzy, atakujecie bezprawnie każdy niezależny organ w Polsce i wyważacie ład konstytucyjny. Teraz postanowiliście na siłę, bez ustawy i wbrew Konstytucji, za pomocą okólnika ministra finansów zaatakować małżeństwo i zrównać w przywilejach podatkowych związki dwóch osób tej samej płci z małżeństwem kobiety i mężczyzny. Zgodnie z art. 87 Konstytucji źródłami powszechnie obowiązującego prawa Rzeczypospolitej Polskiej nie są Wasze uchwały czy okólniki, tylko: Konstytucja, ustawy, ratyfikowane umowy międzynarodowe oraz rozporządzenia, a na obszarze działania organów, które je ustanowiły, akty prawa miejscowego. Natomiast czym jest małżeństwo w Polsce, nie w Niemczech, nie w Brukseli, tylko w Polsce, ponieważ jest Pan przynajmniej formalnie polskim premierem, przesądza Konstytucja i jasno tłumaczy to komentarz do Konstytucji pod redakcją, co wypada podkreślić, prof. Safjana, w którym czytamy: „Warunkiem jednak ochrony i opieki państwa względem związku między określonymi osobami musi być to, że jest on objęty definicją małżeństwa w świetle art. 18. Nie będą więc podlegać na tle tego artykułu w ustawodawstwie zwykłym ochronie i opiece związki poligamiczne lub związki między osobami tej samej płci, choćby miały one status małżeństwa w innych państwach”. „Obowiązki władz publicznych wypływające z art. 18 w postaci ochrony małżeństwa i rodziny odnoszą się do każdego małżeństwa, jako związku kobiety i mężczyzny, oraz każdej rodziny na terytorium RP”. „»Definiując« małżeństwo przez jego cechy, można wskazać, że jest to zarejestrowany, monogamiczny związek osób różnej płci, który zakłada równouprawnienie małżonków (zob. art. 23 zd. 1 KRO)”. „Art. 18 Konstytucji RP, definiując małżeństwo, nie dopuszcza do »rozwodnienia« jego treści w ustawodawstwie zwykłym. Pojęcie małżeństwa jest więc jednolite w obrębie całego prawa publicznego i prywatnego (zob. uzas. wyr. NSA w Warszawie z 23.4.2008 r., II FSK 373/07, Legalis)”. „W art. 18 pojęcie małżeństwa uzupełnione jest zwrotem definicyjnym, określającym małżeństwo »jako związek kobiety i mężczyzny« (zob. L. Garlicki, Artykuł 18, w: Garlicki, Konstytucja, t. 3, uw. 5, s. 2–3). Ustawa zawiera więc jedną cechę konstytutywną definiującą małżeństwo na poziomie konstytucyjnym – jest to więc każdorazowo związek kobiety i mężczyzny. Uzupełnienie pojęcia małżeństwa przez ustrojodawcę oznacza niemożność pozakonstytucyjnej (w tym przede wszystkim ustawowej) zmiany pojęcia małżeństwa [tak za wielu J. Boć, w: tenże (red.), Konstytucje Rzeczypospolitej, s. 49; Banaszak, Konstytucja, 2012, art. 18, Nb 1 oraz szeroko B. Banaszkiewicz, Problem konstytucyjnej oceny, s. 359 i n.; tenże, »Małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny«, s. 591 i n.]”. Wierzę, że uczciwi polscy urzędnicy skarbowi będą stosować obowiązujące prawo polskie i w swojej pracy pominą niezgodne z tym prawem interpretacje politbiura KO. PS. Premierze Tusk, łomiarze prędzej czy później lądują za kratami, a tam co najwyżej mogą grać między sobą w palanta. #Polska #Konstytucja #małżeństwo

