BETA nonprofit public democratic european moderated

Search

#NiemieckieZbrodnie

ACHTUNG ❗️ACHTUNG ❗️ Żadnej LITOŚCI ❗️Żadnego MIŁOSIERDZIA ❗️ 15 VII 1943 r. Niemcy ZGŁADZILI : 180 Polaków w Grajewie 52 Polaków w Jeziorku 49 Polaków w Pilikach 30 Polaków w Wasilkowie 30 Żydów (którym pomagali Polacy) w Krasówce 21 Polaków w Buchwałowie koło Sokółki To jest Pan Herbert...SS-Obersturmbannführer dr Herbert Louis Friedrich Zimmermann - dowódca Policji Bezpieczeństwa i SD w dystrykcie Białystok oraz szef Einsatzgruppe B. Odpowiedzialny za zabójstwo i współudział w zabójstwie 16 000 Polaków i Żydów. dr Zimmermann po wojnie zrobił błyskawiczną karierę w niemieckim sądownictwie. Sądzie Rejonowym i Krajowym w Kilonii oraz w Sądzie Rejonowym i Krajowym w Bielefeldzie. dr Zimmermann był bardzo "zdolnym" prawnikiem. 13 lipca 1943 r. w Białymstoku, osobiście wybrał 21 Polaków z rodzin inteligenckich (lekarze, adwokaci, nauczyciele) i rozkazał ich zamordować. Niemcy najpierw zgładzili Dzieci na oczach Matek a później Żony na Oczach Mężów. Najmłodsze Ofiary : Śp. Zinaida Borowska - lat 8 Śp. Roland Stanisław Kłopotowski - lat 4 Śp. Śp. Galina Borowska - 6 miesięcy. W 1964 r. Niemcy sobie o nim przypomnieli. dr Zimmermann odmówił składania jakichkolwiek oświadczeń podczas śledztwa : nie skomentował postawionych mu zarzutów i nie wyraził chęci złożenia zeznań w charakterze świadka. 29 grudnia 1965 r. wydano nakaz aresztowania Zimmermanna, który tuż przed aresztowaniem 31 grudnia popełnił samobójstwo. To jest jedyne zdjęcie Zimmermanna jakie znalazłam...z akt personalnych SS. #NiemieckieZbrodnie https://t.co/uYX0ELCMFj #Historia #Pamięć #Holokaust

prof. Barbara Engelking : "Przeczytałam akta niemal 300 procesów - wyłącznie z okolic Warszawy. Według tych dokumentów Polacy sami zamordowali w latach 1942-1944 ponad 260 Żydów, a wydali Niemcom ponad 350". 13 VII 1942 r. zwykli Niemcy z Hamburga (nauczyciel, listonosz, zegarmistrz, prawnik) czyli "Reserve Police Battalion 101" zgładzili w Józefowie 1500 Żydów. W sumie ci zwykli Niemcy z Hamburga ZAMORDOWALI na terenie okupowanej Polski ok. 83 000 Żydów. Zwykły Niemiec z "Reserve-Polizei-Bataillon 101" : "Starałem się rozstrzeliwać tylko dzieci. Tak się układało, że matki prowadziły dzieci. Mój sąsiad rozstrzeliwał matki a ja należące do nich dzieci, ponieważ powiedziałem sobie, że dziecko nie może żyć bez matki" #NiemieckieZbrodnie @Amb_Berger @IsraelinPoland Źródło : Harald Welzer - "Sprawcy. Dlaczego zwykli ludzie stają się masowymi mordercami" https://t.co/uYX0ELCMFj #Holokaust #Historia #ZbrodniaWarzyczna

