Dzień niepodległosci Ukrainy niech obchodzą...na Ukrainie. W Polsce obchodzi się polskie święta! #Ukraina #Niepodległość #Święta
Dzień niepodległosci Ukrainy niech obchodzą...na Ukrainie. W Polsce obchodzi się polskie święta! #Ukraina #Niepodległość #Święta
Wiedźmin 3: Dziki Gon - Pieśni przeszłości Oś fabuły kręci się wokół Jaskra i jego przyjaźni z Geraltem. Punktem wyjścia historii jest impreza z okazji święta Belleteyn, po której bard znika. Twórcy potwierdzili, że w dodatku pojawią się nowe opcje romansowe dla Geralta. Gracze muszą spodziewać się moralnie skomplikowanych wyborów, które nie będą łatwe i będą wymagały poświęceń, niosąc za sobą realne konsekwencje. Zrezygnowano z generycznych aktywności typu "checklisty", zadania i eksploracja mają być powiązane z narracją i mocno zakorzenione w wiedźmińskim uniwersum #Wiedźmin3 #DzikiGon #Gry
Ukrainian President Volodymyr Zelensky expressed gratitude to Polish President Karol Nawrocki for the congratulations on the occasion of Independence Day and emphasized the importance of further support and developing relations between Ukraine and Poland in the context of shared European and NATO aspirations. (translated)
Wanda Traczyk-Stawska, a heroine of the Warsaw Uprising and social activist, passed away at the age of 99, and her funeral will take place on October 30 with a mass at the Church of the Holy Cross and a procession to the Evangelical-Augsburg Cemetery. (translated)

Polka na obchodach święta niepodległości Ukrainy. SZACUN za odwagę. 👏🇵🇱 https://t.co/WnborR1MCL #Ukraina #Niepodległość #Wspólnota
Razem tworzymy #KrakoskiMecz 🫡 Już w sobotę przy R22 czeka nas wyjątkowe spotkanie - po raz pierwszy w historii Wisła Kraków zmierzy się z Wieczystą Kraków w rozgrywkach Ekstraklasy. Sponsorem tego meczu została firma PRODiM. To krakowska firma, która od lat działa w branży drogowej, współtworząc infrastrukturę naszego miasta. Tym razem swoją obecnością dokłada cegiełkę do piłkarskiego święta, które już w sobotę czeka nas przy Reymonta! 🔵⚪️🔴 #Ekstraklasa #Kraków #WisłaKraków
Hubert będzie miał 35 lat jak wyjdzie z pierdla, pewnie mniej, bo sądy nie lubią niszczyć życia dobrze zapowiadających się młodych ludzi. Takie ładne zdjęcia robi. Narzeczoną ma. Nikomu to już życia nie wróci. Dziecko które osierocił - jeżeli przeżyje - będzie dopiero w przedszkolu. Wychowywane przez dziadków albo w domu dziecka nawet nie będzie świadome, co się stało. Dopiero później, z pomocą internetu i znajomych, którzy odgrzebią stare artykuły sprzed dekady - poskleja całą historię do kupy. I dowie się ile straciło. Wspólne wakacje, święta, rodzeństwo. Może wykształcenie i kariera? Czy da radę pójść na studia, czy będzie musiał utrzymywać się od najmłodszych lat i skończy na minimalnej? Jego rodzice mieli wiele lat do emerytury, miliony w utraconych dochodach. Czy będzie czuł że to niesprawiedliwe? Czy będzie chciał się zemścić? Czy powinien? No bo policzmy, Hubert straci 8 lat, może 5 za dobre sprawowanie. Ale zabrał ze 100 - tyle łącznie mogli jeszcze przeżyć zdrowi 32 latkowie. Dziecko ma przed sobą z 80, ale jego jakość będzie dużo niższa - powiedzmy o połowę. To razem daje 140 lat za 5. Gdyby ktoś miał z tego perwersyjną przyjemność - to nie ma lepszego ROI niż zabijanie ludzi samochodem. To się po prostu opłaca. To nic nie kosztuje. To widać też w komentarzach, ilu jest entuzjastycznych obrońców składania pieszych w ofierze motoryzacyjnej rozrywki. Co to jest 5 lat, kto by się tym przejmował, kto by o tym myślał. To nie jest coś co się śni po nocach. Rwanie końmi na placu Zamkowym - to jest straszne. Ale kilka lat? Przemnożone przez nieskończenie małe prawdopodobieństwo, że to przydarzy się akurat mi? Nie ma nawet o czym myśleć, oczywiście że pokaże ziomkom jak wchodzę w zakręt. Jak brzmi 300 kucy pod maską. Warto. To się po prostu opłaca. #sprawiedliwość #motoryzacja #życie
