BETA nonprofit public democratic european moderated

Search

#województwa

23-letni mężczyzna z województwa świętokrzyskiego usłyszał zarzuty znęcania się nad swoim 9-miesięcznym synem oraz spowodowania u niego lekkich obrażeń, a sąd zastosował wobec niego 3-miesięczny areszt tymczasowy na wniosek prokuratury. #znęcanie się nad dzieckiem #areszt tymczasowy #prokuratura okręgowa

Zarzuty i areszt dla 23-latka. Niemowlak maltretowany

Koledzy dali mi świetną mapę, żebym mógł dokumentować moje podróże po Polsce. Odwiedziłem już wszystkie 16 województw. To była ogromna przyjemność i zaszczyt poznać ten wspaniały kraj. https://t.co/Z1BIRN8Fya #Polska #Podróże #Województwa

IMGW ostrzega przed burzami, intensywnymi opadami deszczu i silnym wiatrem w 11 województwach, z prognozami do 55 mm opadów oraz porywami wiatru do 65 km/h, co może prowadzić do podtopień i przerw w dostawie prądu. #burze #ostrzeżenia #pogodowe

Burze, grad i ulewy. Ostrzeżenia przed niebezpieczną pogodą

Jednym z moich celów w Polsce było odwiedzenie wszystkich 16 województw. Dziś dokończę swoją podróż – jadę do lubuskiego! https://t.co/mlKngM4jhr #podróże #Polska #województwa

W wielu kąpieliskach w województwach pomorskim i zachodniopomorskim obowiązuje zakaz kąpieli z powodu wysokich fal, silnego wiatru, niebezpiecznych prądów wstecznych oraz wykrycia bakterii Escherichia coli. #zakazkąpieli #kąpieliska #escherichiacoli

Zakaz kąpieli. Czerwone flagi na wielu kąpieliskach
Onet.pl 6d

Rządowe Centrum Bezpieczeństwa ostrzega przed nadchodzącymi gwałtownymi burzami, silnym wiatrem oraz intensywnymi opadami deszczu, co może prowadzić do podtopień i przerw w dostawie prądu w kilku województwach Polski, oraz zaleca środki ostrożności dla mieszkańców. #Burze #OstrzeżenieRCB #Bezpieczeństwo