Chciałam już odpocząć...ale niestety ⬇️ Dzień Walki i Męczeństwa Wsi Polskiej. Gdybym kiedyś zamilkła...to znaczy, że przestałam oddychać z przepracowania. APOKALIPSA wsi Sochy 1 VI 1943 r. ❗️❗️❗️ "Mamo, pomyśl, nie miałaś najgorzej. Tylko zabijanie i podpalanie. Żadnego znęcania, pastwienia się, maltretowania, nikt nawet kobiet nie gwałcił. Szli i tylko zabijali, po kolei. I to byle jak zabijali : raz trafił, raz nie, czasem poprawiać trzeba było. Strzelali, czyli dobrze, bo jak mówią, śmierć od kuli jest tą lepszą śmiercią. Niejeden człowiek by marzył od strzału umrzeć... Pomyśl, mamo, twój tata tylko chwilę się męczył, a twoja mama w ogóle, moment – i jej nie było. Nawet nie widzieli, jak spłonął wasz nowy dom. Nawet się nie dowiedzieli, że cała wieś została spalona i zginęli prawie wszyscy. Mieli szczęście." "Pod piecem stałam i słuchałam, kiedy krewni z Ruszowa, ci, co przed Ukraińcami pouciekali do nas, do Soch, opowiadali. Pokotem na podłodze spali, bo nasz dom nie był duży, ale zanim posnęli, mówili historie tak straszne, że ja tam pod piecem lodowaciałam. Wszyscy jak w transie byli, jak porażeni, nikt już nie widział, że się dzieci pałętają, że wszystko słyszą. Że się im niechcący wnętrzności piekła pokazuje. Przy piecu stałam i myślałam tylko jedno: żeby mnie ten piec schował, żeby mnie ten piec schował, bo ja już tego nie wytrzymam. Znikały mi sprzed oczu postacie przy stole wokół lampy naftowej pochylone, a te w mroczniejszych kątach izby, których płomyk nie objaśniał, te jeszcze szybciej znikały. I zamiast cieni na ścianach pokazywały się studnie pełne utopionych dzieci, głowy siekierą odrąbane, ręce odpiłowane, oczy wyłupane, piersi odcięte, i te głosy słyszałam straszne : „wychodyty, lackije mordy” i „rizaty, rizaty”. Kiedy potem wojna do Soch przyszła, to była tragedia, ale tych Ukraińców bałam się tak, że i dziś, stara kobieta, uciekłabym przed nimi choćby do pieca.". "Niemcy w Sochach chcieli tylko pozabijać i spalić, ale jacyś mało dokładni byli ci Niemcy, że się nie przykładali, tak jak w innych razach. Niejednokrotnie kogoś ranili, a gdy chcieli dobić, to też nie wychodziło, i zostawiali człowieka na powolne konanie w mękach albo spalenie żywcem. Zdruzgotana szczęka albo wypłynięte oko, a życie wciąż żywe. Tymczasem oni szli sobie dalej i strzelali dalej, szczególnie zawzięci nie byli, robili swoją robotę, zabijali zwyczajnie, tak jak krowa je trawę. Im więcej o tym myślę, tym mocniej się utwierdzam w przekonaniu, że jest lepsze i gorsze zło, a nasza rodzina miała szczęście dostać się pod koło lepszego złego losu. Ci żołnierze szli i robili, co do nich należało. To co mieli w rozkazach wujka Globocnika i oberwujka Himmlera. Byli nawet jakby znudzeni, co chwilę jakaś wioska do spalenia i wymordowania. Wywłoczka, niedaleka, mniejsza wieś, tam jednak było więcej roboty, bo trzeba było mieszkańców posegregować i zdecydować, kto się do czego nadaje, kogo odstrzelić, a kogo pognać do Zwierzyńca, do obozu. Zabijanie i palenie to podstawy, reszta wymagała już działań decyzyjnych. Tak więc łamanie tylko jednego przykazania, akurat piątego, to była prosta sprawa, sprowadzała się do żołnierskiej solidarności w zabijaniu i żmudnego chodzenia od domu do domu, strzelania i dobijania oraz podpalania. Sochy to była więc praca u podstaw – czyli łatwizna wojenna. A skoro jeszcze w planie były samoloty, to połowa roboty robiła się sama ! Zastanawiam się, jakiż to fantasta Zagłady wymyślił dziewięć nurkujących sztukasów na te kilkadziesiąt chałup ? Na tę dolinkę wąziutką ? Jakiż rozrzutny projektant „ekspedycji karnej” ?" #NiemieckieZbrodnie #UkraińskieZbrodnie Źródło : Anna Janko - "Mała Zagłada". https://t.co/uYX0ELDkuR #historiastruggles #warcrimes #PolandHistory

Shalom ! Chciałam zapytać czy Państwo @IsraelinPoland wzięliście dzisiaj udział w uroczystościach we wsi Bór Kunowski ??? Gdzie 4 VII 1943 r. Niemcy zamordowali za wspieranie AK i udzielanie pomocy żydowskiemu oddziałowi partyzanckiemu, 42 mieszkańców. Wszystkie kobiety i dzieci do 15 roku życia...zostały spalone żywcem w stodole. #NiemieckieZbrodnie #Pamięć #Holocaust #Historia

