BETA nonprofit public democratic european moderated

Search

#przechwycenia

More than two tons of cocaine were seized by Spanish customs authorities aboard a yacht flying the Polish flag off the coast of Galicia in the northwest of the country, the Spanish Ministry of Internal Affairs reported in a statement on Tuesday. The interception of the 14-meter yacht occurred. #koks #Hiszpania #przestępczość #PL #ES (translated)

Onet.pl 2w

Współpraca Finlandii i Szwecji w zakresie obrony terytorialnej zaowocowała udaną misją przechwycenia rosyjskich samolotów przez myśliwce obu krajów, podkreślając znaczenie zacieśniających się relacji między państwami w kontekście bezpieczeństwa regionu. #Finlandia #Szwecja #NATO

Wspólna misja Finlandii i Szwecji. Myśliwce przechwyciły rosyjskie samoloty

W ciągu ostatnich dwóch lat myśliwce NATO interweniowały około 700 razy w celu przechwycenia rosyjskich samolotów, a admirał Cavo Dragone podkreślił znaczenie czynnika ludzkiego w nowoczesnych konfliktach oraz rosnącą rolę technologii, takich jak drony i sztuczna inteligencja. #NATO #bezpieczeństwo #technologia

Myśliwce NATO wciąż w gotowości. Tyle było interwencji w dwa lata
rmf24.pl Aug 12

Ukraińska armia zmieniła sposób raportowania o rosyjskich atakach z powodu obaw o bezpieczeństwo i niedoborów pocisków przechwytujących, co związane jest z mniejszymi dostawami rakiet od zachodnich partnerów oraz rosnącą produkcją trudniejszych do przechwycenia pocisków przez Rosję. #Ukraina #Rosja #SiłyPowietrzne

Kijów zmienia strategię informacyjną. Dane zostały utajnione

W lipcu 2026 roku liczba alarmowych startów myśliwców NATO do przechwycenia rosyjskich samolotów nad wschodnią flanką wzrosła o ponad 250% w porównaniu z rokiem ubiegłym, co jest wynikiem rosnącej aktywności rosyjskiego lotnictwa militarnego, które regularnie narusza przestrzeń powietrzną Sojuszu, latając bez zatwierdzonych planów lotu i z wyłączonymi transponderami. #NATO #Rosja #Bałtyk

"Liczby nie kłamią". Ogromny wzrost aktywności Rosji nad Bałtykiem
rmf24.pl Aug 5

Wzrost o ponad 250% liczby alarmowych startów myśliwców NATO na wschodniej flance, związany z częstszymi lotami rosyjskich samolotów wojskowych bez planu i transpondera, potwierdza rosnące napięcia w regionie, co ilustrują niedawne przechwycenia rosyjskiego Ił-20M w pobliżu Koszalina i nad Bałtykiem. #NATO #przechwycenia #prawaobrony

Coraz częściej pojawiają się nad wschodnią flanką. NATO mówi o 250 proc.

Władysław Kosiniak-Kamysz: doszło do kolejnego przechwycenia rosyjskiego samolotu. Kolejna sprawna reakcja służb! #KosiniakKamysz #RosyjskieSamoloty #Bezpieczeństwo #PL #RU

Polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych wezwało rosyjskiego ambasadora w związku z incydentem, w którym rosyjska rakieta Ch-101 spadła na terytorium Polski, powodując potrzebę przechwycenia obiektu przez myśliwiec F-16. #RakietaCh101 #Polska #Rosja