PILNE Pilny alert RCB. Nadciągają gwałtowne burze i silny wiatr

POLEMIKA Z SIERAKOWSKIM ‼️ 🇵🇱🇺🇦 Moja polemika z telewizyjną wypowiedzią Sławomira Sierakowskiego na temat ludobójstwa Polaków na Wołyniu. "Ludobójstwo to świadoma wola eksterminacji całego lub części narodu — pisze Sierakowski. — Tak nie było.” Tak było. Zachowana dokumentacja pozwoliła badaczom dość precyzyjnie zrekonstruować proces decyzyjny, jaki zaszedł w kierownictwie OUN/UPA. Faza A. — Wiosna-lato 1943 r. Dowództwo OUN/UPA na Wołyniu podejmuje decyzję o wymordowaniu Polaków na terenie tego byłego województwa II RP. Kluczową rolę odgrywa tu Dmytro Klaczkiwski „Kłym Sawur”. Faza B. — Jesień 1943. Z inspekcją na Wołyń przybywa Roman Szuchewycz. Jest pod wrażeniem „osiągnięć” UPA na tym terenie. Pod jego wpływem Prowyd OUN podejmuje decyzję o rozszerzeniu antypolskiej czystki etnicznej na Galicję Wschodnią i inne tereny objęte konfliktem. Faza C. — Początek roku 1944. Ludobójcza fala przelewa się z Wołynia do Galicji Wschodniej. Podsumowanie: Ludobójstwo na Wołyniu było zaplanowaną z góry — przez kierownictwo OUN-B i UPA — operacją eksterminacyjną. Dowódcy poszczególnych kureni i sotni dokonujący masakr działali według ustalonego planu, rozkazów i instrukcji. Plan ten zakładał „oczyszczenie terenu” z ludności polskiej, co wypełnia definicję ludobójstwa. W dalszej części wypowiedzi Sierakowski sugeruje, że rzeź wołyńska była spontanicznym atakiem i zemstą za antyukraińskie działania Polski. "Jak to się stało — mówi Sierakowski — że nagle (…) zwykli ludzie rzucili się na swoich sąsiadów. Nie było słowa o tym jak Polacy zachowywali się wobec Ukrainców." Dalej Sierakowski wymienia wydarzenia z XVI, XVII i XVIII wieku. A także błędy II RP. Pacyfikację wsi galicyjskich z 1930 roku, burzenie cerkwi na Chełmszczyźnie, obóz w Berezie Kartuskiej, a nawet zdradę Petlury przez Piłsudskiego w roku 1920. Tezy te wymagają sprostowania. 1) Nie było tak, że „zwykli ludzie nagle rzucili się na swoich sąsiadów”. Ludobójstwo na Wołyniu nie było spontanicznym buntem chłopskim przeciwko „polskim panom”, jak twierdzi część historyków ukraińskich. Tak jak pisałem wyżej była to zaplanowana z zimną krwią przez kierownictwo OUN/UPA operacja. Niemal każdy atak na polską wieś na Wołyniu rozpoczynał się od uderzenia kurenia lub sotni UPA (strzelcy), a dopiero potem na „zdobytą” wieś rzucano pospolite ruszenie z okolicznych wsi (siekiernicy). 2) Wydarzenia z XVI, XVII i XVIII wieku nie mają nic wspólnego z ludobójstwem na Wołyniu bo wówczas nie istniały jeszcze narody polski i ukraiński w dzisiejszym znaczeniu tego słowa. Bunty kozackie były wymierzone w ruską szlachtę — wspieraną przez Koronę — a walka toczyła się o przywileje i pozycję w ramach systemu społeczno-politycznego panującego wówczas na ziemiach ruskich Rzeczpospolitej. Konflikt polsko-ukraiński zrodził się dopiero pod koniec XIX wieku wraz z powstaniem nowoczesnych narodów, które rościły sobie pretensje do tych samych terytoriów. 3) Tak. Oczywiście II RP popełniła błędy wobec Ukraińców. Do spraw wymienionych przez Sierakowskiego (pacyfikacja Galicji, cerkwie, Bereza) można dodać jeszcze co najmniej kilka. Brak autonomii w Galicji, nie zrealizowanie obietnicy stworzenia uniwersytetu ukraińskiego we Lwowie, napięcia wynikające z obecności osadników wojskowych na Wołyniu, nie dopuszczanie do stanowisk państwowych czy niesprawiedliwy podział ziemi. To wszystko miało miejsce i nie ma powodu żeby o tym milczeć. Historii nie zmienimy. Jest jednak co najmniej kilka „ale”: Mówiąc o błędach II RP warto też przypomnieć o działaniach drugiej strony. Czyli wieloletniej kampanii ukraińskiego terroryzmu wymierzonego w państwo polskie. Sierakowski zarzuca swoim adwersarzom przemilczanie niewygodnych faktów, a sam robi to samo. Ukraińcy po klęsce 1919 roku stworzyli organizację podziemną UWO — potem przeistoczyła się ona w OUN — która dokonywała aktów sabotażu, napadów na urzędy pocztowe i zamachów terrorystycznych. Ich ofiarą padł https://t.co/xVF5gDG5oB. poseł Tadeusz Hołówko czy minister spraw wewnętrznych Bronisław Pieracki. Ukraińskie podziemie nawiązało również ścisłą, wymierzoną w Polskę współpracę z Abwehrą. Ten medal ma więc dwie strony. 