Pan Święczkowski - znowu wbrew Konstytucji - chce karać sędziów TK za działanie w zgodzie z nią. Mieli obowiązek zawiadomić o przestępstwie. Nie mogą wykonywać swoich obowiązków, dopóki wszyscy prawidłowo wybrani sędziowie TK nie zostaną dopuszczeni do orzekania. Każde orzeczenie TK w składzie wylosowanym bez udziału wszystkich sędziów będzie bezprawne. Pan Święczkowski konsekwentnie dąży do pogłębienia kryzysu ustrojowego. My jednak nie ustaniemy w dążeniu do uzdrowienia TK i przywrócenia jego niezależności. #Konstytucja #Sędziowie #ZasadyPrawa

Aleksander Kwaśniewski ostrzega przed planem Karola Nawrockiego, który, dążąc do obalenia obecnego rządu w 2027 roku, może doprowadzić do nieformalnej zmiany ustroju w Polsce bez nowelizacji konstytucji, co uznaje za niebezpieczne dla Polski. #Polska #Kwaśniewski #Nawrocki

"Niebezpieczny dla Polski". Kwaśniewski grzmi o planie Nawrockiego

Kilka dni temu zwróciłem uwagę na sposób, w jaki przedstawiano w Polsce obecność Javiera Cremadesa, przewodniczącego World Jurist Association, podczas obchodów 40-lecia Trybunału Konstytucyjnego. Kancelaria Prezydenta oficjalnie informowała, że: – Javier Cremades był gościem honorowym obchodów 40-lecia TK, – jego wizyta w Warszawie była związana właśnie z tym jubileuszem, – wydarzenie odbywało się pod honorowym patronatem Prezydenta RP, – podczas spotkania z Marcinem Przydaczem w Pałacu Prezydenckim rozmawiano https://t.co/wO8AaJDRre. o ustrojowej roli Trybunału Konstytucyjnego. Sam TK przedstawiał jubileusz jako międzynarodową konferencję dotyczącą roli Trybunału w ochronie praworządności oraz konstytucyjnych wolności i praw. W takim otoczeniu obecność przewodniczącego jednej z najbardziej rozpoznawalnych międzynarodowych organizacji prawniczych mogła być odczytywana jako forma międzynarodowego uznania obecnego Trybunału albo przynajmniej jego obecnego funkcjonowania. Nie chciałem tego zakładać. Dlatego, jako przedstawiciel ECLIR, zwróciłem się bezpośrednio do World Jurist Association z pytaniem, czy rzeczywiście tak należy rozumieć obecność Javiera Cremadesa w Warszawie. Dziś otrzymałem odpowiedź. I tutaj sprawa robi się bardzo ciekawa. World Jurist Association wyjaśnia wprost, że: – nie uczestniczyła w działaniach popierających ani obecne, ani poprzednie kierownictwo Trybunału Konstytucyjnego; – wypowiedzi Javiera Cremadesa dotyczyły ogólnych zasad niezależności sądownictwa i sądownictwa konstytucyjnego; – nie miały one na celu poparcia żadnego konkretnego stanowiska instytucjonalnego, sądowego ani politycznego; – ani WJA, ani Javier Cremades nie wydali opinii dotyczącej obecnego funkcjonowania polskiego Trybunału Konstytucyjnego; – nie przeprowadzili w tym zakresie żadnego badania ani analizy prawnej; – nie oceniali, czy obecne funkcjonowanie TK spełnia standardy niezależności sądowej, legitymacji instytucjonalnej ani praworządności. Czyli trzeba to powiedzieć bardzo precyzyjnie: obecność Javiera Cremadesa podczas obchodów 40-lecia TK nie stanowiła potwierdzenia przez World Jurist Association, że obecny Trybunał Konstytucyjny funkcjonuje prawidłowo, zgodnie ze standardami niezależności czy praworządności. Takiej oceny WJA po prostu nie dokonała. Nie twierdzę przy tym, że oficjalny komunikat Kancelarii Prezydenta wprost przypisał WJA takie stanowisko, ale sposób przedstawienia wizyty, ranga gościa, kontekst jubileuszu oraz podkreślanie jego obecności mogły tworzyć właśnie takie wrażenie. Dlatego warto było zapytać bezpośrednio u źródła. I właśnie po to istnieje rzetelna analiza instytucjonalna: nie po to, żeby dopowiadać cudze intencje, ale po to, żeby sprawdzić, co dana instytucja rzeczywiście powiedziała, a czego nie powiedziała. W tym przypadku odpowiedź World Jurist Association jest jednoznaczna. @TK_GOV_PL @prezydentpl #TrybunałKonstytucyjny #praworządność #JavierCremades

