BETA nonprofit public democratic european moderated

Search

#promotor

Tim Burchett, deputato repubblicano del Tennessee e promotore di una legge per vietare le esportazioni di gasolio, ha avvertito che il partito potrebbe perdere la maggioranza. #Trump #gasolio #crisiEnergetica

Ft, colloqui tra Trump e consiglieri per valutare uno stop all'export di gasolio
www.ansa.it
ANSA.it 4d

La Svizzera ha respinto con un netto 70,2% il referendum sulla neutralità, mantenendo le sanzioni europee e segnando una sconfitta per i promotori di destra. #Svizzera #neutralità #referendum

La Svizzera dice no al referendum sulla neutralità, salve le sanzioni Ue

Jednak pozwolę sobie napisać, co się wydarzyło w sprawie najsynniejszej obrony doktoratu w ostatnich dniach. Magistrant został oszukany przez bardzo źle działający system akademicki w Polsce. Magistranci często wyobrażają sobie, że doktorat polega na tym, że napiszą sami pracę doktorską, promotor ją zaakceptuje, a recenzenci ją klepną, a obrona, jak już będzie 200 stron, to przecież formalność. Tekst doktoratu i obrona to powinny być wynikiem wieloletniej prace z promotorem, w trakcie której uczymy się warsztatu badawczego i metod pracy, wyrabiamy sobie smak naukowy, pracujemy wspólnie nad nowymi wynikami oraz przygotowujemy wspólnie publikacje naukowe. Wydaje mi się, że w przypadku tej obrony z ostatnich dni nic takiego nie miało miejsca, bo właśnie ta wspólna praca naukowa z doktorantem to moment, w którym mamy szansę wytłumaczyć mu, że na robienie kopiuj-wklej nie ma miejsca. Ludzie zaczynający przygodę z nauką nie mają pojęcia, jak ona działa, popełniają wiele błędów i to rolą promotora jest, aby ich uchronić przed konsekwencjami tych błędów. Wszystko, co wydarzyło się w ostatnich dniach, wynika z tego, że promotor totalnie zawalił robotę i swoje obowiązki. We wszystkich publikacjach na ten temat pojawia się anonimowe określenie “promotor”, a naprawdę dowiedzenie się, kto był promotorem, wymaga wysiłku, ale można to ustalić - dr hab. Jarosław Filip Czub. Wiele młodych osób, które do mnie przychodzą i mówią, że chcą robić u mnie doktorat, wychodzi ode mnie zniesmaczonych. Część z nich właśnie wyobraża sobie doktorat tak jak powyżej, że to się robi dodatkowo, przy okazji i polega na napisaniu 100-200 stron tekstu, które ja potem podpiszę. Ja im tłumaczę, że doktorat u mnie to 4 lata pracy 8 godzin dziennie, a często, jak trzeba coś zrobić, to siedzimy 16 godzin dziennie. Oraz oczekuje od nich napisania w trakcie doktoratu 3-4 publikacji. Widzę, że część z nich odbiera mnie jak wariata, ale na szczęście dużo osób rozumie, że jeśli chcą zaistnieć w światowej nauce, to po prostu trzeba zasuwać. Jednak myślę, że niektórzy wychodzący ode mnie z kwitkiem, znajdują potem promotora, który rzeczywiście robi tak mało, jak promotor w sprawie, o której tak dużo dyskutujemy. Napiszę to jeszcze raz: zostają oni oszukani przez system - mogą dopisać przed nazwiskiem “dr”, ale ten doktorat naprawdę nic nie znaczy. Po co pisać pracę doktorską na 100-200 stron, wiedząc, że nikt jej nie przeczyta? Po co to robić, skoro wiemy, że będzie tam zerowy wkład w rozwój nauki na świecie? A jaki jest wkład w naukę powinien wytłumaczyć promotor. To pokazuje dużo większy problem polskiej nauki, bo jeśli nie ma wkładu w naukę, to z takiej pracy nie powstanie żadna innowacja technologiczna ani żadna innowacja społeczna. Nie powstaje żadna wiedza, która zmieni to, jak się nam żyje, a postęp społeczny i gospodarczy stoi w miejscu. Mamy w Polsce mało innowacyjnych firm, które bazują na nauce, bo nauka niedomaga, a młodzi ludzie, którzy mają ambicje coś zrobić, nie tylko zarabiają marne pieniądze, ale też nie mają starszych kolegów i ekosystemu, który im zagwarantuje dobry start. Bez większego finansowania nauki ta garstka ambitnych ludzi, którzy jeszcze próbują, bardzo ma trudno. Natomiast, nadal mają szanse trafić na ambitnych promotorów, którzy pomogą im zrobić coś ciekawego. Proszę, a te prośby piszę do osób myślących o karierze naukowej co jakiś czas: naprawdę zwracajcie uwagę na to, jakie kompetencje ma promotor, którego wybieracie, bo nie warto obudzić się z ręką w nocniku na obronie. #nauka #doktorat #polskanauka