4) Błędy II RP nie miały nic wspólnego z ludobójstwem na Wołyniu. Decyzja o jego przeprowadzeniu została bowiem podjęta nie z myślą o przeszłości tylko z myślą o przyszłości. Sytuacja na początku 1943 roku była następująca: Niemcy przegrali bitwę pod Stalingradem i stało się jasne, że przegrają całą wojnę. Polska znajdowała się zaś w sojuszu z Wielka Brytania i Stanami Zjednoczonymi. Ukraińscy nacjonaliści obawiali się, że po wojnie władze w Warszawie wystąpią z żądaniem aby Wołyń i Galicja Wschodnia z powrotem weszły w skład państwa polskiego. Argumentem na poparcie takiego postulatu byłby oczywiście fakt, że na terenach tych mieszka wielu Polaków. Szowiniści spod znaku OUN/UPA postanowili więc tych Polaków usunąć. I tym samym wytrącić z rąk Warszawy kluczowy argument. Skoro nie będzie tu Polaków — Polska nie będzie miała powodu by rościć sobie pretensje do spornych terytoriów. Drugim powodem decyzji o dokonaniu ludobójstwa na Wołyniu była ideologia OUN/UPA. Czyli agresywny szowinizm i nacjonalizm. Ideałem dla szowinistów jest zaś homogeniczne etnicznie państwo narodowe — „czyste jak łza”. Bez znienawidzonych mniejszości, które stanowią potencjalną piątą kolumnę. Warto przy tym przypomnieć, że ounowcy snuli plany narodowej rewolucji, której towarzyszyć miała czystka na Polakach już przed wojną. Mowa o słynnym projekcie Mychajło Kołodzińskiego. Do pierwszych antypolskich wystąpień doszło zaś w momencie upadku państwa polskiego w roku 1939. Jest coś naprawdę zaskakującego, że Sierakowski — i podobni mu lewicowi intelektualiści — z taką pasją i zacięciem tropią oraz piętnują każdy przejaw polskiego nacjonalizmu. A jednocześnie tak bezkrytycznie i pobłażliwie podchodzą do nacjonalizmu ukraińskiego. Nacjonalizmu, który był znacznie bardziej drapieżny i pochłonął znacznie więcej ofiar. Muszę przyznać, że jest to fenomen, którego nie rozumiem. "Widzimy siebie gdy byliśmy ofiarami, a nie widzimy jak byliśmy katami” — konkluduje swoją wypowiedź Sierakowski. Choć na działania II RP wobec Ukraińców patrzę krytycznie to stwierdzenie, że Polacy byli wówczas „katami Ukraińców” to gruba przesada. Nie ma symetrii win między tym co robiła II RP a OUN/UPA. Nie można stawiać znaku równości między szykanami państwowymi — takimi jak ograniczenie szkolnictwa w języku ukraińskim — z masowym mordem ludności cywilnej przeprowadzonym za pomocą siekier, wideł i karabinowych kul. Tu nie może być mowy o symetrii win. Oczywiście bardziej drastyczne działania wobec Ukraińców podejmowało podczas II wojny światowej i po jej zakończeniu polskie podziemie. Mowa choćby o dokonanej przez AK i Bataliony Chłopskie Rewolucji Hrubieszowskiej, która w marcu 1944 roku pochłonęła ponad 1000 ofiar śmiertelnych. Symbolem tej akcji jest oczywiście Sahryń. Po wojnie polskie podziemie dokonało z kolei masakr w Wierzchowinach, Piskorowicach i Pawłokomie. Nadal, nie można jednak mówić o symetrii. Zupełnie inna była bowiem skala tych zjawisk i inne przyświecały Polakom motywy. Żadna polska organizacja podziemna nie miała planu analogicznego do planu OUN/UPA. Czyli wymordowania całej ludności ukraińskiej na danym obszarze. Polskie ataki na ukraińskie wioski były działaniami odwetowymi. Żadna polska organizacja nie wymordowała również 100,000 cywilów. Przepraszam, że tak się rozpisałem. Myślę jednak, że są to sprawy ważne. Mam nadzieję, że moje argumenty przekonają Sierakowskiego i jego zwolenników do rewizji poglądów. #Ludobójstwo #Historia #PolskaUkraina

