🗣️ @K_Stanowski o Barbarze Mróz-Gorgoń: „Ona lubiła te momenty, gdy występuje przed kamerą. Do wczoraj chyba. Ale teraz już chyba wolałaby się nie oglądać. W ogóle trzeba powiedzieć, że odważne było jej pójście do Grzegorza Jankowskiego. Za odwagę szanuję. Wprawdzie to była taka szarża z szabelką na czołg, no i zakończyła się tak, jak się musiało to zakończyć”. #odwaga #media #wystąpienia
Christine Lagarde warned during a speech at the World Economic Forum that Europe cannot miss the second digital revolution associated with artificial intelligence, emphasizing the need for reforms in the integration of capital markets and support for startups in order to enable European companies to compete on the global stage with the USA and China. (translated)

Ten fragment wystąpienia Radosława Sikorskiego ,,Antek, świrze…” jest po prostu ponadczasowy. @sikorskiradek Mistrz. Po prostu mistrz! 👏😂 #MonteCassino #PolacyZdobywali #NiemcyBronili #AntekŚwirze #RadosławSikorski https://t.co/HCt6aLUL71 #RadosławSikorski #MonteCassino #PolacyZdobywali
I tutaj dochodzimy do chyba najbardziej zakłamanej części całego tego wystąpienia szanowy Panie Bogucki. Pan Nawrocki przywołuje rok 1920 i mówi o Polsce głęboko podzielonej politycznie, która w chwili śmiertelnego zagrożenia zrozumiała, że "spory polityczne kończą się tam, gdzie zaczyna się bezpieczeństwo Rzeczypospolitej". Chwilę później dodaje, że "rakieta nie będzie pytać", na kogo ktoś głosuje, a bezpieczeństwo państwa jest ważniejsze niż polityczne spory 🤔 Trudno się z tym nie zgodzić. Problem w tym, że wystarczy zestawić te słowa z praktyką samego Nawrockiego i jego politycznego otoczenia, żeby zobaczyć całkowite zapzreczenie tej tezy. Za naszą wschodnią granicą trwa pełnoskalowa wojna, rosyjskie rakiety i drony naruszają przestrzeń państw NATO, Polska prowadzi największy od dekad program modernizacji armii, a mimo to niemal przy każdej okazji wracają polityczne ataki na rząd, podważanie jego decyzji dotyczących bezpieczeństwa, uderzanie w Unię Europejską i europejskich partnerów oraz przedstawianie instrumentów współpracy obronnnej jako zagrożenia dla polskiej suwerenności. To nie jest już akademicka opowieść o 1920 roku. To jest dokładnie ta sytuacja, o której Nawrocki sam mówi. Jeżeli rzeczywiście uwaza, że w chwili realnego zagrożenia spory polityczne powinny zejść na dalszy plan, to powinien tę zasadę stosować przede wszystkim do siebie i własnego otoczenia. Nie można bowiem przez większość czasu pogłębiać politycznych podziałów, a następnie podczas święta Wojska Polskiego pouczać społeczeństwo o narodowej jedności. Tym bardziej że te słowa wypowiada osoba zajmująca urząd Prezydenta RP, a więc zgodnie z art. 134 Konstytucji najwyzzszy zwierzchnik Sił Zbrojnych, sprawujący w czasie pokoju to zwierzchnictwo za pośrednictwem Ministra Obrony Narodowej. Jeżeli ktokolwiek powinien rozumieć własne słowa o rakiecie, która nie pyta o preferencje wyborcze, i o bezpieczeństwie stojącym ponad partyjnym sporem, to właśnie osoba pełniąca tę funkcję 🤷♂️ I tu pojawia się problem znacznie poważniejszy niż sama retoryka. Bo można odnieść wrażenie, że Nawrockiemu przygotowano wzniosłe przemówienie, on nauczył się jego głównych tez, dodawał zwyczajowe "drodzy państwo" i wygłosił je z odpowiednią emfazą, ale sens tego tekstu najwyraźniej gdzieś po drodze zaginął. Gdyby naprawdę rozumiał własną opowieść o roku 1920, nie przeczyłby jej kilka minut później. Lekcja została więc przedstawiona całkiem efektownie. Szkoda tylko, że osoba ją wygłaszająca - doktor historii - najwyraźniej jej nie odrobiła 🫣 #Polska #Bezpieczeństwo #Polityka
