W związku z nieuznaniem bramki w meczu STS Pucharu Polski Motor Lublin - Legia Warszawa klub wystosował pismo do Kolegium Sędziów, które publikujemy poniżej: https://t.co/99GYLDyf09 #PucharPolski #MotorLublin #LegiaWarszawa
W związku z nieuznaniem bramki w meczu STS Pucharu Polski Motor Lublin - Legia Warszawa klub wystosował pismo do Kolegium Sędziów, które publikujemy poniżej: https://t.co/99GYLDyf09 #PucharPolski #MotorLublin #LegiaWarszawa
Lamine Yamal o jego najbliższych celach w karierze: "Moim celem jest wygranie Ligi Mistrzów. Zawsze dużo się mówi o wszystkim, co mi się przytrafia, ale jestem bardzo szczęśliwy. Jestem zachwycony, że znów zdobyłem bramki dla klubu mojego życia, jestem bardzo szczęśliwy." [@mundodeportivo] #LamineYamal #LigaMistrzów #Futbol
📊 Lamine Yamal wykreował jak dotąd najwięcej (13) okazji do zdobycia bramki w TOP5 ligach europejskich w tym sezonie. [@OptaJoe] 🎩 https://t.co/8eNIAcj048 #LamineYamal #futbol #statystyki
Wy wstajecie, a sędziowie meczu Motor - Legia właśnie kończą nocną podróż na kolanach do domu w podziękowaniu, że Legia nie wyciągnęła tego meczu od 0:2 po ukradnięciu bramki Motorowi. #MotorLegia #Kibice #PiłkaNożna
IGA ŚWIĄTEK MELDUJE SIĘ W 2. RUNDZIE ✅ Bardzo dobry mecz na wejście w US Open. Nie była to gra do przysłowiowej jednej bramki. Chinka momentami stawiała realny opór i trzeba było trochę popracować na korcie, by zbudować sobie przewagę. Nasza reprezentantka musiała zachować solidność i czujność na dystansie całego spotkania. Dobrze wywiązała się ze swoich obowiązków 👍 W kolejnej fazie Polka zmierzy się z Nadią Podoroską. 📸 IG/Iga Świątek/Rob Prange | #USOpen | #zkortu #USOpen #IgaŚwiątek #tenis
Hansi Flick: "To był bardzo trudny przeciwnik. Przed nami jeszcze wiele meczów i nawet jeśli prowadzimy 3:1, musimy nauczyć się kontrolować przebieg spotkania. To dobrze, że chcą strzelać bramki, ale trzeba kontrolować przebieg meczu." [@JijantesFC] #Futbol #Mistrzostwa #Sport
Marc Bernal: "Jestem bardzo zadowolony z tego meczu. Rywalizacja w Barçy – najlepszym klubie świata – jest zawsze zdrowa. Raphinha? Jest przyjazny i zawsze nam pomaga. Lamine? Udowodnił swoją klasę w trakcie swojej kariery, a dzisiaj udało mu się strzelić bramki." [@JijantesFC] #Barça #piłkaNożna #futbol
🏁 90' KONIEC MECZU - WYGRYWAMY 5:2 Z RAYO VALLECANO! ⚔️ ➖ Działo się dziś tak dużo, że w pewnym momencie ciężko było nadążyć za tym wszystkim. Szkoda, że za tym show w linii ataku zabrakło koncentracji w defensywie bo wynik powinien być zupełnie inny. Jest z czego wyciągnąć wnioski bo te stracone bramki były po prostu zbyt głupie. Z plusów - ten zespół chce się oglądać. Wygląda to świeżo, dobrze przygotowani fizycznie i też pod względem taktycznym piłka chodzi aż po sznurku. Oby tak dalej - pracujemy! 💪 🤔 A Wy jak oceniacie spotkanie? 📸 @fcbarcelona _____________________________ 🔵🔴 #BarçaRayo 5:2 #FCBarcelona #LaLiga #Futbol
