BETA nonprofit public democratic european moderated

Search

#wyjątkowość

Panie dr @Michal_Bilewicz proszę się nie martwić o polską przeszłość bo ja się nią sumiennie i perfekcyjne zajmuję ! Ale, że ZAPOMNIAŁ Pan o swoich Braciach 😳 ❓❓❓ Tego się po Panu nie spodziewałam ! Wie Pan dr @Michal_Bilewicz na czym polega moja WYJĄTKOWOŚĆ ❓ Ja zawsze PAMIĘTAM o wszystkich ❗️ Malutki wycinek ukraińskich zbrodni na Żydach ⬇️ Równe W dniach 6–8 listopada 1941 r. zamordowano w lesie pod Sosenkami około 17 000 -18 000 Żydów. Policja ukraińska : - otaczała getto, - eskortowała kolumny ludzi, - wyciągała ukrywających się z domów, - uczestniczyła w egzekucjach razem z Niemcami. Włodzimierz Wołyński Między 1 a 3 września 1942 r. zamordowano około 13 000 - 15 000 Żydów w miejscowości Piatydnie. W akcji uczestniczyły: - niemieckie SD, - żandarmeria, - ukraińska policja pomocnicza, - 103. ukraiński batalion policyjny. Ukraińscy policjanci : - wyprowadzali ludzi z getta, - pilnowali kolumn, - zabezpieczali teren egzekucji, - uczestniczyli w Zagładzie. dr Szmuel Spektor - izraelski historyk, badacz, wykładowca akademicki, sekretarz generalny w Instytucie Yad Vashem : według ustaleń dr Spektora z ok. 200 000 Żydów żyjących na Wołyniu ok. 150 000 zginęło podczas likwidacji gett, a do końca wojny przetrwało ok. 3 500 Żydów. Zatem pozostali (ok. 46 500 osób) zostali wymordowani przez siepaczy ukraińskich oraz zginęli z głodu, zimna, chorób i wycieńczenia podczas ukrywania się. Źródło : dr Szmuel Spektor - „Żydzi wołyńscy w Polsce międzywojennej i w okresie II wojny światowej (1920–1944)”. "Europa nieprowincjonalna. Przemiany na ziemiach wschodnich dawnej Rzeczypospolitej (Białoruś, Litwa, Łotwa, Ukraina, wschodnie pogranicze III Rzeczypospolitej Polskiej) w latach 1772–1999. Strona 566–578. https://t.co/uYX0ELCMFj #Historia #Zagłada #Pamięć

Mecz ćwierćfinałowy pomiędzy Francją a Marokiem, który odbędzie się w czwartek, nie jest tylko rywalizacją sportową, lecz także złożonym stykem tożsamości, historii i kultury dwóch krajów, z silnymi więzami rodzinnymi i migracyjnymi, co podkreśla wyjątkowość tego spotkania w kontekście obecnych relacji oraz zmieniającej się percepcji obu drużyn na arenie międzynarodowej. #FrancjaMaroko #Mundial2022 #Tożsamość

To więcej niż mecz. Wielki rewanż Francji z Marokiem w ćwierćfinale mundialu
Onet.pl 4w

Donald Trump w swoim przemówieniu z okazji 250-lecia USA, które wygłosił przy Górze Rushmore, podkreślił sukcesy Ameryki, wyjątkowość jej narodu oraz zagrożenie ze strony komunistów, dziękując jednocześnie czterem prezydentom uwiecznionym w skalnym pomniku. #DonaldTrump #USA250 #GóraRushmore

Donald Trump przemówił na 250-lecie USA. Oto najważniejsze wątki

Donald Trump, inaugurując obchody 250-lecia Stanów Zjednoczonych, wygłosił entuzjastyczne przemówienie przy Górze Rushmore, w którym podkreślił wyjątkowość Ameryki, jej wartości oraz swoje osiągnięcia jako prezydenta, zapowiadając jednocześnie chwałę narodową i dalsze sukcesy w przyszłości. #USA250 #DonaldTrump #GóraRushmore

250 lat USA. Trump przemówił. "Wspaniale jest być waszym prezydentem"

