BETA nonprofit public democratic european moderated

Search

#Pawelski

Sędzia Rafał Downarowicz, któremu wrzucenie mnie do aresztu z pluskwami zabrało 15 minut, nie uwierzył w to, że pistolet gazowy strzelający pieprzem (jak się okazało nielegalny) pożyczył mi instruktor strzelectwa na legalnej strzelnicy w Promnej. I że miałem ten pistolet zaledwie sześć godzin. W uzasadnieniu władowania mnie do puszki na trzy miechy ten były wojskowy sędzia napisał: "rzekomy instruktor spod Radomia". Tłumaczyłem, że na strzelnicę do instruktora skierował mnie jego brat, Bernie, jeden z subskrybentów i sponsorów mojego kanału na YouTube #ReporterzyOnline, bo po prostu chciał mi pomóc. Czułem się zagrożony po ataku nożownika 🔪 z Piaseczna, gdyż policja go nie zatrzymała. A nawet nie odebrała mu survivalowego noża, bo "na nóż nie potrzeba pozwolenia". - Do rzeczy, bo odbiorę panu głos - wrzasnął sędzia. Downarowicz pozwolił mi mówić kilka minut, może 4-5. Posiedzenie trwało kwadrans. Głównie mówiła pani prokurator, której imienia i nazwiska nawet nie odnotowano w postanowieniu o areszcie. Mówiła, że za posiadanie takiej broni grozi do 8 lat pozbawienia wolności. I że jest to "samoistna przesłanka", abym siedział. Mój adwokat został o zawiadomiony o posiedzeniu aresztowym w ostatniej chwili. Tak aby nie miał najmniejszych szans na nie dotrzeć. Wysłał substytuta (zastępcę). Gdy ten dotarł do sądu w Piasecznie, było już "po ptokach" 🐦🐦🐦🐦🐦🐦 (after birds). @PolskaPolicja oddała mi wczoraj komputery i telefony. Są w nich nie budzące wątpliwości dowody, że mówiłem prawdę. Ale sędziego Rafała Downarowicz dowody nie interesowały. Bardzo się spieszył, aby zakończyć posiedzenie. @Pawelski_Luk @PolicjaCBZC @PolicjaMazowsze #sprawiedliwość #policja #prawo

