Nikt już nie broni Sakiewicza i jego powiązań z mafijną Zondacrypto, jeśli nie ma w tym jakiegoś interesu. Najlepszy przykład: @michalkarnowski. Od wczoraj uaktywnił się w obronie konkurencji. Ale zapomniał Wam powiedzieć, że ma własny interes w podważaniu ustaleń śledztwa dotyczącego Zondacrypto. Po pierwsze - Karnowski ma kanał na Youtube, który prowadzi spółka Trzej Muszkieterowie. Ale muszkieterów jest tak naprawdę czterech. Bo wspólnikiem Karnowskiego, @TulickiMarcin i Michała Adamczyka jest Artur Chodziński. Po drugie - Karnowski Wam tego nie powie, ale Chodziński duże pieniądze (ponad pół miliona) zarobił na pracy dla Zondy i Krala. Czy te pieniądze zainwestował w kanał Karnowskiego? Wiem, ale zostawię Was z tą zagadką. Łączcie kropki. Po trzecie - czy Karnowski, Tulicki i Adamczyk mają spółkę z człowiekiem, który zarabiał, pracując dla człowieka związanego z mafią? Tak. Po czwarte - czy Artur Chodziński, po ujawnieniu przez nas z @MichalFuja jego kłamstw, manipulacji i prób wykorzystywania polityków prawicy do swoich interesów jest obciążeniem dla trzech muszkieterów? No raczej! W ubiegłym tygodniu u Chodzińskiego było policyjne przeszukanie. Oprócz koszulki Atalanty Bergamo, która miała trafić do Karola Nawrockiego, zabezpieczono wiele nośników i dokumentów, które mogą być niewygodne dla Karnowskiego i kolegów. Pamiętajcie o tym czytając jego kolejne wpisy lub oglądając jego programy. https://t.co/QbmwfrZTGO #Zondacrypto #mafia #interes
A recent CBS News poll shows that 54% of Democratic voters are primarily motivated by the desire to stop Donald Trump and the Republican Party, rather than the programs proposed by their own candidates. (translated)
Świetny materiał @cwiakala - streszczenie by Gemini Google. 1. Wprowadzenie i zarys afery Stanowisko wobec zachowania trenera: Tomasz Ćwiąkała podkreśla, że zachowanie Adriana Siemieńca było fatalne i w prawidłowo funkcjonującym systemie powinno spotkać się z karą [00:04]. Szok środowiska: Autor zaznacza, że zbitka słów „poważna afera” i „Adrian Siemieniec” brzmi nieprawdopodobnie ze względu na dotychczasowy, nieskazitelny wizerunek trenera [00:26]. Sprawy nie wolno jednak bagatelizować [00:34]. 2. Fakty i treść korespondencji Kontekst meczu: Sprawa dotyczy końcówki sezonu i meczu GKS Katowice – Jagiellonia Białystok, przed którym aż ośmiu zawodników Jagiellonii było zagrożonych pauzą za kartki w decydującym, ostatnim meczu sezonu [01:14]. Wiadomość Siemieńca: Szkoleniowiec napisał do arbitra Arkadiusza Kamila Wójcika wiadomość z pytaniem, jak podejść do tematu i prośbą, by sędzia Paweł Raczkowski „współpracował w tym temacie” – uprzedzając trenera, gdy dany gracz jest blisko kartki, aby można było dokonać zmiany [01:36]. Odpowiedź sędziego: Wójcik odpisał, że Raczkowski jest w takich tematach otwarty, sugerując rozmowę przed meczem na osobności [02:06]. Zrzut ekranu trafił do Raczkowskiego, a przed spotkaniem doszło do standardowej rozmowy trenera z arbitrem [02:16]. 3. Pomylenie ról i brak bezstronności Sprawa nie do obrony: Autor wskazuje, że próby usprawiedliwiania trenera nie mają racji bytu – bezpośredni kontakt z sędziami z intencją „współpracy” godzi w fundamenty sędziowania [02:39]. Zadanie arbitra: Sędzia nie jest od pomagania klubom ani od kalkulowania zagrożeń kartkowych w kolejnych kolejkach [03:47]. Informacje o ewentualnych absencjach to wiedza zbędna, która zaburza bezstronność i obiektywizm [04:46]. Uderzające sformułowanie: Najbardziej bulwersujące w całej korespondencji było oczekiwanie „współpracy” arbitra ze sztabem szkoleniowym [05:20]. 