BETA nonprofit public democratic european moderated

Search

#szkola
Mateusz 3d

Mateusz wrote that a man was detained for allegedly imitating the "stabber from Wyszków 2.0" and talking about committing a massacre at a high school in Przasnysz. #nozownik #atak #szkola https://t.co/n1OpifYtGu #atak #szkola #przemoc (translated)

Wyjaśnijmy cztery rosyjskie przekazy hulające w Polsce Część 1 - wszystkie omówię oddzielnie Wymieniam je nie po kolei, bo trzy z nich jechały równolegle, a czwarty dołączył później. Czy mają jakąś hierarchię? Zapewne mają. 1. POLSKA NIE JEST SUWERENNA Ten przekaz, wspierany licznymi narracjami, ma nas zniechęcić do obrony naszego państwa takiego, jakie jest. Pojawiają się kompletnie absurdalne porównania do reżimów totalitarnych, w którym są ciężkie obozy pracy podległe pod Gławnoje Uprawlienie Łagieriami (GUŁAG), w którym działa kompletnie bezkarna policja zabijająca przypadkowych ludzi na ulicy "bo tak", w których wszystkie co do jednego media są państwowe czyli np. że "Republika" żarliwie wspiera Donalda Tuska (a za poprzedniej władzy TVN żarliwie wspierał Jarosława Kaczyńskiego), w której bez dania łapówy nie załatwisz ani zarejestrowania samochodu, ani odnowienia dowodu osobistego, w którym każdemu w dowolnej chwili można odebrać jego własność bez podania przyczyny, kiedy każda najmniejsza demonstracja uliczna jest natychmiast rozbijana, a uczestnicy dostają ciężki oklep po ryjach na miejscu, z kontynuacją na komendach. Bo właśnie tak żyje się w PRAWDZIWYCH reżimów. Ten przekaz jest wspierany też innymi narracjami: wojsko jest do niczego, ma rozpadający się niesprawny sprzęt, żołnierze nic nie robią tylko chlają i ćpają, w ogóle się nie szkolą, nic nie potrafią, awansuje się ludzi nic nie potrafiących, itd. Jednym słowem armia w ruinie albo wojsko z tektury. To samo pisze się o innych instytucjach państwa, i choć oczywiście wiadomo, że nic nie działa idealnie, nie zawsze nawet działa dobrze, ale nasze polskie instytucje funkcjonują przyzwoicie. NIE NAJGORZEJ. Jak chcecie zobaczyć jak wygląda biurokracja, to przeczytajcie "Proces" Franza Kafki. Zaraz wyskoczy tu cała grupa (nie nazwę ich, ale mają swoją nazwę w żargonie ludzi zajmujących się bezpieczeństwem, nie jest miła), którzy rozwiną narracje, że w Polsce to wszystko gówno, oprócz moczu. No nie wszyscy są najostrzejszymi kredkami w piórniku, nie oszukujmy się. Czemu to ma służyć? Ma służyć wyrobieniu przekonania, że nie ma czego bronić. Że wszystko inne będzie lepsze niż POLSKA jaką mamy. Że POLSKI nie warto bronić. Czasem przykłady są subtelne, na przykład to, że Polska i Czechosłowacja zakończyły II wojnę światową w tym samym miejscu, choć Czechosłowacja nie walczyła (w takim razie z kim walczyliśmy w Tobruku ramię w ramię, bo nie pamiętam?), skąd się wzięła dziura w numeracji polskich dywizjonów w UK, od 309 do 315 jest dziura, co to były za dywizjony 310, 311, 312 i 313 (314 nigdy nie sformowano)? Gdyby nie polski opór losy II wojny światowej potoczyłyby się inaczej. Dziś wszyscy mówilibyśmy po niemiecku. Mimo wszystko ZSRR musiał się liczyć ze stanowiskiem Churchilla i Roosvelta (mieli bombę atomową) i choć lawirował tak, by sobie Blok Wschodni podporządkować, to jednak nie zostaliśmy wchłonięci przez ZSRR (jak Litwa, Łotwa i Estonia, w latach 1918-1940 - niepodległe państwa). Dzięki naszym bohaterom i ich poświęceniu możemy się cieszyć tym, co mamy, a mamy wbrew pozorom niemało. Dlatego macie wierzyć, że Polska to tak beznadziejny kraj, że walczyć nie ma o co, instytucje państwa nie działają, więc nie ma co z nimi współpracować i je wspierać, wojsko jest z tektury więc jak dostaniecie kartę mobilizacyjną to olać to, nikt nie chce ginąć za dyktę. Pytacie mnie ile czołgów, żołnierzy i samolotów potrzebujemy do obrony. A k... w ch... Ale nie o to chodzi. Właściwe pytanie brzmi: czy do tych czołgów i samolotów w ogóle ktoś wsiądzie, bo będzie panować powszechne przekonanie, że państwa z kartonu nie ma co bronić. Dla ilustracji komentarz z "X". Świadomy bądź nie, wielu padło już ofiarą tego przekazu, ale niekiedy są to konta z rosyjskich farm trolli. Trudno ocenić, ale leci to mniej więcej tak jak niżej. Moi drodzy, jeśli Wam się podoba, i jeśli mam swój czas poświęcać, jeśli chcecie coś poczytać, to poproszę o kawkę, to tylko 10 czy 20 zł. Pozdrawiam wszystkim i dziękuję mocno tym, co kawki kupują. https://t.co/pPHnCSlfpS #Polska #Bezpieczeństwo #NarracjeRosyjskie