Wykorzystywanie aparatu państwowego do niszczenia prywatnej rodziny tylko z powodu urażonej dumy urzędnika to kolejny dowód na absolutne zepsucie scentralizowanego systemu władzy. Państwowe instytucje od dekad produkują ludzi przekonanych o własnej bezkarności, ponieważ przedziwne kryteria awansu i brak jakiejkolwiek odpowiedzialności przed społecznością promują wyłącznie arogancję. Ustrojowe uzdrowienie kraju wymaga natychmiastowego wprowadzenia bezpośredniej odpowiedzialności dyscyplinarnej i finansowej urzędników przed samymi obywatelami, aby każda próba podobnej prywatnej wendety kończyła się natychmiastowym wilczym biletem i finansowym bankructwem urzednika. #Polska #władza #odpowiedzialność

Berek: złożę ślubowanie, bo to obowiązek. Dostarczę je Prezydentowi tak, jak on zdecyduje. Art. 194 ust. 1 jest jasny: sędziów TK wybiera Sejm. Prezydent ich nie powołuje i nie zatwierdza. Odebranie ślubowania to jego obowiązek, nie kaprys (K 34/15). Nie zostanie w ustrojowym niebycie. Bezczynność Kancelarii to atak na ustrój. Zapowiada kroki wobec Święczkowskiego. Czemu czwórka na korytarzu tego nie zrobiła? Autorytety wolały moralizować o Tusku, zamiast o prawie. Różnica jest diametralna. #prawo #ustroj #Polska

Levica 1w

NEGATIVEN ✔️ V petek je desničarski medijski ustroj preplavil socialna omrežja z obtožbo Dušana Smodeja, da je “javno znano”, da “uživam kokain”. Še isto popoldne sem šel opraviti test na droge na Inštitut za sodno medicino, ki ga objavljam. Enako sem storil tudi pred štirimi leti, ko mi je novinarka Reporterja ob izbruhu afere Fotopub ponudila takrat hitri lekarniški test na droge in me izzvala, če sem ga pripravljen opraviti. Šel sem na WC in ga opravil. Rezultat je bil takrat enak kot danes: na vse droge sem negativen. @LukaMesec #droge #testiranje #javnozdravje

My, Polacy mamy gen wolności, którego nie da się złamać. Rok 2027 będzie sprawdzianem dla nas wszystkich! Jest Naród, my obywatele Rzeczypospolitej, wierzący w Boga, niepodzielający tej wiary. Odwołuje się tutaj do sformułowania zawartego w preambule do Konstytucji Rzeczypospolitej. My, Naród, Polacy, mamy swoje prawa, prawa godności, wolności, których nie nadaje ta czy inna władza. One są naszymi przyrodzonymi prawami. My także mamy prawo bronić naszej suwerenności, naszej godności, wolności i pokazaliśmy w czasie także historii najnowszej, że potrafimy to robić. Wielki ruch Solidarności, który złamał komunizm, przełamał żelazną kurtynę w czasach dużo trudniejszych. I myślę, że kolejne lekcje, kolejne wybory, chociażby te wybory w 2027 roku, także będą takim sprawdzianem dla nas wszystkich, naszej postawy obywatelskiej, naszego przywiązania do wolności, przywiązania do prawdy, do zasad ustrojowych, konstytucyjnych. Myślę, że my, Polacy, mamy taki gen wolności, którego nie da się złamać. Czasami przychodzi ta ciemna noc. Ona trwa czasami miesiące, czasami lata, czasami dekady, ale zawsze ją kończymy. I myślę, że to jest taka nadzieja, która powinna Nam wszystkim przyświecać. Ona nie może być tylko nadzieją, rozmyślaniem, postulatem. Ona musi przerodzić się w czyn, musi się przerodzić w działanie, konkretny protest czy sprzeciw wobec złamania prawa, ale także nasz udział w tym życiu społecznym, publicznym i wsparcie tego, co jest, co jest ważne w demokracji, to jest fundamentem demokracji, a więc prawa. Bo to prawo ma być siłą zwykłych obywateli, a nie siła władzy ma zmuszać zwykłych obywateli do działania czy wymuszać takie działania‼️ #Wolność #Polska #Demokracja

