Marcin Przeciszewski podkreśla, że przeszłe krzywdy, w tym ludobójstwo Polaków na Wołyniu, nie mogą stać na przeszkodzie pojednaniu między Polską a Ukrainą, a dialog zainicjowany przez Jana Pawła II i wspólne refleksje o przebaczeniu mogą przyczynić się do uzdrowienia tych historycznych ran. #Polska #Ukraina #pojednanie
❗️🗣️ @mRokuszewski: Mam taką refleksję - Czesław Michniewicz nie do końca teraz potrzebuje adwokatów w roli Grzegorza Krychowiaka czy Wojciecha Szczęsnego. Czesław Michniewicz potrzebował tego, żeby piłkarz reprezentacji Polski wykazał się cywilną odwagą po MŚ w Katarze i żeby wziął na swoje barki to, co działo się z aferą premiową. Wtedy piłkarze się schowali i zostawili go z tym samego. Może, gdyby piłkarze inaczej się wtedy zachowali, to Czesław Michniewicz do dziś byłby selekcjonerem reprezentacji Polski. Oglądaj ⤵️ #CzesławMichniewicz #ReprezentacjaPolski #PiłkaNożna
W artykule Piotra Gontarczyka przedstawiono krytykę profesora Mirosława Szumiły, który uznał Ukraińską Powstańczą Armię (UPA) za organizację przestępczą, a jego stanowisko przeciwstawniono opinii Normana Davies'a, który bronił UPA jako formacji walczącej o niepodległość Ukrainy, podkreślając konieczność zrozumienia historycznych zawirowań oraz apelując do Polaków o refleksję nad ich własnymi zbrodniami względem Ukraińców. #UPA #historia #PolskaUkraina
Niedawno stuknęło 40 lat. Dzięki wcześniejszej pracy i rynkom możemy dziś rodzinnie cieszyć się czasem z długo wyczekiwanym bąbelkiem 👶. W zasadzie materialnie niczego nie dostałem na start poza swobodą wyboru. Rodzice pozwolili mi wpatrywać się w te wszystkie dziwne wykresy, eksperymentować, i to jeszcze w czasie studiów. Dostałem wolność kształtowania własnej edukacji i odkrywania tego, co mnie naprawdę interesuje, bez narzucania z góry „jedynie słusznej” drogi. Wybrałem swoją drogę z pasji do rynków i to właśnie dzięki własnej pracy oraz rynkom, bez abonamenciarstwa czy prowadzenia zamkniętych grup, w wieku 34 lat mogłem kupić dom, wykończyć go i zbudować poduszkę finansową, nie martwiąc się kredytem hipotecznym. Moja rodzina przeszła przez wiele trudnych momentów, w tym ten najcięższy sprzed sześciu lat. Przetrwaliśmy to jednak, zarówno nasz związek, jak i potrzeba przekazania potomstwu dalej wartości, które są dla nas ważne. Każdego człowieka kształtuje jego doświadczenie, a nasze (moje i żony) pozwala nam dziś naprawdę cieszyć się tym, co jest tu i teraz wiedząc, jak wszystko potrafi być kruche. Z kolei na rynkach bywa różnie. Najważniejsze jednak, żeby budować fundament, który nie zależy od tego, czy coś akurat rośnie, czy spada i po prostu doceniać każdą chwilę, a gdy pojawią się nadwyżki, to dobrze je zagospodarować. To takie luźne przemyślenia po gorącym weekendzie ☀️ #Refleksje #Edukacja #Finanse
Artykuł przedstawia dramatyczne wyznania matek, które w czasie ciąży piły alkohol, skutkując u ich dzieci płodowym zespołem alkoholowym (FASD), co prowadzi do licznych problemów rozwojowych i emocjonalnych, oraz refleksje Katarzyny, której syn Staś cierpi z powodu skutków jej uzależnienia. #FASD #alkoholwciąży #zdrowiedziecka
@naczasienews Chłop średnio dwa razy w tygodniu mówi, że ten etap to jest już definitywnie zamknięty #zmiany #życie #refleksje
Grzegorz Sroczyński o Platformie Obywatelskiej: „Platforma na tę aferę reaguje taką bezczelnością, uruchamiając dwóch najgorszych szczujów, czyli Giertycha i Arłukowicza, który dzisiaj, zamiast mieć jakąś refleksję i czuć nastroje społeczne, idzie i opowiada znowu o PiS-ie”. Wstydu nie mają. #PlatformaObywatelska #Polska #polityka
