Jeszcze dla tych, którzy pochwalają korzystną dla Rosji deklarację Mariusza Błaszczaka i Przemysława Czarnka, przypomnę, jak to wyglądało za rządów PiS. W praktyce np. w 2019 r. Błaszczak jako.ówczesmy szef MON zapewne podpisał dokument zgody na wysłanie komponentu obrony wybrzeża (systemy NDR/MJR z pociskami NSM) do Estonii (https://t.co/dt9pjUhoF0). Powtórzono to potem w 2021 r., z więc za MB (https://t.co/l9WJeVQNnY) i już za WKK/nowego rządu w 2024 r. (https://t.co/fk6nrosZMB). Ponadto w 2022 r., a więc także za zgodą MB, ćwiczono przerzut 6. Brygady Powietrznodesantowej na Łotwę w trybie alarmowym (https://t.co/f4rpNoAtEW). Innych okazji szukać mi się nie chce, ale może były. Może było ich więcej. Ponadto od lat na Lotwie stacjonuje niewielki polski pododdział pancerny w ramach eFP jako PKW Łotwa (https://t.co/oa8K0neSQl). Dodatkowo Siły Powietrzne regularnie brały (także za bytności MB na stołku MON) i biorą udział w Baltic Air Policing (https://t.co/hfrko93qUG), chroniąc niebo nad Bałtami. Ergo, domaganie się wycofania z tej aktywności: 1. Jest szkodliwe dla Polski, bo ogranicza potencjalną skuteczność odsunięcia frontu od naszych miast, wsi, fabryk itd. 2. Prowadzi do kursu kolizyjnego z polityką państw NATO biorących faktyczny udział w podobnych inicjatywach. 3. Stanowi bezpośrednie uzasadnienie dla prorosyjskich partii na Zachodzie do pytania o to, czy warto bronić Polski. 4. Stanowi wreszcie zaprzeczenie własnej polityki Mariusza Błaszczaka (bo Przemysława Czarnka, jako zasiadającego w innym resorcie, liczymy ciut inaczej). Fot. SZ RP #Polska #NATO #Bezpieczeństwo