Cudze chwalicie, swego nie znacie, sami nie wiecie, co posiadacie 😳❓❓❓ Ponieważ widzę że jacyś liderzy polityczni, zamiast czynnie WSPIERAĆ panią od historii, wrzucają INFANTYLNE filmiki a gawiedź lajkuje na potęgę. Dlatego Siłaczka zdefiniuje jakie Piekło na Ziemi stworzyli Polakom na Kresach, wszyscy zwyrodnialcy ⬇️ Po napaści Niemiec na ZSRS 22 czerwca 1941 r. NKWD dokonało masakry niemal wszystkich więźniów (w większości Polaków) przetrzymywanych w więzieniach w Łucku, Dubnie, Krzemieńcu, Ostrogu, Równem, Kowlu, Sarnach i we Włodzimierzu Wołyńskim. Tylko w Łucku mogło zginąć od 3 000. do 4 500 więźniów. Należy też odnotować, że w bardzo wielu miejscowościach wkraczające na polskie Kresy Wschodnie oddziały niemieckie były witane z entuzjazmem przez ludność ukraińską – budowano bramy powitalne, wywieszano niebiesko-żółte flagi. Początkowo zajęte tereny przeszły bezpośrednio pod administrację niemieckich władz policyjnych, a następnie dawne województwo wołyńskie razem z częścią województw lwowskiego i poleskiego – jako okręg generalny Wołyń i Podole (General Bezirk Wolhynien und Podolien) – włączono do Reichskommissariatu Ukrainy z siedzibą w Równem. Na terenie tego okręgu powołano 13 komisariatów okręgowych, które odpowiadały dawnym powiatom. Obok instytucji niemieckich utworzono zarządy ukraińskie – uprawy, do których zadań należało egzekwowanie kontyngentów, werbowanie robotników do pracy w III Rzeszy, a także budowa i naprawa dróg. Na całym Wołyniu okupant niemiecki, korzystając z czynnej pomocy nacjonalistów ukraińskich z OUN, wprowadził bezwzględny terror. Ponadto Niemcy utworzyli ukraińską policję pomocniczą, do której przyjęto około 5 000 ochotników. Już na początku okupacji na podstawie list sporządzonych przez OUN Niemcy rozstrzelali w Krzemieńcu, Kostopolu i Równem kilkuset przedstawicieli inteligencji polskiej i żydowskiej. Aresztowanych Polaków rozstrzeliwano na terenach więzień oraz w egzekucjach publicznych. Tysiące osadzono w obozach koncentracyjnych. Wkrótce masowe egzekucje, organizowane głównie przez policję ukraińską w służbie niemieckiej i Einsatzkommanda, dotknęły Żydów gromadzonych w gettach. Żydów wołyńskich nie wywożono do obozów zagłady, lecz mordowano na miejscu. Do października 1942 r. zamordowano ich blisko 245 000. (około 95 proc. zamieszkujących Wołyń przed wojną). W trakcie poszukiwań uciekinierów z gett policja ukraińska zamordowała wiele rodzin polskich za ukrywanie Żydów oraz udzielanie im innej pomocy. Do grudnia 1942 r. mordowano pojedyncze polskie rodziny , a obiektem ataków byli głównie Polacy zatrudnieni w administracji , nauczyciele, księża, leśnicy oraz działacze społeczni. Do pierwszego zbiorowego mordu na ludności polskiej doszło 9 lutego 1943 r. w kolonii Parośla (gm. Antonówka, pow. Sarny). W tej pierwszej masakrze, popełnionej ze szczególnym okrucieństwem, zginęło ok. 170 Polaków. Przez wiele lat historycy ukraińscy zaprzeczali, że zbrodnię tę popełniła I sotnia UPA, starali się winę przypisać NKWD. Teza ta została obalona dopiero dzięki badaniom podjętym przez prof. Grzegorza Motykę i dokonanej przez niego edycji dokumentów archiwalnych na temat banderowskich sprawców tego mordu. Przypadki mordowania Polaków na Wołyniu zaczęły się nasilać wkrótce po tym, jak w połowie marca 1943 r. około 5 000 policjantów ukraińskich w służbie niemieckiej (z bronią oraz z nabytym wcześniej doświadczeniem mordowania Żydów wołyńskich) uciekło do oddziałów leśnych UPA. Tam wielu z nich objęło funkcje dowódcze oraz zajęło się szkoleniem kadr. W 1943 r., po masowych deportacjach i aresztowaniach prowadzonych przez NKWD oraz represjach ze strony Niemców (przymusowe wywózki na roboty do Rzeszy, aresztowania, obozy i masowe rozstrzeliwania), Polacy w niektórych powiatach wołyńskich stanowili mniej niż 12 %. mieszkańców. Byli grupą narodową pozbawioną już warstwy inteligencji, a także działaczy społecznych i wojskowych. Nie tworzyli sytuacji konfliktowych, wręcz przeciwnie – za wszelką cenę starali się ich unikać. Mimo to stali się obiektem zmasowanych ataków. Już w drugiej połowie marca 1943 r. zanotowano kilkadziesiąt napadów, w których zginęło około 1800 Polaków. W następnych miesiącach liczba zamordowanych rosła w zastraszającym tempie, rozszerzał się też teren objęty GENOCIDUM ATROX. W maju 1943 r. Śp. gen. Stefan Rowecki „Grot”, dowódca AK, zanotował : „Na terenie Wołynia ukraińskie organizacje wojskowe, kierowane przez byłych oficerów armii Petlury (»Taras Bulba« oraz OUN), zarówno melnykowcy jak i banderowcy, rozpoczęli masowe mordowanie ludności polskiej. Liczba ofiar przekroczyła już tysiące osób”. Latem i jesienią 1943 r. terror prowadzony przez OUN-UPA przybrał charakter zmasowanego ludobójstwa . Mordy dokonywane na ludności polskiej, rozpoczęte w powiatach sarneńskim, kostopolskim, rówieńskim i zdołbunowskim, w czerwcu 1943 r. rozszerzyły się na powiaty dubieński i łucki, w lipcu objęły powiaty kowelski, włodzimierski i horochowski, a w sierpniu także powiat lubomelski. Szczególnie krwawy był lipiec 1943 r., gdy bandy UPA, często przy aktywnym wsparciu miejscowej ludności ukraińskiej , zintensyfikowały wystąpienia antypolskie w powiatach kowelskim, włodzimierskim, horochowskim i częściowo łuckim. Kulminacyjnym momentem tych zdarzeń była niedziela 11 lipca 1943 r., gdy o świcie oddziały ukraińskie zaatakowały jednocześnie prawie 100 polskich wsi. Doszło wówczas do nieludzkich rzezi i ogromnych zniszczeń. Historycy obliczają, że tego dnia mogło zginąć ponad 8 000 Polaków – głównie