And how are the voters @Obywatelska_KO, @__Lewica, and @nowePSL? You voted for them, and they turned healthcare into their private estate. On top of that, there's theft throughout the country. The situation in the job market is getting worse, and there's a disaster in the state budget. Do you have any reflections? (translated)
Zanim odesłaliście te ordery do Warszawy, trzeba było ruszyć głową. Mieliście mnóstwo czasu, żeby usiąść do rozmów z Nawrockim – ale celowo przełożyliście spotkanie i rozmowę telefoniczna. Wybraliście tani teatrzyk i celową eskalację konfliktu. A teraz, kiedy mleko się rozlało, nagle skamlecie o „profesjonalną dyplomację” i „chłodne głowy”? Trochę za późno na refleksję. To my przyjęliśmy miliony waszych uchodźców, to my od Day 1 dostarczamy Wam broń i czołgi za miliardy Euro i to my jesteśmy kluczowym hubem dla pomocy wojskowej, bez którego po prostu leżycie. W zamian dostajemy od was regularne ciosy w plecy. Strategiczne partnerstwo to nie układ, w którym nas policzkujecie, a potem bezczelnie apelujecie o rozsądek. Bo prawda jest brutalna: Polska bez was sobie poradzi, ale wy na stratę Polski nie możecie sobie pozwolić. #dyplomacja #polityka #partnerstwo
Obama Presidential Center, otwarte w Chicago w dniu Juneteenth, jest nietypową instytucją poświęconą prezydenturze Baracka Obamy, odstępującą od tradycji bibliotek prezydenckich i oferującą przestrzenie publiczne, refleksję nad amerykańską historią oraz nawiązania do osobistych związków Obamy z południową częścią miasta. #ObamaCenter #Chicago #BarackObama

In the context of President Trzaskowski and how much he knew about the irregularities at the Southern Hospital, I have this reflection that when there is a fire, a good host does not ask the informer about the fire to send an official letter, but calls the fire department and also grabs a bucket. (translated)
W artykule Witolda Jurasza podnoszone są wątpliwości dotyczące przyszłości irańskiego programu nuklearnego oraz zakończenia wojny w Iranie, które nie zależy od zapowiedzi polityków, lecz od końca promocji na bilety lotnicze, a także refleksje na temat politycznej sytuacji w Polsce i problemów z kompromisem w społeczeństwie. #PolitykaZagraniczna #Iran #Wojna
Stanowski, krewetki i cyfrowy trumpizm: Dlaczego król jest nagi? Krzysztof Stanowski nagrał 20-minutowy manifest o krewetkach, durnych przepisach i „opresyjnym państwie”. Myśleliście, że po fali krytyki przyszedł czas na refleksję? Skądże. Zamiast tego dostaliśmy podręcznikowy whataboutizm, niezweryfikowane anegdoty z prywatnych wiadomości i ucieczkę w bezpieczne hasło: „to tylko metafora”. #stanowski #kanalzero #populizm #podatki #media #stanowski #populizm #media
W artykule Witolda Jurasza analizowane są brutalne wizje Rosji przedstawione w powieści Władimira Sorokina Dzień oprycznika oraz aktualne wydarzenia na rosyjskim rynku motoryzacyjnym, gdzie nowy model samochodu Aurus, będący jedynie przeróbką chińskiego pojazdu, symbolizuje iluzję narodowej odbudowy, a refleksje o relacjach polsko-ukraińskich wskazują na brak mądrości w prowadzeniu polityki zagranicznej przez obie strony. #WładimirSorokin #DzieńOprycznika #Rosja
W artykule przeprowadzona jest rozmowa z Alexanderem Tah-ray Yui na temat roli Tajwanu w relacjach amerykańsko-chińskich, w kontekście negocjacji między Trumpem a Xi Jinpingiem, gdzie podkreślono znaczenie sprzedaży amerykańskiej broni dla Tajwanu jako reakcji na rosnące zagrożenie ze strony Chin, oraz refleksje na temat statusu dyplomatycznego Tajwanu w porównaniu do motywów z popkultury. #Tajwan #USA #XiJinping