olasem 2w

Jeszcze nie minęły 3 tygodnie, a już mamy: Najdroższa benzyna od lat Terminal LPG w rękach Białorusinów Awantura w AWS z Sopińskim Pani Mróz-Gorgoń na rocznym urlopie zdrowotnym i drugi spot reklamowy z Trójmiasta jeszcze gorszy od pierwszego Król - imunitet zdjęty, aresztu nie ma Kacprzyk nadal pracuje i ma całą aferę w dupie Dieta planetarna w szkoļach i mem z gównem minister nauki Utajnienie procesu z PKN przez Onet i obarczanie tym PKN Ucięcie środków na asystencję osobistą dla NGOsów W Szpitalu Południowym po kilkugodzinym oczekiwaniu na SORze kobieta w ciąży traci dziecko Odrzucone niekorzystne poprawki dla AirBnB Rozpętanie afery o cytat PKN dotyczącego 17/9/39 i udziału w konferencji w Stanach Dron nad wojskiem i tel na 112 Alerty w Lublinie i panika oraz braki w ewakuacji Zwolniony Gen.Bodnar od dronów Afera Hornej-Cieślak z odebraniem dzieci Kolejny duży wyciek danych medycznych Okradziony zamknięty szpital w Miastku Wałęsa zostaje analfabetą w celu oczyszczenia go z zarzutów Występ Cienkowskiej w pokazie mody Boże, to trzeba co tydzień spisywać! Czego nie ujęłam? #Polska #polityka #wydarzenia

Byłem dziś w Nero Caffè w Warszawie. Pani kasjerka pyta: - kawka na zwykłej mieszance czy Arabica? - na zwykłej, odpowiadam. Gdzieś w oddali na małej tabliczce pisze "Arabica +1 zł". Kasjerka już tego słownie nie komunikuje, szkolą ich do tego. Świetny upsell. Kawka ta sama a zawsze +1 zł razy tysiąc klientów dziennie razy dziesiątki placówek w Warszawie. I idę z tą kawką moją do stolika i słyszę, że kolejne osoby zaczynają być obsługiwane. - zwykła czy Arabica? - A niech Pani da Arabice I tak paru krotnie pod rząd. Ci ludzie nawet nie wiedzą, że mają +1 zł na rachunku. I o co mi chodzi, nie chodzi mi oczywiście o próbę oszczędności 1 złotówki bo to jest nic. Chodzi mi o to, że te kasjerki tak szkolą aby nie były bezpośrednie z ceną. Mówią "zwykła czy Arabica" mając gdzieś w oddali małą tabliczkę z ceną drozszą za Arabice. Nie mówią "zwykła czy Arabica która jest droższa o złotówkę" a cały ten proces to jeden wielki marketingowy upsell. W życiu mam zasadę że gdy widzę że ktoś chce mną zmanipulować albo wykorzystać nieczysto marketingowo to moje czujne zmysły mnie od tego chronią. Można się śmiać że o chuj mi chodzi bo to 1 zł. Ale od tego się zaczyna, najpierw 1 zł w Nero Caffè a później nabierasz się na kryptowalutowe scamy na telegramie, kupujesz memcoina bo myślisz że zrobisz x1000, albo kupujesz roboty kuchenne bo reklama Ci się wyświetliła na tiktoku a na koniec dajesz się oszukać na zakup dwa razy droższej niż rynkowa kawalerki w jakimś Paragwaju od ładnie uśmiechającego się pośrednika z Polski. Zaczyna się wszystko od "zwykła czy Arabica?" #kawka #marketing #upsell