kobiet, dzieci i starców. Ginęli od kul, siekier, wideł, noży i innych narzędzi, nierzadko w kościołach podczas niedzielnych mszy. Wsie były palone, a dobytek grabiono. Napady na świątynie też nie były przypadkowe, gdyż banderowcom chodziło o zamordowanie jak największej liczby Polaków. W wyniku krwawej niedzieli 11 lipca 30 w kościele w Porycku zginęło około 200 parafian razem z proboszczem Śp. ks. Bolesławem Szawłowskim. W kaplicy w Chrynowie z grupą około 150 uczestników liturgii zginął Śp. ks. Jan Kotwicki. W podobnych okolicznościach w parafii Zabłoćce został zamordowany 74-letni Śp. ks. Józef Aleksandrowicz, natomiast w kaplicy w Krymnie zginęło około 40 wiernych. W Kisielinie zginęło 80 parafian 31 – głównie ci, którzy wyszli z kościoła, gdyż wcześniej byli zapewniani przez banderowców, że „Polakom nic się nie stanie”. Natomiast wierni, którzy pozostali z proboszczem Śp. ks. Witoldem Kowalskim i Włodzimierzem Dębskim (obaj zostali ciężko ranni), odparli atak banderowców cegłami i kaflami z rozebranych pieców. W powiecie lubomelskim w dniach 29–30 sierpnia 1943 r. zamordowano około 2 500 osób . Banderowcy niemal jednocześnie zaatakowali wówczas ponad 30 miejscowości, gdzie mieszkali Polacy, i zabili wszystkich, którzy nie zdążyli się ukryć bądź uciec. Takie wsie i kolonie jak Ostrówki (470 zamordowanych), Wola Ostrowiecka (570), Jankowce (80), Kąty (210), Czmykos (154), Terebejki (10), Sawosze (10), Zamostecze (50 Polaków i Holendrów), Borki (55) przestały istnieć (nie ma ich na współczesnych mapach Ukrainy). Prowadzona w sposób zorganizowany akcja OUN-UPA na Wołyniu miała charakter ludobójstwa – jej celem było wyniszczenie ludności polskiej, a nie jej wypędzenie. Dokładna lista ofiar mordów ukraińskich na Wołyniu nie została i nigdy już nie zostanie ustalona. Brakuje dokumentów, gdyż praktycznie nie sporządzano na bieżąco wykazów pomordowanych . W wielu miejscowościach nikt nie ocalał, nie miał więc kto opisać zbrodni i podać nazwisk ofiar. Ci, którzy mogliby to zrobić, w większości już nie żyją bądź nie są w stanie dać świadectwa (wiek, choroby, trudności w dotarciu do tych osób). Dotychczas udało się udokumentować około 60 000 Polskich Ofiar. A mogło być ich kilkukrotnie więcej. Wobec olbrzymiego zagrożenia Polacy musieli opuścić swoje domy, ratować się ucieczką do miast i miasteczek, w których znajdowały się posterunki wojsk węgierskich i niemieckich. Paradoksalnie Polacy zagrożeni przez UPA byli zmuszeni szukać schronienia u Niemców i ich sojuszników, a w latach 1944–1945 nawet u Sowietów. Niemcy wywozili ich na przymusowe roboty w głąb Rzeszy. Niektórzy z ocalonych przedzierali się do Generalnego Gubernatorstwa, głównie do dystryktu lubelskiego, i tam szukali schronienia. Bez odzieży, żywności, pozbawieni domów, dziesiątkowani przez tyfus i głód, z traumą po stracie domu i najbliższych, często okaleczeni fizycznie, latami tułali się po ulicach miast w poszukiwaniu pomocy u dobrych ludzi. Tylko nieliczni próbowali tworzyć samoobrony. Najsłynniejsze z nich powstały w miejscowościach : Przebraże (schroniło się tu około 25 000 Polaków), Huta Stepańska (około 10 000), Zasmyki, Bielin, Dederkały oraz Ostróg. Takich ośrodków powstało blisko 150. Z powodu braku broni, amunicji i kadry dowódczej przetrwało niespełna 10 . Lepsze warunki do zorganizowania skutecznej obrony istniały w miejscowościach, gdzie były murowane budynki, szkoły, kościoły, klasztory oraz schrony ziemne. W niektórych wypadkach Polacy bronili się jak w średniowieczu, odpierając ukraińskie ataki cegłami, kaflami (plebania w Kisielinie), atakując widłami i siekierami (obrońcy Przebraża i Huty Stepańskiej). W 1944 r. terror OUN-UPA przeniósł się z Wołynia do województw południowych. W województwie lwowskim zginęło około 25 000 Polaków, w stanisławowskim -około 18 000., w tarnopolskim – około 28 000., w lubelskim – 3 tys. Razem na Kresach Południowo - Wschodnich II RP w latach 1939–1947 z rąk OUN-UPA i ukraińskich sąsiadów śmierć poniosło, według danych szacunkowych, od 124 000 do 150 000 Polaków. W wyniku terroru UPA oraz działań Niemców i Sowietów spośród około 370 000 Polaków mieszkających w 1939 r. na Wołyniu w 1946 r. zostało niespełna 2 5000. Natomiast z około 2 500 miejscowości, w których przed II wojną światową mieszkali Polacy, niemal 1 500 (wsi, kolonii, futorów, przysiółków) przestało istnieć – zostało całkowicie spalonych lub zniszczonych. Mordów dokonano w około 2100 miejscowościach, a zginęło w nich około 70 000 Polaków, co stanowi niemal połowę wszystkich ofiar mordów dokonanych przez nacjonalistów ukraińskich. Ofiarami ludobójstwa ze strony Ukraińców stali się także mieszkańcy województw: poleskiego, lwowskiego, tarnopolskiego, stanisławowskiego, a w obecnych granicach Polski części ówczesnych województw : lubelskiego, rzeszowskiego i krakowskiego. Łącznie antypolskie czystki etniczne przeprowadzono w około 4300 miejscowościach. #UkraińskieZbrodnie #NiemieckieZbrodnie #SowieckieZbrodnie Nie chce mi się podawać źródeł w tym PIEKIELNYM upale, bo jestem "tylko" człowiekiem a nie maszyną. Dlatego @grok przyjacielu...proszę po potwierdzenie wszystkich faktów. Na zdjęciu : Uczennice Liceum Pedagogicznego, Ostróg pod Horyniem, 1939 r. I jeszcze jedno ⬇️ Tak jak wszystkim weszło w krew : "Anitka pisz o wszystkim !", to marzyłabym, żeby wszystkim też weszło w krew korzystanie z naszej szkolnej kawiarki i POWSZECHNE docenienie mojej benedyktyńskiej pracy ! Dziękuję za pracowity dzień ❗️ https://t.co/uYX0ELDkuR #Historia #Ludobójstwo #Prawda