4. Wymiar kary a zachowanie proporcji To nie był zwykły błąd, ale nie nosi znamion korupcji: Zdarzenie wykracza poza kategorię zwykłego błędu, jednak nie należy go zrównywać z czarnymi kartami korupcji w polskiej piłce [06:07]. Konieczność proporcjonalnych sankcji: Kara powinna być poważna i jednoznaczna, ale bez skrajnych żądań dożywotniej dyskwalifikacji czy linczu [06:46]. 5. Relacje na linii sędziowie – piłkarze i trenerzy Zacieranie granic: Materiały zza kulis i programy dokumentalne pokazały, że relacje między sędziami a drużynami stały się zbyt kumpelskie [07:49]. Choć początkowo mogło to ocieplać wizerunek, w praktyce zaciera to niezbędny dystans instytucjonalny [08:36]. Konsekwencje dla ligi: Efektem tej afery będzie prawdopodobnie powrót do ostrego dystansu, ostrożności i obawy arbitrów oraz trenerów przed jakimkolwiek nieformalnym kontaktem [11:09]. 6. Uśpiona czujność i syndrom sukcesu Brak wyobraźni i wciśnięcie „Enter”: Ćwiąkałę dziwi przede wszystkim brak instynktu samozachowawczego – nawet po wewnętrznych dyskusjach w sztabie w głowie trenera powinna zapalić się czerwona lampka, że takiej wiadomości nie wolno wysyłać [12:34]. Wyłączone alerty po sukcesie: Mechanizm socjologiczny sprawia, że osoby po wielkim sukcesie i cieszące się powszechnym szacunkiem często wyłączają czujność, podczas gdy na szczycie powinno się być wielokrotnie bardziej ostrożnym [13:41]. Zły kierunek obrony: Otoczenie Jagiellonii nie powinno szukać teorii spiskowych (wojny w PZPN czy środowisku sędziowskim), ponieważ Siemieniec sam wygenerował ten problem i nikt go w to nie wplątał [17:33]. 7. Podsumowanie Rysa na wizerunku: Straty wizerunkowe dla dotąd nieskazitelnego „złotego dziecka polskiej piłki” będą bardzo dotkliwe i długotrwałe [19:43]. Główny wniosek: Oczekiwanie partnerstwa od kogoś, kto z samej definicji i istoty swojej roli ma bezwzględny zakaz bycia partnerem drużyny, całkowicie wypacza sens sportowej rywalizacji [22:05]. https://t.co/e2J16whUwC #piłka Nożna #sędziowanie #afera
Tadeáš Janků je jednička kandidátky strany Voluntia v komunálních volbách v Praze. Do svého popisu na kandidátce si napsal: "odborník na městské plánování se zkušenostmi ze Cities Skylines" (Počítačová hra, kde stavíte město) Zdroj "Programy do voleb": https://t.co/wyY1STf85C https://t.co/snQ8X12ppI #komunálnívolby #Voluntia #Praha
Before the elections, ANO promised people "better health" and support for prevention. However, they are cutting 30% of the funding for screening programs for cancer diseases in the budget, while on the other hand, it is adding 26% for the operation of the ministry. Does this make sense to anyone? (translated)
Samuel Eto'o, president of the Cameroonian Football Federation and a legend of African football, publicly expressed support for Gianni Infantino, the head of FIFA, emphasizing that Africa faces different conditions than Europe and that Infantino's programs help in the development of football on the continent. (translated)

A new stationary facility near Prague will focus on helping teenagers with anxiety and self-harm, offering innovative psychotherapeutic programs and not requiring hospitalization, while planning to support approximately two hundred young people each year. (translated)