Pełna formuła "Bóg, Honor, Ojczyzna" pojawiła się na wojskowych sztandarach w 1943 roku. W II Rzeczypospolitej obowiązywało "Honor i Ojczyzna". Współczesny wzór sztandaru określa ustawa z 19 lutego 1993 roku ! A SAFE oczywiście nie jest i nigdy nie miało być dewizą wojskową. Przeciwstawianie dewizy sztandaru instrumentowi finansowania obronności ma mniej więcej tyle sensu, co powiedzenie: "Na sztandarze mamy Bóg, Honor, Ojczyzna, a nie F-35" 🤦♂️ No rzeczywiście. Tylko że samolotu nadal potrzebujemy. Ale prawdziwy MAJSTERSZTYK wydarzył się wcześniej. Na nagraniu Prezydent mówi: "Dzięki wychowaniu patriotycznemu mieliśmy świętego papieża Polaka Jana Pawła II, Zbigniewa Herberta i innych wielkich obrońców Monte Cassino, obrońców Westerplatte". Polacy Monte Cassino nie bronili. Polacy atakowali niemieckie pozycje i uczestniczyli w ich przełamaniu. To Niemcy byli stroną broniącą. Przy doktorze historii można chyba wymagać znajomości różnicy między atakiem a obroną w jednej z najbardziej znanych bitew polskiego oręża XX wieku 🤦♂️ Ale nawet to nie jest w tej historii najgorsze. Najgorsze nastąpiło później. Proszę wejść na oficjalną stronę Prezydenta RP ... Tam przeczytacie Państwo: "Zbigniewa Herberta i innych wielkich obrońców Westerplatte czy tych, którzy walczyli pod Monte Cassino". Tyle że Prezydent tego nie powiedział. Na nagraniu mówi: "obrońców Monte Cassino, obrońców Westerplatte". Kancelaria nie opublikowała więc w tym miejscu wiernego zapisu wystąpienia. Dokonała redakcyjnej korekty, która usuwa historyczny błąd Prezydenta i przedstawia poprawioną wersję jako treść jego przemówienia 🤦♂️ I dla mnie to jest znacznie poważniejsza sprawa niż sama pomyłka. Kazdy może się przejęzyczyć. Nawet doktor historii . Można później opublikować sprostowanie. Można zaznaczyć, że w oficjalnym zapisie skorygowano oczywistą pomyłkę. Można uczciwie napisać - Nawrocki powiedział x, prawidłowo powinno być y. To byłoby normalne. Ale państwowa kancelaria nie powinna po fakcie redagować publicznego wystąpienia tak, aby jego autor powiedział dokładnie to, co powinien był powiedzieć, a następnie przedstawiać takiej wersji bez oznaczenia korekty🤷♂️ Bo wtedy przestajemy rozmawiać o zwykłym lapsusie. Zaczynamy rozmawiać o tym, jak oficjalny organ państwa dokumentuje wypowiedzi głowy państwa. I właśnie dlatego, Panie Bogucki, bardzo ostrożnie podchodziłbym na Pana miejscu do pouczania kogokolwiek o odpowiedzialności za słowo. Najpierw przypisuje Pan Donaldowi Tuskowi jednoznaczną wypowiedź, której Premier nie wypowiedział. Następnie broni Pan przemówienia, w którym doktor historii myli autora jednego z najbardziej znanych bolszewickich rozkazów z 1920 roku, mówi o "obrońcach Monte Cassino", opowiada o dewizie znajdującej się na sztandarach "od wieków", przeciwstawia wojskową dewizę instrumentowi finansowania obronności, przedstawia wielki program modernizacji armii w uproszczonej narracji o pieniądzach "z podatków', a współpracę finansową w ramach UE opisuje metaforą oddawania kluczy do polskiego bezpieczeństwa. A kiedy jedna z historycznych wpadek zaczyna żyć własnym życiem, Kancelaria Prezydenta publikuje jej poprawioną wersję. Nie. Tak się nie prowadzi poważnej debaty o bezpieczeństwie państwa. I nie, Panie Bogucki - problemem nie jest wyłącznie to, że Donald Tusk podkręca emocje. Problem zaczyna się wtedy, gdy Prezydent mówi jedno, jego kancelaria zapisuje drugie, a Szef Kancelarii jeszcze trzecie przypisuje Premierowi. Trzy wersje rzeczywistości. Jedno Święto Wojska Polskiego. I później pytacie Państwo, kto podkręca emocje. Może na początek po prostu trzymajmy się FAKTÓW. Zwłaszcza kiedy rozmawiamy o wojnie, historii i bezpieczeństwie Polski. Bo od ludzi kierujących państwem można wymagać czegoś więcej niż efektownych metafor. Od Szefa Kancelarii -uczciwego cytowania przeciwnika. Od Kancelarii Prezydenta - uczciwego dokumentowania słów własnego szefa. A od doktora historii... Cóż. Przynajmniej historii... #Polska #Historia #Bezpieczeństwo