Shalom ! Państwo @IsraelinPoland mnie kojarzycie ??? Ja jestem skromną wiejska nauczycielką która od 10 lat edukuje w temacie Martyrologii Polaków i Waszych Braci...Żydów. I chciałam prosić żebyście Państwo zrobili RT tego wpisu ⬇️ Żadnej LITOŚCI ❗️ Żadnego MIŁOSIERDZIA ❗️ 28 VI 1943 r. "– Na Cisie i Cegłów ! – padła komenda. Niemieccy żandarmi, esesmani i gestapowcy z Mińska Mazowieckiego pod wodzą Johana Schmidta ruszyli we wskazanym kierunku. Mieszkańcy wsi i okolic spali zmęczeni po odpuście na św. Jana. Obejścia wysprzątane, przy łóżkach odświętne stroje czekające na odświeżenie na następną okazję, w spiżarniach resztki odpustowych smakołyków, a w pokojach śpiący goście. Mimo trwającej wojny Polacy dbali – na ile sytuacja pozwalała – o kultywowanie tradycji i wiary. Nikomu nawet przez myśl nie przeszło, że tego dnia, 28 czerwca 1943 roku, w wiosce rozpęta się istne piekło, że nad Cisiami i pobliskim Cegłowem niebo zasnuje gęsty dym palonych gospodarstw, a wielu mieszkańców straci swoich najbliższych. Plan był prosty : otoczyć wieś, załatwić sprawę „ludzi z listy”, zlikwidować każdy element żydowski, dokładnie zrewidować osoby płci męskiej powyżej 15. roku życia i aresztować tych, co są we wsi, a się nie zameldowali. I guzik nas, Niemieckich Panów, obchodzi, że to np. gość zaproszony na uroczystości odpustowe. Ordnung muss sein ! Got mit uns ! Imperatyw „niemieckiego porządku” dotknął gospodarstwo Śp. Jana i Aleksandry Wąsowskich, u których Niemcy znaleźli czworo Żydów: Esterę, jej dwóch braci Jojne i Mendla Goldsteinów oraz Mosze z Cegłowa. „Co się rusza – zabić ! A zabudowania wraz z inwentarzem – spalić !” – Niemcy nie potrzebowali ku temu nawet rozkazu. Taka była procedura. Tego dnia podobnie postąpili w kilku innych przypadkach i pewnie doszczętnie spaliliby obie wsie, gdyby nie Arnold Scholz, sołtys. – Nie palcie wszystkiego, inaczej nie będę mógł realizować obowiązku dostarczenia kontyngentów… – wyjaśnił. Argument do Niemców trafił, choć zapał do zniszczenia wszystkiego mieli tego dnia spory. Obława przyniosła bowiem straty także i w ich szeregach. Część mieszkańców wioski, głównie kolejarze, była wyposażona w broń i z niej skorzystała. Wywiązała się strzelanina. Tego dnia Niemcy za RATOWANIE Żydów zgładzili 26 Polaków. Najmłodsza Ofiara...Córeczka Śp. Aleksandry Jaworskiej miała 2 lata. #NiemieckieZbrodnie Źródło : "Pamięć i Tożsamość" - Międzynarodowe Centrum Informacyjne. Jeżeli Państwo @IsraelinPoland macie ochotę, to możecie mnie wesprzeć, proszę się nie krępować ! Każdy datek na moją zbożną pracę jest mile widziany. https://t.co/uYX0ELCMFj #Pamięć #Edukacja #Holokaust