Hehe, doktorant może kraść cudze teksty całymi stronami. To jego dobre prawo. Jak go złapią, winien jest promotor. #doktorat #plagiat #edukacja

Atualização. Horas após a publicação da nossa reportagem, Tauat Augusto da Cunha Resende Oliveira (@eutauat) nos enviou uma notificação extrajudicial. Deu 24 horas para A Investigação retirar seu nome, seu vínculo com o Ministério Público do Rio de Janeiro e os links para suas postagens da reportagem. Vamos manter a reportagem no ar na íntegra. Não vamos nos intimidar. Não acusamos Tauat de criar o boato nem de comandar as outras contas. Mostramos o que ele publicou: um alerta eleitoral contra Flávio Bolsonaro apoiado num projeto de lei de 2007, rejeitado e arquivado. Mostramos também que a coluna do @JotaInfo vinculou a palavra “rumores” à postagem dele. Não incluímos dados pessoais. Publicamos o que ele mesmo pôs no debate e o cargo que o Estado lhe atribui. Como funcionário público, seu cargo está sob escrutínio público. Tauat é assessor comissionado da Procuradoria-Geral de Justiça do Rio, designado para prestar assessoramento à 1ª Promotoria Criminal de Barra Mansa, titulada pelo promotor Marcelo Abramovitch. Sua notificação extrajudicial nos alertou para outro fato relevante. Outra publicação de sua conta foi incluída na lista da decisão de André Mendonça que ordenou a retirada de postagens da campanha fake contra @FlavioBolsonaro sobre a ameaça ao título de Nossa Senhora Aparecida. Como advogado e assessor do MPRJ (@MP_RJ), Tauat deveria saber que pode apresentar sua versão e seu contraponto. Algo que incluímos na reportagem. Exigir que apaguemos sua identidade de uma apuração sobre suas próprias manifestações públicas é censura. Depois da repercussão, tanto o perfil de Tauat quanto o de WagLegal no X foram deletados. As postagens e os documentos que embasam nossa reportagem continuam registrados. PS: os tuítes de Tauat foram feitos às 12:47 e 14:01 de uma sexta-feira. Fazendo politicagem em horário de expediente 🧐? Leia em A Investigação! https://t.co/5dUW2bY5T7 #Jornalismo #LiberdadeDeImprensa #Política

Przyznam, że mam wrażenie, że to może być najbardziej prawdopodobny scenariusz. Najsmutniejsze jest to, że prawdopodobnie przez zasięgi w social mediach, częste wystąpienia w TV, promotor i recenzenci (nie wszyscy) mogli mieć podobne przekonanie. #media #scenariusz #opinie