Polski budżet w coraz gorszym stanie❗️ Prezydent RP @NawrockiKn mocno zaakcentował fatalny stan finansów publicznych i konsekwencje polityki obecnego rządu: „Dziura budżetowa za tego rządu, jak wiemy, przekracza wszelkie rekordowe rankingi i granice, więc to, o co pan redaktor pyta w odniesieniu do programu zwolnienia z PIT-ów do 26. roku życia, jest pewną konsekwentną realizacją drenowania czy rozbijania polskiego budżetu. Dzisiaj nie ma na nic. Wygaszono programy dla samorządów, które realizowano w konkretny sposób w poprzednich latach. Wygasza się projekty dla młodych, zapomina się o Centralnym Porcie Komunikacyjnym. Ja zawsze, gdy spotykam się z panem premierem Tuskiem, mówię, że powinien zwolnić ministra finansów, pana ministra Domańskiego, no bo tak nie można. My tylko słuchamy, na co nie ma i co trzeba zamknąć.” #budżet #finanse #Polska
Politicians talk about programs and projects. They make promises at conventions. And then either it can't be done, or something different comes out than planned. 500+ is the best example of this: it was supposed to be a pro-demographic program, but it turned out to be the largest transfer program in Polish history, which (translated)
President Karol Nawrocki signed four laws but vetoed three concerning the state eJournal, energy law, and complaints about air protection programs, arguing that any changes to the law should be clear and transparent. (translated)

Recently, Premier @donaldtusk argued that he knows from foreign services where Minister Romanowski is located. A storm broke out after those words, they lied shamelessly. Entire programs were created on this topic, and from morning till evening people were learning about his whereabouts. (translated)
Czech Television plans to save up to 350 million crowns next year in response to the threat of drastic funding cuts from the government, which would lead to a halt in investments and a reduction in the production of new programs, with any larger savings particularly affecting children's programs and the jobs of about 350 employees. (translated)

Canadian Prime Minister Mark Carney reacted to the new tariffs imposed by Donald Trump by introducing retaliatory tariffs of 50% on American products, including furniture and electronics, and announcing support programs for Canadian businesses affected by the escalation of the trade war. (translated)
Weta Nawrockiego stały się największym zagrożeniem dla gospodarki Polski, według Agencji Fitch. Ma to realny wpływ na życia każdego Polaka. Wyższy koszt obsługi długu państwa podnosi koszty finansowania banków. Państwo płaci wyższe odsetki od obligacji. Przy długu publicznym rzędu setek miliardów złotych każdy punkt procentowy więcej to miliardy złotych rocznie mniej na: służbę zdrowia, edukację, drogi, programy społeczne obronność. Za chwilę Nawrocki zawetuje kolejną ustawę o podwyższeniu progów podatkowych dla zwykłych obywateli, stojąc po stronie dużych korporacji. Ta zła liberalna KO zabiera się za duże korporacje i chce redystrybucji środków dla zwykłych ludzi to wtedy pojawia się Nawrocki i broni garażu z luksusowymi samochodami prezesa korporacji. PS. Obecne fiskalne obciążenie banków, jest dużo wyższe, niż za czasów PiS. Tylko PiS, mówił o tym na prawo i lewo, a KO ma ch..wy przekaz i to nie trafia do ludzi. #Polska #gospodarka #długpubliczny