❗️🔜: Jurij Gladyr, najbardziej utytułowany obcokrajowiec w historii rozgrywek PlusLigi, ma podpisać kontrakt z mistrzem Turcji Ziraatem Bankasi Ankara. 🇹🇷 ❗️🔜: Dominik Kwapisiewicz, były trener Ślepska Malow Suwałki, w sezonie ligowym 2026/2027 ma poprowadzić Al Ain Club. 🇦🇪 ❗️🔜: Dmitrij Janczuk, przyjmujący reprezentacji Ukrainy, otrzymał ofertę z ZAKSY Kędzierzyn-Koźle. Ekipa z województwa opolskiego szuka zastępstwo za Coopera Robinsona, a Giani chciałby Janczuka. 🇺🇦 Foto: @martlensjpg #PlusLiga #Siatkówka #Transfery #Sport

Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał ostrzeżenia I stopnia przed burzami w czterech województwach północno-wschodniej Polski, przewidując opady deszczu do 25 mm oraz porywy wiatru do 60 km/h, które będą obowiązywały w sobotę od godz. 12 do 19. #burze #ostrzeżenia #IMGW

Groźne burze nadciągają nad Polskę. Jest komunikat IMGW

🟥 Krwawa Niedziela na Wołyniu 🗓 11 lipca 1943 roku ukraińscy nacjonaliści zaatakowali Polaków w 99 miejscowościach przedwojennego województwa wołyńskiego na Kresach Wschodnich – wtedy zajętych już przez niemiecką III Rzeszę. ❗️ Tego dnia miało miejsce apogeum Zbrodni Wołyńskiej. O świcie oddziały UPA – często przy aktywnym wsparciu miejscowej ludności ukraińskiej – otoczyły i zaatakowały jednocześnie 99 polskich wsi w pow. kowelskim, włodzimierskim, horochowskim i częściowo łuckim. Doszło tam do eksterminacji ludności cywilnej i zniszczeń. Wsie były palone, a dobytek grabiony. Badacze obliczają, iż tylko tego jednego dnia mogło zginąć ok. 8 tys. Polaków – głównie kobiet, dzieci i starców. Ludność polska ginęła od kul, siekier, wideł, noży i innych narzędzi, nierzadko w kościołach podczas mszy św. i nabożeństw. 🟥 Za datę symboliczną dla ludobójstwa na Wołyniu uznaje się 10 lipca 1943 r., kiedy członkowie UPA rozerwali końmi wysłanego na pertraktacje z nimi przedstawiciela Polskiego Państwa Podziemnego Zygmunta Rumla. Po tej zbrodni rozpoczęły się masowe mordy na ludności polskiej na Wołyniu, a później w Małopolsce Wschodniej. Szacuje się, że ukraińscy nacjonaliści, wspierani przez chłopstwo, zaatakowali Polaków zamieszkałych w 4300 miejscowościach. ❗️ W pobliżu zniszczonych wsi i chutorów pozostały bezimienne masowe doły grobowe kryjące – najczęściej okaleczone – ciała polskich mieszkańców Kresów. 🟥 Celem ukraińskich nacjonalistów była jednak nie tylko fizyczna eliminacja polskiej społeczności, ale także wykarczowanie śladów świadczących o wielowiekowej obecności polskiej na Kresach. Dlatego równolegle z aktem ludobójstwa niszczyli polskie dobra kulturalne, zabytki, uderzali w kresową gospodarkę, wypalając polskie siedliska do fundamentów, ze szczególną zajadłością niszcząc katolickie kościoły❗️ ℹ️ W latach 1943–1945 na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej ukraińscy nacjonaliści wymordowali od 80 do 120 tys. Polaków. Precyzyjna liczba ofiar nie jest możliwa do ustalenia. ❗ 11 lipca obchodzimy święto państwowe: Narodowy Dzień Pamięci o Polakach – Ofiarach Ludobójstwa dokonanego przez OUN i UPA na ziemiach wschodnich II Rzeczypospolitej Polskiej. #KrwawaNiedziela #Wołyń #Ludobójstwo

Even 26 thousand zł per hour and over 300 thousand zł per day – this is how much a consortium of neurosurgeons operating in several provinces could bill hospitals. The doctors performed several-minute procedures, but according to the auditors of the National Health Fund, they reported. (translated)