Piegziu 6d

Największą bolączką obecnego systemu w Polsce nie są nawet słabi doktoranci, bo takich znajdzie się w każdym kraju, ale kompletny brak odpowiedzialności promotora za wypuszczenie kolejnej osoby bez dogłębnego wprowadzenia merytorycznego, warsztatowego i kontroli samej rozprawy doktorskiej. Nie mam złudzeń, że promotor powinien posiadać absolutnie całą wiedzę wszechświata i wyłapywać każdy przepisany fragment, ale niektóre rozprawy aż same się proszą, aby nieco bardziej podłubać, wyrywkowo posprawdzać niektóre przypisy, a w ostateczności nawet umówić się z doktorantem na rozmowę w cztery oczy i zapytać wprost: “Czy jest coś, o czym powinienem wiedzieć w tym momencie i co jeszcze da się naprawić?”. Życie było dla mnie o tyle łaskawe, że mój polski promotor, prof. Górnicki, nigdy nie właził mi z butami z doktorat, ale widział, że muszę jechać do Japonii, aby napisać coś prawdziwie naukowego. A nawet nie mając fizycznej możliwości sprawdzenia moich analiz z japońskich tekstów źródłowych, ustaw i opracowań, dokładnie przeczytał mój pierwszy draft i zaproponował szereg wartościowych poprawek. Miałem już wtedy relatywnie spore doświadczenie w pisaniu, ale szczerze powiedziawszy to też brakowało mi naukowego sznytu. Były prawidłowe metody, aparat pojęciowy, warsztat, pytania badawcze, no ale właśnie… nie umiałem dobitnie podkreślić tezy. Gdzieś tam przewijało się to we wstępie i zakończeniu, ale gdybym tego nie poprawił według jego zaleceń, możliwie że też musiałbym się dzisiaj tłumaczyć. A z pewnością nie wydałbym swojej rozprawy w Leiden University Press. Na przysłowiową “drugą nóżkę” miałem japońskiego promotora, tu na miejscu w Tokio, który o ile nie był specjalistą w moim temacie, przydzielił mi dwóch wspaniałych młodszych profesorów. Każdy z nich mocno pokreślił mi fragmenty analityczne, które dodatkowo prezentowałem co dwa tygodnie. No i tak minęły dwa lata… Żeby było śmieszniej, to gdy złożyłem doktorat jako propozycję książkową do Leiden, to wydawca zatrudnił dwóch innych recenzentów zewnętrznych ze Stanów z doświadczeniem zawodowym i naukowym z japońskiego prawa i dopiero na podstawie ich rekomendacji, zdecydował się wydać pracę, oczywiście po ponad dwóch miesiącach prac redakcyjnych i polerowania tekstu. Wniosek jest taki, że gdybym nie miał nad sobą ludzi i procedur krajów cywilizowanych naukowo, mój doktorat byłby co najwyżej przeciętny. Mimo, że od zawsze walczę z odtwórczością, sama świadomość nie jest wystarczająca, aby przejść przez pewne etapy bez kontroli i nadzoru. U nas w Polsce tymczasem tego zwyczajnie nie ma. Nie mówię, że zawsze i wszędzie, bo to byłoby niesprawiedliwe, ale systemowa bylejakość i brak odpowiedzialności promotora dokładnie tworzą takie historie, jakich jesteśmy ostatnio świadkami. #Nauka #Doktorat #Edukacja

@jakubwiech "Nie została; promotor zaakceptował wynik badania nie zgłaszając uwag." - ładnie tak zwalać winę na promotora Panie Jakubie? #badania #promotor #odpowiedzialność

Ed Sheeran alegou que o afastamento de Macklemore das restantes datas da sua digressão nos Estados Unidos foi imposto pelos promotores da digressão, pressionados pelos donos de alguns dos locais para onde estavam agendados concertos, um dos quais o empresário Robert Kraft. #FreePalestine #Macklemore #Solidariedade

Macklemore organiza digressão solidária para com Palestina
observador.pt

Visité el hashtag #epnvsinternet, que se utilizó en 2014 cuando trataban de censurar a los ciudadanos, y vi manifestándose a @mario_delgado, @CitlaHM y, muy especialmente, a @Javier_Corral quien hoy es uno de los principales promotores de la censura en internet. https://t.co/2y8yhb6EBZ #censura #internet #libertaddeexpresión

Por un lado lo tenes a Milei en la ONU reunido con Trump para ver como recuperar las Malvinas y por el otro lo tenes a Kicillof reunido con Pedro Sanchez y Zohran Mamdani, que no solo apoyan a Inglaterra sino que fueron promotores de la campaña antiargentina en el mundial #Malvinas #Argentina #Política

⚠️O Ministério Público recomendou nesta quarta-feira a carga de 4 mil ingressos para a torcida do Fluminense no Nubank Parque. Os promotores alegam que não existe grande rivalidade extracampo entre as torcidas. Abaixo, o comunicado: Os promotores Roberto Bacal e Daniela Hashimoto, do Juizado Especial Criminal Central, expediram recomendação para que, na partida entre a Sociedade Esportiva Palmeiras e o Fluminense Football Club, a ser realizada no dia 21 de outubro, no Estádio Nubank Parque, na cidade de São Paulo, haja disponibilização de carga de 4 mil ingressos para a torcida da equipe visitante. Desta forma, o regulamento da CONMEBOL, que promove a Libertadores 2026, será observado. "Inexiste grande histórico de rivalidade extracampo entre as torcidas organizadas de Sociedade Esportiva Palmeiras e Fluminense Football Club", anotaram os promotores na recomendação expedida nesta quarta-feira (23/9). #Fluminense #Palmeiras #Libertadores