Od miesięcy słyszymy to samo kłamstwo - Donald Tusk niszczy gospodarkę, Polska się zadłuża, przedsiębiorcy uciekają, inwestycji nie ma, a pieniędzy z Unii również nie. Prawica powtarza tę narrację tak długo, aż zaczyna ona brzmieć jak opis rzeczywistości. Tylko że gospodarki nie mierzy się przekazem telewizyjnym. Gospodarkę mierzy się danymi. A te pokazują zupełnie inny obraz. Zacznijmy od punktu startowego. W momencie zmiany władzy, na koniec 2023 roku, dług sektora instytucji rządowych i samorządowych wynosił 1,69 biliona złotych, czyli 49,7 proc. PKB, a deficyt 5,3 proc. PKB. Nowy rząd przejął państwo z wysokimi wydatkami stałymi, koniecznością finansowania obronności oraz licznymi zobowiązaniami wypychanymi przez PiS poza klasyczny budżet, co wielokrotnie punktowała NIK. Tusk nie dostał więc pustej kasy i państwa bez zobowiązań. Dostał rachunki, które trzeba było dalej płacić. Co zrobiono w tych warunkach? Jednym z najważniejszych kroków było odblokowanie Krajowego Planu Odbudowy. Miliardy euro z Unii Europejskiej zaczęły płynąć na energetykę, kolej, cyfryzację, przedsiębiorstwa i infrastrukturę. Komisja Europejska wskazuje, że wysoki poziom inwestycji finansowanych ze środków UE jest jednym z ważnych czynników napędzających obecny wzrost polskiej gospodarki. I tu pojawia się problem dla opowieści o gospodarczym upadku. W 2025 roku polska gospodarka urosła o 3,6 proc., a prognoza Komisji Europejskiej na 2026 rok przewiduje wzrost o 3,5 proc. Dla całej Unii Europejskiej to zaledwie 1,1 proc. Polska ma więc rosnąć ponad trzy razy szybciej niż unijna średnia. Niemcy około 0,6 proc., Francja 0,8 proc., Włochy 0,5 proc. Nie oznacza to, że „Tusk jest genialny”. Polska ma silne fundamenty budowane przez wiele lat: przedsiębiorców, przemysł, eksport, duży rynek wewnętrzny i korzyści z członkostwa w Unii. Jest to jednak bardzo konkretny argument przeciwko tezie, że obecny rząd doprowadził polską gospodarkę do ruiny. Inwestycje z funduszy europejskich przekładają się na realne zamówienia dla firm budowlanych, producentów, dostawców i sektora usług. Pieniądze nie znikają w Brukseli. Trafiają do polskiej gospodarki. Równolegle kontynuowana jest transformacja energetyczna poprzez rozwój OZE, sieci i magazynów energii. Zreformowany program „Czyste Powietrze” pozwala właścicielom domów na termomodernizację i wymianę źródeł ogrzewania, a przy okazji daje pracę lokalnym wykonawcom. Są też zmiany, które można zobaczyć bez wykresów i raportów. Płaca minimalna wzrosła z 3600 zł brutto w 2023 roku do 4806 zł w 2026 roku. Podniesiono wynagrodzenia nauczycieli, uruchomiono program „Aktywny Rodzic” i zwiększono dostępność opieki nad małymi dziećmi. Dla rodzica może to oznaczać możliwość powrotu do pracy. Dla rodziny – dodatkowy dochód. Dla gospodarki – kolejnego pracownika na rynku pracy. Nie można oczywiście przypisywać obecnej władzy całego gospodarczego dorobku Polski. 