On Saturday in Poland, celebrations took place for the 106th anniversary of the Battle of Warsaw and the Polish Army Day, during which there was a military parade and political speeches, where the dispute between the government and the president intensified, as well as the firefighters' battle with the fire at the Waste Management Facility in Chlewnica. (translated)
Genialny fragment dzisiejszego wystąpienia Prezydenta Nawrockiego! To co dzisiaj na defiladzie widzimy, to dzięki NASZYM PIENIĄDZOM, NASZYM PODATKOM… BOG HONOR I OJCZYZNA A NIE SAFE I warto o tym pamiętać. https://t.co/dhweZa1iqI #Polska #Wystąpienie #Prezydent
US President Donald Trump announced during a speech in New York the intention to recognize the Strait of Hormuz as territory of the United States and to initiate a strong economic attack on Iran, to which Iran responded with a firm rebuttal, emphasizing its sovereignty in this matter. (translated)
Decyzja Tuska w sprawie min. Berka i jego wejścia do TK jest całkowicie bezsensowna z tysiąca powodów. Podaję kilka: 1. Tusk sam przyznaje, że łamie swoje własne zasady, bo jego koalicja przegłosowała ustawę, zgodnie z którą ministrowie rządu nie mogą wchodzić do TK od razu. 2. Robi to jednak, pokazując hipokryzję, bo „trzeba naprawić TK”. Ale jak naprawić? Jednym człowiekiem? Jest już siedmiu powołanych nowych sędziów i jakoś nie naprawili. Czy min. Berek będzie jakimś Rambo konstytucyjnym, który wejdzie do TK siłą i uprowadzi Święczkowskiego? 3. Nie będzie żadnego Rambo. M. Berek zostanie wybrany na sędziego TK i będzie czekał na ślubowanie u K. Nawrockiego. A ten będzie miał milion powodów, żeby ślubowania nie przyjąć - powie bezczelnie, że broni apolityczności TK. I co Donald Tusk wtedy zrobi? To samo, co robi w sprawie czwórki sędziów już wybranych, którzy siedzą w korytarzu TK, czyli NIC. Przecież ci ludzie zostali po wyborze zupełnie opuszczeni. 4. Co bez ślubowania zrobi Berek? Dołączy do nich i nadal nic się nie zmieni, oprócz tego, że decyzja Tuska potwierdzi, że politycy mogą wchodzić do TK i przyszły rząd wykorzysta to siedem razy bardziej. 5. A jeśli Nawrocki przyjmie ślubowanie, to i tak dla usunięcia z TK Święczkowskiego nowi sędziowie będą musieli szukać sojuszu ze starymi. Czy nie ma innej osoby niż prawa ręka Tuska i minister jego rządu, która mogłaby to robić. Ktoś równy Berkowi albo większy autorytetem. Np. Sędzia Stanisław Zabłocki, znany z pamiętnego wystąpienia w Senacie? Albo ktokolwiek inny, tylko nie minister rządu Tuska (od razu zastrzegam - nie planowałem kandydować do TK i nie w swojej sprawie tu gardłuję - ja też byłem zbyt mocno zaangażowany w spór, by ludzie z drugiej strony uznali mnie za bezstronnego). 6. Decyzja Tuska popsuje TK, bo go upolityczni, zamiast uzdrowić. Brzmi to wszystko tak, jakby min. Berek był jakimś lekiem na całe zło, ale Tusk nie mówi ani słowa, jak on ma to zło uleczyć. Jedynym sposobem na naprawę TK jest w tym momencie uchylenie immunitetu Święczkowskiemu. Do tego potrzeba 10-11 sędziów, a nie jednego Supermana konstytucyjnego. Sędziów, dodajmy, zaprzysiężonych, którzy wejdą na Zgromadzenie Ogólne bez użycia siły i w porozumieniu z innymi sędziami pokażą Święczkowskiemu czerwoną kartkę. 7. Podsumowując - decyzja o wysłaniu M. Berka do TK pokazuje, że Tusk upolitycznia trybunał i daje ogromną amunicję opozycji i Konfederacjom, że KO niczym nie różni się od PiS. Powodem jest przekonanie, że M. Berek w jakiś cudowny sposób uzdrowi TK, choć jakoś żaden z już powołanych przez KO siedmiorga sędziów tego nie zrobił. Skuteczne działanie M. Berka w TK zależy od ślubowania prezydenckiego, bo inaczej go Święczkowski nie dopuści do orzekania. A decyzja Tuska i fakt, że Berek był ministrem daje Nawrockiemu akceptowany przez społeczeństwo (nie przez prawo) powód, żeby odmówił. Będzie więc tak, że zasady zostaną złamane, hipokryzja ujawniona, a jedynym efektem będzie to, że w korytarzu TK zamiast czterech osób będzie siedziało pięć. #Tusk #TrybunałKonstytucyjny #Polityka