I znowu stworzono problem, pożar, który trzeba gasić... Zgłaszają się do mnie rodzice, dyrektorzy i pracownicy szkolnych stołówek. Nie dlatego, że chcą bronić chipsów, słodkich napojów czy niezdrowego jedzenia. Zgłaszają realne problemy z wdrażaniem nowych zasad żywienia. Dziecko może dostać posiłek idealnie zbilansowany na papierze. Ale jeżeli go nie zje, jego wartość odżywcza wynosi dokładnie zero. Szkoły i rodzice wskazują na: 🍽️ wybiórczość pokarmową i odrzucanie nieznanych smaków, 🍽️ problemy sensoryczne związane z zapachem, wyglądem i konsystencją jedzenia, 🍽️ ryzyko zwiększenia ilości wyrzucanych posiłków, 🍽️ dzieci wychodzące ze stołówki głodne i uzupełniające posiłek słodką bułką kupioną poza szkołą, 🍽️ brak powszechnych, praktycznych szkoleń dla kucharek i intendentów, 🍽️ dodatkowe koszty, zmiany umów cateringowych i problemy organizacyjne, 🍽️ niejasne przepisy i sprzeczne komunikaty administracji. Nie zamierzam przyłączać się ani do krucjaty przeciwko potrawom roślinnym, ani do propagandy sukcesu. Więcej warzyw, mniej cukru i dobra jakościowo żywność to właściwy kierunek. Ale dobra intencja nie zastąpi dobrego przygotowania. Co należy zrobić? Po pierwsze, Ministerstwo Zdrowia, MEN i GIS muszą wydać jedną, precyzyjną interpretację przepisów. Dziś nawet komunikaty instytucji publicznych wzajemnie sobie przeczą. Po drugie, potrzebny jest okres adaptacyjny, podczas którego sanepid pomaga i wyjaśnia, a nie od razu karze. Po trzecie, państwo powinno zapewnić bezpłatne szkolenia praktyczne, gotowe receptury, kalkulator norm oraz wsparcie dietetyków. Po czwarte, dzieci z alergiami, ARFID i poważnymi trudnościami sensorycznymi muszą mieć indywidualnie dostosowane posiłki. Po piąte, nowe potrawy należy wprowadzać rozsądnie - małe porcje degustacyjne, składniki podawane oddzielnie, znany dziecku element posiłku i żadnego zmuszania do „czystego talerza”. Po szóste, trzeba natychmiast rozpocząć monitoring - ilu uczniów korzysta ze stołówki, ile jedzenia trafia do odpadów, ile dzieci rezygnuje z obiadów i ile reforma naprawdę kosztuje. Nie wystarczy sprawdzić, co szkoła położyła na talerzu. Trzeba sprawdzić, czy dziecko to zjadło. Zdrowe żywienie nie może polegać na tym, że zdrowy obiad trafia do kosza, a głodne dziecko idzie po drożdżówkę. Reforma ma służyć dzieciom, a nie tylko dobrze wyglądać w ministerialnej tabeli. #walczsercem #szkola #posel #zdroweżywienie #szkoła #edukacja

Proponujemy milionom polskich rodziców program DOBRY START 800+ - waloryzację szkolnej wyprawki z 300 zł do 800 zł dla każdego ucznia. https://t.co/9R13oryeJj #DobryStart #800plus #szkolapolska #PL

Onet.pl Aug 31

Amerykańskie siły specjalne, w ramach pierwszych ćwiczeń tego typu w Polsce, szkolą polskich żołnierzy, wykorzystując doświadczenia z wojny w Ukrainie do symulacji przetrwania i ataku na terytorium przeciwnika przy użyciu dronów. #ĆwiczeniaWojska #PolskieSiłySpecjalne #WojnaUDronów

