BETA nonprofit public democratic european moderated

Search

#rakieta

Trump, justifying the renewed attacks on Iran, pointed to attempts by Tehran to rebuild radar and missile systems, including work on a missile intended to drop naval mines in the strait. He described the strike from last night as "very heavy," comparing it to the Iranian. (translated)

Przywitanie Prezydenta Karola Nawrockiego i Żołnierzy Wojska Polskiego na Westerplatte w 87 rocznicę wybuchu II WŚ. - CZOŁEM, ŻOŁNIERZE! - CZOŁEM, PANIE PREZYDENCIE! W całych Niemczech teraz się budzą i pytają co to była za rakieta. A to po prostu demony przeszłości. https://t.co/QYDtRJzBc3 #Westerplatte #IIWW #Polska

„pierwsze informacje jednoznacznie wskazują, że odpowiednie służby, przede wszystkim wojsko i nasi piloci, zadziałały bardzo szybko i sprawnie. Nie było bezpośredniego zagrożenia w związku z tym, że rakieta spadła w terenie niezabudowanym”

Wojsko nie mówi całej prawdy o rosyjskiej rakiecie nad Polską. Nie wszystko zadziałało
www.rp.pl

Szef CIA w Moskwie - to zły znak Wszystko wskazuje na to, że dyrektor CIA John L. Ratcliffe złożył wczoraj niespodziewaną wizytę w Moskwie, pierwszą podróżą szefa CIA do Rosji od wizyty Williama Burnsa w Moskwie pod koniec 2021 r., ostrzegając rosyjskie kierownictwo przed inwazją na Ukrainę. Czy jest to związane z jakimiś negocjacjami pokojowymi? Zapewne niedługo się przekonamy. Samolot na Flightradar wyświetlił się jako transportowy C-17A, ale przypuszczalnie leciał on nieoznakowanym, cały biały C-40 Clipper (wojskowa wersja pasażerskiego Boeinga 737). Co ciekawe, C-17A też lądował i są z jego lądowania filmy w runecie (rosyjskim internecie). Co ciekawe, przyleciał z Rygi (Łotwa), co moim zdaniem jest ważne. Ostatnie trzy lata spędziłem w Oddziale Łącznikowym Biura Ataszatów Wojskowych (wrzesień 1997- maj 2000). W tym czasie od lipca 1998 do lipca 1999 byłem obserwatorem wojskowym w misji UNIKOM w Iraku i Kuwejcie, a do listopada 1999 byłem na zaległych urlopach, więc zostaje 1,5 roku w OŁ BAW. W tym czasie oddelegowano mnie do analiz wywiadowczych (Basia, później Zosia, czy BSiA - Biuro Studiów i Analiz, a następnie ZSiA - Zarząd Studiów i Analiz WSI) gdzie miałem praktyki. Wtedy mieliśmy komórkę łącznikową CIA. Poznałem ich służbowo, ale tutaj zakończę dalszą część tej story. Poznałem też niemal wszystkich ówczesnych attache, czyli właściwie oficjalnych oficerów wywiadu swoich państw, z czego oczywiście w pełni zdawałem sobie sprawę, a przełożeni zadbali o to, żebym nigdy tego nie zapomniał. W każdym razie, jeśli DYREKTOR CIA leci do Moskwy to nie na kawę. To nie pocieszny i wiecznie wszystko przekręcający handlarz nieruchomości Steve Witkoff który w swoich dyplomatycznych wyczynach stał się memem. To osoba, która rzadko kontaktuje się z potencjalnym wrogiem. Ostatni raz inny dyrektor CIA William Burns był w Moskwie 2 i 3 listopada 2021 r. I coś im powiedział. Jak to mawiał mój ulubiony bohater, czyli "Brudny Harry" (Clint Eastwood): "wiem, co knujecie, smoluchy. Lepiej sobie darujcie, bo jak nie to będziecie mieć do czynienia z nami trzema: Smith, Wesson i ja." Ostrzegł Rosję, że wie o rosyjskich planach inwazji na Ukrainę. Nie posłuchali. Zrobili swoje, ale jak wiemy wtopili, bo Putin wierzył własnej propagandzie a nie swojemu szefowi wywiadu (Siergiej Naryszkin). Wtedy William Burns był w Kijowie 4 i 5 listopada 2021 r. Odwrotnie, można powiedzieć, najpierw Moskwa, a potem Kijów, a teraz najpierw Ryga, a