Rok Nawrockiego. 6 sierpnia 2025 roku wielu obserwatorów, zwłaszcza tych z obozu PiS, świętowało „powrót suwerenności” i „zwycięstwo nad Tuskiem”. Dziś, w maju 2026 roku, bilans jest druzgocący. Prezydentura Nawrockiego to nie tylko pasmo porażek, ale systematyczny demontaż autorytetu urzędu, pogłębienie podziałów społecznych i międzynarodowe ośmieszenie Polski. Historyk, alfons,, promowany jako „obrońca narodu”, okazał się politycznym dyletantem, którego styl rządzenia przypomina bardziej uliczne bijatyki niż państwową służbę. Konfrontacja zamiast współpracy – paraliż państwa. Od pierwszych dni Nawrocki obrał kurs totalnej wojny z rządem Donalda Tuska. Weta ustaw, blokowanie nominacji, publiczne spięcia – wszystko to w imię „obrony Polaków”. Efekt? Paraliż kluczowych reform, opóźnienia w wykorzystaniu funduszy europejskich i wizerunek Polski jako kraju wewnętrznie skłóconego. Zamiast być spoiwem narodu, prezydent stał się głównym źródłem chaosu. Jego obsesyjne próby zablokowania unijnej polityki klimatycznej poprzez referendum to kwintesencja niekompetencji. Pierwsze pytanie referendalne zostało odrzucone przez Senat jako tendencyjne i manipulacyjne. Zamiast uznać błąd, Nawrocki zapowiedział drugi wniosek – jakby Polacy nie mieli ważniejszych problemów niż jego osobista krucjata przeciw „Zielonemu Ładowi”. W czasach kryzysu energetycznego i transformacji gospodarki taki populizm tylko pogłębia niepewność inwestorów i osłabia pozycję Polski w Europie Awantura z Ukrainą – dyplomatyczna klęska Największą hańbą ostatniego roku jest eskalacja sporu z Ukrainą. Propozycja odebrania Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego z powodu nazwania ukraińskiej jednostki imieniem „Bohaterów UPA” to nie obrona polskiej pamięci historycznej, lecz tania, szkodliwa polityka. W czasie, gdy Ukraina walczy o przetrwanie przed rosyjską agresją, polski prezydent wybiera moment na historyczne rozliczenia w sposób najbardziej konfrontacyjny. Efekt? Ostre reakcje ze strony Ukrainy, krytyka Tuska i osłabienie międzynarodowego wsparcia dla Polski. Zamiast budować sojusz, Nawrocki gra pod elektorat radykalnej prawicy, ryzykując izolację Polski na arenie międzynarodowej. To nie jest patriotyzm – to nieodpowiedzialność. Kontrowersje, skandale i brak klasy Prezydentura Nawrockiego od początku naznaczona jest skandalami z przeszłości: powiązania z półświatkiem bokserkim, kontrowersyjne transakcje mieszkaniowe, pseudonim literacki, pod którym sam siebie chwalił. Zamiast transparentności – uniki i ataki na media. Incydent z dziennikarzem TVN24, gdzie prezydent zszedł z mównicy, by wrócić i ostro zaatakować reportera, pokazał brak elementarnej kultury i dyplomatycznego wyczucia Sondaże pokazują spadające poparcie. Nawet część prawicy zaczyna dostrzegać, że „nowy prezydent” to nie lider, lecz źródło kolejnych kryzysów wizerunkowych Rok stracony Rok prezydentury Karola Nawrockiego to rok zmarnowanych szans. Zamiast jednoczyć Polaków wokół kluczowych wyzwań – bezpieczeństwa, gospodarki, przyszłości – prezydent pogłębił rowy podziałów. Zamiast wzmacniać pozycję Polski w Europie i na świecie – izoluje nas awanturami i populistycznymi gestami. Historia oceni surowo ten okres. Karol Nawrocki wszedł do Pałacu Prezydenckiego jako obiecujący „obrońca tradycji”. Wyszedł na człowieka, który pokazał, że urząd prezydenta w jego rękach stał się narzędziem osobistych resentymentów i politycznej zemsty. Polski naród zasługuje na więcej. Rok 2025/2026 pokazał, że z Nawrockim na czele – dostaliśmy mniej niż zero. Czas na refleksję – zanim będzie #InstytutPrawdy #Polska #prezydent #polityka
