BETA nonprofit public democratic european moderated

Search

#logowanie

Wczoraj podczas kontroli poselskiej w Ministerstwie Cyfryzacji nie przedstawiono mi ani jednego dokumentu dotyczącego państwowego eDziennika. Ani harmonogramu prac. Ani zlecenia prac. Ani decyzji, polecenia czy dokumentu formalnie rozpoczynającego projekt. Ani raportów z testów. Ani zestawienia dotychczasowych wydatków i szczegółowej kalkulacji kosztów. Ani notatek ze spotkań międzyresortowych. Nic. Zero. Nie usłyszałem, że tych dokumentów nie ma. Przeciwnie, zapewniano mnie, że istnieją. Ministerstwo nie było jednak w stanie okazać żadnego z nich. Ostatecznie zostałem z pracownicami Centralnego Ośrodka Informatyki, z którymi przejrzałem obecną wersję systemu. System istnieje. To dobra wiadomość. Logowanie działa. Według ustnych informacji przeprowadzono również testy spójności. Bez dokumentów nie można jednak sprawdzić, co dokładnie przetestowano, według jakich kryteriów i z jakim wynikiem. Dobrą wiadomością jest również sposób uwierzytelniania. Logowanie ma odbywać się za pośrednictwem publicznego systemu identyfikacji elektronicznej, między innymi przez mObywatel, profil zaufany, bankowość elektroniczną lub e-dowód. Na tę chwilę pominę ocenę tego sposobu - są za to przeciw. Według ustnych zapewnień dane dziennika mają być przechowywane w odrębnym systemie, na infrastrukturze znajdującej się w Polsce, a nie w aplikacji mobywatel czy SIO. Podstawowe dane uczniów i nauczycieli mają być natomiast pobierane z SIO. I tu zaczynają się złe wiadomości. Pokazana mi wersja jest daleka nawet od podstawowej użyteczności. • Nie ma modułu zastępstw. Nauczyciel prowadzący zastępstwo nie będzie mógł w zwykły sposób przejąć oddziału i udokumentować przeprowadzonych zajęć. • Nie ma podstawowych statystyk dla nauczyciela. • Nie ma importu ani eksportu danych, np. z planu lekcji czy do arkuszy ocen. • Nie można drukować materiałów na zebranie z rodzicami ani świadectw. • Nie zweryfikowano zgodności użytego nazewnictwa z rozporządzeniem. • Nie sprawdzono nawet, czy system obejmuje wszystkie dane wymagane przez rozporządzenie. Nie przedstawiono również kolejności ani priorytetów testowania poszczególnych funkcjonalności. System nie jest gotowy dla szkół prowadzących kształcenie zawodowe. Przyznali to sami pracownicy. Obecna wersja obejmuje jedynie dziennik lekcyjny. Nie przygotowano elektronicznych odpowiedników innych dzienników prowadzonych w szkołach, przedszkolach i placówkach. Ich stworzenie odłożono na kolejne lata. Jest także poważne wąskie gardło. Podstawowe dane uczniów i nauczycieli mają być pobierane z SIO. Szkoły uzupełniają te dane we wrześniu, ale nie na samym początku roku szkolnego. Jeżeli działanie eDziennika zależy od pełnego zasilenia danymi z SIO, istnieje ryzyko, że przez pierwsze dni lub tygodnie szkoła nie będzie mogła w pełni dokumentować realizowanych zajęć. A to już błąd twardy. To wymaga przetestowania. Tymczasem pilotaż ma ruszyć dopiero 22 września, więc krytyczny moment uruchamiania systemu na początku roku szkolnego w ogóle nie zostanie sprawdzony. Nie przewidziano również audytu sprzętu w szkołach uczestniczących w pilotażu, wsparcia technicznego na miejscu ani źródeł finansowania potrzebnej infrastruktury, w tym zabezpieczeń sprzętowych. Ma być jedynie helpdesk. I teraz sedno. Wybrane przez MEN szkoły mają korzystać z niepełnej wersji systemu i mówić jego twórcom, czego jeszcze brakuje. Dopiero w trakcie mają być dodawane kolejne funkcje. To nie jest pilotaż gotowego produktu. To są konsultacje i testy rozwojowe prowadzone na żywym organizmie szkoły. Bez dodatkowego wynagrodzenia dla nauczycieli, obok ich normalnych obowiązków i równoległego prowadzenia dokumentacji. Obecny rządowy eDziennik jest wersją demonstracyjną, która w ciągu roku ma stać się produktem końcowym, który nie przejdzie później pilotażu. To błąd w sztuce. 1/2 #edukacja #cyfryzacja #systemy

