BETA nonprofit public democratic european moderated

Search

#Cyfryzacja

Po wecie ruszyła polityczna ofensywa. Prezydent miał „zabrać” rodzicom darmowy eDziennik. Ja zostałem nazwany lobbystą. Zamiast odpowiedzi na pytania wszyscy dostaliśmy grafikę, emocje i oskarżenia. Zajrzałem więc do dokumentów. Na 2027 rok ustawa przewidywała maksymalny limit wydatków w wysokości 53,99 mln zł. To najwyższa roczna kwota w całym dziesięcioletnim planie: • 48,79 mln zł dla Ministerstwa Cyfryzacji i Centralnego Ośrodka Informatyki, • 5,2 mln zł dla Centrum Informatycznego Edukacji po stronie MEN. Łączny limit na lata 2026-2035 wynosił 216,47 mln zł. Bezpłatny dla użytkownika nie oznacza bezkosztowy. Za ten system mieli zapłacić podatnicy. Dlatego mają prawo wiedzieć, za co dokładnie. Gotowego, kompletnego eDziennika jeszcze nie było. Ministerstwo Cyfryzacji samo przyznało 26 sierpnia, że prace nadal trwają, pilotaż miał obejmować podstawowe funkcje, a decyzje dotyczące ostatecznego kształtu usługi dopiero miały zapaść. Mimo tego ustawa z góry wpisywała udostępnienie systemu szkołom od 1 września 2027 roku. Najpierw ustalono datę. Dopiero później zamierzano poznać wynik pilotażu. W MEN usłyszałem wprost - system ma zostać uruchomiony w 2027 roku, a wariant 2028 nie jest rozważany. Dlaczego? Co złego stałoby się, gdyby system został dobrze przygotowany, sprawdzony na danych syntetycznych, poddany audytom, a następnie przetestowany przez pełny rok szkolny 2027/2028? Kod by nie zniknął. Projekt by nie umarł. Rodzice nie straciliby istniejącego dostępu do informacji. System mógłby zostać uruchomiony we wrześniu 2028 roku, po pozytywnej ocenie pilotażu. Stracono by jedynie termin wrzesień 2027. A 2027 rok jest, zgodnie z regularnym kalendarzem, rokiem wyborów parlamentarnych. Udostępnienie systemu 1 września oznaczałoby wielką rządową premierę kilka tygodni przed wyborami. Miliony potencjalnych użytkowników, mObywatel, konferencje, materiały, szkolenia, komunikaty i gotowa opowieść o cyfrowym sukcesie. Czy właśnie dlatego termin 2027 roku był nienegocjowalny? To hipoteza, nie oskarżenie. Nie twierdzę również, że 53,99 mln zł było budżetem kampanii. OSR opisuje głównie programowanie, integracje, testy, infrastrukturę i wsparcie. Ministerstwa nie potrafią pokazać dokumentów na co dokładnie miało zostać wydane 53,99 mln zł w 2027 r. Brak również informacji jakie zawarto lub planowano zawrzeć umowy i z jakimi wykonawcami? Nie wiadomo ile z tych 54 mln zł miało być wydanych na materiały, szkolenia, informowanie, promocję, podróże i wsparcie użytkowników? A tu chodzi o ponad 700 tysięcy nauczycieli i opiekunów 5 mln uczniów, których trzeba poinformować i przeszkolić. Data 1 września 2027 roku nie zależała od pozytywnej końcowej oceny pilotażu a rząd odrzucał bezpieczniejszy termin 1 września 2028 roku. Ja zgłaszałem poprawki gwarantujące pełną bezpłatność wszystkich funkcji, zakaz reklam, treści sponsorowanych i ofert handlowych, otwarte API, możliwość przenoszenia danych oraz niezależny audyt. Zaproponowałem nawet zapis zakazujący umieszczania w eDzienniku agitacji i materiałów wyborczych. Poprawkę odrzucono. Który lobbysta prywatnych firm proponuje przepisy ograniczające ich monopol i chroniące publiczny system przed politycznym wykorzystaniem? Tak dla publicznego, bezpłatnego eDziennika. Nie dla budowania go na skróty. Nie dla testowania niedokończonego systemu na prawdziwych danych dzieci. Nie dla terminu dopasowanego do kalendarza politycznego, a nie do wyniku pilotażu. #polityka #edukacja #cyfryzacja