Ambasador Rosji wezwany do MSZ w sprawie rosyjskiej rakiety

Będę adwokatem diabła, ale postaram się jak najbardziej na chłodno Jeśli jest wojna, przyjmuje się inne ugrupowanie systemu Obrony Powietrznej. Na front wylegają wojska i wystawiają swoje, organiczne systemy przeciwlotnicze. Rozstawiając je w osłonie swojego ugrupowania, siłą rzeczy tworzą łańcuch ciągłej strefy ognia. Za nimi Siły Powietrzne ustawiają część swoich, wzmacniając tę barierę częścią swoich zestawów, na najważniejszych, decydujących kierunkach. To pierwsza zasłona. Tu strzela się od razu, bez pytania, bez zbędnych ceregieli, wali się do wszystkiego co podchodzi i nie identyfikuje się jako swój. Czasem trafia się w swojego z powodu np. awarii transpondera - koszty wojny. Dalej hasają myśliwce. Najczęściej są w powietrzu więcej niż na ziemi. Oczywiście przydają się tankowce, żeby mogły wisieć długo bez lądowania. Ich ataki są rozciągnięte w przestrzeni, bo tak działa myśliwiec, musi ustawić się w tzw. strefie możliwych ataków w przedniej lub tylnej półsferze celu. Strefa martwa do rejonu z boku celu z daleka. Z bliska wskazuje się cel celownikiem nahełmowym, a wysoce manewrowe rakiety do walki na małej odległości robią swoje. Z daleka - strefy boczne są "martwe", trzeba wyjść na spotkanie celu pod kątem do 50-60 stopni max, albo z tyłu w leju o podobnej średnicy, do jakichś 60 stopni po bokach (mowa o strzelaniu z daleka). A zatem myśliwiec musi dolecieć w rejon celu i zająć odpowiednią pozycje. Czas płynie, cel leci. W pobliżu najważniejszych obiektów Siły Powietrzne stawiają kolejne systemy przeciwlotnicze tzw. obrony obiektowej. To są strefy MEZ (Missile Engagement Zone) wyłączone z działania myśliwców lub JEZ (Joint Engagement Zone), jeśli myśliwce mogą tam warunkowo operować, np. powyżej pewnej wysokości lub za zgodą zmiany dyżurnej stanowiska dowodzenia sektora, biorącego odpowiedzialność za to, że rakiety z ziemi nie będą odpalane w czasie operowania własnego myśliwca. Kiedyś te stanowiska dowodzenia to PłSD (Połączone Stanowiska Dowodzenia), a dziś to ODN (Ośrodek Dowodzenia i Naprowadzania, w NATO CRC - Controlling & Reporting Center). Ich pracą zarządza dziś COP (Centrum Operacji Powietrznych w Pyrach w W-wie, a wielonarodowe NATO to CAOC - Combined Air Operations Center). A teraz identyfikacja. W czasie pokoju obowiązuje zasada sprawdzenia (choćby kamerą termowizyjną zasobnika Sniper) czy ta plamka na radarze, to nie jest: 1. własny myśliwiec, drugi z pary, który gdzieś jest w pobliżu ale w nocy niekoniecznie go widać w luźnym taktycznym szyku; 2. sojuszniczy myśliwiec lub ukraiński myśliwiec 3. samolot pasażerski na przedłużeniu namiaru na pocisk, a system podaje położenie pasażera z notą o wysokości pocisku, które są na tym samym kierunku w podobnej odległości (to się zdarza!) W czasie wojny: 1. Wali się po pobieżnym sprawdzeniu proceduralnym bez VID (identyfikacji wzrokowej), jak się trzaśnie w swojego (co się w Ukrainie zdarzyło co najmniej trzy razy, a Rosjanom to z pięć jak nie lepiej) to ch.., jest wojna; 2. Nie plączą się samoloty pasażerskie; 3. Jak się zestrzeli w strefie średnio zaludnionej (gęste wioski) to trudno, jak własna rakieta czy zestrzelone szczątki rozdupczą chałupy czy stodoły, pozabijają ludzi, to ch.., jest wojna. Unika się (a i to nie zawsze!) strzelania nad miastem. 4. Wzdłuż linii frontu stoi ile się da zestawów przeciwlotniczych tworzących ciągły łańcuch strefy ognia. To one stanowią wstępne sito, odsiewając co się da. Co przeleci dalej, za tym ganiają myśliwce. Część zestrzeliwują relatywnie szybko (do 100-150 km od linii frontu, średni czas dolotu do miejsca przechwycenia, manewr do ataku, odpalenie rakiet), część średni daleko bo akurat myśliwce były dalej, a część przelatuje nawet 600 km przez 45 minut. A część niestety trafia w cele. Tak to działa. Jeśli ktoś nadal uważa, że powinni strzelać bez identyfikacji, to opiszcie proszę sposób tłumaczenia się prokuratorowi: czy dokonałeś VID zgodnie z przepisami czasu pokoju, gdyby pocisk spadł na chałupę po zestrzeleniu i zabił ludzi. Jako swój własny adwokat, wygłoś proszę mowę obrończą, zanim tak po prostu napiszesz, że powinni. Na zdjęciu - wyrzutnia przeciwlotniczego systemu rakietowego 2K12 Kub Wojsk Lądowych na pozycji bojowej w czasie ćwiczeń. Fot. Michał Fiszer Jeśli chcecie, żebym poświęcał swój czas na te wpisy, jeśli w ogóle chcecie je czytać, to poproszę o kawkę. To tylko kilka złotych, a mnie rekompensuje włożony w tę pracę czas. https://t.co/pPHnCSlfpS #wojna #obrona #wojsko