11 spotkań 8 zwycięstw 2,36 pkt/mecz ostatnia porażka w lidze pół roku temu bramki 31:11 dziękujemy Sindre Tjelemand zdjęcie niepowiązane https://t.co/1FF29W2veo #piłkaNożna #zwycięstwo #statystyki
⭐️ 🔝 CO TO JEST ZA WYMARZONY START SEZONU - Wiktor Nowak nie zatrzymuje się w Slavii i właśnie strzelił gola na 1-0 w DERBACH ZE SPARTĄ! To już 4 BRAMKI ⚽️ i 1 ASYSTA 🅰️ w całym sezonie - A MAMY DOPIERO SIERPIEŃ! 🤝 Oj rośnie nam NOWY KANDYDAT do gry w reprezentacji Polski! 🇵🇱 https://t.co/2R979gXZrd #Futbol #ReprezentacjaPolski #Slavia
📊 Piłkarze z największą liczbą bramek i asyst w poszczególnych sezonach w XXI wieku. [@ThePopFoot] https://t.co/CVmKRqqfNA #piłkaNożna #statystyki #bramki
Do pełni szczęścia zabrakło tylko bramki @rodadoangel9, ale trzyma magazynek na decydujące mecze sezonu 🔥 @wislakrakowsa 🔵⚪️🔴 Bo to, że worek się rozwiąże, to tylko kwestia czasu. 💥 #WisłaKraków #Futbol #Sport
Tomáš Bobček na zasadzie transferu definitywnego przenosi się z Lechii Gdańsk do @Frosinone1928. Król Strzelców sezonu 2025/2026 żegna się z Biało-Zielonymi po trzech latach spędzonych w Gdańsku. Tomáš, dziękujemy za wszystkie bramki i emocje, które przeżyliśmy dzięki Tobie! Trzymamy kciuki! 🥹 #Transfery #Ekstraklasa #Futbol
📊 Ostatni Hiszpanie, którzy strzelili 3 bramki w barwach Barçy w pierwszych dwóch kolejkach La Liga: Chus Pereda w 1965 roku, Luis Enrique w 2002 roku i Fermín López w 2026 roku. [@pedritonumeros] #LaLiga #FCBarcelona #Statystyki
Hansi Flick: "Nie stracić bramki to ważna rzecz, ale równie ważne jest strzelanie goli. Mieliśmy wiele okazji, ale jestem zadowolony z występu drużyny. Musimy nauczyć się utrzymywać piłkę." [@JijantesFC] #Futbol #PiłkaNożna #Trener
W marcu 2017 roku Barcelona musiała odrobić cztery gole straty po pierwszym meczu z PSG, czego do tamtej pory nie dokonała żadna inna drużyna. Według wielu kibiców i ekspertów to było zadanie niemal niemożliwe do wykonania, ale Neymar powtarzał wtedy, że „Chociaż zostało tylko 1 procent szans, nadal mam 99 procent wiary”, a potem odegrał kluczową rolę w tej legendarnej remontadzie, o czym napisał Luca Caioli w książce "Neymar. Magik z Brazylii". Dostępna w ramach #reklama na ⏩ https://t.co/ia6MmbNIQA Fragment 📖 8 marca 2017 roku. Minęła 22.30, gdy na Camp Nou Neymar skierował długą, pełną nadziei wrzutkę na pole karne. Obrońca Paris Saint-Germain odbił futbolówkę głową, posyłając ją z powrotem pod nogi Neymara. Brazylijczyk znajdował się daleko, ponad 40 metrów od bramki. Minął rywala, podcinając piłkę prawą nogą, ruszył do środka i przerzucił ją nad siedmioosobowym murem defensywy aż na granicę pola bramkowego. Niepilnowany Sergi Roberto wyprężył się, by sięgnąć jej czubkiem buta, i posłał ją do siatki. Wybuchło szaleństwo. Wszyscy zawodnicy rzucili się na Roberto, Luis Enrique pobiegł wzdłuż linii bocznej, by uściskać asystenta Juana Carlosa Unzué, a całe Camp Nou złączyło się w jednym wielkim ryku. FC Barcelona właśnie przeszła do historii. Nigdy wcześniej nikomu nie udało się to, co zdołała tego wieczoru