Ministerstwo Cyfryzacji przypomina, że dziś jest ostatni dzień na zalogowanie się do aplikacji mObywatel, aby uniknąć wygaszenia dostępu do ważnych dokumentów, takich jak mDowód, legitymacje szkolna i studencka. #mObywatel #MinisterstwoCyfryzacji #logowanie

Konieczne logowanie do mObywatela, dziś ostatni dzień. Inaczej można stracić dostępy

W niedzielę, 19 lipca 2026 roku, użytkownicy na całym świecie, w tym w Polsce, zgłaszali poważne problemy z dostępnością do serwisów Meta, w tym Facebooka, Messengera i Instagrama, co doprowadziło do masowych trudności z logowaniem się i korzystaniem z podstawowych funkcji tych platform, jednak po godzinie 11.00 usługi zostały przywrócone. #MetaAwaria #Facebook #Instagram

Globalna awaria serwisów Mety. Nie działały Facebook, Messenger i Instagram

Zabrali mi wszystko. Telefony, komputery, pendrivy, twarde dyski, a nawet samochód. Kiedyś je odzyskam. Pytanie: kiedy. Prokurator zapewnia, że już za kilka dni, bo biegli kończą pracę, ale po ostatnich doświadczeniach jakoś mu nie wierzę. Zrobili ze mnie człowieka bezrobotnego i bezdomnego. W związku z tym mam zamiar zarejestrować się - pierwszy raz w życiu - w pośredniaku, choć "kuroniówka" mi nie przysługuje. Nie mogę wejść do swojego domu dopóki przebywają w nim świadkowie, z którymi mam prokuratorski zakaz kontaktu. 🏡A przynajmniej jeden z tych świadków nagle postanowił w moim domu zamieszkać. Zgadnijcie który. Wejście do własnego domu, na który pracowałem 36 lat i do którego dołożyli się też moi rodzice, grozi mi powrotem do celi na Białołęce. W moim domu leży paszport,który mam obowiązek oddać i dowód rejestracyjny samochodu. Aby legalnie jeździć, muszę zrobić przegląd. Bez dowodu - nie da rady. Nie mam nawet ubrań. Chodzę w ubraniach, które dostałem przed wejściem do studia w Telewizji "Republika". Nie narzekam, bardzo ładny garnitur. Telefon już kupiłem. Motorolę za 400 zł. Bardzo fajna. Pojawia się problem z logowaniem do niektórych aplikacji, bo ze względów bezpieczeństwa proszą o potwierdzenie w starym telefonie, że ja to ja. A do starych telefonów nie mam dostępu i nie mogę kliknąć. Od miesiąca są w ręku policji i biegłych, którzy bez powodzenia szukają w nich maili, w których miałem grozić zabójstwem komendanta policji z Piaseczna. Teraz muszę postarać się o jakiegoś laptopa, aby zacząć normalnie pracować. Ale to nie chodzi tylko o sprzęt, bo używanego laptopa można kupić już za 300 złotych. Najgorszy jest brak całego mojego archiwum. Praca na "pustym" laptopie to nie to samo. Na szczęście najważniejsze pliki mam schowane w bezpiecznych miejscach. Teraz trzeba tylko je wydobyć. :-) Serdecznie dziękuję wszystkim za wsparcie mojej pracy i dobre słowa. Bez Was już by mnie nie było. https://t.co/Qf9jrHzAS7 #wsparcie #życie #bezrobotny

Uważajcie. Od wczoraj wysyp reklam które po kliknięciu na „film” przekierowują do jakieś lipnej strony udającej logowanie do Twittera. Już sama długość filmu powinna zwrócić waszą uwagę. Banować. https://t.co/e61o8ZZlKF #bezpieczeństwo #spam #Twitter #PL