potem Moskwa. Ciekawe, prawda? Smoluchy piszący cyrylicą szykują coś grubego. Coś, z powodu czego trzeba wysyłać dyrektora CIA ze specjalną misją do Moskwy, o szczegółach której się w ogóle nie mówi oficjalnie. Ale co? Emerytowany i dość moim zdaniem dość kontrowersyjny gen. bryg. Grzegorz Grodzki podejrzewa, że chodzi o uderzenia jądrowe. Mało tego, mówi o Polsce. Nie, nie chodzi o uderzenia jądrowe na Polskę. Choć prawdopodobieństwo użycia przez Rosję broni jądrowej rośnie i może nawet przekracza już ze dwa promile, to będzie to inne użycie, niż myślimy. Będzie to spektakularna ostrzegawcza próba, jakieś pieprznięcie ładunku na środku Morza Czarnego z dala od jakiegokolwiek statku. W taki sposób, że w sumie nie będzie wiadomo kto, choć wszyscy będą wiedzieli kto. Czyli takie: wszyscy wiedzą kto, ale przed sądem tego nie udowodnisz. Jak słynne zielone ludziki. Dlaczego tak? Bo ludzie w Europie wpadną w panikę. Bezwzględnie wymuszą na własnych władzach natychmiastowe zaprzestanie pomocy wojskowej dla Ukrainy. Ludzie oszaleją, będą masowe demonstracje, rozróby, petycje, politycy z określonych ugrupowań z różnych państw i rosyjska agentura wpływu ruszą z niespotykaną dotąd ofensywą informacyjną. I pewnie dopięli by swego. Z tą opcją wiąże się jednak wielkie ryzyko. Wiele rzeczy może pójść nie tak, a reakcja NATO może być absolutnie inna od oczekiwanej. Rosja mogłaby dostać takimi działaniami odwetowymi (na poziomie konwencjonalnym oczywiście), że rumakowanie by się skończyło. Dlatego uważam, że RACZEJ chodzi o coś innego. PRAWDOPODOBNIE, jeszcze przed końcem wojny w Ukrainie, Rosja sięgnie po Państwa Bałtyckie. Na Łotwie mają gotowy konflikt i właściwie Casus Belli, czyli kwestię tzw. "nieobywateli" - rosyjskiej mniejszości w tym państwie, stanowiącej znaczny odsetek społeczeństwa. Oczywiście nie oznacza to szybkiego wtargnięcia. Po prostu najpierw wywołają tzw. anomię społeczną, czyli stan kiedy państwo nie funkcjonuje, a obywatele nie wierzą i nie wspierają instytucji państwowym (kryzys legitymizacji). Kiedy Łotwa i może Estonia będą odpowiednio spreparowane wojną hybrydową (będą bezładną galaretą, a nie zwartym społeczeństwem, państwem w stanie rozkładu i paraliżu), dopiero wtedy sobie wjadą. Zrobią to tak, jak nie zrobili w Ukrainie, która nie była w stanie anomii i rozkładu, o czym się boleśnie przekonali. Spartolili głównie okres PRZEDwojenny, choć w samych działaniach wojennych się nie popisali. Ale i tak zostali powstrzymani dopiero 15 km przed Kijowem. W OSTATNIEJ CHWILI I NADLUDZKIM WYSIŁKIEM. CUD NAD DNIEPREM. O czym zapominamy, że tak niewiele brakowało. To HIPOTEZA. PRZYPUSZCZAM, że MOŻE chodzić o to. Bo możliwe są też inne opcje, na przykład selektywne uderzenia rakietami na cele w Polsce (przez pomyłkę nawigacyjną systemu oczywiście) albo jakieś na serio akty dywersji. Ale raczej stawiam na Państwa Bałtyckie. One są następne w kolejce po Ukrainie (lub jeszcze w trakcie, tam najłatwiej). A my w sensie pełnoskalowego ataku, dopiero po Ukrainie i po Państwach Bałtyckich. Uwaga: idiotyczne komentarze usuwam, a autorów blokuję. Zajmie to około pięciu sekund. Jak nie znajdziecie więcej tego konta, to znaczy, że ktoś przeholował. Na zdjęciu: sowiecki żołnierz w Wilnie, 1991 r. Fot. Redit Jeśli chcecie, żebym poświęcał swój czas na te wpisy, jeśli w ogóle chcecie je czytać, to poproszę o kawkę. To tylko kilka złotych, a mnie rekompensuje włożony w tę pracę czas. https://t.co/pPHnCSlfpS #CIA #Moskwa #Ukraina