Karol Nawrocki vetoed three laws, including the controversial law on the state eJournal for schools, which faced broad criticism, and his decision could lead to additional fees for parents and students. (translated)

Lawina komentarzy po wecie Nawrockiego. "Proponuję wysyłać rachunki na kancelarię"

Panie premierze. Te dane już były w tych systemach. Te dane są bezpieczne. A ustawa nie wprowadzała dziennika a pilotaż na kilku szkołach, prawda? Fakt, Ministerstwo Cyfryzacji stworzyło bezpieczny system - widziałem go. Ale nie był gotowy na pilotaż. Należy dalej rozwijać projekt - można to zrobić na podstawie rozporządzenia na danych syntetycznych. Następnie przygotować ustawę do pilotażu na rok szkolny 27/28. Realny czas wdrożenia powinien być we wrześniu 28. Natomiast ważne jest to, że obecnie dane uczniów są bezpieczne, wszystkie eDzienniki mają podstawowe funkcje bezpłatne. Warto zainteresować się również dużym problemem systemu SIOEZ do egzaminów zawodowych, który dziś (podczas ogłoszenia wyników egzaminów) padł i powstać nie może. #edukacja #cyfryzacja #bezpieczeństwo

The president vetoed the law on the state eDiary. This is a veto against the digitization of Polish schools and the security of our children's data. Today, the data of students, teachers, and parents is in the hands of private foreign suppliers. They control the systems and charge fees. (translated)

Prezydent zawetował ustawę o państwowym eDzienniku. Sam o to wnioskowałem i uważam, że to właściwa decyzja. Od początku mówiłem, że nie jestem przeciwko państwowemu, bezpłatnemu eDziennikowi. Jestem przeciwko testowaniu niedokończonego systemu na prawdziwych danych dzieci, przy niejasnych kosztach, braku pełnych testów, absurdalnym tempie i nauczycielach potraktowanych jak darmowi testerzy. Weto nie kończy projektu. Daje szansę, żeby zrobić go porządnie. Podczas kontroli w MEN i Ministerstwie Cyfryzacji wskazałem prostą drogę: 1️⃣ Teraz pełne testy funkcjonalne, integracyjne, wydajnościowe i bezpieczeństwa na danych syntetycznych. Do tego wystarczy rozporządzenie. 2️⃣ Równolegle audyt kosztów, sprawdzenie zgodności z przepisami o dokumentacji szkolnej, konsultacje z nauczycielami, dyrektorami, rodzicami, samorządami i ekspertami oraz usunięcie wykrytych błędów. 3️⃣ Dobrze przygotowana ustawa pilotażowa i całoroczny pilotaż w roku szkolnym 2027/2028, na reprezentatywnej grupie szkół, z jasnymi kryteriami sukcesu, bezpieczeństwa i zatrzymania projektu. 4️⃣ Jeżeli wyniki będą pozytywne, od 1 września 2028 r. bezpieczny i sprawdzony państwowy eDziennik dla zainteresowanych szkół. Uczniowie nie są danymi testowymi. Nauczyciele nie są darmowymi testerami. Szkoły nie są laboratoriami do sprawdzania, czy państwu może się uda. Cyfryzacja tak. Eksperyment na szkołach nie. #eDziennik #edukacja #cyfryzacja

Deputy Prime Minister Krzysztof Gawkowski informed about the formal request submitted to the European Commission regarding the imposition of a fine of 250 million euros on the company Meta due to insufficient verification of fraudulent content, and Rafał Brzoska, the president of InPost, emphasized that only significant penalties can affect the platform's actions and presented his initiative of 150% to combat pseudoadvertisements. (translated)

„To za mało”. Rafał Brzoska alarmuje ws. walki z firmą Meta

Minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski poinformował, że zawnioskował do Komisji Europejskiej o 250 mln euro kary dla Meta (między innymi Facebook, Instagram) za fałszywe reklamy (scam). #Meta #Facebook #cyfryzacja