Trójca święta rozjebania zakupów online: AI, dropshipping i marketplace’y. Szukam szafki na stronie Leroy Merlin - 80% ofert to produkty ze zdj wygenerowanymi przez AI sprzedawane przez zewnętrzny sklep. A wysyłka za 2tyg,bo chińskie dzieci muszą to jeszcze złożyć. Jebane piekło. #AI #dropshipping #marketplace
Polka na obchodach święta niepodległości Ukrainy. Odważna kobieta. Szkoda, że nie było takich więcej. https://t.co/lzM28Mjqdb #Ukraina #ŚwiętoNiepodległości #OdważnaKobieta
We are in Poland or Ukraine⁉️ Minister Żurek at the celebrations of Ukraine's Independence Day in Warsaw under the patronage of Trzaskowski: "I have appointed over 100 prosecutors across the country who actively pursue every manifestation of hatred. I wish you to enter NATO and the EU." (translated)
TVP przerywa swój program, żeby specjalnie nadać wystąpienie Andrzeja Seweryna na placu Zamkowym z okazji Święta Niepodległości Ukrainy. XD! https://t.co/qhROyo1tlx #ŚwiętoNiepodległości #Ukraina #Wystąpienie
@M_Jozefaciuk Dziwi mnie zaangażowanie RP w organizację tego święta - zwłaszcza w obliczu braku szacunku do pamięci o naszych Rodakach ze strony UA. Szanujmy się, pomagajmy sobie budujmy nową, wspólną historię... tylko tyle i AŻ tyle. Pana decyzję uważam za słuszną - po pierwsze Polska. #Polska #szacunek #współpraca
Ktoś mi powie, dlaczego dzisiaj w Warszawie obchodzony jest Dzień Niepodległości Ukrainy? I dlaczego na obchodach ukraińskiego święta pojawiają się wszystkie postacie, które 11 listopada magicznie cały dzień milczą? Na dodatek całe wydarzenie transmituje Polska Telewizja Publiczna. Coś tu jest zdecydowanie nie tak i niektórym pomyliły się priorytety. #Ukraina #Warszawa #DzieńNiepodległości
Dostałem zaproszenie na obchody Dnia Niepodległości Ukrainy na placu Zamkowym. Odmówiłem. Nie kwestionuję prawa Ukraińców do obchodzenia własnego święta. Jednak jako polski poseł nie widzę swojej roli w publicznej manifestacji z okazji niepodległości innego państwa, organizowanej w samym sercu polskiej stolicy. Chętnie wziąłbym udział w konferencji, warsztatach czy rzeczowej rozmowie o bezpieczeństwie, pomocy, integracji i przyszłości relacji Polski z Ukrainą. Publiczne świętowanie niepodległości innego kraju to jednak granica, której przekraczać nie chcę. Nie jestem antyukraiński. Gdy wybuchła wojna, przyjąłem do szkoły setki młodych ludzi z Ukrainy. Przez mój gabinet przeszły kolejne setki rodzin. Każda otrzymała pomoc i wsparcie. Nie robiłem tego dla zdjęć ani politycznych deklaracji. Pomagałem, bo ludzie uciekający przed wojną tej pomocy potrzebowali. I zrobiłbym to jeszcze raz bez mrugnięcia oka. Ale solidarność nie oznacza rezygnacji z własnej tożsamości, obowiązków ani prawa do stawiania granic. Jako Polak mam obowiązki wobec Polski. Jako poseł Rzeczypospolitej mam obowiązki wobec polskich Obywateli i polskiego Państwa. Ukrainie życzę pokoju, bezpieczeństwa i obrony niepodległości. Ukraińcy mają prawo świętować swoje państwo. Ja natomiast jestem polskim posłem i moim pierwszym obowiązkiem jest Polska. #Polska #Ukraina #Niepodległość
Najserdeczniejsze życzenia dla naszych przyjaciół Ukraińców w dniu święta niepodległości ich kraju. 💛💙💪🤝 #Ukraina #Niepodległość #Przyjaźń