Ukrainian air defense has serious shortcomings, which allows Russia to bomb Kyiv with ballistic missiles without consequences, and Ukrainians are forced to shoot down these missiles only with rifles. (translated)

Ukraińcy muszą strącać rakiety karabinami. Rosja może bezkarnie bombardować Kijów
Zoltán 2w

🇵🇱 Drodzy Przyjaciele z Polski! ​Po Pendolino, Paczkomatach i Żabkach znowu spojrzałem na mapę... i znowu zbieram szczękę z podłogi. ​Pamiętacie rok 2004 i wejście do UE? Wtedy u Was było ledwie ~720 km dróg szybkiego ruchu. U nas na Węgrzech? Ponad 800 km. Patrzyliśmy na Was trochę z góry, no bo przecież "my mamy autostrady". ​A dzisiaj? Kosmos. ​Oficjalne dane GDDKiA mówią same za siebie: 5593 km (z czego 1950 km to autostrady, a reszta to ekspresówki), w tym roku kolejne ~290 km, a cel to prawie 8000 km. Prawie 8-krotny wzrost! ​U nas? Dobiliśmy ledwo do jakiś 2000 km. Czyli u nas tempo ślimaka (zaledwie 2,5 raza więcej), u Was absolutna rakieta. ​Ale najgorsze nawet nie są same kilometry. Chodzi o samą logikę. ​U nas każdy kilometr asfaltu jest przyspawany do stolicy. Klasyczny układ promienisty: M1, M3, M5, M7... Wszystko musi przejść przez Budapeszt. Chcesz przejechać z zachodu na wschód kraju bez wbijania się na wiecznie zakorkowaną obwodnicę M0? Zapomnij. Telepiesz się bocznymi drogami przez wioski. ​A u Was? Zbudowaliście prawdziwą, nowoczesną sieć (grid). A1, A2, A4, potężne S3, S7, S19... Całe regiony gadają ze sobą bezpośrednio, bez pytania Warszawy o zdanie. ​Ktoś pewnie wyciągnie kalkulator: "No ale Węgry mają gęstszą sieć na 1000 km²!". Może na papierze tak... Tylko co mi z gęstości, skoro stoimy w jednym wielkim korku pod Budapesztem, a Wy w tym czasie śmigacie płynnie z Gdańska w Tatry? ​Szacun za tę robotę. Zrobiliście cywilizacyjny skok, o którym my możemy tylko pomarzyć... A w następnym poście zajrzymy do portfela: ile u Was i u nas kosztuje jazda po tych drogach i za ile buduje się 1 km asfaltu... Spoiler: tam też jest nokaut! 👀 ​#Polska #Węgry #Autostrady #GDDKiA #Drogi #Infrastruktura #PolakWęgier #Polska #Drogi #Infrastruktura

Volodymyr Zelensky comments on the nighttime attacks by Russia on Ukraine, emphasizing that the world is responding inadequately to Moscow's aggression by not providing Ukraine with the necessary weapons to defend against ballistic missiles, which is leading to significant civilian casualties, including at least 13 victims. (translated)

„Świat nie reaguje w odpowiedni sposób”. Wołodymyr Zełenski komentuje ataki Rosji

Kosiniak-Kamysz withdrew the Patriots from combat duty, which defended strategic facilities in Warsaw. He now explains that the systems are "in the east". So I have a very simple question: since the Patriots are in the east, why didn't they work when the Russian x-101 missile entered? (translated)

After the incident with the Russian X-101 missile that fell in Tarnawa-Kolonia, the authorities in the Lublin province plan to upgrade the alarm system; however, many municipalities in the region still do not have functional sirens, as indicated by the inquiry of councilor Piotr Sawicki. (translated)

Incydent z Ch-101. Dlaczego mieszkańcy nie słyszeli syren? Jest odpowiedź

The Ministry of Interior and Administration (MSWiA) plans to improve the system for warning civilians of aerial threats, including activating alarm sirens and enhancing communication in crisis situations, after an incident with a Russian missile revealed gaps in the current system. (translated)

Kiedy w telefonie włączy się alarm, kto uruchomi syrenę

Perhaps it's time to announce this brutally: as an air defense, I predict that in case of an emergency, it will protect critical infrastructure, the most important military targets (and there will be quite a few) and try to block the most important routes for Russian drones and ballistic missile attacks. (translated)