Trybunał Konstytucyjny po dekadzie funkcjonowania jako biuro polityczne PiS-u, musi powrócić do normalnej, ustrojowej roli. Musimy zwrócić go obywatelom. https://t.co/yq42IJ9fyB #TrybunałKonstytucyjny #demokracja #obywatele #PL

Przepraszam, ale od kiedy to obywatele mają się domyślać, co głowa państwa "miała na myśli", wypowiadając określone słowa? Prezydent nie prowadzi prywatnej rozmowy przy kawie. Jego słowa mają znaczenie publiczne, polityczne i ustrojowe. To on ma obowiązek formułować je w sposób jasny i odpowiedzialny, a nie oczekiwać, że później wszyscy będą zajmowali się egzegezą jego prawdziwych intencji. Bo jeśli przyjmiemy taką metodę interpretacji, to kiedy następnym razem pan Nawrocki powie, że "nie odbierze ślubowania", równie dobrze możemy uznać, że w rzeczywistości miał na myśli zakup nowego samochodu. Słowa znaczą to, co znaczą. Zwłaszcza gdy wypowiada je osoba, ktora pełni obowiązki Prezydenta RP. #Polityka #Prezydent #SłowaSąWažne

Medialne zaplecze premiera @donaldtusk – niemieckie media atakowały Prezydenta Polski za weto w sprawie związków partnerskich, używając przy tym manipulacji. Dziś koalicja rządząca przegrała kolejne dwa głosowania dot. weta Prezydenta Nawrockiego, które uzasadniał w Sejmie minister @szefernaker. Lewicowy „Die Tageszeitung” twierdził np., że: „pary LGBTQ w Polsce nie mają żadnej ochrony prawnej. Nie mogą dostać nawet informacji od lekarzy, gdy ich partner lub partnerka leży w szpitalu”. To manipulacja, ponieważ wszyscy, którzy byli w szpitalu, wiedzą, że dostęp do informacji medycznej i dokumentacji lekarskiej może mieć każdy, kogo wskaże pacjent. Co więcej, można także uprzednio uregulować te kwestie i wiele innych w oparciu o instytucje prawa cywilnego. Kolejna manipulacja niemieckiej lewicowej propagandy to stwierdzenie, że: „Konstytucjonaliści wielokrotnie wyjaśniali, że konstytucja mówi jedynie o szczególnej ochronie małżeństwa jako związku kobiety i mężczyzny, a nie o tym, że małżeństwo »musi koniecznie składać się z mężczyzny i kobiety«”. Warto zatem przytoczyć komentarz do Konstytucji pod redakcją, co wypada podkreślić, prof. Safjana, w którym