Denialiści pustostanów w top 7 to kolejny poziom gęstości serio XD Tak, grubo ponad 200 000 mieszkań w Warszawie stoi sobie puste. Bardziej obrazowo - co piąte. Jeszcze parę lat temu to były głównie spadki po rodzinie, których z różnych względów ktoś nie chciał puszczać pod najem (np. trzeba by wyremontować i opróżnić) lub po prostu sprzedać (po co jak cena rośnie, co ja zrobię z tymi piniendzmi). Ostatnio to też stany deweloperskie (podobny powód - szkoda kasy na wykańczanie a w tym formacie też "nabiera wartości") czy np. niewyprzedana oferta deweloperów (niektórzy potrafią sprzedawać 10 lat). W jakiejś części jest to też były zasób komunalny wyłączony z użycia ze względu na stan techniczny, ale tego stosunkowo mało. Powód? Porypany system podatkowo-administracyjny, w którym nie ma żadnej "motywacji" do sprzedaży czy puszczenia pod najem - w formie katastru, podatku od pustego, kar za "wykorzystanie niezgodne z przeznaczeniem" (model niemiecki) czy LVT. I tak od już prawie 40 lat. XD Fenomen w skali w UE. W efekcie którego mamy najgorszą w UE dostępność i najgorszą demografię. Bo boomerzy z jednej strony gromadzą na starośći po 6, a mlodzi nie mają gdzie się mnożyć. #nieruchomości #Warszawa #pustostany



