W godzinę „W”, kiedy zawyły syreny, zabrakło Premiera, Ministra Obrony Narodowej i Marszałka Sejmu! Jeżeli chodzi o obchody 82. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego, to w przypadku premiera Donalda Tuska nie możemy mówić o zagubieniu, bo on nigdy się tam nie odnalazł. Jego tam nigdy nie było, więc się nie zgubił. Po prostu sukcesywnie nie uczestniczy w tych obchodach. Zamiast Premiera wieniec składał wojewoda mazowiecki. Zamiast Ministra Obrony Narodowej – jeden z wiceministrów. Po prostu ich tam nie było. Nie było także Marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego. Tego, który bardzo często chce nas pouczać, mimo swojej komunistycznej przeszłości, jak mamy myśleć, co mamy robić i czym jest polskość. A nagle, w rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego, kiedy o godzinie 17.00, w godzinę „W”, wyją syreny, tych osób nie ma. Co to o nich mówi? Jednych nigdy nie było. Niektórzy nie przychodzą nawet wtedy, kiedy są z nami jeszcze ostatni Powstańcy Warszawscy. #PowstanieWarszawskie #Polska #wspomnienie