Tonio 1w

Kicillof reuniéndose con los principales promotores de la campaña ANTI ARGENTINA. La oposición más cipaya de la historia. https://t.co/mZtvvIzfQg #Argentina #Oposición #Política

Dostaję masę pytań w komentarzach, dlaczego nie były analizowane prace doktorskie Sławomira Mentzena, Patryka Jakiego, Jacka Bartosiaka, innych doktorów. Nie będę się odnosić do tych pojedynczych zaczepek, odpowiem zbiorowo w tym poście. Państwo chyba nie zdajecie sprawy ile uwagi zaprząta odnoszenie się do komentarzy na temat tego doktoratu. To nie są tylko tweety, komentarze pod nimi, ale również rozmowy telefoniczne, maile, wiadomości prywatne na X. Mam nadzieję, że całe to zamieszanie w kontekście tej pracy, wzruszy również trochę uczelniami, promotorami czy recenzentami. Wiedza, logika nie są dostępne i zarezerwowane wyłącznie dla osób z tytułami naukowymi. Każdy ma prawo zweryfikować tezy ludzi, którzy są aktywni w przestrzeni publicznej. Na tym polega wolność słowa, wolność wypowiedzi. Dlatego odpowiadając, jeśli czujecie potrzebę przeprowadzenia analizy czyjegoś doktoratu, zachęcam do przejścia takiej ścieżki, wykonania takiej analizy lub zlecenia jej komercyjnie podmiotowi, który zajmuje się takimi sprawami. #WolnośćSłowa #Edukacja #Nauka

Piegziu 1w

Cała ta drama z doktoratem Jakuba Wiecha niestety jest kolejnym dowodem na to, że polska nauka zżerana jest od środka problemami organizacyjnymi i funkcjonalnymi, których w żaden sposób nie idzie rozwiązać jedynie postulatem „dofinansowania”. Według wiedzy na dzień dzisiejszy możemy już zidentyfikować następujące problemy: - Doktorant był źle prowadzony przez promotora. - Doktorant nie został należycie zapoznany z metodologią pracy naukowej i nie wypracował przez lata krytycznego warsztatu badawczego. - Doktorat przeszedł przez system antyplagiatowy, mimo że ma mocno wątpliwe fragmenty. - Recenzenci byli nad wyraz optymistyczni i nie pokazali widocznych na pierwszy rzut oka wad rozprawy; nie po to, aby ją „uwalić”, ale sprawiedliwie ocenić. - Prawdziwa próba weryfikacji doktoratu, która też wymaga kontroli, została sporządzona w dużej mierze przez model AI, a nie człowieka, który dogłębnie przeczytał rozprawę i ją rozumie jako naukowiec. - Doktorant był maglowany 6h (sic!) na obronie, aby czterech członków komisji, czyli względna większość, wstrzymało się taktycznie od głosu (sic!). - Podczas obrony dochodzi do serii skandalicznych wpisów jakiegoś frustrata na X, który o ile ma nawet prawo prywatnie nienawidzić Jakuba Wiecha, tak jego obecność na tym wydarzeniu jest cyrkiem dla małp a nie rzetelną próbą naukowej debaty. - Ostateczna decyzja o nadaniu stopnia naukowego zostanie podjęta w kuluarach naukowych i niezależnie od prób ujawnienia szczegółów, będzie już na zawsze budziła poważne kontrowersje; nie bez przyczyny. Najgorsze jednak jest to, że większość ludzi ma w dupie poziom nauki i doktoratów, naukowcy w Polsce o tym doskonale wiedzą, dlatego powstał taki system, którego funkcje kontrolne działają z czystego przypadku albo jako element gry personalnej. Jeśli to nie jest bantustan w sercu Europy, to powiedzcie mi co nim jest. #nauka #doktorat #Polska