Odmówiłem bycia chrzestnym. W zeszłym tygodniu przyjechała do nas rodzina. Taka dalsza. Formalnie bliska, praktycznie dalsza. Nie utrzymujemy jakiegoś szczególnego kontaktu. Ja nawet specjalnie za nimi nie przepadam, ale niedawno urodziło im się dziecko, więc powiedzieli, że wpadną. Podałem wodę. Usiedliśmy. „Jak śpi?”, „Czy daje wam odpocząć?” „Do kogo podobny?” Nie jestem dobry w small talku z człowiekiem, który nie potrafi jeszcze sam utrzymać głowy, więc głównie kiwałem głową. Po jakichś dwudziestu minutach zauważyłem jednak, że oni cały czas dziwnie na siebie patrzą. Wiedziałem, że coś jest grane. W końcu jego matka mówi: - Mamy dla ciebie coś specjalnego. Ojciec dziecka wyjął spod stołu drewniane pudełko. Ozdobne. Grawer. Wstążka. Już wtedy zapaliła mi się lampka. Otwieram. W środku mała butelka alkoholu. Czekoladki. Jakieś drobiazgi. Zdjęcie dziecka. I napis: „Czy zostaniesz moim chrzestnym?” Zrobiło mi się gorąco. Muszę przyznać, że konstrukcja finansowa była bardzo sprytna. Wydatek początkowy: pudełko - może 40 zł, alkohol - 30, słodycze - 20, pozostałe elementy dekoracyjne - maksymalnie kilkanaście. Czyli za około 100 zł próbowali nabyć wieloletnie prawo do regularnych świadczeń ode mnie. Chrzest. Urodziny. Święta. Komunia. Bierzmowanie. Osiemnastka. A potem jeszcze ślub i wesele. Przy odpowiednio długim horyzoncie inwestycyjnym stopa zwrotu po ich stronie robi się wręcz nieprzyzwoita. Oni patrzyli na mnie. Żona patrzyła na mnie. Dziecko patrzyło gdzieś w stronę lampy. Jedynie ono zachowywało pełną neutralność negocjacyjną. - Nie. Cisza. Matka dziecka zamrugała. - Ale jak to nie? - Normalnie. Nie. Ojciec dziecka się zaśmiał. Myślał chyba, że żartuję. Nie żartowałem. Sięgnąłem po telefon. - Policzmy. Żona od razu westchnęła. - Załóżmy konserwatywnie: pięćset złotych na chrzest. Trzysta złotych rocznie na urodziny przez osiemnaście lat. To pięć tysięcy czterysta. Święta - średnio dwieście złotych rocznie, czyli kolejne trzy tysiące sześćset. Komunia minimum tysiąc. Drobne okazje, wizyty, słodycze, inflacja prezentowa i awaryjne przelewy - przyjmijmy dwa tysiące. Przesunąłem telefon w ich stronę. - Łączna ekspozycja wynosi co najmniej dwanaście i pół tysiąca złotych. Prawdopodobnie więcej. - Przecież nie o pieniądze chodzi - powiedziała matka. Kiwnąłem głową. - Tak zazwyczaj mówi strona otrzymująca pieniądze. Gdybym zamiast kupować prezenty inwestował te środki w szeroki ETF przy średniej stopie zwrotu rzędu kilku procent rocznie, różnica robi się jeszcze większa. Pokazałem im ekran. Ojciec dziecka patrzył na mnie w ciszy, po czym powiedział: - To nie jest inwestycja. - Dla was jest. Matka dziecka spojrzała na pudełko. - To miała być po prostu miła niespodzianka. Atmosfera trochę siadła. Dopili wodę. Rozmowa już się specjalnie nie kleiła. W końcu zaczęli się zbierać. Ojciec dziecka podszedł do stołu i sięgnął po drewniane pudełko. Położyłem na nim rękę. - A to gdzie? - No zabieramy. - Dlaczego? Popatrzył na mnie jak na idiotę. - Bo powiedziałeś, że nie będziesz chrzestnym. - Zgadza się. - No właśnie. A pudełko miało być prezentem dla chrzestnego. - Nie. To było zapytanie. - Nie. Odwróciłem je w jego stronę. - Tutaj jest pytanie. „Czy zostaniesz moim chrzestnym?” To pytanie zamknięte. Dopuszcza dwie odpowiedzi: tak albo nie. Wybraliście konstrukcję, w której odpowiedź negatywna była możliwa. Matka dziecka powiedziała: - Naprawdę chcesz zatrzymać pudełko? Spojrzałem do środka. - Oczywiście. - Przecież ono było dla chrzestnego. - Nie. - Jak to nie? - Gdyby było dla chrzestnego, napis brzmiałby „Dla mojego chrzestnego”. Zapadła cisza. Widziałem, że nie przygotowali się na ten wariant. Ostatecznie wyszli bez pudełka. Nie zostałem chrzestnym. Nie wziąłem na siebie dwudziestoletniego zobowiązania prezentowego z opcją przedłużenia aż do wesela. A mimo to zakończyłem spotkanie z dodatnim przepływem rzeczowym. Nie każda odmowa oznacza stratę. Czasami najlepszą inwestycją jest po prostu umieć powiedzieć „nie”. I nie oddać pudełka. #FIRE #NieDlaChrzestnego #DecyzjeFinansowe #ŻycieRodzinne