czytamy: „Obowiązki władz publicznych wypływające z art. 18 w postaci ochrony małżeństwa i rodziny odnoszą się do każdego małżeństwa, jako związku kobiety i mężczyzny, oraz każdej rodziny na terytorium RP”. „Warunkiem jednak ochrony i opieki państwa względem związku między określonymi osobami musi być to, że jest on objęty definicją małżeństwa w świetle art. 18. Nie będą więc podlegać na tle tego artykułu w ustawodawstwie zwykłym ochronie i opiece związki poligamiczne lub związki między osobami tej samej płci, choćby miały one status małżeństwa w innych państwach”. ,,>>Definiując<< małżeństwo przez jego cechy, można wskazać, że jest to zarejestrowany, monogamiczny związek osób różnej płci, który zakłada równouprawnienie małżonków (zob. art. 23 zd. 1 KRO)." ,,Art. 18 Konstytucji RP definiując małżeństwo nie dopuszcza do "rozwodnienia" jego treści w ustawodawstwie zwykłym. Pojęcie małżeństwa jest więc jednolite w obrębie całego prawa publicznego i prywatnego (zob. uzas. wyr. NSA w Warszawie z 23.4.2008 r., II FSK 373/07, Legalis)." ,,W art. 18 pojęcie małżeństwa uzupełnione jest zwrotem definicyjnym, określającym małżeństwo "jako związek kobiety i mężczyzny" (zob. L. Garlicki, Artykuł 18, w: Garlicki, Konstytucja, t. 3, uw. 5, s. 2-3). Ustawa zawiera więc jedną cechę konstytutywną definiującą małżeństwo na poziomie konstytucyjnym - jest to więc każdorazowo związek kobiety i mężczyzny. Uzupełnienie pojęcia małżeństwa przez ustrojodawcę oznacza niemożność pozakonstytucyjnej (w tym przede wszystkim ustawowej) zmiany pojęcia małżeństwa [tak za wielu J. Boć, w: tenże (red.), Konstytucje Rzeczypospolitej, s. 49; Banaszak, Konstytucja, 2012, art. 18, Nb 1 oraz szeroko B. Banaszkiewicz, Problem konstytucyjnej oceny, s. 359 i n.; tenże, "Małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny", s. 591 i n.]." Atak niemieckiej lewicowej agendy, to kolejny bardzo czytelny dowód słuszności decyzji Pana Prezydenta Nawrockiego, który stanął w obronie małżeństwa jako związku kobiety i mężczyzny oraz ochrony, jaką Konstytucja RP gwarantuje małżeństwu, rodzinie, macierzyństwu i rodzicielstwu. #Polska #LGBTQ #Konstytucja