I tutaj dochodzimy do chyba najbardziej zakłamanej części całego tego wystąpienia szanowy Panie Bogucki. Pan Nawrocki przywołuje rok 1920 i mówi o Polsce głęboko podzielonej politycznie, która w chwili śmiertelnego zagrożenia zrozumiała, że "spory polityczne kończą się tam, gdzie zaczyna się bezpieczeństwo Rzeczypospolitej". Chwilę później dodaje, że "rakieta nie będzie pytać", na kogo ktoś głosuje, a bezpieczeństwo państwa jest ważniejsze niż polityczne spory 🤔 Trudno się z tym nie zgodzić. Problem w tym, że wystarczy zestawić te słowa z praktyką samego Nawrockiego i jego politycznego otoczenia, żeby zobaczyć całkowite zapzreczenie tej tezy. Za naszą wschodnią granicą trwa pełnoskalowa wojna, rosyjskie rakiety i drony naruszają przestrzeń państw NATO, Polska prowadzi największy od dekad program modernizacji armii, a mimo to niemal przy każdej okazji wracają polityczne ataki na rząd, podważanie jego decyzji dotyczących bezpieczeństwa, uderzanie w Unię Europejską i europejskich partnerów oraz przedstawianie instrumentów współpracy obronnnej jako zagrożenia dla polskiej suwerenności. To nie jest już akademicka opowieść o 1920 roku. To jest dokładnie ta sytuacja, o której Nawrocki sam mówi. Jeżeli rzeczywiście uwaza, że w chwili realnego zagrożenia spory polityczne powinny zejść na dalszy plan, to powinien tę zasadę stosować przede wszystkim do siebie i własnego otoczenia. Nie można bowiem przez większość czasu pogłębiać politycznych podziałów, a następnie podczas święta Wojska Polskiego pouczać społeczeństwo o narodowej jedności. Tym bardziej że te słowa wypowiada osoba zajmująca urząd Prezydenta RP, a więc zgodnie z art. 134 Konstytucji najwyzzszy zwierzchnik Sił Zbrojnych, sprawujący w czasie pokoju to zwierzchnictwo za pośrednictwem Ministra Obrony Narodowej. Jeżeli ktokolwiek powinien rozumieć własne słowa o rakiecie, która nie pyta o preferencje wyborcze, i o bezpieczeństwie stojącym ponad partyjnym sporem, to właśnie osoba pełniąca tę funkcję 🤷‍♂️ I tu pojawia się problem znacznie poważniejszy niż sama retoryka. Bo można odnieść wrażenie, że Nawrockiemu przygotowano wzniosłe przemówienie, on nauczył się jego głównych tez, dodawał zwyczajowe "drodzy państwo" i wygłosił je z odpowiednią emfazą, ale sens tego tekstu najwyraźniej gdzieś po drodze zaginął. Gdyby naprawdę rozumiał własną opowieść o roku 1920, nie przeczyłby jej kilka minut później. Lekcja została więc przedstawiona całkiem efektownie. Szkoda tylko, że osoba ją wygłaszająca - doktor historii - najwyraźniej jej nie odrobiła 🫣 #Polska #Bezpieczeństwo #Polityka