Francesca Albanese, now the special rapporteur on human rights in the occupied Palestinian territories, during her debut speech before the UN General Assembly presented a report condemning Israeli policy as a system of settler colonialism, which elicited various reactions from states, including enthusiasm from Syria and Indonesia, while Israel declined to comment, and criticism regarding her nomination was raised right at the beginning of her mandate. (translated)
Radosław Sikorski, the head of the Polish Ministry of Foreign Affairs, responded to the accusations of Maria Zakharova, the spokesperson for the Russian Ministry of Foreign Affairs, claiming that her allegations of Russophobia are erroneous, which he proved during a speech at the UN forum, where he debunked Russian lies and recalled Russia's failed wars. (translated)
Panie Bogucki, skoro już podsumowuje Pan rok Marty Nawrockiej, to może zróbmy to uczciwie. Bo z Pańskiego wpisu wychodzi niemal laurka: spotkania, rozmowy, wzruszenia, serdeczność, ważne inicjatywy. Tylko że działalności publicznej nie ocenia się wyłącznie po zdjęciach, wydarzeniach i ładnych hasłach. Oceniam ją także po efektach. Marta Nawrocka bardzo wyraźnie postawiła na walkę z hejtem i ochronę dzieci w internecie. Były warsztaty, była fundacja, były wystąpienia, były deklaracje. I dobrze. Tylko co z tego realnie wynika? Mamy coraz brutalniejszy język w sieci. Mamy hejt wobec dzieci. Mamy przypadki agresji wobec dzieci ukraińskich. Mamy sytuacje, w których nienawiść przestaje być internetowym komentarzem, a zaczyna prowadzić do realnej przemocy. I właśnie wtedy chciałbym widzieć tę deklarowaną sprawczość. Sprawdzam publiczne wypowiedzi Pani Nawrockiej i nie znajduję równie zdecydowanych reakcji na te konkretne przypadki, jak łatwo znajduję relacje ze spotkań, konferencji i wydarzeń organizowanych pod własnym patronatem. To jest dla mnie zasadniczy problem. Jeszcze bardziej widać go przy ustawie wykonującej DSA. Do Marty Nawrockiej zwróciło się ponad 130 ekspertów, właśnie dlatego, że sama uczyniła ochronę dzieci w internecie jednym ze swoich głównych tematów. Ustawa nie była idealna, ale była konkretnym narzędziem, które miało dać państwu realne mechanizmy reagowania na nielegalne treści i wykonywania unijnych obowiązków. Ustawa została zawetowana. I znowu: gdzie wtedy była ta deklarowana sprawczość? Nie pytam, dlaczego nie przekonała męża. Pytam, czy po wecie wykorzystała swoją pozycję publiczną, by jasno powiedzieć: to rozwiązanie było złe, ale ochrona dzieci wymaga natychmiast innego. Nie widzę takiej konsekwencji. Dlatego mam problem z Pańskim wpisem. Bo to nie jest bilans roku. To jest folder wizerunkowy. Dużo w nim ciepła, serdeczności, wzruszeń i wyjątkowych chwil, a bardzo mało odpowiedzi na podstawowe pytanie: co konkretnie udało się zmienić? Jeżeli po roku działalności publicznej największym argumentem pozostają spotkania, zdjęcia i deklaracje, to trudno mówić o sprawczości. Można mówić o dobrze prowadzonej narracji wizerunkowej. A to jednak nie jest to samo - prawda ? #OchronaDzieci #Hejt #DziałalnośćPubliczna
"Jeżeli ktoś z Państwa chce wiedzieć, kto jest niekwestionowanym liderem patriotycznej i niepodległościowej prawicy w Polsce, niech koniecznie odsłucha wystąpienia Prezesa Jarosława Kaczyńskiego na konferencji PiS"
New research suggests that GLP-1 receptor agonist medications, such as Ozempic, may reduce the risk of age-related macular degeneration (AMD) in older adults with obesity, showing a reduction in risk by 18% compared to those using other weight loss methods; however, further studies are needed to clarify the mechanisms of this effect. (translated)