Panie Bogucki, tym razem przedstawił Pan argumentację znacznie poważniejszą niż samo odwołanie do art. 126 Konstytucji. 👏👏 Tyle że po jej dokładnym przeczytaniu nadal pozostaje ten sam problem: z prawidłowych przesłanek wyprowadza Pan kompetencję, której przepisy wprost Prezydentowi nie przyznają 🤷‍♂️ Czyli wracamy do punktu wyjścia. Zacznijmy od rzeczy, co do których nie ma między nami sporu. Tak -wymagania wobec kandydata na sędziego TK mają charakter ustawowy i obiektywny. Tak - powinny zostać rzeczywiście zweryfikowane. Tak- ślubowanie wobec Prezydenta nie jest czynnością pozbawioną znaczenia ustrojowego. I tak - w postanowieniu U 1/17 pojawiło się stwierdzenie, że Prezydent, będąc świadkiem aktu ślubowania, jest "gwarantem praworządności wyboru" - szerzej o tym za chwilę. Tylko że żadna z tych tez nie odpowiada jeszcze na zasadnicze pytanie: SKĄD wynika kompetencja Prezydenta do przeprowadzenia po wyborze przez Sejm własnego postępowania weryfikacyjnego dotyczącego kwalifikacji osoby już wybranej? Bo tego właśnie dotyczy spór. Sam Pan pisze: "Weryfikacja przesłanek powinna mieć charakter zobiektywizowany i sformalizowany, a więc opierać się na dokumentach pozwalających SEJMOWI na rzeczywiste sprawdzenie, czy kandydat faktycznie spełnia wszystkie ustawowe warunki formalne". Dokładnie tak 👏👏 S E J M O W I. Art. 194 ust. 1 Konstytucji powierza wybór sędziego TK Sejmowi. To w ramach tej procedury badane są ustawowe przesłanki kandydatury 🤷‍♂️ To Sejm dokonuje wyboru. A dopiero następnie osoba WYBRANA składa ślubowanie wobec Prezydenta. I właśnie dlatego powołanie się przez Pana na K 34/15 jest szczególnie interesujące. W tamtej sprawie TK orzekł, że art. 21 ust. 1 ówczesnej ustawy, rozumiany inaczej niż jako przewidujący OBOWIĄZEK Prezydenta niezwłocznego odebrania ślubowania od sędziego wybranego przez Sejm, jest niezgodny z art. 194 ust. 1 Konstytucji. Trybunał wyjaśnił również, że Prezydent nie jest organem dokonującym wyboru sędziów TK, a Konstytucja nie przewiduje jego udziału w procesie obsadzania stanowisk sędziowskich w Trybunale. Co więcej, TK stwierdził, że Prezydent nie może swoim działaniem uniemożliwiać rozpoczęcia funkcji urzędowej sędziemu uprzednio wybranemu przez Sejm. K 35/15 tę konstrukcję podtrzymał: wykładnia prowadząca do tego, że Prezydent uzyskuje prawo weryfikowania uchwały Sejmu poprzez możliwość niewpuszczenia wybranego sędziego do urzędu, została tam wskazana jako konstytucyjnie problematyczna właśnie z punktu widzenia art. 194 ust. 1. Dlatego trzeba bardzo uważać ze zdaniem z U 1/17 o "gwarancie praworządności wyboru". Nie jest ono samoistną normą kompetencyjną. Nie ustanawia procedury, ani nie określa zakresu kontroli. Nie daje także Prezydentowi generalnego prawa do ponownego badania kwalifikacji kandydata iraz nie tworzy również drugiej, prezydenckiej instancji procedury wyborczej 🤷‍♂️ Zresztą samo postępowanie U 1/17 zakończyło się UMORZENIEM, a Trybunał stwierdził, że ustrojodawca NIE wyposażył organów państwa w ogólną kompetencję do weryfikowania prawidłowości dokonanego wyboru sędziego TK po objęciu przez niego urzędu 🤷‍♂️ Owszem, w późniejszym orzecznictwie TK pojawiła się koncepcja sytuacji nadzwyczajnej, w której obiektywne i poważne wątpliwości mogą uzasadniać czasowe wstrzymanie odebrania ślubowania. Tego argumentu nie ignoruję. Ale to nadal jest coś zasadniczo innego od tego, co przedstawia Pan obecnie. Wyjątkowa reakcja na konkretną, obiektywnie istniejącą przeszkodę prawną nie jest tym samym co stworzenie przez Prezydenta własnego postępowania dowodowego polegającego na: żądaniu dokumentacji procedury sejmowej,ponownym badaniu ustawowych kwalifikacji osoby wybranej,ocenianiu przedstawionych dokumentów a następnie uzależnianiu odebrania ślubowania od wyniku tej własnej kontroli. To właśnie tutaj wracamy do art. 7 i art. 126 ust. 3 Konstytucji. Zasada współdziałania władz nie jest samoistnym źródłem nowych kompetencji. 1/ #Konstytucja #TrybunałKonstytucyjny #Prawo