Shalom ! Przepraszam, że przeszkadzam ale Państwo @IsraelinPoland na pewno już w domu a ja ciągle w pracy...i jak zawsze o Historii Polaków i Żydów. Chciałam zapytać : czy zrobicie Państwo RT tego wpisu ❓❓❓⬇️ 27 VI 1941 r. Specjalne Komando Einsatzgruppen, spędziło kilkuset Żydów do Wielkiej Synagogi w Białymstoku i ją podpaliło. Dokładnie w tym samym czasie Polskie Małżeństwo, Józef i Julianna Bartoszko, otworzyło tylne drzwiczki w Synagodze i OCALIŁO kilkunastu Żydów. Wieczna Chwała Bohaterom ! #NiemieckieZbrodnie Na zdjęciu płonąca Synagoga. https://t.co/uYX0ELCMFj #Historia #Żydzi #Holokaust

82 rocznica zamknięcia przez Niemców Litzmannstadt Ghetto. Najdłużej istniejące, najbardziej odizolowane, drugie co do wielkości getto na terenie okupowanej Europy. "Litzmannstadt Ghetto" było PIEKŁEM dla Żydów i PIEKŁEM dla Polskich Dzieci. Jakub Poznański : "Dzisiaj przywieziono do nas (Litzmannstadt Ghetto) 120 Polskich Dzieci z "Polenjugendlager". Nawet my -mieszkańcy getta byliśmy przerażeni...koszmarny widok. Ciała wynędzniałe, skóra i kości, noszące ślady nieludzkiego bicia i katowania". Niemcom gnębić Żydów w Litzmannstadt Ghetto oprócz Króla Chaima I Rumkowskiego pomagała Trójka z Piekła Rodem : Dawid Gertler Aron Jakubowicz Salomon Hercberg Żydom w Ghetto Litzmannstadt czynnie pomagały Polskie Dzieci czyli : - Uczniowie Gimnazjum nr.198 i Liceum im. Ks. Skorupki. - Młodzież z 16,18 i 20 Łódzkiej Drużyny Harcerskiej. W dostarczaniu żywności, lekarstw i opału. Pomocy w ucieczkach do GG. #NiemieckieZbrodnie https://t.co/uYX0ELCMFj #LitzmannstadtGhetto #Historia #Holokaust

Żadnej LITOŚCI ❗️ Żadnego MIŁOSIERDZIA ❗️ Odnalazłam dzisiaj kilkadziesiąt relacji z Zagłady wsi Sochy, którą dokonali 1 VI 1943 r. Niemcy z Ukraińcami. I muszę Wam powiedzieć...czytając je, że to już mnie powoli przerasta. 10 lat siedzę zanurzona we krwi po szyję i dlatego...chciałam oświadczyć z pełną odpowiedzialnością, że jeżeli jeszcze raz jakiś skończony DEBIL napisze, że jestem "roszczeniowa"...to będę automatycznie banowała. Gdyby Polska nie była skrajnie PATOLOGICZNYM krajem...to taka wiejska nauczycielka jak ja...byłaby przez WSZYSTKICH noszona na rękach i rozdawała granty a nie chodziła z puszką po prośbie https://t.co/uYX0ELCMFj. To tyle gwoli wyjaśnienia. A teraz ⬇️ 1 VI 1943 r. wieś Sochy. Apokalipsa : "Mamo, pomyśl, nie miałaś najgorzej. Tylko zabijanie i podpalanie. Żadnego znęcania, pastwienia się, maltretowania, nikt nawet kobiet nie gwałcił. Szli i tylko zabijali, po kolei. I to byle jak zabijali : raz trafił, raz nie, czasem poprawiać trzeba było. Strzelali, czyli dobrze, bo jak mówią, śmierć od kuli jest tą lepszą śmiercią. Niejeden człowiek by marzył od strzału umrzeć... Pomyśl, mamo, twój tata tylko chwilę się męczył, a twoja mama w ogóle, moment – i jej nie było. Nawet nie widzieli, jak spłonął wasz nowy dom. Nawet się nie dowiedzieli, że cała wieś została spalona i zginęli prawie wszyscy. Mieli szczęście." "Pod piecem stałam i słuchałam, kiedy krewni z Ruszowa, ci, co przed Ukraińcami pouciekali do nas, do Soch, opowiadali. Pokotem na podłodze spali, bo nasz dom nie był duży, ale zanim posnęli, mówili historie tak straszne, że ja tam pod piecem lodowaciałam. Wszyscy jak w transie byli, jak porażeni, nikt już nie widział, że się dzieci pałętają, że wszystko słyszą. Że się im niechcący wnętrzności piekła pokazuje. Przy piecu stałam i myślałam tylko jedno: żeby mnie ten piec schował, żeby mnie ten piec schował, bo ja już tego nie wytrzymam. Znikały mi sprzed oczu postacie przy stole wokół lampy naftowej pochylone, a te w mroczniejszych kątach izby, których płomyk nie objaśniał, te jeszcze szybciej znikały. I zamiast cieni na ścianach pokazywały się studnie pełne utopionych dzieci, głowy siekierą odrąbane, ręce odpiłowane, oczy wyłupane, piersi odcięte, i te głosy słyszałam straszne: „wychodyty, lackije mordy” i „rizaty, rizaty”. Kiedy potem wojna do Soch przyszła, to była tragedia, ale tych Ukraińców bałam się tak, że i dziś, stara kobieta, uciekłabym przed nimi choćby do pieca..." "Niemcy w Sochach chcieli tylko pozabijać i spalić, ale jacyś mało dokładni byli ci Niemcy, że się nie przykładali, tak jak w innych razach. Niejednokrotnie kogoś ranili, a gdy chcieli dobić, to też nie wychodziło, i zostawiali człowieka na powolne konanie w mękach albo spalenie żywcem. Zdruzgotana szczęka albo wypłynięte oko, a życie wciąż żywe. Tymczasem oni szli sobie dalej i strzelali dalej, szczególnie zawzięci nie byli, robili swoją robotę, zabijali zwyczajnie, tak jak krowa je trawę. Im więcej o tym myślę, tym mocniej się utwierdzam w przekonaniu, że jest lepsze i gorsze zło, a nasza rodzina miała szczęście dostać się pod koło lepszego złego losu. Ci żołnierze szli i robili, co do nich należało. To co mieli w rozkazach wujka Globocnika i oberwujka Himmlera. Byli nawet jakby znudzeni, co chwilę jakaś wioska do spalenia i wymordowania. Wywłoczka, niedaleka, mniejsza wieś, tam jednak było więcej roboty, bo trzeba było mieszkańców posegregować i zdecydować, kto się do czego nadaje, kogo odstrzelić, a kogo pognać do Zwierzyńca, do obozu. Zabijanie i palenie to podstawy, reszta wymagała już działań decyzyjnych. Tak więc łamanie tylko jednego przykazania, akurat piątego, to była prosta sprawa, sprowadzała się do żołnierskiej solidarności w zabijaniu i żmudnego chodzenia od domu do domu, strzelania i dobijania oraz podpalania. Sochy to była więc praca u podstaw – czyli łatwizna wojenna. A skoro jeszcze w planie były samoloty, to połowa roboty robiła się sama ! Zastanawiam się, jakiż to fantasta Zagłady wymyślił dziewięć nurkujących sztukasów na te kilkadziesiąt chałup ? Na tę dolinkę wąziutką ? Jakiż rozrzutny projektant „ekspedycji karnej” ?" #NiemieckieZbrodnie #Historia #Pamięć #Zagłada