Onet.pl Jul 31

Prokuratura Okręgowa w Lublinie zidentyfikowała rakietę CH-101, wyprodukowaną w II kwartale 2026 roku w obwodzie moskiewskim, i wszczęła formalne śledztwo w sprawie zagrożenia w ruchu powietrznym oraz naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej po jej wykryciu i próbie przechwycenia przez myśliwiec F-16. #rakieta #śledztwo #polska

PILNE Prokuratura ma nowe informacje w sprawie rakiety. "Kategoryczne stwierdzenie"

Już bardziej na spokojnie kilka słów Wiedziałem: dlaczego nie zestrzelono? Najprostsza odpowiedź: bo nie jesteśmy w stanie wojny. Co się robi na wojnie? 1. Zamyka się przestrzeń powietrzną nad państwem. Tylko specjalne loty i specjalne zezwolenia na loty w szczególnych warunkach. Latają służby państwowe, wojsko, LPR, SG, Policja, w ścisłej wojskowej koordynacji. Cywilni kontrolerzy mają wolne, albo idą w kamasze, choć specyfika kierowania lotami wojskowymi, grupowymi, przechwyceniami, itp. to rzecz w której trzeba by ich wyszkolić. Oczywiście sto razy łatwiej niż człeka z ulicy. Aerokluby, użytkownicy prywatni, przewoźnicy, agro, zagranica - stoi. Nie ma. Zaorane. 2. Wyprowadza się wszystkie jednostki przeciwlotnicze i stawia na pozycjach polowych. Komuś w rzepaku, a komuś za lasem, na łące - krowy won. I codziennie manewr na nowe pozycje. Gąsienicami lub ciężkimi na kołach. Po polach, po zbożu, ziemniakach i pietruszce. 3. Samoloty myśliwskie dyżurują w powietrzu w wyznaczonych strefach, tankowiec wspiera. Co wlatuje to kraju, a będzie tego dużo na wojnie, walimy jak leci. Komuś spadnie na dom, komuś rakieta rozpieprzy stodołę. Tu zginą ludzie i tam. Ale oczywiście więcej będzie ginąć od trafień pocisków czy dronów, bo wszystkiego zestrzelić się nie da. Codziennie coś gdzieś będzie trafiać, a od czasu do czasu komuś przez okno wleci własna rakieta przeciwlotnicza i rozwali coś więcej, niż meblościankę. Ale jest pokój. Nie walimy salwami do wszystkiego co się rusza w powietrzu aż wióry lecą, nie rozstawiamy baterii rakiet wzdłuż granicy, i pozwalamy na wiele różnych lotów nad Polską. W takich warunkach nie strzelamy do wszystkiego co nie odpowiada na sygnały identyfikacji. Oczywiście w zaistniałej sytuacji był to na 90 procent pocisk. NA DZIEWIĘĆDZIESIĄT... A co jak nie? Dlatego jest wymóg wzrokowej identyfikacji (VID - Visual ID). Jest noc, więc normalnie się nie da, ale F-16 ma zasobnik celowniczy Sniper. Jak przechwyci radar, to może go slejwnąć (slave mode - zakres "niewolniczy", kiedy radar odwraca układ optyczny zasobnika na cel który sam widzi) jego termowizorem na wskazany kierunek. Wąski szpaler powiększonego obrazu trafia na ekran w kabinie, albo z kamery pracującej w podczerwieni, albo z telewizyjnej jak się da. Pilot patrzy i widzi: dobra, pocisk, strzelamy? W czasie pokoju są sektory, tu strzelamy, bo pusto, a tu nie - bo wiocha obok wiochy, albo miasto. Z tego co powiedział Dowódca Operacyjny gen. dyw. pil. Ireneusz Nowak, to do identyfikacji zabrakło 1-2 minut i zapewne padła by komenda na zestrzelenie, bo 2,5 minuty lotu pocisku dalej na zachód jest Kraśnik, a w nim zakład zbrojeniowy. Choć pocisk nie leciał dokładnie w tamtym kierunku, według wróżenia z fusów na podstawie ukraińskiej mapy (na ile prawdziwej? Wygląda git, ale pewności nie ma) pocisk leciał od strony Lwowa i zmierzał w kierunku tak między Opole Lubelskie - Kazimierz Dolny. Nad Lwowem zestrzelono sporo tych pocisków, bo poszło ich na rejon miasto sporo. Tego też gonił ukraiński myśliwiec, ale nie zdążył, musiał odejść na 20 sekund przed polską granicą, bo by wleciał do nas. Polski samolot właściwie wychodził na pozycje do identyfikacji i strzału, ale w tym momencie pocisk spadł sam z siebie. Rozważałem trasę w kierunku Kaśnika, ale wtedy poszedłby nad Zamościem, a tu zapewne stał w gotowości 18. Pułk Plot z "Małą Narew". Dziwie się, dlaczego nikt nie zapytał z dziennikarzy, czy pułk (choćby jedną baterię ogniową) został postawiony w gotowość operacyjną, czy nie. Ale nikt o to nie zapytał na konferencji z MON czy DORSZ, nie mogę tego zrozumieć dlaczego. Nie oczekujcie, że wszystko co wleci będzie zestrzeliwane zaraz za granicą, tak się nie da. Popatrzcie na Ukrainę, jak jest nalot, to wiele środków napadu powietrznego jest zestrzeliwanych daleko w głębi kraju, a co najmniej 10-20 % i tak trafia w cele. Te wieczne trafienia w całej Ukrainie dedykuje tym, co publikowali mapki "gdzie jest wojna, więc dlaczego ci ludzie wyjeżdżają z innych miejsc". Takie naloty na Ukraine to obecnie (od dwóch z górą lat) co drugi dzień. Loteria. Na kogo popadnie, na tego bęc. Tak wygląda wojna. I teraz pytanko. To jak ludzie chcą. Strzelamy, ale potem żeby nie było płaczu jak zestrzelona rakieta walnie w wieś i zabije 6 osób, czy niech leci, póki nie leci na miasto czy wielką wieś? Sam nie odpowiem. Na szczęście, nie mnie o tym decydować. To trudna decyzja. Ale ogólnie, to wygląda mniej więcej tak. Na zdjęciu polski F-16 tuż po starcie z kierowanymi rakietami "powietrze-powietrze". Fot. Michał Fiszer PS. Przepraszam, że nie pluje na wojsko. Tak się złożyło, że nie wyrzucono mnie z WP, nie odszedłem w atmosferze skandalu, z ciężkim żalem, z urazą, czy coś takiego. Miałem w porządku dowódców, nikt mi nigdy w wojsku krzywdy nie zrobił, wręcz przeciwnie - moje autystyczne dziwactwa były tolerowane. Nie mając żalu, frustracji, niespełnionych ambicji, odszedłem bo chciałem co innego robić, a wojsko wspominam z sentymentem i radością, Dlatego nie wylewam żali, nie biorę rewanżu, nie tryskam żółcią. Przykro mi. Jeśli chcecie, żebym poświęcał swój czas na te wpisy, jeśli w ogóle chcecie je czytać, to poproszę o kawkę. To tylko kilka złotych, a mnie rekompensuje włożony w tę pracę czas. https://t.co/pPHnCSlfpS #wojna #pokój #bezpieczeństwo