Tego frajerstwa bym tylko do Ukraińców nie ograniczał. Przez takich Niemców czy Litwinów jesteście po prostu tak ogrywani, że frajerstwa nie dostrzegacie. Oni to robią w rękawiczkach, Ukraińcy z siekierą w ręce. Orientując się dość dobrze w politykach historycznych sąsiadów trudno mi znaleźć podobny przykład tego, co wyprawiały polskie elity i część polskich historyków, także tych, którym bliżej do prawicy, po 2022 roku. Deprecjonowanie własnej historii, wyjątkowości doświadczeń i przeżyć historii narodowej, takich jak Katyń i Powstanie Warszawskie, w celu - no, właśnie, w jakim celu? Wykrzesania polskiej empatii? To przecież polska inicjatywa robienia z Buczy i Mariupola Katynia i Powstania. O przejęciu ukraińskiej narracji w sprawie Akcji Wisła nawet nie wspominając. Szaleństwo nawet objęło powstanie styczniowe. Widząc takie skarlenie nic dziwnego, że Kijów nie brał i nie bierze pod uwagę w swojej polityce historycznej nie tylko polskich racji, bo i dlaczego miałby brać, ale i nie baczy na polską, ot ludzką, wrażliwość w sprawie Wołynia. Po dekadach środowisko "Wyborczej" i post "Wyborczej" budzi się ze świadomością, że państwa prowadzą nacjocentryczne polityki historyczne, czczą pamięć narodową i podbijają bębenka dumy narodowej. Cieszą trzeźwe głosy, ale przecież takie cyrkowe występy, jak polskosceptycznego Kurskiego Jarosława pokazują, że wciąż są środowiska, dla których polskich punkt widzenia w zderzeniu z sąsiadami jest nie do przyjęcia, bo NACJONALIZM! #historia #Polska #nacjonalizm