Zrzutka usuwa zbiórkę OMZRiK‼️ Coraz bliżej chwili, w której skończy się szczucie na mnie i na moją rodzinę 🫵🏻 Konrad D. - prezes OMZRiK (tak, tej szczujni, która opluwa i oczernia mnie od 2017 roku i stosuje pieniactwo instytucjonalne dokonując licznych bezpodstawnych zgłoszeń do Prokuratury, na Policję czy nawet na Żandarmerię Wojskową kiedy służyłem w Siłach Zbrojnych RP) ma srogie problemy. W końcu, po 10 latach dziwnej przerwy, bierze się za niego prokuratura. Redakcja Magna Polonia informuje, że Konrad D., prezes OMZRiK, został wyodrębniony do osobnego postępowania i już nie może liczyć na dalsze mrożenie czynności (które były zawieszone od 10 lat!) dzięki temu, że jego wspólnik zbiegł do Norwegii przed wyrokiem więzienia. Jak donosi Portal Zero: "Zarzuty dotyczą między innymi podrobienia kilkudziesięciu dokumentów związanych z działalnością gospodarczą, w tym weksla i faktur VAT, oszustw oraz usiłowania oszustw na szkodę kilku podmiotów, a także działania na szkodę wierzycieli. Pokrzywdzonymi w sprawie są https://t.co/c08NwXirhq. Miasto Stołeczne Warszawa, samorząd województwa podlaskiego, jedna z warszawskich spółdzielni mieszkaniowych, operatorzy telekomunikacyjni, rozgłośnia radiowa oraz Zakład Ubezpieczeń Społecznych. W tej sprawie, obok Rafała Gawła, zarzuty usłyszał też Konrad Dulkowski. Przez lata śledztwo prokuratury było zawieszone z powodu ukrywania się Gawła oraz oczekiwania na kolejną opinię biegłego z zakresu księgowości. Po jej uzyskaniu śledztwo zostało wznowione pod nową sygnaturą. Prokuratura planuje kolejne czynności (...)Chcieliśmy się spotkać z Konradem Dulkowskim, żeby omówić finanse OMZRiK oraz przedstawić dokumenty, które posiadamy. Prezes fundacji w rozmowie telefonicznej stwierdził, że nie jest zainteresowany spotkaniem." To dzięki Wam przechodzę tę nierówną walkę z poczuciem, że ktoś się mną i moją rodziną przejmuje. Serdecznie Wam za to dziękuję 🙏🏻 Wierzę i aktywnie dopomogę w tym, aby te trudne lata w końcu się skończyły, żebym mógł się Wam wszystkim odwdzięczyć. Że wszyscy winni poniosą konsekwencje. Z OMZRiKowcami spotkam się w sądzie w listopadzie. Z przyczyn finansowych przez te wszystkie lata broniłem się sam, na salach rozpraw i na przesłuchaniach też zawsze byłem sam. Ale teraz wiem, że już nie będę sam - jesteście ze mną Wy, którzy wspieracie i którzy rozpowszechniacie moją obronę przed pomówieniami. Wsparcie moich działań najłatwiej przekazać BLIKiem na nr 694015653. Dziękuję 🎩 #OMZRiK #sprawiedliwość #wsparcie

Onet.pl 2w

W artykule Znajomości ważniejsze niż kompetencje redakcja Business Insidera ujawnia, że w szpitalach województwa mazowieckiego, lubelskiego i podkarpackiego dyrektorami są często osoby związane z PiS oraz lokalnymi elitami partyjnymi, co rodzi pytania o przejrzystość i kompetencje przy obsadzaniu tych stanowisk. #Nepotyzm #SłużbaZdrowia #PiS

"Znajomości ważniejsze niż kompetencje". Tak PiS obsadza szpitale swoimi

W czwartek Polska będzie podzielona pogodowo, z chłodnymi temperaturami i deszczem w północno-wschodniej części kraju oraz napływem cieplejszego powietrza z zachodu, a IMGW wydaje ostrzeżenia przed intensywnymi opadami i burzami w niektórych województwach. #Pogoda #IMGW #Burze

Nadchodzi zwrot w pogodzie. Polska podzielona na pół

Niż Bernadette dotarł do Polski, przynosząc silny wiatr, co spowodowało wydanie ostrzeżeń III stopnia w północnych województwach, gdzie porywy mogą osiągać prędkość do 120 km/h. #silnywiatr #ostrzeżenia #pogoda