Z siły Narodu🇵🇱 rośnie siła Polski i Wojska Polskiego. Silny, odporny Naród dał zwycięstwo roku 1920! Prezydent RP Karol Nawrocki podczas przemówienia z okazji Święta Wojska Polskiego podkreślał, że fundamentem bezpieczeństwa Rzeczypospolitej jest siła, odporność i jedność Narodu. "Naród podzielony politycznie, naród, który miał różne wizje przyszłości. Różne środowiska polityczne przekonywały do swoich racji. Problemy polityczne, wyznaniowe, problemy mniejszościowe. Ale wówczas, w 1920 roku, wszyscy wiedzieli, że spory polityczne kończą się tam, gdzie zaczyna się bezpieczeństwo Rzeczypospolitej, gdzie zaczyna się polski żołnierz i Wojsko Polskie. Dlatego udało się wygrać w roku 1920, bo silny, odporny naród wiedział, że żeby móc się sprzeczać o przyszłość i o politykę, to trzeba mieć Polskę. Żeby móc się o Polskę spierać, to trzeba Polskę obronić. A Polska jest jedna i wszyscy stanęli razem obok siebie: rolnicy obok ziemian, inteligenci obok robotników. Silny, odporny naród dał zwycięstwo roku 1920. Naród zgromadzony wokół wartości. Również my dzisiaj musimy mieć świadomość, że ten pierwszy, fundamentalny etap bezpieczeństwa to silny, odporny naród, świadomy kierunku, w którym zmierza, świadomy tego, czym jest Polska, dla kogo jest Polska, jaka jest Polska. Z siły Narodu rośnie dopiero siła Polski, polskiego żołnierza i Wojska Polskiego. A więc, budując siłę i odpowiedzialność Narodu, musimy mieć dobrą polską szkołę, patriotyczne wychowanie, świadomość, skąd przychodzimy, dokąd zmierzamy. Musimy mieć silne polskie finanse publiczne, gotowość do budowania infrastruktury, gospodarki, ekonomii. Tylko silny Naród może dać silne wojsko. Tak, drodzy Państwo, silny i zjednoczony Naród zdecydował o zwycięstwie roku 1920. A i dzisiaj rakieta nie będzie pytać, spadając, czy ktoś głosuje na jedną, czy na drugą partię polityczną. Ten, kto napada na granicy na żołnierza, nie pyta o jego preferencje polityczne. Nie zapomnijmy, że jesteśmy jednym Narodem, a jego bezpieczeństwo jest ważniejsze niż polityczne spory." #Polska #SiłaNarodu #WojskoPolskie

Prezydent RP @NawrockiKn: Musimy mieć dobrą polską szkołę, patriotyczne wychowanie, świadomość skąd przychodzimy, dokąd zmierzamy; musimy mieć silne polskie finanse publiczne, gotowość do budowania infrastruktury, gospodarki, ekonomii. Tylko silny naród może dać silne wojsko. Rakieta spadając nie będzie pytać czy ktoś głosuje na jedną, czy drugą partię polityczną, a ten co napada żołnierza na granicy nie pyta o jego preferencje polityczne. Nie zapomnijmy, że jesteśmy jednym narodem, a jego bezpieczeństwo jest ważniejsze niż polityczne spory. #Polska #Patriotyzm #Bezpieczeństwo

Rosyjska rakieta spadła w Polsce, więc oddajemy Ukrainie pociski, które mogą nas obronić przed kolejnymi. Jak im się to składa? Nie wiem. To powinny być długie wyroki. https://t.co/eMWK3b0j3U #Polska #Ukraina #Bezpieczeństwo

Residents of eastern Poland will be informed about threats via SMS in the event of an attack on western Ukraine or incidents related to drones and rockets, and they will also receive messages about the end of military operations. (translated)

Mieszkańcy wschodniej Polski tym razem zostaną powiadomieni o zagrożeniu. Ustalenia RMF FM

That Poland will give Ukraine more anti-ballistic missiles is obvious. That's exactly why the so-called Russian missile recently crashed in Poland. And what is it that you don't understand? (translated)

Minister @magdasobkowiak : "[szef MON] jest skłonny do tego, żeby przekazać kolejne [rakiety PAC-3MSE], bo woli, żeby taka rakieta była zestrzelona nad terenem Ukrainy, a nie wlatywała do nas". IMO błędne założenie. https://t.co/Z9eeDT6dNI Ukraina nie będzie strzelała bowiem do pocisków manewrujących (takich jak ten który wleciał do Polski) rakietami PAC-3 MSE. Wykorzysta je do niszczenia rakiet balistycznych takich jak Iskander (dla których pomyłkowe skierowanie nad teren Polski jest skrajnie mało prawdopodobne ze względu na trajektorię ich lotu). Mam nadzieję, że wojskowi potrafią to wytłumaczyć MON. Nie rozumiem uległości w tej sprawie ☹️. #Polska #Ukraina #Bezpieczeństwo

Patriots are not a warehouse for foreign aid. It is one of the most important elements of Poland's defense against Russian missiles and aircraft. Not a single missile should leave Poland! (translated)

Onet.pl 3w

Poland is considering transferring another batch of Patriot missiles to Ukraine, and a decision in this matter is to be made at the highest level, taking into account the country's security issues, especially after the incident with the Russian missile, which influenced the stance of the Minister of Defense, Władysław Kosiniak-Kamysz. (translated)

Polska rozważa przekazanie kolejnej partii pocisków Patriot dla Ukrainy