W przeddzień rocznicy zaprzysiężenia Prezydenta RP Karola Nawrockiego kilka słów ode mnie… Mówią, że szewc bez butów chodzi. W moim przypadku to powiedzenie sprawdza się doskonale. Od ponad roku niemal każdego dnia fotografuję Pierwszą Damę, a wspólnych zdjęć mamy zaskakująco niewiele. Zawsze jestem po drugiej stronie obiektywu. Wszystko zaczęło się 8 marca 2025 roku w Gdańsku. Dzień Kobiet - nasze pierwsze spotkanie. Kilka dni później zadzwoniła do mnie z pytaniem, czy chciałabym dołączyć do Jej zespołu i dokumentować kampanię. Nie wahałam się ani chwili. Od tamtego momentu jestem obok niemal każdego dnia. Towarzyszę podczas spotkań, podróży, uroczystości i tych krótkich chwil pomiędzy kolejnymi wydarzeniami. Dzięki temu mogę obserwować nie tylko oficjalne wystąpienia, ale przede wszystkim Martę Nawrocką - autentyczną, uważną na innych i zawsze blisko ludzi. Przez ten rok widziałam, jak z ogromnym zaangażowaniem i naturalnością odnajduje się w roli Pierwszej Damy. Jak z uwagą słucha, znajduje czas dla każdego i nikogo nie traktuje jak kolejnego punktu w harmonogramie. Najbardziej imponuje to, że pamięta. Twarze, imiona, rozmowy, historie osób spotkanych tygodnie, a nawet miesiące wcześniej. To nie jest wyuczona uprzejmość. To uważność i szacunek dla drugiego człowieka. Widzę zaangażowanie, konsekwencję i serce wkładane w każdy dzień tej służby. To ogromny zaszczyt móc być zawsze obok i zatrzymywać w kadrach chwile, które za kilka lat będą częścią historii. Dziękuję za zaufanie. Za to, że mogę pokazywać światu Pierwszą Damę taką, jaką widzę każdego dnia: uważną, ciepłą, pełną empatii i oddaną ludziom. To dla mnie znacznie więcej niż praca - to moja osobista misja dla Polski, którą staram się wypełniać najlepiej, jak tylko potrafię. #PierwszaDama #Polska #Fotografia
In the coming days, record heat reaching nearly 40 degrees Celsius is forecasted in Poland, with severe storms, and in the following weeks, temperatures are expected to stabilize within more moderate ranges, with the possibility of rainy fronts after mid-August. (translated)
During heatwaves, the heart works harder, which can lead to a heart attack. Therefore, it is important to recognize various symptoms such as shortness of breath, chest pain, or nausea, and to immediately seek medical help if they occur. (translated)

Dziękuję wszystkim, którzy 31 lipca byli z nami na pierwszym Festiwalu Idei @RozwojPlus. Dziękuję za Waszą obecność, energię i wiarę. Za każdą rozmowę, każdy uśmiech, każdą wyciągniętą dłoń, każdy pomysł i każdy odważny głos w dyskusji. Dziękuję tym, którzy przyjechali z najdalszych zakątków Polski, którzy zostali z nami do samego końca i pokazali, że jest w naszym kraju ogromna siła ludzi gotowych działać dla wspólnej sprawy. Dziękuję również za wielką aktywność w internecie – za relacje, komentarze, zdjęcia, nagrania i tysiące udostępnień. To dzięki Wam nasze przesłanie poszło w Polskę. Przesłanie o Ojczyźnie silnej, bezpiecznej, sprawiedliwej i ambitnej. O Polsce, która nie godzi się na przeciętność, nie spuszcza głowy i nie rezygnuje ze swoich marzeń. 31 lipca pokazaliśmy, że nie jesteśmy tylko środowiskiem politycznym. Jesteśmy wspólnotą ludzi, których łączy wiara w Polskę i gotowość do ciężkiej pracy. Pokazaliśmy, że potrafimy rozmawiać, słuchać, łączyć różne doświadczenia i wspólnie wyznaczać kierunek. Jestem z Was dumny. I chcę Wam jasno powiedzieć: to spotkanie nie było zakończeniem. To był początek. Początek wielkiego marszu przez Polskę. Marszu po prawdę, nadzieję, ambitny program i przyszłe zwycięstwo. Ruszamy razem – z podniesioną głową, z odwagą i przekonaniem, że najlepsze dopiero przed nami. Pokazaliśmy, że Polacy chcą rozmawiać