Niż Bernadette dotarł do Polski. Coraz więcej ostrzeżeń

Mój osobisty apel do Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej o zawetowanie ustawy „Lex Szarlatan” Proszę o szerokie RT Szanowny Panie Prezydencie, @NawrockiKn @prezydentpl zwracam się do Pana jako obywatel Rzeczypospolitej Polskiej, dietetyk z wieloletnim doświadczeniem zawodowym, który na co dzień pomaga wielu osobom, ale przede wszystkim rodzicom dzieci z ADHD i autyzmem w zakresie żywienia i suplementacji. Oficjalne wytyczne agencji rządowych i towarzystw naukowych, w tym m. in. Amerykańskiej Akademii Pediatrii*, w drodze konsensusu nie rekomendują specjalistycznych diet ani suplementacji u dzieci ze spektrum autyzmu, uznając dowody za niewystarczające – to właśnie jest „aktualna wiedza medyczna” w rozumieniu procedowanej ustawy. Mimo, że liczne metaanalizy badań randomizowanych** wskazują na skuteczność i bezpieczeństwo takich interwencji. Co istotne, moja praktyka kliniczna potwierdza wyniki i wnioski autorów wspomnianych doniesień naukowych – od lat obserwuję poprawę funkcjonowania dzieci dzięki wprowadzanym interwencjom dietetycznym i suplementacji, m. in. wycofanie agresji i nadwrażliwości słuchowej, redukcję autostymulacji, poprawę koncentracji, regulację jelit, lepszy sen, wycofanie zmian skórnych i rozwój mowy oraz wiele innych imponujących postępów. Rodzice przysyłają mi wzruszające świadectwa, które od lat dokumentuję. Te dzieci realnie zyskują szansę na lepsze życie, a nawet wycofanie diagnozy. Niestety, „aktualna wiedza medyczna” wręcz uznaje autyzm za „nieuleczalny” rekomendują jedynie interwencje behawioralne i edukacyjne. Jeśli ustawa potocznie nazywana „Lex Szarlatan” (uchwalona przez Sejm 3 lipca 2026 r. – nowelizacja ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta) wejdzie w życie, Rzecznik Praw Pacjenta będzie mógł na podstawie subiektywnej oceny „aktualnej wiedzy medycznej” cenzurować moje treści, zawieszać działalność gospodarczą i nakładać kary do 1 miliona złotych. Dzieci, które dziś otrzymują realną pomoc, mogą zostać jej pozbawione. Mój przypadek z 2023 r. – dowód na to, jak niebezpieczna jest ta ustawa W lutym 2023 r. Rzecznik Praw Pacjenta Bartłomiej Chmielowiec, działając na podstawie informacji przekazanych przez osoby trzecie – niebędące moimi pacjentami, lecz osobami o odmiennych poglądach aktywnie uczestniczącymi w debacie publicznej w mediach społecznościowych – skierował do Prokuratury Rejonowej w Piasecznie zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa z art. 58 ust. 2 ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty (w związku z art. 12 k.k.) oraz o podejrzeniu narażenia pacjentów na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu (art. 160 § 1 k.k.) - pismo nr https://t.co/jGU2bSS2G5 Prokuratura przesłuchała mnie i moich pacjentów, przejęła laptop służbowy i przeprowadziła szczegółowe postępowanie. Po rzetelnej analizie postępowanie zostało umorzone. Największe zarzuty RPP – rozpoznawanie chorób, leczenie bez uprawnień, stosowanie szkodliwych metod – nie zostały potwierdzone. Gdyby w 2023 r. obowiązywała „Lex Szarlatan”, RPP mógłby arbitralnie, bez udziału prokuratury i sądów powszechnych wydać decyzję tymczasową, nakazać natychmiastowe zaprzestanie działalności, usunąć treści z Internetu, opublikować ostrzeżenie publiczne i nałożyć karę do 1 mln zł – nawet gdyby działalność już przerwano. Nie byłoby mowy o przesłuchaniu pacjentów, analizie dowodów ani umorzeniu. To ominięcie wymiaru sprawiedliwości. Dlaczego „Lex Szarlatan” jest sprzeczna z Konstytucją RP Ustawa wprowadza m. in.: -szeroką definicję „praktyki pseudomedycznej”, obejmującą m. in. publiczne rozpowszechnianie lub promocję szkodliwości/nieskuteczności metod diagnostycznych lub leczniczych „odpowiadających aktualnej wiedzy medycznej” – podejmowane w celu korzyści majątkowej lub osobistej (ta ostatnia kategoria jest tak pojemna, że obejmuje budowanie wizerunku, pozyskiwanie followersów czy nawet krytykę mainstreamu); -uprawnienia RPP: publiczne ostrzeżenia, decyzje tymczasowe zobowiązujące do natychmiastowego zaprzestania działań (jeszcze przed zakończeniem postępowania), postępowania w sprawach praktyk naruszających zbiorowe prawa pacjentów, kary pieniężne do 1 000 000 zł (nawet po zaprzestaniu praktyki), możliwość blokowania treści i prowadzenia publicznego rejestru „szarlatanów”. Narusza to m. in.: art. 2 Konstytucji – zasadę demokratycznego państwa prawnego i pewności prawa (brak precyzyjnej definicji „aktualnej wiedzy medycznej” i „dezinformacji”); art. 22 – wolność działalności gospodarczej; art. 54 – wolność słowa i prasy (możliwość karania za krytykę metod uznanych przez establishment); art. 31 ust. 3 – zasadę proporcjonalności ograniczeń wolności i praw; art. 45 – prawo do sądu (wysokie kary administracyjne z publikacją decyzji przed prawomocnością, odwrócenie ciężaru dowodu – oskarżony ma udowodnić niewinność); -zasadę domniemania niewinności i prawo do obrony. Obecne prawo jest w zupełności wystarczające, bo oszustwa i praktyki zagrażające zdrowiu można skutecznie ścigać na podstawie: -Kodeksu karnego (m. in. art. 160 – narażenie na niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu); -ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym; -odpowiedzialności dyscyplinarnej (w przypadku osób wykonujących zawód medyczny). Sądy powszechne już skazywały osoby stosujące niebezpieczne metody medycyny niekonwencjonalnej. Nie potrzeba nowych, arbitralnych narzędzi administracyjnych. Skala oszustw w medycynie konwencjonalnej jest nieporównywalnie większa Oszustwa w sektorze prywatnym medycyny niekonwencjonalnej dotyczą pojedynczych przypadków i prywatnych pieniędzy pacjentów. Tymczasem w medycynie konwencjonalnej, zwłaszcza publicznej, mamy do czynienia z systemowymi, wielomilionowymi nadużyciami finansowanymi z pieniędzy podatników. Ostatnie afery dobitnie to pokazują: -w Szpitalu Południowym w Warszawie młody lekarz (również radny) zarobił w 2025 r. ponad 1,6 mln zł, pracując setki godzin miesięcznie (nawet ponad 300), przy podejrzeniach fałszowania ewidencji czasu pracy i tworzenia „saloniku VIP” dla polityków oraz uprzywilejowanej ścieżki dla wybranych pacjentów na SOR-ze; -w kilku województwach neurochirurdzy i spółki medyczne wystawiały fikcyjne rachunki – krótkie zabiegi rozliczane jako znacznie droższe procedury, z płatnościami nawet 26 tys. zł za godzinę i ponad 300 tys. zł za dzień; -systemowe zawyżanie wycen procedur, presja na wynik finansowy placówek i patologiczne różnice w dochodach wynikające z wadliwej wyceny świadczeń. To są realne pieniądze podatników i realne szkody dla systemu. „Lex Szarlatan” uderza głównie w osoby spoza mainstreamu medycznego, podczas gdy błędy medyczne medycyny konwencjonalnej mogą stanowić jedną z głównych przyczyn zgonów:  https://t.co/qInGwFZV75 Kto będzie decydował o „prawdzie medycznej”? Rzecznik Praw Pacjenta otacza się ekspertami o jawnych konfliktach interesów (m. in. osoby wykładające na sesjach sponsorowanych przez koncerny farmaceutyczne, powtarzające tezy, które szybko się zdezaktualizowały – jak twierdzenia o szybkim rozpadzie mRNA czy braku krążenia białka kolca po szczepionkach). Decyzje o tym, co jest „dezinformacją”, a co innowacją, będą zapadać w zamkniętym kręgu, bez realnych mechanizmów ochrony debaty naukowej i wolności słowa. Panie Prezydencie, proszę zawetować tę ustawę. Chroni ona nie pacjentów, lecz monopol pewnego modelu medycyny i interesy jego beneficjentów. Pozbawia pacjentów prawa do wyboru terapii, lekarzy i terapeutów – prawa do wolności słowa i innowacji. Wprowadza mechanizmy cenzury administracyjnej, które w przyszłości mogą uderzyć w każdego, kto odważy się kwestionować „aktualny konsensus”. Medycyna rozwija się dzięki odważnym, często kontrowersyjnym głosom. Historia zna wiele przykładów, gdy „szarlataneria” wczorajszego dnia stawała się standardem leczenia jutra. Nie pozwólmy, by państwo arbitralnie decydowało, co wolno badać, publikować i stosować. Z wyrazami szacunku dr n. med. Piotr Witczak (dietetyk, biolog medyczny ze specjalnością immunologia) Apel został wysłany na adres: [email protected] * „Brak wystarczających dowodów na poparcie stosowania suplementów odżywczych lub terapii dietetycznych w leczeniu rdzennych objawów ASD” https://t.co/jJamFeJDYc ** 1) Metaanaliza 7 RCT: „Wyniki metaanalizy sugerują, że terapie dietetyczne mogą znacząco łagodzić podstawowe objawy ASD, a diety bezglutenowe sprzyjają poprawie zachowań społecznych” https://t.co/soeutNu76t 2) Metaanaliza 6 RCT: „Suplementacja cynkiem może mieć korzystny wpływ na poprawę objawów ADHD” https://t.co/1oeO33j32n 3) Metaanaliza 22 RCT: „Suplementacja witaminami B okazała się szczególnie skuteczna w łagodzeniu objawów ASD, natomiast suplementacja witaminą D wykazała większą skuteczność w łagodzeniu objawów ADHD” https://t.co/5tIlYqnvaK 4) Metaanaliza 6 RCT, 194: „Nasza wstępna metaanaliza sugeruje, że suplementacja kwasami tłuszczowymi omega-3 może poprawić nadpobudliwość, letarg i stereotypie u pacjentów z ASD” https://t.co/okG1n9nrCH 5) Metaanaliza 7 RCT: „Nasze badanie potwierdziło skuteczność stosowania probiotykóww łagodzeniu objawów drażliwości/chwiejności emocjonalnej u osób z zaburzeniami neurorozwojowymi, głównie u tych, którzy otrzymywali suplementy probiotyków wieloszczepowych” https://t.co/QdVvRWEoXo …i wiele innych #LexSzarlatan #Polska #WolnośćSłowa