osiągnąć Blaugrana. W bezprecedensowym dla Ligi Mistrzów zwrocie wydarzeń, po porażce 4:0 w pierwszym starciu z PSG, Katalończycy odrobili straty, zwyciężając u siebie 6:1 (6:5 w dwumeczu), i awansowali do ćwierćfinału turnieju. Jak coś takiego mogło się w ogóle wydarzyć? Wróćmy do 15 lutego, by spróbować to zrozumieć. Tego dnia, niecałą dobę po druzgocącej porażce na Parc des Princes w Paryżu, Neymar napisał w mediach społecznościowych: „Chociaż zostało tylko 1 procent szans, nadal mam 99 procent wiary”. Był to pozytywny przekaz, wyraźnie różniący się od komentarza, który wygłosił przed kamerami chwilę po meczu: „To trudne, praktycznie niemożliwe. Ale nie możemy się poddawać”. Przeżył właśnie jeden z najgorszych wieczorów w najnowszej historii jego klubu, podczas którego każdy element ich stylu został wręcz zdewastowany przez Paris Saint-Germain. Dwa gole Di Maríi, jeden Draxlera i jeden Cavaniego złożyły się na karę zadaną nieskutecznej Barsie, w której składzie jasnymi punktami okazali się tylko bramkarz ter Stegen i właśnie Neymar. Trzy tygodnie przerwy między dwoma spotkaniami ciągnęły się w nieskończoność, aczkolwiek Blaugranie udało się przynajmniej zachować formę w lidze, gdzie odniosła cztery zwycięstwa z rzędu. Tymczasem 1 marca uwagę mediów i kibiców przyciągnęło zdarzenie spoza boiska – Luis Enrique ogłosił, że po zakończeniu sezonu rezygnuje z funkcji trenera, wywołując natychmiastowe spekulacje, kto zajmie jego miejsce. Jakby tego było mało, prasa wciąż przypominała, że Messi nie odnowił jeszcze swojego kontraktu, który miał wygasnąć w 2018 roku. Pod tym względem Neymar mógł spać spokojnie – swoją umowę przedłużył w październiku, wiążąc się z klubem do 30 czerwca 2021 roku. Kwoty oszałamiały: wynagrodzenie roczne w wysokości prawie 25 milionów euro – mniejsze jedynie od pensji Argentyńczyka – oraz powiększająca się z każdym rokiem klauzula wykupu, która w 2020 roku miała wzrosnąć do 250 milionów euro. „Jestem bardzo szczęśliwy z odnowienia kontraktu, bo już się tutaj zadomowiłem – powiedział w wywiadzie dla Barça TV w dniu podpisania umowy. – Pragnę wszystkiego, co najlepsze, dla mojej rodziny i samego siebie, i właśnie tutaj to otrzymuję. Barça zawsze będzie klubem wyjątkowym i bliskim mojemu sercu”. W przededniu rewanżu z Paris Saint-Germain na Camp Nou Ney pozostał więc całkowicie skupiony na meczu. Skupiony i pewny sukcesu – ostatni tego wieczoru przekaz na jego Instagramie brzmiał: „99 procent wiary”. 📷 Hugo Pérez Marsol/Wikimedia Commons/CC-BY-2.0 #FCBarcelona #Neymar #ChampionsLeague
‼️ 🇬🇭 Osman Bukari po wypożyczeniu do Crveny zvezdy zaczął grać, strzelać bramki i zaliczać asysty! Wydawało się, że wszystko idzie w dobrym kierunku, ale... Gigant z Serbii zmienił trenera. Dejana Stankovicia zastąpił Albert Riera, który... NIE CHCE SKRZYDŁOWEGO W KLUBIE! 😅 Crvena ma nawet próbować ODESŁAĆ Bukariego do Widzewa! ℹ SportSport #Bukari #CrvenaZvezda #FootballNews