Spora część kobiet, które odchodzą/inicjują rozwód i decydują się wychowywać dzieci samodzielne, są z pełnych rodzin. Do dzisiaj, nawet będąc już grubo po 30. roku życia, są one beneficjentkami tej pełnej rodziny - nadal regularnie przyjeżdżają na rodzinne święta i spotkania, wyjeżdżają wspólnie z rodzicami na wakacje, otrzymują od nich wsparcie psychiczne, czasem też pomoc w opiece nad dziećmi. Pomimo to odbierają swoim dzieciom to, z czego same przez całe życie korzystają - pełną rodzinę, poczucie jedności, rodzinny dom. Dom nie zawsze idealny, ale taki, w którym zawsze ktoś czeka, rozumie, da poczucie bezpieczeństwa. Dlatego właśnie uważam, że samotne matki z wyboru muszą mieć jakieś deficyty intelektualne - skoro same profitują z tego, ze ich rodzice nigdy się nie rozstali, dlaczego egoistycznie fundują swoim dzieciom odwrotny model rodziny? To jest nielogiczne. #Rodzina #SamotneMacierzyństwo #RelacjeFamilijne
to się kurwa nie dzieje... 50l prostytutka z OF'a z toną filtrów pod patronatem Cienkowskiej promuje patriotyczne święta To są te emerytury dla artystów? To będzie pierwszy rząd, który obalą kobiety - swoim debilizmem. https://t.co/TK792IKHX3 #Polska #społeczeństwo #sztuka
„Tusk uciekł nad morze, bo w Warszawie było za gorąco!” Tak mniej więcej wyglądała narracja prawej części internetu, czyli PiS-u i Konfederacji. No to sprawdźmy, jak to wyglądało naprawdę. Donald Tusk faktycznie nie był na warszawskiej defiladzie. Tylko że tego samego dnia był w Gdyni, gdzie odbywały się oficjalne obchody Święta Wojska Polskiego i parada morska z udziałem ponad 20 polskich i sojuszniczych okrętów. I nie, nie siedział tam pod palmą z drinkiem. Przemawiał o bezpieczeństwie Polski, armii, odstraszaniu i przygotowaniu państwa na zagrożenia. Czyli mamy sytuację dość zabawną: Warszawa - wojska lądowe i lotnictwo. Gdynia - Marynarka Wojenna. Nawrocki - Warszawa. Tusk -Gdynia. Bo, drodzy prawo i niesprawiedliwi, jest taki mały problem z waszą teorią: człowiek nie posiada jeszcze funkcji „kopiuj-wklej”. Nie może być jednocześnie na Wisłostradzie i na Skwerze Kościuszki. Chociaż patrząc na to, jak szybko prawica produkuje dzisiaj oburzenie, pewnie niedługo dowiemy się, że prawdziwy patriota powinien był teleportować się z Warszawy do Gdyni, żeby osobiście salutować każdemu okrętowi. A najlepsze jest to, że jeszcze przed Świętem Wojska Polskiego było wiadomo, że Tusk będzie uczestniczył właśnie w gdyńskich obchodach. Kancelaria Premiera oficjalnie podała miejsce i godzinę jego udziału. Więc nie! Tusk nie pojechał nad morze, żeby uciec przed upałem. Pojechał nad morze, bo tam również było Święto Wojska Polskiego. I było tam wojsko. Tylko takie, które pływa. A skoro już koniecznie chcecie rozliczać premiera z obecności na defiladzie, to może najpierw sprawdźcie, gdzie ta defilada się odbywała. Bo wychodzi na to, że nie zabrakło Tuska na Święcie Wojska Polskiego. Zabrakło tylko niektórym wiedzy, że Wojsko Polskie ma również Marynarkę Wojenną... - Racjonalna Polska #Polska #Wojsko #Tusk