Województwa śląskie, małopolskie, podkarpackie oraz częściowo dolnośląskie, opolskie, świętokrzyskie i lubelskie objęte są czerwonymi alertami IMGW z powodu prognozowanych burz z opadami deszczu do 30 mm oraz silnym wiatrem osiągającym prędkość do 120 km/h, które będą obowiązywać od wtorkowego popołudnia do wieczora. #burza #ostrzeżenia #wiatr

Wiatr do 120 km/h, burze i grad. IMGW ogłosił czerwone alerty
Onet.pl 2w

Rowerzyści z województwa opolskiego organizują 400-kilometrową wyprawę z Kluczborka do Gietrzwałdu, aby nagłośnić historię Iwony Glazer, która walczy o życie i potrzebuje kosztownej operacji kręgosłupa w Stanach Zjednoczonych, ponieważ jej stan zdrowia z powodu ciężkiej choroby znacznie się pogarsza. #RoweremDlaIwony #PomocCharytatywna #Kifoskolioza

Iwona walczy o życie. Rowerzyści zrobią dla niej coś niezwykłego

Przez miesiąc siedziałam na Wołyniu i w województwach lwowskim, tarnopolskim, stanisławowskim, poleskim i lubelskim...cytując UNIKALNE dokumenty archiwalne o GENOCIDUM ATROX...i żaden...podkreślam ŻADEN z Waszych idoli politycznych nie zrobił jednego RT moich lekcji. To jest totalny UPADEK wszystkich zasad. Ciekawe jaka jest GENEZA takich postaw 🤔 ❓❓❓ Liczba zarejestrowanych konfidentów UB/SB w latach 1949-89 : 1949 - 50 296 1950 - 57 332 1951 - 66 071 1952 - 78 359 1953 - 85 333 1954 - 75 839 1955 - 36 085 1956 - 19 941 1957 - 11 957 1958 - 11 588 1959 - 11 119 1960 - 8 720 1961 - 9 552 1962 - 10 750 1963 - 10 933 1964 - 10 543 1965 - 10 302 1966 - 10 779 1967 - 11 845 1968 - 13 212 1969 - 14 215 1970 - 15 311 1971 - 17 735 1972 - 18 691 1973 - 20 830 1974 - 21 998 1975 - 18 603 1976 - 20 358 1977 - 23 293 1978 - 25 900 1979 - 28 135 1980 - 30 899 1981 - 32 265 1982 - 45 486 1983 - 55 527 1984 - 69 991 1985 - 79 411 1986 - 85 000 1987 - 93 000 1988 - 98 000 1989 - 52 190 Lista nie uwzględnienia agentury innych formacji podległych MSW jak MO czy Zarządu Zwiadu WOP oraz wojskowej bezpieki (WSW i Zarządu II Sztabu Generalnego). Skąd taka duża rotacja w poszczególnych latach ? Część została wyrejestrowana i stała się tzw. "Uśpionymi agentami". Zwracam uwagę na rok 1988 i 89. 100 % różnicy. Teczki trafiły na pawlacz do Kiszczaka, mikrofilmy na Łubiankę. Liczba konfidentów podwojona. I agentura dalej hulała po Polsce. Jestem bardzo ciekawa jak się będziecie bronić przed tezami Basi Engelking, Jana Grabowskiego, Niemców i banderowców...kiedy zniknie pani od historii a z nią całe Archiwum 🤔 ??? https://t.co/uYX0ELDkuR #Historia #Archwiów #Polska

Konfederacja zakończyła współpracę ze Stanisławem Derehajło. Słynnym panem Areczkiem z memów. Powód? Okazał się patriotą. Wspierał program SAFE dla województwa podlaskiego. Dla Konfederacji patriotyzm gospodarczy, jak widać jest nie zaakceptowania. https://t.co/g9y9v1po1I #polityka #patriotyzm #memes