Ależ mam problem z tym naszym polskim morzem. Mamy przecież przepiękne, wspaniałe plaże. Piasek aksamitny, bielutki, sypki, mało gdzie w Europie jest tak super. Mamy piękną naturę dookoła. Wydmy czy gęsto porośnięte wzgórza i parki narodowe (np. w okolicach Międzyzdrojów) wyglądają bajecznie jak z filmów studia Ghibli. Mamy pieniądze unijne na renowacje. Widać, że promenady, skwerki, chodniki, infrastruktura rowerowa i inne podobne są dofinansowane, a tabliczek unijnych jest niemal tyle, co smażalni ryb. Mamy doskonały porządek. Zdziwiło mnie, ze w Świnoujściu przy morzu jest wręcz… sterylnie czysto. Codziennie służby miejskie sprzątają, zero walających się śmieci czy butelek, zero nieczystości, wygląda to pięknie. A co poza tym? Mamy kompletną cepeliadę. Nikt nie panuje nad tym jak wyglądają oznakowania lokali, jakie są reklamy, jaki jest hałas i chaos, jakie tony chińskiego badziewia się przewala codziennie. Mamy knajpiany valuemaxxing. Tyle, że po stronie właścicieli lokali. Oczywiście, można znaleźć tanie miejsca, ale słowo klucz to „znaleźć”. A tak, to poza cenami drastycznie niewystarczająca liczba niezadowolonych (to nie dziwi) pracowników, stoły klejące, toalety brudne, a towar smażony w najtańszym oleju na najtańszym sprzęcie. Mamy rządy deweloperów. Autentycznie zdębiałem, jak zobaczyłem bloki budowane w Międzyzdrojach DOSŁOWNIE na wydmach. Zaraz przyklejone do parku narodowego. W Świnoujściu absolutny horror architektoniczny, zero ładu i składu, „modernistyczne” straszaki co chwile ranią oczy, a wielkie hotele wyłaniające się zza horyzontu przypominają Ohmu zmierzające ku morzu. Mamy brak tradycji i brandingu. Przez te prawie 40 lat mogliśmy wyrobić tyle tradycji: przede wszystkim kulinarnych i pamiątkowych (bursztyn). Tymczasem nad morzem sprzedaje się przede wszystkim generyczne gówno do jedzenia: czipsy z ziemniaka, dziwne importowane lody, jakieś desery z tiktoka w „lounge cafe” i wspomniany wyżej chiński plastik. — Te wszystkie wady uwypukla dosłownie 12-minutowa podróż autem ze Świnoujścia do Ahlbecku, niemieckiej, przygranicznej miejscowości. Oglądająca zarówno polską, jak i niemiecką stronę po raz pierwszy żona spytała czy wjechaliśmy do Disneylandu (w którym byliśmy miesiąc temu). Idealnie zadbana zieleń. Stare, urocze budownictwo zaopiekowane, jakby powstało wczoraj. Praktycznie brak nowoczesnych horrorków architektonicznych. Nie wciska się świecących lampek i barakowozów w każdą możliwą przestrzeń. W większości jakieś stare knajpy z cenami w żaden sposób nie droższymi niż u nas (różnica w mocy nabywczej…!)