o przyszłości. Że potrzebują nie kolejnych partyjnych sporów, lecz idei, konkretów i nadziei. Pokazaliśmy, że jest w Polsce ogromna energia ludzi gotowych pracować, działać i walczyć o zwycięstwo. Przed nami szczególny czas. Czas odzyskiwania naszych szans. Czas docierania do ludzi, którzy potrzebują prawdy, potrzebują nadziei, nowych impulsów i ciekawych programów. Projektów takich jak te, które zostały przedstawione podczas naszego wspaniałego, pierwszego Festiwalu Idei. Patrzę na Państwa i jestem naprawdę dumny. Jestem dumny z tego, co udało nam się osiągnąć przez osiem lat naszych rządów. Jestem dumny z tego, że niezależnie od przeciwności losu nie zatrzymujemy się, lecz podejmujemy trud i z determinacją walczymy o lepszą Polskę. Jestem dumny z tego, co wspólnie osiągnęliśmy, i jestem przekonany, że największe sukcesy są jeszcze przed nami. Kochani, za sprawą filmu Christophera Nolana wielu z nas przypomniało sobie o „Odysei”, o Odyseuszu i jego wielkiej wyprawie. 𝗪𝗮𝗿𝘁𝗼 𝘇𝗮𝗱𝗮𝗰́ 𝘀𝗼𝗯𝗶𝗲 𝗽𝘆𝘁𝗮𝗻𝗶𝗲: 𝗼 𝗰𝘇𝘆𝗺 𝘁𝗮𝗸 𝗻𝗮𝗽𝗿𝗮𝘄𝗱𝗲̨ 𝗷𝗲𝘀𝘁 𝘁𝗮 𝗼𝗽𝗼𝘄𝗶𝗲𝘀́𝗰́? To opowieść o ruchu, o podejmowaniu wyzwań, o odwadze wyjścia poza to, co bezpieczne i znane. Odyseusz nie pozostał w porcie, chociaż tam byłby bezpieczny. Podjął wyprawę w nieznane. Wyprawę ku temu, co najważniejsze. Pełną raf, ryzyka i syreniego śpiewu, ale konieczną. Bo to właśnie taka droga nadaje życiu sens, cel i kierunek. Taka wyprawa jest dziś przed nami. Wyprawa będąca walką o Polskę dumną, sprawiedliwą, dostatnią i silną. Tak silną, aby mogła sama bronić się przed zagrożeniami i skutecznie walczyć o swoje interesy. O Polskę, która odrzuci układy i układziki stojące w cieniu wielkiego Okrągłego Stołu. Musimy wyjść poza założenia, które przez lata ograniczały rozwój naszej Ojczyzny. Musimy patrzeć w przyszłość i budować państwo silniejsze, sprawiedliwsze i bardziej podmiotowe niż III Rzeczpospolita. Dlatego moje wystąpienie oparłem na czterech podstawowych pytaniach: 𝗣𝗼 𝗽𝗶𝗲𝗿𝘄𝘀𝘇𝗲: 𝗱𝗹𝗮𝗰𝘇𝗲𝗴𝗼 𝘁𝘂𝘁𝗮𝗷 𝗷𝗲𝘀𝘁𝗲𝘀́𝗺𝘆? Dzisiaj, anno domini 2026, Polska stoi przed wyborem. Możemy stoczyć się po równi pochyłej w dół albo wspiąć się na wyższy poziom rozwoju, prestiżu i siły. Jestem przekonany, że jesteśmy tutaj dlatego, że każda i każdy z Was – niezależnie od tego, czy ma poglądy lekko na lewo od centrum, na prawo od centrum czy jeszcze bardziej na prawo – nosi w sercu Polskę. Łączy nas przywiązanie do solidarności, wolności i siły naszej Ojczyzny. Łączy nas marzenie o Polsce, która jest podmiotowa, bezpieczna i szanowana. Dlatego tak ważne są takie spotkania. Dlatego tak ważna jest integracja różnych środowisk patriotycznych poprzez Stowarzyszenie Rozwój Plus. Musimy zrobić wszystko, abyśmy już nigdy więcej nie odnosili wyłącznie pyrrusowych zwycięstw. Nasze zwycięstwo musi być zwycięstwem rzeczywistym – politycznym, społecznym i programowym. Jesteśmy tutaj po to, aby rozmawiać również z tymi, którzy dzisiaj nas krytykują, ale rozumieją, że system będący rezultatem układów i układzików Okrągłego Stołu musi się skończyć. I skończy się. 𝗞𝗶𝗺 𝗷𝗲𝘀𝘁𝗲𝘀́𝗺𝘆? Jesteśmy przedsiębiorcami i pracownikami. Jesteśmy ludźmi młodymi i tymi, którzy zgromadzili już wielkie życiowe doświadczenie. Jesteśmy mieszkańcami Polski lokalnej, wsi, małych i średnich miast, ale także wielkich aglomeracji. Pochodzimy z różnych miejsc, wykonujemy różne zawody i mamy różne doświadczenia. Łączy nas jednak jedna naczelna idea: Polska musi być na tyle silna, aby mogła się sama obronić, i na tyle dostatnia i sprawiedliwa, aby każdy Polak mógł korzystać z jej sukcesu. Niezależnie od tego, jak różnimy się w niektórych poglądach, naszą racją stanu jest umiejętność rozmowy, przerzucania pomostów i szukania porozumienia. Stowarzyszenie Rozwój Plus właśnie taką rolę będzie pełnić. Chcę podziękować wszystkim, którzy przyszli tutaj i prezentowali swoje poglądy, również ludziom spoza naszych środowisk, spoza naszych baniek i utartych wyobrażeń. Jestem Wam szczególnie wdzięczny za to, że pomimo upału byliście z nami do samego końca. Niech z Małej Warszawy do wielkiej Warszawy, a następnie do całej Polski popłynie pieśń przyszłego zwycięstwa. Zwycięstwa Polski. 