Panie Grodecki, przeczytałem Pański tekst, a przede wszystkim odpowiedź OIRP, którą sam Pan pod nim opublikował. I mam zasadniczy problem: materiał nie tylko nie dowodzi postawionej przez Pana tezy, lecz w jednym z najważniejszych punktów podważa ją Pańskie własne źródło. Zacznijmy od "wymaganego 10-letniego stażu". Z odpowiedzi OIRP, którą Pan cytuje, wynika, że Maciej Berek zgłaszał wykonywanie zawodu radcy prawnego w ramach stosunku pracy: – od 1 stycznia 2006 r. do 31 lipca 2009 r., – od 1 sierpnia 2012 r. do 3 października 2020 r. Proszę to POLICZYĆ . Pierwszy okres to około 3 lata i 7 miesięcy. Drugi – ponad 8 lat i 2 miesiące. Łącznie około 11 lat i 9 miesięcy. Czyli nawet gdy całkowicie wyrzucimy z rachunku sporny okres od października 2020 r. do listopada 2022 r., kancelarię z lat 2022–2023 oraz umowę cywilnoprawną z lat 2023–2026, Pańskie własne źródło wskazuje już okres przekraczający 10 lat. Przypomnę podstawę prawną: art. 3 ustawy o statusie sędziów Trybunału Konstytucyjnego wymaga spełnienia wymagań niezbędnych do pełnienia urzędu sędziego SN lub NSA. Art. 30 § 1 pkt 8 ustawy o Sądzie Najwyższym mówi o co najmniej dziesięcioletnim wykonywaniu zawodu radcy prawnego. Analogiczny dziesięcioletni okres przewiduje art. 7 § 1 Prawa o ustroju sądów administracyjnych. A więc gdzie dokładnie, na podstawie opublikowanych przez Pana danych, znajduje Pan brak tych 10 lat? Dalej jest jeszcze gorzej. Pisze Pan: "Berek przedstawił albo fałszywe dane OIRP, albo skłamał w oświadczeniu majątkowym". To nie jest wniosek wynikający z przedstawionych dokumentów. To klasyczna fałszywa alternatywa. MANIPULUJE PAN opinią publiczną. Informacja w ewidencji OIRP, że radca wykonuje zawód "na podstawie umowy cywilnoprawnej", określa FORMĘ wykonywania zawodu w rozumieniu art. 8 ust. 1 ustawy o radcach prawnych. Nie mówi ona: z kim zawarto konkretną umowę, ile było tych umów, jakie czynności wykonano, czy w danym roku powstał dochód, w jakiej wysokości, ani kiedy wynagrodzenie zostało wypłacone. Pan natomiast z samego oznaczenia formy wykonywania zawodu przechodzi bez żadnego ogniwa dowodowego do zarzutu "skłamania w oświadczeniu majątkowym" ! Żeby taki zarzut postawić rzetelnie, należałoby najpierw wykazać istnienie konkretnego przychodu lub innego składnika podlegającego ujawnieniu w konkretnym oświadczeniu, a następnie wykazać jego brak w tym oświadczeniu. Pan nie wykazuje ani pierwszego, ani drugiego 🤷‍♂️🤦‍♂️ Jeszcze czym innym jest Rejestr Korzyści. Art. 12 ust. 3 ustawy o ograniczeniu prowadzenia działalności gospodarczej przez osoby pełniące funkcje publiczne nakazuje zgłaszać https://t.co/wO8AaJDRre. stanowiska i zajęcia, z których pobiera się wynagrodzenie, oraz pracę zawodową wykonywaną na własny rachunek. Znów jednak trzeba najpierw ustalić, jakie KONKRETNE odpłatne zajęcie było wykonywane, w jakim okresie i na jakiej podstawie. Sam wpis OIRP "umowa cywilnoprawna" tego nie dowodzi. Jest natomiast rzeczywisty problem, który należało opisać uczciwie. Art. 8 ust. 3 ustawy o radcach prawnych zobowiązuje radcę do zawiadomienia izby o podjęciu wykonywania zawodu, formach jego wykonywania oraz zmianach tych danych. Jeżeli więc ewidencja wskazuje wykonywanie zawodu od 2012 r., a od 4 października 2020 r. do 20 listopada 2022 r. nie zawiera wskazanej formy jego wykonywania, powstaje uzasadnione pytanie o kompletność danych w ewidencji. To należy wyjaśnić. Tyle że ta luka nie dowodzi ani braku 10-letniego stażu, ani "kłamstwa w oświadczeniu majątkowym" 🤷‍♂️ Co więcej, nawet opisując tę lukę popełnia Pan ELEMENTARNY BŁĄD. W odpowiedzi OIRP, którą sam Pan publikuje, data rozpoczęcia kancelarii to 21 LISTOPADA 2022 r. Pan pisze natomiast: "Między 3 października 2020 a 21 listopada 2021 roku". Rok różnicy 🤦‍♂️ Następnie na tej błędnej dacie buduje Pan "ponad roczną lukę", mimo że z dokumentu znajdującego się kilka akapitów niżej wynika luka przekraczająca dwa lata 🤦‍♂️ Wiem Pan co to jest ? Znowu- MANIPULACJA. 1/ #prawo #radcyPrawni #manipulacja