… — To nie jest tak, że tam jest idealnie, a u nas wszystko do dupy. Co to to nie. Ale przeokropnie boli, że jest TAK BLISKO. Że tak niewiele brakuje, abyśmy byli dosłownie europejską top-lokalizacją wakacyjną. Nawet „bez pogody”, jak jest 20 stopni, to i tak jest co robić i na zmianę z upalnymi dniami to wypada super. A starczyłoby pokierować się trochę bardziej długofalowym planem, nie na wszystko zezwalać, poszukać partnerów „na poziomie” i ze zrozumieniem prawdziwej siły, dofinansować, wybierać perły. Ot, w Świnoujściu znaleźliśmy piekarnię Zakwas Kontrolowany - z pieczywem lepszym niż sieciowym (nie używam słowa „rzemieślnicza”, bo nie znaczy ono nic), nawet w rozsądnych cenach. Jedno miejsce, schowane na osiedlu. I co? I CODZIENNIE kolejka jeszcze przed otwarciem, czekałem prawie godzinę na chleb, chore. Jakościowe, nieoscamowane rzeczy się bronią, warto byłoby je pompować. Promować. Ściągać. Szukać miejsc starych, jakoś je pooznaczać, zrzeszyć, zachować ten „heritage”. Wydobyć dumę z tych właścicieli niewielkich lokali, którzy od lat działają. Uhonorowani też by się pewnie przyłożyli bardziej. A nie, że idziemy do jednej z knajp zawartych w przewodniku Michelin, to nie dość, że umiejscowiona w nowym, wielkim hotelu, to jeszcze… w sobotnie popołudnie, mimo braku jakichkolwiek oznaczeń, zamknięta, bo ktoś z hajsem urządził sobie w niej kinderbal. W restauracji z przewodnika, w sobotę popołudniu. Tym bardziej, że osoby może w wieku do 40 lat nie zrozumieją, ale to jest potężny, POTĘŻNY plus, że można wsiąść we własne auto lub pociąg i po kilku godzinach jazdy autostradą lub drogą szybkiego ruchu dojechać POD SAMO MORZE (tak, teraz można już pod samo morze z całej Polski). Nie martwimy się, gdzie mamy płyny w walizce. Nie zastanawiamy, czy nie jest 5cm za długa albo 3kg za ciężka. Nie przechodzimy przez bramki bezpieczeństwa ani nie czekamy na wolny slot na lotnisku. Nie zostawiamy depozytu z kredytówki w wypożyczalni aut. Nie szukamy dodatkowego ubezpieczenia. Jest masa drobnych i w gruncie rzeczy upierdliwych czynności, do których przywykliśmy (my, ekhm, młodzi), których tu po prostu nie ma. Wsiadamy, jedziemy, wysiadamy nad morzem i mamy relaks. PIĘKNA sprawa. A potem już spacer po plaży lub nostalgicznie pachnących wydmach z rodzinką lub Edytą Bartosiewicz albo Varius Manx na słuchawach, gdzie naprawdę uderza to inaczej, dużo mocniej. 90sPolskaMaxxing w pełni. I tym wpisem zupełnie nic nie zmienię, bo pewnie buntując się przeciw blokom na plaży „jestem antypostępowy”, ale trudno. Kto się nie boi takiej betonozy, niech obejrzy na Netflixie Pom Poko (Szopy w natarciu) Isao Takahaty i Księżniczkę Mononoke Hayao Miyazakiego. Igranie z naturą to ryzykowna sprawa! No ale cóż, i tak wrócimy. Polskie morze można tylko kochać. #PolskieMorze #Plaże #Turystyka
Absurdalny występ sędziego Sylwestrzaka… A Górnik w 10 pokazał jakość i organizację - trener Gasparik absolutny top. MVP Federico. Czy Wisła może sobie pluć w brodę? Niby sporo czasu na remis, ale wygrała drużyna dojrzalsza i po prostu lepsza, na innym etapie. Wiślacy źle nie wypadli, ale to jest Ekstraklasa. Nie tak łatwo wejść rywalom do bramki. Głowy do góry i dalej po swoje. #Ekstraklasa #Górnik #Wisła
📊 Piłkarze z największą liczbą sezonów, w których przekroczyli barierę 50 bramek w XXI wieku. [@ThePopFoot] https://t.co/wXgdsTniSf #futbol #statystyki #bramki