Amerykanie szkolą polskich żołnierzy. Pierwsze takie ćwiczenia
rmf24.pl Aug 31

Amerykańskie siły specjalne szkolą polskich żołnierzy w Niemczech, przeprowadzając ćwiczenia oparte na scenariuszu konfliktu ukraińskiego, które mają na celu przygotowanie ich na różnorodne wyzwania w przyszłych operacjach wojskowych. #ćwiczeniawojskowe #wojna #Ukraina

USA szkolą polskie siły specjalne w Niemczech. Ćwiczenia na wzór wojny w Ukrainie

MEN właśnie zaprezentowało nową metodę rozwiązywania problemów: Najpierw nazwij problem ideologia. Potem przez siedem miesięcy przygotowuj odpowiedź. Na końcu odpowiedz na pytanie, którego nikt nie zadał. Gotowe. Problem rozwiązany. Zostało tylko dziecko. Cała sprawa zaczęła się 4 stycznia. Sekretarz stanu w MEN Katarzyna Lubnauer stwierdziła w Radiu ZET, że „alienacja rodzicielska to ideologia”. Zapytałem więc o konkretne zachowania - celowe, uporczywe i bezpodstawne odcinanie dziecka od rodzica, który nie stanowi dla niego zagrożenia. Nie pytałem, czy alienacja rodzicielska jest chorobą, zespołem ani diagnozą medyczną. Po dokładnie siedmiu miesiącach MEN odpowiedziało, że alienacja rodzicielska nie jest diagnozą medyczną. Dziękuję. To bardzo interesująca odpowiedź na pytanie, którego nie zadałem. Przemoc szkolna również nie jest jednostką chorobową. Czy to oznacza, że jej nie ma? Dziecko cierpiące z powodu przemocy zapewne natychmiast poczuje ulgę, gdy dowie się, że problem nie posiada własnego kodu w ICD. Zadałem 11 konkretnych pytań. Ani jedno nie otrzymało pełnej odpowiedzi. Pięć pominięto całkowicie. MEN nie wyjaśniło, czy słowa Katarzyny Lubnauer są oficjalnym stanowiskiem resortu. Nie wskazało procedur dla szkół, szkoleń dla kadry ani konkretnych zasad dostępu obojga rodziców do informacji o dziecku. Na pytanie o odpowiedzialność Katarzyny Lubnauer odpowiedziała sama Katarzyna Lubnauer. Kontrola jakości metodą: sprawdziłam sama siebie, uwag nie stwierdzono. Największy absurd widać jednak po spojrzeniu na działania Ministerstwa Sprawiedliwości. Ten resort potrafił wyjść poza spór o nazwę. Przygotował rozwiązania mające zapobiegać izolowaniu dziecka od jednego z rodziców, chronić jego więź z mamą i tatą oraz przeciwdziałać zrywaniu relacji podczas przewlekłych postępowań. Jednocześnie jasno wyklucza takie rozwiązania w sytuacji przemocy lub zagrożenia dobra dziecka. Czyli w jednym rządzie Ministerstwo Sprawiedliwości dostrzega konkretne zachowania i próbuje na nie odpowiedzieć, a MEN nadal bohatersko walczy ze słowem. Największa ironia? Sekretarz stanu nazywa problem ideologią, sama patrząc na niego przez ideologiczne okulary. Gdy rzeczywistość nie mieści się we własnej bańce, najłatwiej uznać, że to rzeczywistość jest błędna. Tylko że na końcu nie ma definicji, przypisu ani ministerialnego pisma. Jest dziecko, które traci więź z mamą albo tatą. Jest bezpieczny rodzic usuwany z jego życia. Jest szkoła pozbawiona jasnych zasad. Są nauczyciele wplątywani w konflikt. I jest państwo, które przez siedem miesięcy przygotowywało odpowiedź nie na temat. W interpelacji ponownej żądam dodatkowych wyjaśnień. Nie oczekuję od MEN wpisania alienacji rodzicielskiej do klasyfikacji chorób. Oczekuję, że resort wreszcie wyjdzie z własnej bańki i zauważy dziecko. #walczsercem #szkola #stopalienacji #edukacja #dzieci #przemoc