Modern lighting systems are becoming an integral part of smart infrastructure, combining the function of providing light with gathering data about the environment, which enables more efficient management of buildings and cities, as emphasized by As Tempelman, CEO of Signify. (translated)

Światło staje się inteligentną infrastrukturą

A virtual legal assistant based on artificial intelligence, PLLuM, will debut in the Polish public administration, supporting officials in preparing documents, identifying legal bases, and anonymizing data, while maintaining human accountability for decisions made. (translated)

Urzędnicy dostaną asystenta prawnego opartego na sztucznej inteligencji PLLuM

The article by Michał Szułdrzyński discusses a serious hacking attack on the company MyDr, which managed medical data of patients in Poland, undermining citizens' trust in the digitization of public services, even though government systems were not breached. (translated)

Michał Szułdrzyński: Gdy pacjent staje się dawcą. Danych

Wczoraj podczas kontroli poselskiej w Ministerstwie Cyfryzacji nie przedstawiono mi ani jednego dokumentu dotyczącego państwowego eDziennika. Ani harmonogramu prac. Ani zlecenia prac. Ani decyzji, polecenia czy dokumentu formalnie rozpoczynającego projekt. Ani raportów z testów. Ani zestawienia dotychczasowych wydatków i szczegółowej kalkulacji kosztów. Ani notatek ze spotkań międzyresortowych. Nic. Zero. Nie usłyszałem, że tych dokumentów nie ma. Przeciwnie, zapewniano mnie, że istnieją. Ministerstwo nie było jednak w stanie okazać żadnego z nich. Ostatecznie zostałem z pracownicami Centralnego Ośrodka Informatyki, z którymi przejrzałem obecną wersję systemu. System istnieje. To dobra wiadomość. Logowanie działa. Według ustnych informacji przeprowadzono również testy spójności. Bez dokumentów nie można jednak sprawdzić, co dokładnie przetestowano, według jakich kryteriów i z jakim wynikiem. Dobrą wiadomością jest również sposób uwierzytelniania. Logowanie ma odbywać się za pośrednictwem publicznego systemu identyfikacji elektronicznej, między innymi przez mObywatel, profil zaufany, bankowość elektroniczną lub e-dowód. Na tę chwilę pominę ocenę tego sposobu - są za to przeciw. Według ustnych zapewnień dane dziennika mają być przechowywane w odrębnym systemie, na infrastrukturze znajdującej się w Polsce, a nie w aplikacji mobywatel czy SIO. Podstawowe dane uczniów i nauczycieli mają być natomiast pobierane z SIO. I tu zaczynają się złe wiadomości. Pokazana mi wersja jest daleka nawet od podstawowej użyteczności. • Nie ma modułu zastępstw. Nauczyciel prowadzący zastępstwo nie będzie mógł w zwykły sposób przejąć oddziału i udokumentować przeprowadzonych zajęć. • Nie ma podstawowych statystyk dla nauczyciela. • Nie ma importu ani eksportu danych, np. z planu lekcji czy do arkuszy ocen. • Nie można drukować materiałów na zebranie z rodzicami ani świadectw. • Nie zweryfikowano zgodności użytego nazewnictwa z rozporządzeniem. • Nie sprawdzono nawet, czy system obejmuje wszystkie dane wymagane przez rozporządzenie. Nie przedstawiono również kolejności ani priorytetów testowania poszczególnych funkcjonalności. System nie jest gotowy dla szkół prowadzących kształcenie zawodowe. Przyznali to sami pracownicy. Obecna wersja obejmuje jedynie dziennik lekcyjny. Nie przygotowano elektronicznych odpowiedników innych dzienników prowadzonych w szkołach, przedszkolach i placówkach. Ich stworzenie odłożono na kolejne lata. Jest także poważne wąskie gardło. Podstawowe dane uczniów i nauczycieli mają być pobierane z SIO. Szkoły uzupełniają te dane we wrześniu, ale nie na samym początku roku szkolnego. Jeżeli działanie eDziennika zależy od pełnego zasilenia danymi z SIO, istnieje ryzyko, że przez pierwsze dni lub tygodnie szkoła nie będzie mogła w pełni dokumentować realizowanych zajęć. A to już błąd twardy. To wymaga przetestowania. Tymczasem pilotaż ma ruszyć dopiero 22 września, więc krytyczny moment uruchamiania systemu na początku roku szkolnego w ogóle nie zostanie sprawdzony. Nie przewidziano również audytu sprzętu w szkołach uczestniczących w pilotażu, wsparcia technicznego na miejscu ani źródeł finansowania potrzebnej infrastruktury, w tym zabezpieczeń sprzętowych. Ma być jedynie helpdesk. I teraz sedno. Wybrane przez MEN szkoły mają korzystać z niepełnej wersji systemu i mówić jego twórcom, czego jeszcze brakuje. Dopiero w trakcie mają być dodawane kolejne funkcje. To nie jest pilotaż gotowego produktu. To są konsultacje i testy rozwojowe prowadzone na żywym organizmie szkoły. Bez dodatkowego wynagrodzenia dla nauczycieli, obok ich normalnych obowiązków i równoległego prowadzenia dokumentacji. Obecny rządowy eDziennik jest wersją demonstracyjną, która w ciągu roku ma stać się produktem końcowym, który nie przejdzie później pilotażu. To błąd w sztuce. 1/2 #edukacja #cyfryzacja #systemy