W nocy doszło do naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej, w związku z czym natychmiast wdrożono procedurę SPO-13, uruchamiając syreny alarmowe i kierując myśliwiec F-16 do przechwycenia niezidentyfikowanego obiektu, który zniknął około sześć minut po jego wykryciu. #Polska #SPO13 #ObiektPowietrzny

Szef MSWiA: Wdrożono procedurę SPO13. „Najszybszy sposób informowania”
rmf24.pl Jul 30

Premier Donald Tusk udaje się na Lubelszczyznę, aby zająć się incydentem związanym z naruszeniem polskiej przestrzeni powietrznej, po tym jak w nocy wykryto niezidentyfikowany obiekt, który spowodował alarmy wśród mieszkańców i zastał zaangażowane myśliwce F-16 do jego przechwycenia. #Tusk #Ukraina #Bezpieczeństwo

Premier jedzie na Lubelszczyznę w związku z naruszeniem polskiej przestrzeni powietrznej
WarNewsPL Jul 30

🇺🇦🇵🇱🇷🇺 ❗️ O godz. 3.40 w polskiej przestrzeni powietrznej wykryto niezidentyfikowany obiekt poruszający się w kierunku zachodnim. W celu jego rozpoznania i przechwycenia w rejon skierowano dyżurny myśliwiec F-16. O godz. 3.46, przed dokonaniem jednoznacznej identyfikacji, obiekt zanikł ze wskazań systemów radiolokacyjnych. W celu weryfikacji i ostatecznego potwierdzenia wskazań technicznych systemów radarowych w rejon ostatniego wskazania obiektu skierowano śmigłowiec Mi-24. Załoga śmigłowca zlokalizowała prawdopodobne miejsce upadku obiektu w terenie niezabudowanym w pobliżu miejscowości Tarnawa-Kolonia w województwie lubelskim. Na miejsce skierowano Naziemny Zespół Poszukiwawczo-Ratowniczy oraz właściwe służby. W miejscu zdarzenia trwają działania operacyjne i zabezpieczające. Źródło: @DowOperSZ #Polska #Bezpieczeństwo #ObiektNiezidentyfikowany