Jak miło zacząć PRACOWITY weekend ❗️❗️❗️ Według badań Narodowego Centrum Kultury : "25 % Polaków deklaruje duże lub bardzo duże zainteresowanie historią" "86 % Polaków uważam, że znajomość historii jest potrzebna lub bardzo potrzebna". Szybciutko sprawdzam ! Od północy 8 000 wyświetleń UNIKATOWEJ wiedzy historycznej, propagowanej przez panią od historii...doceniły na https://t.co/uYX0ELCMFj 2 (słownie : DWIE) osoby 😳. Rozumiem, że TAKA historia Was nie interesuje ⬇️ ??? 12 IX 1941 r. Egzekucja w Pogórskiej Woli : "Z samochodu Niemcy wyprowadzili sześć kobiet. Ustawili je dwójkami i prowadzili na miejsce stracenia. Kobiety śpiewały pieśń do Matki Boskiej. Po chwili moja matka usłyszała dwie salwy z karabinu maszynowego. Widok był straszny. Na ziemi resztki kości i mózgu". Na zdjęciu jedna z Ofiar : Siedmiokrotna Mistrzyni Polski w konkurencjach alpejskich, Królowa Tatr, Piękna Helena Marusarzówna. #NiemieckieZbrodnie Źródło : Dariusz Jaroń - "Skoczkowie. Przerwany lot" - relacja Pani Emilii Zając. #Historia #Polska #Pamięć

Kasjopea Jun 14

Żadnej LITOŚCI ❗️ Żadnego MIŁOSIERDZIA ❗️ "Porządny" Niemiec vs 13 letni Polski Chłopiec SS-Obersturmbannführer dr Johannes Hermann Thümmler. Szef "Einsatzkommandos 16" w "Einsatzgruppe E" : "Czy masz matkę ?" Tak -odpowiedział Polski Chłopiec. Czy boisz się umrzeć ? Dziś zostaniesz zastrzelony. Kiedyś i tak by cię powiesili. Za godzinę będziesz martwy". SS-Obersturmbannführer Thümmler nigdy nie poniósł odpowiedzialności za swoje ZBRODNIE. Po wojnie został członkiem "Towarzystwa Przyjaciół Ewangelickiej Akademii" w Tutzing. Padł w 2002r. #NiemieckieZbrodnie #NarodowyDzieńPamięciOfiarNiemieckichObozówZagłady Źródło : Adam Cyra - "Johannes Thümmler. Prawdziwy kat Polaków" Józef Musioł - "Sędzia i kat, czyli jeden dzień doktora Thümmlera" Proszę pamiętać o szkolnych OBOWIĄZKACH. I oczywiście...jak napisał PIĘKNIE jeden z moich Uczniów : wspieraniu pracowitej pszczółki 😊 czyli pani od historii. https://t.co/uYX0ELCMFj #Historii #Pamięć #Zbrodnie

Kasjopea Jun 14

ACHTUNG ❗️ ACHTUNG ❗️ Nie tylko "Kinder-KL Litzmannstadt" ❗️ Czyli Niemiecki Obóz Śmierci dla Polskich Dzieci, małe KL Auschwitz ❗️ Tajny Obóz Karny dla Polskich Dzieci w Lubawie ❗️ Zakaz mówienia po polsku, kromka razowego chleba dziennie + 12 godzin ciężkiej pracy. Ponad 1000 Polskich Dzieci. Najczęściej z rodzin inteligenckich i AK-owskich. Te z Dzieci które nie przeżyły, były wywożone nad jezioro w Ostródzie i tam topione. #NiemieckieZbrodnie #NarodowyDzieńPamięciOfiarNiemieckichObozówZagłady #Pamięć #Historia #Holokaust