A nie łatwiej byłoby wezwać pracownika Mety, którego @KGawkowski powołał do rady przy ministrze cyfryzacji? #Meta #Cyfryzacja #Technologia

Onet.pl 2w

As a result of the attack on MyDr systems, there was a serious data leak that may have involved information about nearly 19 million Poles. However, according to Deputy Minister of Digitalization Dariusz Standerski, this data is not currently circulating on the internet, and the government plans to introduce new regulations aimed at increasing the responsibility of data processing entities. (translated)

Ogromny wyciek danych Polaków. Wiceminister: nie krążą po sieci

In Poland, over a quarter of a million users are using the electronic document management system EZD RP, implemented by public institutions in cooperation with NASK and with the funds from the National Recovery Plan, aiming to replace the paper document flow, streamline the work of offices, and enable citizens to handle matters remotely. (translated)

Urzędy wdrażają elektroniczny obieg dokumentów dzięki wsparciu NASK i funduszom KPO

Zakończyłem swoją misję jako członek Rady Ministrów. Z tej okazji kilka słów subiektywnego podsumowania…. Zaczynaliśmy od przywrócenia transparentności procesu legislacyjnego. Trzeba było przywrócić realne konsultacje publiczne zamiast pozorowanych, oceny skutków regulacji, które się analizuje, a nie tylko czyta oraz przewidywalność procesu. Przywrócić regułę publikacji w internecie wszystkich dokumentów z rządowego procesu. Dobrze skoordynować cały rządowy proces prawodawczy. Wielkim wyzwaniem stała się deregulacja. Półtora roku intensywnych prac angażujących tysiące osób i setki podmiotów. Przyjęliśmy do realizacji ponad 300 zmian deregulacyjnych, zrealizowaliśmy już ponad 70% z nich, a blisko 200 już weszło w życie. Domniemanie niewinności podatnika, milcząca zgoda, krótsze kontrole, mniejsze budowle bez pozwolenia, certyfikacja wykonawców w zamówieniach publicznych, dalsza cyfryzacja sądownictwa i administracji. Zmieniliśmy filozofię myślenia o państwie. Państwo musi umieć słuchać i mieć odwagę wycofać się z przepisu, który nie działa. Dorobek pierwszej fazy jest opublikowany na stronie https://t.co/XGdZVXMGfz Dziękuję @RBrzoska, Inicjatywie #SprawdzaMY, partnerom społecznym, ministerstwom i urzędom, które zaangażowały się w ten proces. Pokazaliśmy, że możemy wspólnie usiąść do stołu, prowadzić dialog, iść na kompromisy i finalnie wdrażać tak potrzebne zmiany. Trwa kolejny etap deregulacji. Pierwsza faza to były setki drobnych zmian, druga to pakiet zmian szerszych w systemie podatkowym (przyjazna administracja skarbowa i pewność prawa podatkowego) oraz w wymiarze sprawiedliwości (nowa jakość w funkcjonowaniu wymiaru sprawiedliwości). Uchwalenie i wejście w życie tych zmian istotnie zmieni relację organów państwa i podatników. Polski proces deregulacyjny stał się w Europie punktem odniesienia. Opracowaliśmy anglojęzyczne materiały opisujące nasz proces, a doświadczenia prezentowaliśmy w Brukseli i w ramach projektu OECD. Konkurencyjność Europy zaczyna się od jakości