𝗗𝗼𝗸𝗮̨𝗱 𝘇𝗺𝗶𝗲𝗿𝘇𝗮𝗺𝘆? Aby określić cel, musimy najpierw dobrze zdefiniować stan, w którym dzisiaj znalazła się Polska. Historia nie wybacza błędów popełnianych w czasach, kiedy państwo staje na rozdrożu. Historia nagradza tych, którzy potrafią złapać byka za rogi, nazwać wyzwania współczesności i przedstawić ofertę, która na te wyzwania odpowiada. Słyszeliśmy niedawno, że Polska stała się dwudziestą gospodarką świata. To ważne osiągnięcie, z którego trzeba się cieszyć. Musimy jednak patrzeć głębiej. Musimy analizować podstawowe statystyki realnej siły państwa. 𝗡𝗮 𝗸𝘁𝗼́𝗿𝘆𝗺 𝗺𝗶𝗲𝗷𝘀𝗰𝘂 𝗷𝗲𝘀𝘁 𝗣𝗼𝗹𝘀𝗸𝗮 𝗽𝗼𝗱 𝘄𝘇𝗴𝗹𝗲̨𝗱𝗲𝗺 𝗣𝗞𝗕 𝗻𝗮 𝗺𝗶𝗲𝘀𝘇𝗸𝗮𝗻́𝗰𝗮? 𝗝𝗮𝗸 𝘄𝘆𝗴𝗹𝗮̨𝗱𝗮 𝘀𝗶ł𝗮 𝗻𝗮𝗯𝘆𝘄𝗰𝘇𝗮 𝗣𝗼𝗹𝗮𝗸𝗼́𝘄? 𝗝𝗮𝗸𝗶 𝗺𝗮𝗷𝗮̨𝘁𝗲𝗸 𝘇𝗼𝘀𝘁𝗮ł 𝘇𝗴𝗿𝗼𝗺𝗮𝗱𝘇𝗼𝗻𝘆 𝗻𝗮 𝗷𝗲𝗱𝗻𝗲𝗴𝗼 𝗺𝗶𝗲𝘀𝘇𝗸𝗮𝗻́𝗰𝗮? 𝗝𝗮𝗸 𝘀𝗶𝗹𝗻𝗲 𝘀𝗮̨ 𝗻𝗮𝘀𝘇𝗲 𝗽𝗿𝘇𝗲𝗱𝘀𝗶𝗲̨𝗯𝗶𝗼𝗿𝘀𝘁𝘄𝗮, 𝘁𝗲𝗰𝗵𝗻𝗼𝗹𝗼𝗴𝗶𝗲 𝗶 𝗺𝗮𝗿𝗸𝗶? W tych zestawieniach nie ma nas jeszcze w światowej pierwszej dwudziestce. A ja chcę, żebyśmy tam byli. I właśnie tam zmierzamy. Chcemy znaleźć się w światowej czołówce pod względem realnych atrybutów siły: konkurencyjności, produktywności, innowacyjności i rentowności polskich przedsiębiorstw. Bo większa rentowność polskich firm musi oznaczać wyższe wynagrodzenia polskich pracowników. Tak musi być ułożona polska gospodarka i polskie społeczeństwo, aby nikogo nie pozostawiać za burtą. Każdy obywatel ma prawo być częścią sukcesu Rzeczypospolitej. Zmierzamy jednak również do realizacji bardzo konkretnych celów. Dlatego podczas Festiwalu Idei mogliście Państwo wysłuchać pierwszych poważnych, pogłębionych dyskusji, będących rezultatem analiz, badań i pracy ekspertów. Rozmawialiśmy między innymi o imigracji. Nie chcemy niekontrolowanej imigracji. Nie chcemy zalewu ludzi z Afryki i Bliskiego Wschodu. Nie pozwolimy, aby bezpieczeństwo polskich rodzin zostało podporządkowane decyzjom unijnych biurokratów. Widzimy również potop chińskich produktów i marek, który pokazuje kolejne wielkie wyzwanie, przed którym stoimy. Polska nie znajduje się już tylko pomiędzy Niemcami a Rosją. Dzisiaj Polska znajduje się przede wszystkim pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Chinami – pomiędzy największymi potęgami gospodarczymi, technologicznymi i militarnymi współczesnego świata. Musimy umieć odnaleźć się w tej rywalizacji. Musimy budować własną siłę i prowadzić politykę zgodną z polskim interesem narodowym. 𝗝𝗮𝗸𝗶𝗲 𝘀𝗮̨ 𝗻𝗮𝘀𝘇𝗲 𝗴ł𝗼́𝘄𝗻𝗲 𝘄𝗮𝗿𝘁𝗼𝘀́𝗰𝗶? Pierwszą jest patriotyzm, ponieważ patriotyzm jest naczelną wartością mojego życia. Ale polskiego patriotyzmu nie da się oddzielić od wiary, chrześcijańskiej tradycji i zasad, na których przez ponad tysiąc lat budowaliśmy naszą wspólnotę. Polska wyrasta z chrześcijaństwa. Z szacunku dla ludzkiego życia, godności każdego człowieka, odpowiedzialności za rodzinę, troski o słabszych i przekonania, że wolność bez prawdy, moralności i odpowiedzialności prowadzi do chaosu. Dlatego nie pozwolimy wyrwać krzyża z polskiej historii, kultury i przestrzeni publicznej. Nie zgodzimy się, aby wiara była spychana do sfery prywatnej, rodzina przedstawiana jako przeżytek, a tradycyjne wartości jako powód do wstydu. Naszym fundamentem pozostaje Dekalog. Nie jako zbiór pustych haseł, ale jako moralny kompas człowieka, rodziny i całego państwa. „Nie zabijaj”, „nie kradnij”, „nie mów fałszywego świadectwa”, „czcij ojca swego i matkę swoją” – to zasady, bez których nie ma uczciwego życia społecznego, odpowiedzialnej polityki ani trwałej wspólnoty narodowej. Musimy jednak odpowiedzieć sobie na pytanie, jak rozumieć patriotyzm w XXI