🇵🇱 Drodzy Przyjaciele z Polski! W ostatnich dniach sporo chwaliłem Wasze autostrady, Żabki czy Orliki... Ale zatrzymajmy się na chwilę! Czas odwrócić role, bo jest jedna rzecz, w której to Węgry mają pod ziemią skarb, o jakim u Was na północy można tylko pomarzyć. Chodzi o naszą kulturę wód termalnych i basenów leczniczych. U Was, gdy zimą człowiek marzy o ciepłej wodzie, zostaje głównie chlorowany basen sportowy albo mroźny wiatr nad Bałtykiem... A u nas? U nas gorąca woda dosłownie tryska spod stóp w niemal każdym zakątku kraju. I nie mówię tylko o zabytkowych pałacach kąpielowych w Budapeszcie (choć parujące baseny w Széchenyi czy Gellért to architektoniczne cuda), ale o węgierskiej prowincji. Prawie każde mniejsze miasteczko ma swoje własne baseny termalne: Eger, Hajdúszoboszló, torfowe jezioro w Hévíz, Bükfürdő, jaskiniowe baseny w Miszkolcu, czy chociażby tuż obok mojego miasta siarkowe wody lecznicze Zsóry w Mezőkövesd! 😁 Wyobraźcie sobie taki klimat: na zewnątrz mróz, prószy śnieg, a Wy siedzicie pod gołym niebem w naturalnej, bogatej w minerały wodzie o temperaturze 38°C, gracie w szachy na kamiennej planszy i totalnie odpoczywacie... To nie są sztucznie podgrzewane zbiorniki, ale uzdrawiający dar natury, który dojrzewał pod ziemią przez miliony lat. Więc drogi i organizację robicie lepiej Wy, ale jeśli chcecie wygrzać kości i naprawdę naładować baterie: w naszych łaźniach termalnych zawsze czekamy na Was z otwartymi ramionami! Pakujcie ręczniki i wpadajcie na południe! 🇭🇺🤝🇵🇱 #Węgry #Polska #Termy #Budapeszt #Hévíz #Kąpieliska #PolakWęgier #Węgry #Termy #Kąpieliska