Szczerze, to w obliczu dziejących się realnych afer już chciałem odpuścić ten instagramerski wątek, ale… Nie na darmo człowiek latami pracuje nad opinią osoby małostkowej, czepiającej się szczegółów i bazującej na faktach. A zatem, o kompletnym braku wiarygodności jedzeniowego instagrama. Niedawno na poznańskim Mytujemy pokazał się wpis, w którym zaprezentowano właścicielkę całkiem nawet lubianej przez nas knajpy Papavero jako „pierwszą restauratorkę z Poznania wyróżnioną w rankingu Forbes & Made for Restaurant”. Dalej, możemy przeczytać, że: „To wyjątkowy ranking - jedyny w Polsce, w którym restauratorów oceniają nie inspektorzy, a goście, smakosze, dziennikarze, influencerzy i ludzie na co dzień związani z gastronomią. Liczy się nie tylko smak i serwis, ale przede wszystkim biznesowa skuteczność, postawa i działania restauratorów poza kuchnią. Co więcej - mieliśmy zaszczyt być częścią jury tego rankingu! 🫡 Gratulujemy wszystkim wyróżnionym i dziękujemy za możliwość współtworzenia tego wydarzenia 💛” Dobra, fajnie fajnie, ale teraz do faktów. Przyznam, że nawet nabyłem subskrypcję Forbesa, żeby cofnąć się lata wstecz i podsumować RESTAURATORKI z Poznania, które takowe wyróżnienia otrzymały (celowo pomijam mężczyzn, jeśli są razem z nimi, ponieważ w Papavero też było kilka nazwisk, w tym męskich): 2022 rok (ranking): 39 miejsce - Aleksandra Jagodzińska (Autentyk) 41 miejsce - Agata Kuter (A nóż widelec) 46 miejsce - Ewa Voelkel-Krokowicz (Concordia) 2022 rok („Nowa generacja”): nie pamiętam które miejsce, być może nawet pierwsze, jakąś plakietkę w biurze mamy, ale dla uczciwości dajmy top 10 - Sungmin Han (Min’s Table, Kimchiken, Tonari) 2023 rok („nazwiska, którym warto się przyglądać”): Irmina Ponińska (Weranda) Sungmin Han (Min’s Table, Kimchiken, Tonari) Ewa Voelkel Krokowicz (Concordia) 2023 rok (ranking): 22 miejsce - Agata Kuter (A nóż widelec) 2024 rok (ranking): 26 miejsce - Ewa Voelkel Krokowicz (Concordia) 42 miejsce - Sungmin Han (Min’s Table, Kimchiken, Tonari) 2026 rok (ranking): 10 miejsce - Agata Kuter (A nóż widelec) 49 miejsce - Wiktoria Grochulska-Celm (Papavero) Jak widać, od początku rankingu (2022 był chyba pierwszy stworzony) aż trzy kobiece nazwiska znalazły się trzykrotnie: Kuter, Voelkel i Han (kochana żonka). Do tego Ola Jagodzińska i Irmina Ponińska po razie. Wszystkie wymienione 5 nazwisk było za każdym razem wyżej, niż wspomniana przez instagramerów Wiktoria Grochulska-Celm. Nie piszę tego oczywiście, aby deprecejonować Papavero, jak wspominałem, są spoko. Chodzi wyłącznie o instagramową „transparentność”. No dobra, ale czy to mogła być pomyłka? Przeoczenie? Zważywszy, że nawet w tym samym rankingu jest Agata Kuter aż 39 miejsc wyżej - wątpliwe. A więc co? Aby odpowiedzieć należy zrozumieć modus operandi MTJ. Przed kilkoma laty, gdy Magda i Mateusz rzucili etaty i wzięli się za instagramerkę full time szukali modelu biznesowego i zdecydowali na, swojego rodzaju, „panoramę firm”. Stronę internetową, gdzie można było w preorderze za około 1000zł (potem więcej) wykupić sobie roczne miejsce „polecanej miejscówki”. Osobiście nie znalazłem wartości w tej ofercie, więc mimo bliskich (tak mi się wydawało! w końcu dzieliliśmy biuro :) koneksji - podziękowałem. Nie zgadniecie kogo jeszcze w katalogu nie znajdziecie: Autentyka (ten się zamknął akurat), A nóż widelec, Concordii oraz Werandy. No i Min’s Table/Kimchikena/Tonari. A kogo znajdziecie? Papavero. :)) Już z grzeczności pominę te lata poprzednie, gdy autorzy kompletnie nie byli zainteresowani tą imprezą (choć wielokrotnie namawiałem na wspólny wyjazd). Ale to nie przeszkodziło w tym roku pisać o wyjątkowości i zaszczytach. Nie pominąłem? Ups. Aby było jasne, nie mówię nikomu jak ma żyć czy prowadzić swój biznes. Ale jeśli działasz w sferze publicznej, publikujesz ogólnodostępne treści i jeszcze dajesz sobie prawo do oceniania innych (choć w tym przypadku należałoby raczej napisać: wyceniania innych), to musisz się liczyć, że działa to w dwie strony. Szczególnie mając właśnie rzetelność na sztandarach. W gruncie rzeczy tutaj nic się nie stało. Ale pozwalam sobie zwrócić uwagę na pewną… nieścisłość faktograficzną. Po prostu - w pierwszym roku istnienia rankingu były w nim cztery inne panie z Poznania. I były też w drugim, trzecim i piątym. ;) Ale tak serio, po co tak kłamać? Rozumiem, że bycie autentycznym na insta nie jest cool, ale… Ech. Dobrego weekendu! #gastronomia #restauracje #influencerzy

Maciej Jun 20

@LukaszBok W końcu moze order zacznie spełniać swoją rolę, czyli elitarne i rzadkie odznaczenie, a nie rozdawane na lewo i prawo świecidełko #medale #wyjątkowość #odznaczenia

