Już teraz widać jak na dłoni, że gdyby największa partia dziś rządząca miała taką władzę jak PiS po wyborach w 2015 roku plus swojego prezydenta, a na reakcję z Brukseli nie można by było z wiadomych względów liczyć, to demokracja w Polsce mogłaby być naprawdę zagrożona. A te same osoby, które tak martwiły się o to za rządów PiS - gdyby to robiła KO - byłyby zachwycone. #Polska #demokracja #wybory