Z wiarygodnego źródła (tego samego co wyniki głosowania i rekomendacja komisji). Prof. Maciej Górecki (ten który przeanalizował całą tę prace pod względem językowym i semantycznym, na zdjęciu poniżej) - niedoszły Rektor UW - poinformował, że tego plagiatu jemu i promotorowi - nie odpuści! Sprawa skończy się pewnie jakimś postępowaniem dyscyplinarnym na UW. #plagiat #UW #edukacja

Po kolei zatem: 1) Dawid Kacprzyk od trzech miesięcy nie został wezwany do prokuratury. Nie został mu przedstawiony żaden zarzut, choć wszystko wskazuje na to, że przynajmniej jeden jest dość oczywisty, bo Kacprzyk skorygował 33 faktury na pół mln zł; 2) Promotorami Kacprzyka byli wpływowi lekarze z Koalicji Obywatelskiej, w tym wiceprezes samorządu lekarskiego; 3) Dawid Kacprzyk na nagraniu mówi, że ma całą aferę w dupie i jest spokojny o to, jak sytuacja się zakończy. Przeżywa jedynie, że nie może chwilowo jeździć Porsche. 4) Udało się udowodnić, że Dawid Kacprzyk jest skrajnie nieprofesjonalny podczas wizyty lekarskiej - zarówno w warstwie kontaktu z pacjentem, jak i diagnostyki. Zestaw to teraz ze słowami Morawieckiego o misce ryżu, gdzie taśma Ci się podobała. W jednej sprawie masz gigantyczne śledztwo w sprawie jednej z największych afer medycznych ostatnich lat, które bardzo dziwnie wygląda i przyznają to już politycy koalicji rządzącej. W drugiej - wypowiedź nagranego polityka, która nie dotyczy jakiegokolwiek czynu zabronionego. A co do timingu - ten jest oczywisty. Zaczął właśnie ponownie przyjmować pacjentów. #polityka #medycyna #afera

Jak wiemy, jeżeli chodzi o obronę Pana @jakubwiech to rekomendacja Komisji jest negatywna, ale zdecyduje Rada Dyscypliny w tajnym głosowaniu. Na Radzie będą wypowiadali się recenzenci, więc jeżeli szczerze wierzą w wartość tej dysertacji to będą jej "bronić". Ale myślę, że może Pan @jakubwiech zrobić z tej całej sprawy pożytek. Gorąco zachęcam Pana i promotora, aby opublikować to co jest w pracy głównym osiągnięciem w renomowanym czasopiśmie (coś pokroju Elsevier, w czasopiśmie za min 100 pkt ministerialnych). Dzięki temu wysiłek włożony w pracę nie przepadnie, społeczność będzie miała z tego pożytek, a i Pan zyska argument, że jednak praca była (przynajmniej w części) wartościowa. Oczywiście aby to się udało, artykuł musi przejść przez recenzje, a to nie jest oczywiste. Podpowiadam, że aby to się udało, trzeba wykazać (we wstępnie) "knowladge gap" i "novelty", czyli zrobić rzetelny przegląd literatury, pokazać, że temat jest ważny, bo inni się nim zajmują, zdefiniować lukę wiedzy i że badania tą lukę wypełniają. Powodzenia ! @tomasz_swaczyna @Maciej76718052 #nauka #publikacja #wiadomości

El Zentrum se hunde. La fragilidad de la CDU alemana se convierte en punto débil de la UE. Por ahi atacarán todos los adversarios de la unidad europea. ¿Puede romperse la CDU? Eso es lo que pretenden AfD y sus promotores. Boletin Penínsulas 📩 https://t.co/18WLBV7zPv #CDU #UE #AfD #DE #EU