Kasjopea Jun 14

Guten Abend Herr Botschafter @Amb_Berger 🙋🏻‍♀️ Dzisiaj obchodzimy w Polsce : "Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Niemieckich Obozów Koncentracyjnych i Obozów Zagłady" Zdążył Pan poinformować na swoim profilu o meczu z Curacao. A zapomniał Pan zamieścić, zdjęcia opuszczonych do połowy flag...na terenie całych Niemiec. Na zdjęciu Tarnów, 14 VI 1940 r. Niemcy pozują do zdjęć przed pierwszym transportem Polaków do Niemieckiego Obozu Śmierci KL Auschwitz. #NiemieckieZbrodnie https://t.co/uYX0ELCMFj #Pamięć #Historia #Auschwitz

Kasjopea Jun 13

13 VI 1942r. Niemcy ścięli w Katowicach przy pomocy "Czerwonej Wdowy" 18 Polaków. Tego dnia Śmierci na tej gilotynie CUDEM uniknął Sługa Boży Śp. Ks. Franciszek Blachnicki...45 lat później...otruty przez dwoje konfidentów SB . Bóg wybacza...SB...NIGDY ! Zrobisz Pan @trzaskowski_ RT ??? #NiemieckieZbrodnie #KomunistycznieZbrodnie Kochani...pani od historii wróciła 😊. Muszę Was bardzo pochwalić za WZOROWE zachowanie. Dziękuję ❤️. Ale jednocześnie zmartwić...bo spojrzałam na szkolne statystyki : od północy 11 000 wyświetleń = 1 kawa. Bardzo proszę o większą mobilizacją...bo dopiero jesteśmy na początku naszej, wspólnej drogi ku Zwycięstwu ✌️. https://t.co/uYX0ELCMFj #Historia #Pamięć #Zbrodnia

Kasjopea Jun 3

OŚWIADCZENIE pani od historii ❗️❗️❗️ Ponieważ dotknięci poważnym deficytem intelektualnym BREDZĄ jak opętani o jakichś "przyjaciołach i wrogach", "wrogach i przyjaciołach"...dlatego pani od historii po raz kolejny ( czy ktoś się zastanawiał, co się stanie kiedy mnie ZABRAKNIE 🤔 ???) uzmysłowi wszystkim jak strasznie POBŁĄDZILIŚCIE w życiu ! ⬇️ W 1939 r. wszyscy Polacy, przekonali się na własnej skórze, że, jak przyjdzie co do czego...to nie mamy ŻADNYCH przyjaciół na świecie ! A co to wrogów...to tak : Herr Botschafter @Amb_Berger...jaki jest, taki jest, ale zawsze w rocznicę #NiemieckieZbrodnie przeprasza Polaków. 25 VIII 1993 r. Borys Jelcyn złożył kwiaty pod Krzyżem Katyńskim na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach i poprosił w imieniu sowietów Naród Polski o wybaczenie. O tych trzecich...co mają swój kraj tam gdzie tylko chcą...nie będę pisała...bo sami wiecie jak jest. I teraz przechodzę do meritum...i pytam się : kiedy @ZelenskyyUa błagał Naród Polski o WYBACZENIE za Ludobójstwo ze szczególnym OKRUCIEŃSTWEM (Genocidium Atrox) którego dokonali "bohaterowie z UPA" na Polakach ❓❓❓ Proszę bardzo ⬇️ "W sobotę wieczorem, 28 sierpnia, przyszedł sąsiad ze swoją rodziną na noc. Zdawało im się, że bezpieczniej będzie ją spędzić u nas, a strach był już duży. Młodsze rodzeństwo ułożone zostało do snu. Siedząc, przysłuchiwałem się rozmowie rodziców z sąsiadem o ciężkiej sytuacji spowodowanej panoszącym się w okolicy bezprawiem. O szalejących bestialskich mordach, masakrach popełnianych na Polakach. O pastwieniu się nad mordowanymi ofiarami przez łamanie im kości, obrzynanie członków ciała, wykłuwanie oczu, i to jeszcze żyjącym ludziom – dla większego sadyzmu, dla zadania większych cierpień i męczarni, dla uciechy i radości bandytów z UPA. Każda z ofiar przed skonaniem zmuszona była do wykopania sobie dołu w miejscu tortur. Mówiono też o gwałceniu nieletnich dziewcząt, gdyż jak twierdzili bandyci, nie wolno ich było zarżnąć przed zgwałceniem". #UkraińskieZbrodnie Źródło : Relacja Pana Lucjana Metrzelskiego, złożona w obecności Pani Janiny Kalinowskiej, Przewodniczącej Stowarzyszenia Upamiętniania Polaków Pomordowanych na Wołyniu z siedzibą w Zamościu. Ludzie...na Boga ! Czy już całkiem straciliście instynkt SAMOZACHOWAWCZY 😳❓❓❓ Sprawy ORGANIZACYJNE : Ponieważ od wczoraj, skromnej wiejskiej nauczycielce doszedł nowy OBOWIĄZEK w którym mnie nikt nie wyręczy a wszyscy będą z zainteresowaniem i przerażeniem czytać...dlatego bardzo proszę o docenienie...teraz już, mojej NADLUDZKIEJ pracy. Dziękuję. https://t.co/uYX0ELCMFj #Historie #Polska #Zbrodnie