W pobliżu miejscowości Tarnawa - Kolonia o godzinie 3.46 spadł "obiekt" który kilka minut wcześniej wtargnął w Polska przestrzeń powietrzną. Do jego przechwycenia skierowano F-16 ale cel spadł zanim jednoznacznie go zidentyfikowano. 1/ https://t.co/B9NiX1nAuC #Tarnawa #polska #F16

❗️ Uwaga. W godzinach nocnych narodowe i sojusznicze systemy rozpoznania wykryły intensywną aktywność bojową lotnictwa dalekiego zasięgu Federacji Rosyjskiej. W celu zapewnienia bezpieczeństwa polskiej przestrzeni powietrznej podwyższono gotowość bojową środków systemu obrony powietrznej, w tym par dyżurnych myśliwców oraz samolotu wczesnego ostrzegania. Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych na bieżąco przekazywało informacje o możliwym zagrożeniu właściwym służbom oraz odpowiednim ośrodkom odpowiedzialnym za bezpieczeństwo i zarządzanie kryzysowe. Utrzymywano stałą wymianę informacji, umożliwiającą skoordynowane reagowanie na rozwój sytuacji. Środki radiolokacyjne systemu obrony powietrznej kraju obserwowały aktywność co najmniej kilkunastu pocisków operujących nad zachodnią Ukrainą, które ze względu na kierunek lotu mogły stanowić potencjalne zagrożenie dla polskiej przestrzeni powietrznej. Najbliżej granicy Rzeczypospolitej Polskiej znalazł się jeden z obiektów, który o godz. 3.29 zbliżył się na odległość około 5 km, po czym zmienił kierunek lotu i skierował się na wschód. O godz. 3.40 w polskiej przestrzeni powietrznej wykryto niezidentyfikowany obiekt poruszający się w kierunku zachodnim. W celu jego rozpoznania i przechwycenia w rejon skierowano dyżurny myśliwiec F-16. O godz. 3.46, przed dokonaniem jednoznacznej identyfikacji, obiekt zanikł ze wskazań systemów radiolokacyjnych. W celu weryfikacji i ostatecznego potwierdzenia wskazań technicznych systemów radarowych w rejon ostatniego wskazania obiektu skierowano śmigłowiec Mi-24. Załoga śmigłowca zlokalizowała prawdopodobne miejsce upadku obiektu w terenie niezabudowanym w pobliżu miejscowości Tarnawa-Kolonia w województwie lubelskim. Na miejsce skierowano Naziemny Zespół Poszukiwawczo-Ratowniczy oraz właściwe służby. W miejscu zdarzenia trwają działania operacyjne i zabezpieczające. Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych pozostaje w stałym kontakcie ze służbami zaangażowanymi w działania. #PołączeniDlaBezpieczeństwa 🤝 #JointForSecurity #Bezpieczeństwo #ObronaPowietrzna #Rosja

Kamil Całus Jul 24

W końcu! Rumuni po raz pierwszy od lutego 2022 zestrzelili drona nad swoim terytorium. Stało się to dziś rano, nad okręgiem Buzău. Przechwycenia i likwidacji celu dokonały rumuńskie F-16. Pochodzenie drona póki co nie zostało ustalone. https://t.co/22C40x0AbS #Rumunia #dron #F16 #RO

Rosjanie znowu testują możliwości naszych systemów OP. Para dyżurna polskich myśliwców z Malborka dokonała przechwycenia dwóch rosyjskich Su-30 nad Bałtykiem. Po zakończeniu tej operacji nasze załogi przekierowano na dodatkowe przechwycenie rosyjskiego samolotu rozpoznawczego Ił-20, 30 km na północ od Jastrzębiej Góry. Po zakończeniu naszej eskorty, rosyjski samolot został przejęty przez samoloty szwedzkie. W obu przypadkach nie stwierdzono naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej. #Bezpieczeństwo #Obrona #Polska

Onet.pl Jul 15

Rosyjskie samoloty były obserwowane podczas polskich manewrów wojskowych nad Bałtykiem, co skłoniło Polskę do poderwania myśliwców w celu przechwycenia maszyn z Królewca, chociaż według ministra obrony Władysława Kosiniaka-Kamysza nie zbliżyły się one do polskiej przestrzeni powietrznej. #RosyjskaObrona #Bałtyk #IncydentZSamolotami

Rosjanie śledzili polskie manewry wojskowe. Wojsko poderwało myśliwce