Straż Miejska w Warszawie pokazuje swoją bezużyteczność: przez trzy kolejne dni zgłaszałem blokowanie pasa ruchu dla rowerów przy ul. Obrońców Helu w Warszawie. Zgłoszenia zostały zamknięte po dłuższym czasie z informacją, że podjęto czynności zgodne z przepisami. Efekt? Samochody nadal blokowały pas ruchu dla rowerów, nadal stały w odległości mniejszej niż 10 metrów od skrzyżowania, nadal pozostawiały pieszym mniej niż wymagane 1,5 metra szerokości chodnika, a wokół wciąż stało kilkanaście kolejnych pojazdów zaparkowanych na zakazie zatrzymywania się. Jedyny widoczny ślad interwencji? Wezwanie pozostawione za wycieraczką tylko jednego z pojazdów. Samochód pozostał na miejscu, utrudniając ruch. Jeżeli interwencja kończy się tym, że wszystkie wykroczenia nadal trwają, a zgłoszenie zostaje zamknięte jako wykonane, to trudno mówić o skutecznym egzekwowaniu przepisów. Do Komendanta @SMWarszawa wysłałem szczegółową skargę wraz z dokumentacją fotograficzną. Liczę na rzetelne wyjaśnienie, dlaczego funkcjonariusze pozostają bierni wobec tak licznych i oczywistych naruszeń przepisów ruchu drogowego. Przypominam, że rowerzysta ma obowiązek korzystać z pasa dla rowerów wyznaczonego w kierunku, w którym się porusza. Zaparkowanie na całej szerokości takiego pasa jest tamowaniem ruchu rowerów. Widoczne na zdjęciach "wpustowe" kontrapasy rowerowe są umieszczone w odległości mniejszej niż 10 metrów od skrzyżowania, więc ich ewentualny brak nie wpływałby na to, że możnaby tam parkować - i tak byłoby to zabronione. #Warszawa #rowery #bezpieczeństwo