Moje pierwsze chwile w celi na Białołęce. Był późny wieczór, gdy 9 czerwca przywieźli mnie z aresztu w Grójcu, w którym nie było ani celi przejściowej ani wolnych miejsc. "Świeżak na Białą!"- usłyszałem. Żadnych ubrań nie dali. Tylko zrobili zdjęcie. - Można się uśmiechnąć? - Można. Na więziennej focie jestem uśmiechnięty od ucha do ucha i wyglądam jak regularny wariat. - Ubrania dostaniesz w Białołęce. Na "Białej" było już za późno na rozmowę z wychowawcą i psychologiem. I na wizytę w magazynie, więc w t-shircie i krótkich spodniach chodziłem tydzień. Ubrania dostałem, gdy przyszedł adwokat. Regulamin wymaga, aby podczas spotkania z obrońcą osadzony miał długie spodnie. Wrzucili mnie od razu do celi jak worek kartofli, bez żadnego przygotowania. Więzienny regulamin dostałem do ręki dwa tygodnie później, ale miałem go przestrzegać już od pierwszej minuty. Było to spore wyzwanie. Wszedłem do celi. Trzech osadzonych. Dwóch siedzi na pryczach i na mnie patrzy zaciekawionych, trzeci śpi. Pierwsze pytanie: - Za co cię posadzili? - I tak mi nie uwierzycie. Ponoć chciałem zabić komendanta policji. - Następny kiler! Ten tu, który śpi, zabił dwie osoby. Trzecia jest w ciężkim stanie i raczej nie przeżyje. Zdrętwiałem. Spojrzałem z obawą na śpiącego na dolnej pryczy Turka. To był Bajram, kierowca taksówki - w koszmarnym wypadku w Zielonce, do którego się przyczynił, zginęły trzy osoby. Ale o tym powiedzieli mi trochę później. Bajram okazał się fantastycznym kompanem. Dał mi skarpetki, abym nie chodził po celi na bosaka. Nigdy mu tego nie zapomnę. - Pokaż kwity. - Dajcie chwilę. Niech ochłonę. Dwóch młodych ludzi. Już po minucie wiedziałem, że będzie dobrze. 25-letni Paweł został złapany za kilkadziesiąt gram konopii i od razu dostał trzy miesiące aresztu. Drugi mój kompan z celi, trzydziestokilkulatek Fabian, miał do odsiedzenia 14 dni, bo był bezrobotny i od czterech miesięcy nie płacił alimentów. Tacy groźni przestępcy jak ja. Obaj pierwszy raz w puszce. Nalali mi do plastikowego kubka ciepłej wody. Marzyłem o łyku kawy lub herbaty. Rozejrzałem się po celi. Ta woda to było wszystko co mieli. Nie mieli absolutnie nic. Wysłuchali mojej historii i z niedowierzaniem kręcili głowami. Dwa dni później zdziwili się jeszcze bardziej, gdy zakwalifikowano mnie jako więźnia niebezpiecznego i skuwano kajdankami z tyłu przy zejściu na spacerniak lub wizycie w łaźni. Na szczęście przed wejściem pod prysznic byłem rozkuwany, więc mogłem się normalnie umyć. ;-) Dziwili się nawet recydywiści. "Enka" (niebezpieczny) trafia się bardzo rzadko. "Enką" był na przykład legendarny Misiek z Nadarzyna. - Kto to jest? - słyszałem pytania na korytarzu za moimi plecami. Gdy zapytałem wychowawcę o co chodzi o dlaczego jestem tak traktowany, padła odpowiedź, że to decyzja kierownika ds. bezpieczeństwa i nie miał na nią wpływu. Niemal zawsze jako niebezpiecznego eskortowało mnie dwóch strażników. Już po pierwszej nocy obudziłem się pogryziony mocno przez pluskwy. - Nie rozdrapuj, bo będzie gorzej. Masz, posmaruj - usłyszałem. - Co to? - Krem do golenia. Pomaga. Na twoim koju leżał Eryk. Był strasznie pogryziony. Wyglądał jakby miał ospę. 14 dni pisał dzień w dzień kartkę, że chce do lekarza. Bo tak mu kazali. Piętnastego dnia wpadli do naszej celi ludzie z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka i zabrali Eryka do lekarza i innej celi. Ale pluskwy zostały. Nic na to nie poradzisz. Musisz się przyzwyczaić. Starałem się przyzwyczaić do pluskiew, ale było trudno. Po tygodniu uwolnił nas od nich mój adwokat @Pawelski_Luk. Narobił takiego rabanu, że nasza celę zamknięto i poddano dezynfekcji. A nas przeniesiono z siedemnastki do dziesiątki, dawnej celi "korytarzowych", czyli więźniów funkcyjnych. Były w niej prawdziwe materace. I to nowe. Luksus. My zamiast materacy mieliśmy trzy poduszki, w których były pocięte koce. #więzienie #osadzeni #życiewceli

Od dwóch dni usiłuję ustalić gdzie są moje dzieci. :-( Mecenas @Pawelski_Luk w piątek poprosił o pomoc policję. Policjanci przyjechali i oświadczyli, że wiedzą gdzie są moje dzieci, ale mi nie powiedzą. Państwo Donalda Tuska to jakiś nieprawdopodobny koszmar. :-( Pozostaje już chyba tylko modlitwa. Ten różaniec dostałem w więzieniu. #Pomoc #Policja #Modlitwa