800+ nie jest programem Tuska. Rozwój eksportu i inwestycji zagranicznych również nie zaczął się wraz z jego powrotem do władzy. Polska gospodarka rosła także wcześniej. Ale twierdzenie, że obecny rząd niczego nie zrobił, jest równie oderwane od faktów. Odblokowanie KPO, przywrócenie Polsce dostępu do miliardów euro, uruchomienie inwestycji, reformy energetyczne, programy zwiększające aktywność zawodową czy podwyżki wynagrodzeń to konkretne działania tego rządu. I jest jeszcze jeden drobiazg, którego nie da się pokazać jednym wykresem. Mamy sezon wakacyjny. Lotniska są pełne polskich turystów, samoloty również. Polacy lecą do Grecji, Turcji, Hiszpanii, Chorwacji czy Włoch. Wśród nich są także emeryci. Oczywiście, nie oznacza to, że wszystkim żyje się dobrze. Nadal są ludzie, dla których zagraniczne wakacje są poza zasięgiem. Ale trudno jednocześnie opowiadać o powszechnej biedzie i gospodarczym upadku, kiedy tysiące Polaków pakują walizki i lecą na urlop. Można więc zapytać trochę ironicznie: jeżeli Polska rzeczywiście jest w ruinie, to skąd te pełne samoloty? Z biedy tak podróżują? Nie wolno też zamiatać pod dywan realnych problemów. Dług publiczny rośnie szybko. Na koniec 2024 roku dług sektora instytucji rządowych i samorządowych wyniósł 2,012 biliona złotych, czyli 55,3 proc. PKB. To poważny problem i rząd musi zostać z niego rozliczony. Tyle że manipulacją jest przedstawianie całego obecnego zadłużenia jako długu stworzonego przez Tuska. Nowy rząd odziedziczył już 1,69 biliona złotych długu, wysoki deficyt i zobowiązania finansowane poza klasycznym budżetem. Później zadłużenie nadal rosło i za ten wzrost obecny rząd również odpowiada. Jedno i drugie jest prawdą. Sytuację dodatkowo komplikuje postawa prezydenta Karola Nawrockiego. Nie jest on neutralnym obserwatorem konfliktu między Pałacem a rządem. Jest politycznym przeciwnikiem obecnej większości i korzysta z prawa weta, blokując część jej inicjatyw. Potem jednak ta sama polityczna strona może przedstawiać brak zmian jako dowód nieudolności rządu. To bardzo wygodny mechanizm: najpierw weto, potem zarzut, że nic się nie zmienia. Do tego dochodzi codzienna produkcja przekazu, w którym Tusk jest odpowiedzialny za wszystko, co złe, a każdy problem gospodarczy staje się kolejnym dowodem rzekomej katastrofy. Tylko że gospodarka nie reaguje na polityczne przepychanki. Reaguje na popyt, inwestycje, zatrudnienie, eksport, koszty finansowania i decyzje przedsiębiorców. A te dane nie pokazują gospodarczej katastrofy. Pokazują kraj, który szybko się rozwija. Finanse publiczne wymagają pilnej dyscypliny. Dług i deficyt są realnym problemem. Czy wszystkie dobre rzeczy, które dzieją się w polskiej gospodarce, są zasługą Tuska? Oczywiście, że nie. Ale z tego również nie wynika, że Polska pod jego rządami gospodarczo upada. Mamy szybki wzrost gospodarczy, mocny rynek pracy, odblokowane pieniądze europejskie, inwestycje, rozwój energetyki, wyższe płace minimalne, podwyżki dla nauczycieli, program „Aktywny Rodzic”, więcej miejsc opieki nad małymi dziećmi i ogromne środki na modernizację kraju. Mamy również rosnący dług i problem z finansami publicznymi. Jedno i drugie jest prawdą. I może właśnie dlatego tak bardzo potrzebna jest dziś zwykła przyzwoitość w rozmowie o gospodarce. Nie trzeba kochać Tuska, żeby zauważyć, że Polska nie upada. I nie trzeba być jego przeciwnikiem, żeby rozliczać go z tego, co robi źle. Resztę naprawdę można zostawić liczbom. One mają tę niewygodną cechę, że nie głosują na żadną partię. Autor: @EwaBrzozowska #InstytutPrawdy #PolskaGospodarka #Inwestycje #Tusk
The total public debt of the United States has surpassed 40 trillion dollars for the first time, raising concerns among experts about an impending budget crisis due to rising costs for defense and social programs that far exceed government revenue. (translated)