wieku. Jeżeli jako polski przedsiębiorca podbijasz zagraniczne rynki – jesteś patriotą. Jeżeli prowadzisz think tank i tworzysz rozwiązania odpowiadające na najważniejsze wyzwania współczesności – jesteś patriotą. Jeżeli jesteś działaczką lub działaczem patriotycznego ugrupowania i poświęcasz swój czas dla dobra wspólnego – jesteś patriotą. Jeżeli jako naukowiec, przedsiębiorca, samorządowiec, prezydent miasta, burmistrz, wójt, starosta czy radny bierzesz się za bary ze współczesnością i pracujesz dla swojej wspólnoty – jesteś patriotą. Patriotyzm, który będę promował przez najbliższe lata i dekady, jest patriotyzmem przyszłości zakorzenionym w patriotyzmie przeszłości. Jest patriotyzmem nowoczesnym, ale osadzonym na trwałym fundamencie naszej historii, kultury, wiary i tradycji. Drugą wartością jest nasza silna tożsamość, będąca źródłem naszej siły. Głęboko wierzę, że państwo, które nie wie, kim jest, nie będzie wiedziało, dokąd zmierza. Dlatego silna tożsamość musi być podstawą naszych polityk: rodzinnej, demograficznej, imigracyjnej, gospodarczej, społecznej i dotyczącej bezpieczeństwa. Nie myliliśmy się w naszych diagnozach dotyczących wpływu finansów na życie gospodarcze. Nie myliliśmy się w sprawie Rosji, Ukrainy, Niemiec i wielu innych aspektów polityki międzynarodowej. Nie myliliśmy się również, wskazując na katastrofalne trendy demograficzne, które stają się dziś jednym z największych problemów Polski, Europy i świata. Za nami stoją dobre diagnozy. To Wasze umysły, Wasze serca, Wasze przemyślenia i analizy już pięć czy dziesięć lat temu prowadziły do właściwego rozpoznania najważniejszych zagrożeń. Teraz musimy przekuć te diagnozy w działanie. Kochani, 31 lipca rozpoczęliśmy wielki marsz. Ruszamy w trasę po całej Polsce. Będziemy odwiedzać wsie, miasteczka i największe miasta. Będziemy rozmawiać z Polakami, słuchać ich pomysłów, poznawać ich problemy i wspólnie tworzyć program dla naszej Ojczyzny. 𝗡𝗶𝗲 𝗰𝗵𝗰𝗲𝗺𝘆 𝘇𝗮𝗺𝘆𝗸𝗮𝗰́ 𝘀𝗶𝗲̨ 𝘄 𝗴𝗮𝗯𝗶𝗻𝗲𝘁𝗮𝗰𝗵. 𝗡𝗶𝗲 𝗰𝗵𝗰𝗲𝗺𝘆 𝗽𝗼𝗹𝗶𝘁𝘆𝗸𝗶 𝘁𝘄𝗼𝗿𝘇𝗼𝗻𝗲𝗷 𝘄𝘆ł𝗮̨𝗰𝘇𝗻𝗶𝗲 𝘄 𝗪𝗮𝗿𝘀𝘇𝗮𝘄𝗶𝗲. 𝗖𝗵𝗰𝗲𝗺𝘆 𝗣𝗼𝗹𝘀𝗸𝗶 𝗯𝘂𝗱𝗼𝘄𝗮𝗻𝗲𝗷 𝗿𝗮𝘇𝗲𝗺 𝘇 𝗣𝗼𝗹𝗮𝗸𝗮𝗺𝗶. Dlatego już 15 października, w rocznicę wyborów, spotkamy się na wielkiej konwencji Rozwoju Plus. Tego dnia pokażemy, że Polska nie jest skazana na chaos, przeciętność i niespełnione obietnice. Pokażemy, że istnieje siła, która ma doświadczenie, odwagę, program i gotowość, aby ponownie wziąć odpowiedzialność za kraj. Przed nami długa droga. Nie będzie łatwa. Wielkie sprawy nigdy jednak nie rodzą się z wygody, zwątpienia i czekania. Rodzą się z odwagi, pracy i odpowiedzialności. Ja jestem gotowy tę drogę prowadzić. Ruszamy z podniesioną głową. Z wiarą w Polskę. Z nadzieją na zwycięstwo. Z determinacją, aby dokończyć to, co rozpoczęliśmy. Dlatego proszę Was o dalszą aktywność. Rozmawiajcie z ludźmi. Udostępniajcie nasze wystąpienia, materiały i propozycje programowe. Pokazujcie energię Rozwoju Plus w internecie i w swoich lokalnych społecznościach. Zapraszajcie kolejnych ludzi do wspólnej pracy. Każdy komentarz, każde udostępnienie, każda rozmowa i każdy nowy człowiek, który do nas dołącza, przybliża nas do celu. Dziękuję za Waszą obecność 31 lipca. Dziękuję za Waszą energię, aktywność i wiarę w Polskę. A już dziś zapraszam wszystkich na 15 października – na wielką konwencję Rozwoju Plus. 𝗦𝗽𝗼𝘁𝗸𝗮𝗷𝗺𝘆 𝘀𝗶𝗲̨ 𝗷𝗲𝘀𝘇𝗰𝘇𝗲 𝗹𝗶𝗰𝘇𝗻𝗶𝗲𝗷. 𝗣𝗼𝗸𝗮𝘇̇𝗺𝘆 𝘀𝗶ł𝗲̨, 𝗷𝗲𝗱𝗻𝗼𝘀́𝗰́ 𝗶 𝗱𝗲𝘁𝗲𝗿𝗺𝗶𝗻𝗮𝗰𝗷𝗲̨. 𝗥𝗼𝘇𝗽𝗼𝗰𝘇𝗻𝗶𝗷𝗺𝘆 𝘄𝘀𝗽𝗼́𝗹𝗻𝗶𝗲 𝗸𝗼𝗹𝗲𝗷𝗻𝘆 𝗲𝘁𝗮𝗽 𝗺𝗮𝗿𝘀𝘇𝘂 𝗽𝗼 𝘇𝘄𝘆𝗰𝗶𝗲̨𝘀𝘁𝘄𝗼. Bo Rozwój plus Polska równa się sukces. Do zobaczenia 15 października! 📷 #FestiwalIdei #Polska #RozwójPlus
1000 dni w Sejmie i ZERO wystąpień z mównicy. Tej czwórce posłów dosłownie płacimy za milczenie. Zobacz, o kim mowa. 👁️ Patrzę na ręce polityków niezależnie od barw partyjnych. Jeśli Ci to pasuje, obserwuj mój profil! https://t.co/NDkPhWo0B4 #Sejm #Polityka #Wystąpienia