BarcaInfo Jun 8

Barcelona przez lata nie chciała sponsora na koszulce. Potem sprzedała „wyjątkowość” za miliony 💶 Kataru 🇶🇦 Przez dekady granatowo-bordowa koszulka była dowodem na to, że Barcelona to „więcej niż klub”. Była symbolem klubowej dumy, tradycji i przekonania, że pewnych wartości nie wystawa się na sprzedaż. To jednak się zmieniło, gdy w sezonie 2011/2012 miejsce UNICEF-u na trykocie Blaugrany zastąpiła Qatar Foundation za 150 mln euro, o czym wspomniał Joey D’Urso w książce "Stawka większa niż futbol. Co koszulki piłkarskie mówią o polityce, pieniądzach i władzy?": „Kiedy mówię ludziom, że piszę książkę o koszulkach piłkarskich i pojawiających się na nich sponsorach, zazwyczaj zaczynamy podawać kultowe przykłady takich strojów. W Anglii często chodzi o umowy, które w latach 80. i 90. zawierano na co najmniej dekadę – wywołują one u kibiców nostalgię za wielkimi drużynami z czasów ich młodości: Arsenal reklamujący JVC, Manchester United z logo Sharpa czy Liverpool promujący Crown Paints. Poza Wielką Brytanią fani najczęściej wspominają o granatowo-bordowej koszulce Barcelony, która słynęła z tego, że do 2006 roku nie została splamiona obecnością żadnego sponsora. Jako dziecko miałem taki trykot Blaugrany – gdybym go zachował, byłby teraz sporo wart, tym bardziej że w ostatnich latach nastąpił boom na klasyczne koszulki piłkarskie. Stroje z lat 90. osiągają często wysokie ceny, ponieważ w tamtych czasach kupowano ich mniej niż obecnie. Po raz ostatni Barcelona zagrała bez sponsora na koszulkach w finale Ligi Mistrzów w Paryżu w 2006 roku, zakończonym wygraną 2:1 z Arsenalem, co zapewniło Dumie Katalonii drugi w historii Puchar Europy. Wkrótce potem władze klubu zgodziły się po raz pierwszy umieścić na stroju drużyny logo UNICEF-u, organizacji powołanej przez ONZ, która pomaga najbardziej potrzebującym dzieciom na świecie. To posunięcie miało raczej charakter charytatywny niż biznesowy, zwłaszcza że FC Barcelona przy okazji przekazała UNICEF-owi dwa miliony euro. Był to dobry moment dla organizacji charytatywnej, by zdobyć rozgłos, bo właśnie zaczynała się złota era katalońskiej ekipy: grający w koszulkach z logo UNICEF-u zespół pokonał Manchester United w finałach Ligi Mistrzów w 2009 i 2011 roku. W tym drugim spotkaniu Duma Katalonii wygrała 3:1, a do tego całkowicie zdominowała Czerwone Diabły, które właśnie zdobyły mistrzostwo Anglii. Tamtą Barçę powszechnie uważa się za jedną ze sportowych drużyn wszech czasów. W sezonie 2010/11, w środku złotej ery Barcelony, kiedy Messi i Guardiola byli u szczytu swoich karier, klub z Camp Nou ogłosił, że dojdzie do zmiany na koszulkach. W związku z tym zwycięstwo 3:1 w finale Ligi Mistrzów z Manchesterem United było ostatnim meczem, w którym na bordowo-niebieskich koszulkach pojawiło się logo UNICEF-u. W następnych rozgrywkach znalazła się na nich nowa nazwa, Qatar Foundation – w zamian za niewiarygodną kwotę 150 milionów euro w ciągu pięciu lat, co w tamtym czasie było najwyższą umową sponsorską w historii futbolu. Na strojach z sezonu 2011/12 w oczy rzucało się logo katarskiej organizacji, która – w przeciwieństwie do UNICEF-u – hojnie płaciła za ten przywilej. Wyjątek stanowił rzadko używany trzeci komplet, na którym jeszcze przez rok reklamował się UNICEF – później jednak definitywnie zniknął z trykotów Blaugrany. Umowa Barcelony z Katarczykami została podana do wiadomości publicznej zaledwie osiem dni po ogłoszeniu, że to właśnie ten kraj będzie gospodarzem mistrzostw świata w 2022 roku. Holender Johan Cruyff, legenda Barcelony i człowiek, który zrewolucjonizował klub w latach 80. i 90. XX wieku, wprowadzając filozofię futbolu totalnego, ostro skrytykował deal z Katarczykami, nazywając go »wulgarnym«. – Sprzedaliśmy swą wyjątkowość za jakieś sześć procent klubowego budżetu”. 👉 #reklama Książka "Stawka większa niż futbol. Co koszulki piłkarskie mówią o polityce, pieniądzach i władzy?" jest dostępna na ⏩ https://t.co/DkxnZTiBaL 📷 Shai Pal/Wikimedia Commons/CC-BY-SA-3.0 #Barcelona #football #sponsor