Jestem zażenowany i wściekły. Aż opadają ręce. Na Komisji Edukacji zajmowaliśmy się ustawą PSL o wychowaniu patriotycznym. Projektodawca zapewniał: „Jesteśmy otwarci na sugestie i krytyczne uwagi”. Otwartość skończyła się przy pierwszej konkretnej poprawce. ➡️ Projekt nakazywał organizować wycieczki do miejsc wskazywanych centralnie. Moja poprawka oddawała decyzję szkole i chroniła ją, gdy brakuje pieniędzy, kadry lub bezpiecznych warunków. 15 głosów przeciw. ➡️ Projekt nakazywał każdej szkole ponadpodstawowej prowadzić klub inżynierski - bez gwarancji kadry, sprzętu i pieniędzy. Moja poprawka oddawała decyzję szkole, a zajęcia wliczała do pensum lub nakazywała za nie zapłacić. 16 przeciw. ➡️ Projekt pozwalał ministrowi określać metody pracy. Moja poprawka chroniła swobodę nauczyciela. MEN: „Negatywna opinia”. 15 przeciw. ➡️ Ustawa nie dawała prawa do wynagrodzenia za obowiązkowe wycieczki. Moja poprawka gwarantowała zgodę na wyjazd nocny lub w dzień wolny, ewidencję czasu, odpoczynek, zapłatę za dodatkową opiekę i ochronę przed konsekwencjami odmowy. Poprosiłem o merytoryczne uzasadnienie. MEN: „Stanowisko negatywne”. Wnioskodawca: „Negatywne”. 15 przeciw. Najszczerszy moment MEN? „Nie wiem jaka opinia, ale nasza negatywna”. Najpierw odrzucić. Argumenty można znaleźć później. Oświatowa „Solidarność” i samorządy potwierdziły: więcej obowiązków, nieuregulowany czas pracy i niepoliczone koszty. Projekt był podobno „szeroko konsultowany”. Owszem - uwagi zebrano, a następnie zignorowano. KEN miała być filarem projektu. Autorzy sami ją skreślili, a MEN podziękowało za usunięcie „zbędnej” instytucji. Czyli nici z wstępu do Samorządu Nauczycieli. Można było poprawić błędny tytuł, usunąć przepis odwołujący się do uchylonej ustawy, zmienić nieaktualne daty i wyrzucić KEN. Nie można było tylko zapisać, że nauczycielowi należy się zapłata za pracę. W akcie desperacji zgłosiłem poprawkę obowiązywania ustawy od 3025 roku. Odpadła. Poprawki zgłosiłem jako wnioski mniejszości. Wrócą na salę plenarną. Posłowie koalicji rządzącej pokazali dziś, ile warte są ich słowa o nauczycielach i autonomii szkoły. Zaraz będą mówić o szacunku dla nauczycieli i autonomii szkół a traktują nas jako darmową siłę roboczą. Zapamiętajmy, co zrobili na Komisji Edukacji. #walczsercem #szkola #edukacja #Nauczyciele #edukacja #Nauczyciele #szkola

Marek Furjan Jul 9

Gdy dwanaście lat temu, między innymi za sprawą jego rekomendacji, pojawiłem się w Eurosporcie, otoczył mnie troską i szybko poczułem jego sympatię. Od początku byłem pod olbrzymim wrażeniem jego przygotowania do każdej transmisji - zarówno imponujących tablic z notatkami (na zdjęciu), jak i tego, ile informacji miał w głowie oraz jak szybko łączył fakty. Bardzo wiele się od niego nauczyłem - zarówno w pracy komentatora, jak i spikera podczas turniejów tenisowych. W ostatnich latach nasza relacja trochę się ochłodziła, ale pod względem warsztatu i przygotowania do transmisji Karol Stopa był i jest dla mnie numerem jeden w telewizyjnej historii tenisa w Polsce. Odszedł człowiek zasłużony dla tenisa. Karol, spoczywaj w pokoju🕯 #tenis #Eurosport #szkola

Nie żyje pan Karol Stopa. Nauczył wielu ze zrozumieniem i miłością patrzeć na tenis. Będzie go brakowało. #KarolStopa #tenis #szkola #PL

Szwajcarska armia przeprowadziła testy minidronów, które mają zwiększyć możliwości rozpoznania i precyzyjnego ataku, jednocześnie szkoląc rekrutów w obsłudze dronów FPV w kontekście adaptacji do nowych zagrożeń na polu bitwy. #drony #wojna #rozpoznanie

Szwajcarska armia testuje nowe drony. Posłużą do rozpoznania