Panie @jakubwiech kilka słów komentarza do Pana wpisu. Pozytywnie na temat Pana obrony wypowiedziało się 3 członków na 10, czyli 30%. NIe wiem kto był za (może Pan podzieli się z nami tą informacją) stawiam jednak, że to recenzenci (lub 2 recenzentów i promotor), którym nie wypadało po pozytywnej recenzji zagłosować inaczej, bo wskazywałoby to na nich niekompetencję w procesie recenzji pracy. Zamierzam skierować pismo o udostępnienie informacji publicznej, aby dowiedzieć się kto zagłosował pozytywnie a kto negatywnie, moim zdaniem świadczy to o odpowiedzialnym podejściu do nadania tytułu doktora na podstawie tej pracy. Zgodnie z terminami urzędowymi @UniWarszawski powinien informację udostępnić przed terminem zebrania się Rady. Procedura nie przewiduje odwołania się do Rady Dyscypliny Naukowej, odnośnie czego chcę się Pan odwoływać, tego że 4 osoby się wstrzymały, żeby liczby nie wyglądały tak źle? Uchwała komisji doktorskiej nie jest zaskarżalna. Zażalenie przysługuje wyłącznie od postanowienia o odmowie dopuszczenia do obrony, a takiego nie było. Odwołanie do RDN przysługuje wyłącznie od decyzji o odmowie nadania stopnia (§ 29), której jeszcze nie ma. Postępowanie toczy się dalej niezależnie od deklaracji kandydata: Rada musi zagłosować i wydać decyzję. Rezygnacja z odwołania stanie się realnym wyborem dopiero po 8 października. Wynik głosowania komisji nie zależy od długości czasu trwania obrony (6 godzin). Skoro trwała tak długo to było bardzo dużo wątpliwości (wyrażonych w pytaniach) do Pana pracy. Co może teraz Rada Dyscypliny? Może nadać stopień mimo negatywnego wniosku komisji. Wniosek komisji nie wiąże Rady, bo stopień nadaje wyłącznie Rada, w drodze decyzji administracyjnej. § 28 ust. 3 przesądza sposób głosowania: „Pod głosowanie poddawana jest uchwała o nadaniu stopnia doktora”. Wymagane jest: głosowanie tajne, bezwzględna większość, obecność co najmniej połowy uprawnionych, a głosują „wyłącznie osoby posiadające tytuł profesora lub zajmujące stanowisko profesora uczelni”. To grono węższe niż komisja. Przewodniczący komisji, dr hab. Iryna Pavlenko i promotor, wszyscy troje bez tytułu profesora i bez stanowiska profesora uczelni, w Radzie nie zagłosują. Jeśli uchwała o nadaniu nie zbierze bezwzględnej większości, z mocy tego samego przepisu zapada odmowa, z uzasadnieniem. Najbliższe posiedzenie Rady w październiku 2026 r. Rada ocenia samodzielnie, ale w granicach art. 187 ustawy: rozprawa ma prezentować ogólną wiedzę teoretyczną i umiejętność samodzielnego prowadzenia pracy naukowej, a jej przedmiotem ma być oryginalne rozwiązanie problemu naukowego. Decyzja pozytywna wbrew negatywnemu wnioskowi komisji, bez wyjaśnienia w uzasadnieniu, dlaczego Rada ocenia inaczej, byłaby wadliwa. W kontekście Jednolitego Systemu Antyplagiatowego. JSA porównuje ciągi znaków z bazami prac i zasobami sieci. Tłumaczenie angielskiego briefingu organizacji pozarządowej na polski nie daje w takim porównaniu żadnego podobieństwa. Wynik JSA mówi o ograniczeniach narzędzia, nie o rzetelności tekstu. Raport z takiego badania podpisał promotor. Co ważne rozmawiając wczoraj z prorektorem UW, zapytał mnie dlaczego nie zgłosiłem do Prokuratury kwestii wspomnianego podejrzenia popełnienia plagiatu w Pana pracy, wskazałem, że nie chcę wchodzić w kompetencje Uczelni, która na mocy prawa bada i analizuje Pana pracę, ja pozwoliłem sobie wyłącznie na rozległy komentarz. Co do samej pracy i wskazania jej słabych punktów pisałem w artykule zamieszczonym na X, jest Pan tu aktywny i nie odniósł się Pan do tego , poza tym była jeszcze cała grupa argumentów, przytoczonych przez osoby, które również wczytały się w Pana pracę, widać bardziej niż recenzenci. Co do całej otoczki związanej z naśmiewaniem się z Pana osoby, uważam że to nie jest w porządku, patrzmy przede wszystkim na merytorykę, wtedy jakość debaty publicznej będzie wyższa. Tak na marginesie na LinkedIn, gdzie też Pan stale publikuje, ma Pan nadal wpisane, że jest Pan doktorem, chyba warto to zmienić. #nauka #doktorat #uniwersytet