Zdarta płyta gra, ale warto uporządkować fakty. Mariusz, sprawa naprawdę jest prosta: zarówno drugi, jak i trzeci klub powinny mieć swojego przedstawiciela w Prezydium Sejmu. Przez trzy lata PiS nie wracał do sprawy kolejnego wicemarszałka po odrzuceniu pierwszego kandydata. Dziś, kiedy swojego przedstawiciela chce zgłosić również Rozwój Plus, nagle słyszymy, że to sprawa fundamentalna. Trudno nie zauważyć tej zmiany podejścia. Nie możecie oczekiwać, że będziemy w ciemno popierać decyzję podejmowane bez naszego udziału. Jesteśmy otwarci na konstruktywną, podmiotową rozmowę i wspólne ustalenia. Pomimo tego chcemy poprzeć kandydaturę Marcina Ociepy co nie zmienia faktu, że mamy również prawo do swojego przedstawiciela w prezydium. Poprzyjmy razem wniosek o rozszerzenie prezydium i nie będzie żadnego problemu. Czekamy na podpisy posłów PiS pod naszym wnioskiem. Nie róbmy też z każdej różnicy zdań testu na to, kto jest bardziej przeciw Tuskowi. To niepotrzebnie zamienia rozmowę o konkretnych sprawach w kolejną polityczną przepychankę. Jeśli chcemy w przyszłości wspólnie popierać dobre rozwiązania, najskuteczniej będzie po prostu wcześniej o nich rozmawiać. I chyba na tym warto ten temat zakończyć. Są przed nami znacznie ważniejsze sprawy niż wymiana kolejnych wpisów między sobą. #Polityka #Sejm #Debata