K. Nawrocki nie zaprosi sędziego TK Macieja Berka na ślubowanie, dopóki "nie przedstawi dokumentu na działalność radcowską". Łamie tym samym Konstytucję i próbuje ulepić nielegalnie nowy ustrój w Polsce. Nadaje sobie uprawnienia, których nie ma. „Widzimisię” K. Nawrockiego #Konstytucja #Polska #prawo #PL

Panie Bogucki, śmieszy mnie Pańskie rozumowanie w tym wpisie, bo wyśmiewając marszałka Czarzastego za rzekome niezrozumienie art. 7 Konstytucji, sam sprowadza Pan skomplikowany problem konstytucyjny do tezy, która jest po prostu błędna. Pisze Pan: „Jeżeli czegoś nie ma w Konstytucji RP, to po prostu tego Panu nie wolno”. Nie, Panie Bogucki. Tak art. 7 Konstytucji nie działa 🤦‍♂️ Organy władzy publicznej działają na podstawie i w granicach PRAWA, a nie wyłącznie na podstawie kompetencji literalnie zapisanych w samej Konstytucji. Podstawy działania organów wynikają również z ustaw i innych właściwych aktów normatywnych. Konstytucja nie jest instrukcją obsługi państwa, w której musi zostać opisany każdy możliwy wariant proceduralny i każda sytuacja, jaka może powstać w praktyce. I właśnie dlatego problem, o którym mówi marszałek Czarzasty, jest znacznie bardziej skomplikowany, niż próbuje Pan przedstawić. Ustawa przewiduje złożenie ślubowania wobec Prezydenta RP. Nie oznacza to jednak, że Prezydent uzyskuje w ten sposób swobodną kompetencję do decydowania, czy osobie wybranej na sędziego TK w ogóle umożliwi złożenie tego ślubowania. Jeżeli więc Prezydent odmawia wykonania ciążącego na nim obowiązku i sam uniemożliwia dokonanie czynności w przewidzianym ustawą trybie, pojawia się realny problem prawny. Nie sprowadza się on już do prostego pytania: czy można złożyć ślubowanie w Sejmie? Pytanie jest znacznie poważniejsze: czy organ władzy publicznej może własnym zaniechaniem uniemożliwić dokonanie wymaganej prawem czynności, a następnie wywodzić skutki prawne właśnie z tego, że czynność ta nie została dokonana w zwykłym trybie? I to jest rzeczywisty problem konstytucyjny. Twórcy Konstytucji nie przewidzieli wprost sytuacji, w której osoba sprawująca urząd Prezydenta RP, mająca stać na straży Konstytucji, sama swoim działaniem lub zaniechaniem będzie naruszać jej porządek i blokować przeprowadzenie procedury przewidzianej prawem. Trudno zresztą wymagać od ustrojodawcy, aby konstruując mechanizmy państwa zakładał, że osoba zajmująca urząd Prezydenta będzie wykorzystywać własne zaniechanie do paraliżowania działania innych organów. Można oczywiście bardzo poważnie dyskutować, czy ślubowanie złożone w Sejmie pod nieobecność Prezydenta wywoła skutki prawne. Sam mam tutaj poważne wątpliwości i nie zamierzam udawać, że odpowiedź jest oczywista. Ale Pan tej analizy w ogóle nie prowadzi 🤦‍♂️ Zamiast tego przywołuje Pan art. 7, ogłasza bezprawie i triumfalnie wyśmiewa marszałka, opierając cały wywód na twierdzeniu, że jeżeli czegoś nie zapisano wprost w Konstytucji, to organowi tego nie wolno. Tyle że art. 7 czegoś takiego nie mówi. Dlatego z tą kompromitacją byłbym na Pana miejscu znacznie ostrożniejszy. Bo w tym wpisie problem z rozumieniem zasady legalizmu niekoniecznie znajduje się po tej stronie, po której Pan go wskazuje... #konstytucja #prawo #polityka