Pierwszy dzień na wolności nie był łatwy. To był wyścig z czasem. I mnóstwo emocji. Policjanci zostawili mnie pod Prokuraturą Okręgową w Warszawie w więziennym uniformie, bez grosza przy duszy. Gołego i wesołego. Taka procedura. Serio. To nie była ustawka do zdjęcia na X. Taka jest Polska Anno Domini 2026. Na szczęście niezawodny mec. Łukasz Pawelski zasponsorował mi Ubera, dzięki czemu zdążyłem odebrać z depozytu aresztu Warszawa-Białołęka moje rzeczy, dokumenty, klucze do domu, kluczyki do samochodu i pieniądze. Z prokuratury wyszedłem o godz. 14.20. Administracja aresztu pracuje do godziny 15.30. Gdybym nie zdążył, musiałbym czekać na "wypiskę" do poniedziałku. Serdecznie dziękuję mecenasom Łukaszowi Pawelskiemu (@Pawelski_Luk), Tomaszowi Mielke i Adamowi Janusowi za wyciągnięcie mnie z puszki. Dziękuję wszystkim, którzy trzymali za mnie kciuki i nie zwątpili w moją uczciwość i niewinność. I pracownikowi @orange, który dziś wyrobił mi duplikat karty do telefonu gratis. - Przecież nie zgubił pan tej karty, tylko zabrała ją panu policja - powiedział. Wieczorem okazało się, że jestem bezdomny, bo w moim domu 🏡 w Łosiu nieoczekiwanie pojawiła się moja żona, z którą nie wolno mi się kontaktować. Jest świadkiem w sprawie. Gdybym ten zakaz złamał i przekroczył wczoraj próg własnego domu, to pewnie dzisiaj znowu byłbym na spacerniaku w więziennym wdzianku, a redaktor Tomasz Sakiewicz (@TomaszSakiewicz) straciłby 25 tys. zł kaucji, którą za mnie wpłacił. Przecież właśnie o to chodziło. Viola od sześciu lat mieszka w Piasecznie, ale nagle zapragnęła znów mieszkać w Łosiu. Akurat w dniu mojego uwolnienia. Wyjście zza więziennych murów to dopiero początek walki. Wiem, że łatwo nie będzie. Będzie cholernie ciężko. Będą kolejne prowokacje i pułapki. I kolejne oświadczenia prokuratury o tym jakim niebezpiecznym przestępcą mordującym komendantów policji jest Leszek Kraskowski. Celuje w tym niejaki Skiba, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie, gość o aparycji i inteligencji kamienia polnego. Najchętniej bym go za te bzdury pozwał, ale on mówi o Leszku K., więc być może nie o mnie. Nie mam swojego archiwum, komputerów, telefonów. Zostałem pozbawiony narzędzi pracy. Wszystko zabrała policja. Kiedy oddadzą? O to można pytać jasnowidza z Człuchowa. Nie mam nawet swoich ubrań. Chodzę w tych, które dostałem wczoraj przed wejściem do studia w Telewizji Republika. Tak działa system totalitarnego państwa z kartonu, słabego wobec silnych i silnego wobec słabych. W poniedziałek mam zdeponować swój paszport w prokuraturze, abym przypadkiem nie wyjechał na wakacje do mojej ukochanej Albanii. Ale jak mam ten paszport oddać, skoro leży w domu w Łosiu, do którego nie wolno mi wejść? Pół roku temu zapytałem moją żonę, czy podpisałaby volkslistę w czasie okupacji. Bez wahania odpowiedziała, że tak i od razu wytłumaczyła, że zrobiłaby tak dla dobra dzieci. Wtedy zrozumiałem, że naprawdę do siebie nie pasujemy. Nie wiem dlaczego przyłączyła się do ekipy złych ludzi spod znaku Romana Giertycha. Czy ktoś ją szantażował, straszył, czy dlatego, że uznała, iż tak będzie żyło się lepiej? Nie wiem. Jest to dla mnie znacznie bardziej bolesne niż wszystkie ukąszenia pluskiew z celi nr 17 w bloku A razem wzięte. Nie potrafię tego zrozumieć. Pozdrawiam serdecznie z hotelu DeSilva w Piasecznie Leszek Kraskowski #ReporterzyOnline #Polska #Wolność #PrawaCzłowieka

‼️Jeśli chodzi o psychikę @LKraskowski jest w dobrym stanie. Niestety jest cały pogryziony przez pluskwy. Dowiedziałem się, że Leszek został zatrzymany przed komendą policji w Piasecznie jadąc na te komendę. Policjanci, którzy go zatrzymali byli ubrani po cywilnemu, jechali za nim, a on myślał, że ktoś go po prostu śledzi. Leszek od samego początku domagał się spotkania ze mną. Narzekał, że sąd nie dał jemu możliwości przedstawienia swojego stanowiska. Przeszukania domu dokonano bez obecności kogokolwiek! @PolskaPolicja dokonała tego bez adwokata i samego i @LKraskowski. Jak w Procesie Kafki - mówi @Pawelski_Luk w @RadioWNET - jakieś stanowisko @PolskaPolicja ? @PK_GOV_PL @MS_GOV_PL #Polska #Prawo #Psychoza

A.Romaszewska Jun 11

Łamanie prawa do obrony? Mecenas Pawelski w @RadioWNET opowiada o tym, że od soboty, gdy zatrzymano @LKraskowski aż do tej pory nie mógł ani zobaczyć się z klientem ani otrzymać dostępu do akt. Nie był też obecny na posiedzeniu aresztowym. Zwraca też uwagę, że oskarżenia o #prawo #obrona #Pawelski #PL

czuchnowski Jun 10

Skontaktował się ze mną mec. Łukasz Pawelski, adwokat @LKraskowski Powiedział, że Kraskowskiemu utrudniono kontakt z pełnomocnikiem i obrońca nie mógł być na rozprawie aresztowej. Potwierdza, że poręczenia się przydadzą, więc podtrzymuję swoją deklarację i też zachęcam #prawo #adwokat #sprawiedliwość