Pachnie mi tu typowym chłopskim rozumem, tylko w dżenziarskiej wersji pt. „robię risercz na Tiktoku”. Jakkolwiek nie jestem fanem „zestawiania” narodów, bo tego nijak nie da się ugryźć bez poważnych badań w wielu dyscyplinach, a do tego współczesne społeczeństwa zmieniają się szybciej niż ktokolwiek przypuszczał, lecz na płaszczyźnie podstawowych faktów historycznych można spokojnie zaryzykować tezę, że Polacy mają drastycznie inną świadomość niż Ukraińcy. 1) Polska przez większość swojego istnienia miała państwo, instytucje, system prawa i podmiotem na arenie międzynarodowej. Nie jest istotne jak to oceniamy współcześnie, ale państwowość Polski, a potem jej utrata, stworzyły bardzo specyficzny model świadomości narodowej. 2) W przeciwieństwie do Ukrainy, polskie społeczeństwo zbudowane na modelu kultury szlacheckiej/ziemiańskiej, która bardzo zgrabnie przyjęła się wśród większości mieszczaństwa i uwłaszczonego chłopstwa. Nie oznacza to bynajmniej, że porzuciliśmy chłopskie zwyczaje i nie ma w Polsce chłopskiej mentalności, ale nie bez powodu wśród Ukraińców i Rosjan występuje termin „polskiego Pana”, który nawet jak nie nic wspólnego ze szlachtą, zawsze odpowiedzialny jest za wyzysk ruskiego ludu. 3) Polska i Polacy poza drastycznymi przypadkami części zaborów (zwłaszcza po powstaniu styczniowym) oraz drugiej wojny światowej, zawsze byli uważani za historyczne państwo i naród. Nie musimy co do zasady udowadniać nikomu, że nie jesteśmy Rosjanami albo że byliśmy państwem w takim i takim okresie historii. Obecna sytuacja pracuje na korzyść Ukraińców i ich światowej odbioru jako narodów. Nie zmienia to jednak faktu, że Polacy są lata świetlne do przodu w kwestii międzynarodowej świadomości. Nawet jak boimy się utraty niepodległości lub suwerenności, to dyskurs wokół Polski ma zupełnie inny charakter. 4) Polacy mają jeden dominujący język, ściśle powiązany z narodem i historią. Nie zostaliśmy nawet częściowo zrusyfikowani, nie musimy wybierać między rosyjskim a polskim, a nawet nie musimy oczyszczać polskiego z rosyjskich naleciałości lub kalek. Nie ma nic złego w tym, że rosyjski jest pierwszym językiem dla części Ukrainców, ale ma to daleko idące konsekwencje dla kształtu społeczeństwa. Taki problem w Polsce jest totalną abstrakcją. 5) Jakkolwiek byliśmy satelitą Moskwy po drugiej wojnie, nigdy nie doświadczyliśmy tak brutalnej sowietyzacji. Łącznie 65 lat dla większości Ukrainy i 45 dla zachodniej części to de facto 3/4 pokolenia trwale wychowane w koszmarnym ustroju, który zabijał poczucie odpowiedzialności za państwo i praworządności. Tutaj nie mam zamiaru się rozwijać, bo każdy kto choć trochę zna historię, to wie o czym mówię. Dlatego jak słyszę, że Polacy i Ukraińcy „są tacy sami”, to od razu wiem, że mam do czynienia z osobą, która w życiu nie skakała się przeczytaniem choćby jednej książki historycznej bądź jej refleksje zamykają się na powielaniu opowieści przy piwie i kiełbasie na sobotnim grillu u Zenona. #Polska #Ukraina #Historia
Autor artykułu opisuje swoją pierwszą wizytę w Kijowie w czasach wojny, pełną kontrastów między normalnym życiem mieszkańców a niepewnością wynikającą z zagrożenia, które obserwował, oraz refleksję na temat adaptacji ludzi do trudnych warunków. #Kijów #Ukraina #Wojna