regulacji. I my w tej rozmowie o konkurencyjności wypracowaliśmy własny, słyszalny głos. Kolejny obszar to nadzór nad priorytetami rządowymi. Wspólnie z ministrami ułożyliśmy plan działania rządu dzieląc priorytety członków Rady Ministrów na cztery filary: bezpieczeństwo, gospodarka, usługi publiczne i państwo cyfrowe. Wprowadziliśmy jawny, kwartalny system raportowania o stanie realizacji każdego z nich. Informacje te są dostępne na stronie https://t.co/sBoKcyDxtx W dialogu z ministrami udrażnialiśmy sprawy, które wymagały pilnych działań. Udowodniliśmy, że silosowość można zastąpić wspólnymi działaniami. Jednym z przykładów jest zapoczątkowanie kluczowych dla procesów inwestycyjnych prac nad usprawnieniem postępowań odwoławczych oraz odciążeniem Krajowej Izby Odwoławczej. Wszystko co udało się osiągnąć i czemu udało się nadać bieg, to wynik wielu godzin wspólnej pracy, uzgodnień, dyskusji, analiz, kompromisów i umiejętności wypracowywania decyzji. Dziękuję wszystkim, z którymi przez ten czas było mi dane współpracować: urzędniczkom i urzędnikom, legislatorom, partnerom społecznym, przedstawicielom licznych podmiotów i organizacji, parlamentarzystom, koleżankom i kolegom z rządu, premierowi @donaldtusk, który zaprosił mnie do tej odpowiedzialnej i niełatwej pracy. Życzę powodzenia minister @JKnapinska6783, która przejmuje te niełatwe zadania. #Deregulacja #Transparentność #Współpraca

The digitization resort and BGK will allocate a total of 10 billion PLN for the digital transformation of Polish companies in the coming years. BGK will soon launch a loan of 400 million PLN for companies in the dual-use sector. (translated)

Od paru lat powinny stać u nas awizomaty. Masz aplikację Poczty Polskiej, logujesz się przez mObywatela, dostajesz jakiś polecony, ten trafia do awizomatu - voila. Trzy kliknięcia i masz odebrany list. Te stanie w kolejkach o dwunastej w południe, w dzień roboczy, jest chore. #innowacje #PocztaPolska #cyfryzacja

Despite significant EU funds allocated for the development of broadband internet infrastructure in Poland, the NIK report indicates that the problem of lack of access to fast internet persists, mainly due to incorrect and incomplete data and low interest from operators in implementing projects. (translated)

Miliony adresów bez szybkiego internetu. NIK wskazuje winnych
Onet.pl 4w

Deputy Prime Minister Krzysztof Gawkowski, in an interview with Business Insider Poland, emphasizes the need to introduce a digital tax for technology corporations, blaming them for monopolizing profits from user data, and encourages further digitalization of Poland as a key driver of economic growth. (translated)

Gawkowski: Są jak gangsterzy. Korporacjom cyfrowym trzeba zakładać chomąto
HIB HOB XD Jul 31

Sony potwierdziło, że nie wycofa się z decyzji o zakończeniu produkcji gier na płytach Sony przyznało, że widzi i rozumie negatywne reakcje graczy, ale mimo tego zamierza kontynuować obrany kierunek. Decyzja wynika przede wszystkim z postępującej cyfryzacji rynku. https://t.co/8xsrYImBnR #Sony #Gry #Cyfryzacja