@musicnewsfactpl oni się nie boją o swoje małżeństwa XD tylko powiedzieli jaka jest rzeczywistość programu #muzyka #programyTV #małżeństwo
The article examines how European countries such as Italy, Germany, and Portugal have successfully implemented migrant regularization programs, even though their policies have been the target of criticism, while many similar measures aimed at legalizing the stay of people in managed migration have been carried out in recent decades compared to Spain. (translated)

Finanse publiczne dochodzą do stanu, w którym grozi nam obniżka ratingu jeszcze w tym tygodniu. To pokazuje, że problemy budżetu sięgają zenitu i potrzeba będzie bardzo dużo ciężkiej pracy, by przywrócić je do stanu równowagi. Udało się to nam w poprzednich latach, więc nie mam wątpliwości, że powtórzymy ten sukces. Jednak rok 2027 będzie ostatnim dzwonkiem, by skutecznie podjąć się tego zadania. Kolejne dane budżetowe mogłyby stać się już kolejnym rytualnym narzekaniem na deficyt i rosnące zadłużenie, ale do tego tematu lepiej będzie wrócić za dwa tygodnie, gdy rząd opublikuje projekt budżetu państwa na rok 2027. Dziś tylko z kronikarskiego obowiązku odnotuję deficyt, który już po lipcu przekracza 140 mld zł, i ratowanie jego wykonania poprzez cięcie wydatków (co jest mocno widoczne w wyraźnie słabszych inwestycjach, niż to rząd zapowiadał jeszcze w lutym). Chciałbym natomiast bardziej się przyjrzeć wykonaniu poszczególnych kategorii podatkowych. Wykonanie VAT notujemy na poziomie jedynie 2% wyższym w stosunku do wykonania w okresie styczeń–lipiec 2025 r. Z kolei akcyza jest wyższa o 1,7% w stosunku do tego samego okresu. To zastanawiająco niski poziom, biorąc pod uwagę, że w okresie styczeń–czerwiec 2026 r. sprzedaż detaliczna wzrosła o 3,5% w skali roku, a produkcja przemysłowa o 3,9%. Jednocześnie nominalny wzrost PKB na cały bieżący rok jest prognozowany na 7,6%. Skąd tak niskie dane? MF próbuje to tłumaczyć swoim skromnym projektem CPN. Jednak, jak podaje sam resort, łączne koszty tego programu szacowane są na ok. 4,7 mld zł, co przy uwzględnieniu tej kwoty dalej pozostaje poniżej nominalnego wzrostu PKB. Podsumowując, obecny stan finansów publicznych wysyła mocny sygnał ostrzegawczy. Przekraczający 140 mld zł deficyt wymusza już dziś doraźne ruchy oszczędnościowe, których główną ofiarą padają inwestycje – a więc właśnie ten element, który miał stanowić koło zamachowe gospodarki. Zamiast zapowiadanego dynamizmu mamy do czynienia z ratowaniem bieżącego wykonania budżetu kosztem rozwoju długoterminowego. Prawdziwy test i odpowiedź na pytanie, na ile ten stan jest trwały, przyniesie jednak dopiero zapowiadany za dwa tygodnie projekt na rok 2027. Słabość dochodów z VAT i akcyzy na tle wyraźnego ożywienia w sprzedaży detalicznej i produkcji przemysłowej jednoznacznie wskazuje, że problem leży także po stronie dochodowej, a nie tylko wydatkowej. Skoro oficjalne programy i ulgi MF pokrywają tylko ułamek tej różnicy, wniosek narzuca się sam: system podatkowy ponownie zaczyna przeciekać, a luka podatkowa zaczyna rosnąć. Dla rządzących to najgorszy z możliwych scenariuszy – bez uszczelnienia poboru podatków powrót do stabilności budżetowej będzie wymagał kolejnych, jeszcze głębszych cięć. #Finanse #Budżet #Gospodarka