BETA nonprofit public democratic european moderated

Search

#Warta

Kalifornia i 11 innych stanów USA złożyły pozew przeciwko fuzji Paramount i Warner Bros. Discovery wartą 110 miliardów dolarów, obawiając się nadmiernej koncentracji na rynku mediów oraz rozrywki, co może zagrozić planom prezesa Paramount, Davida Ellisona, i wpłynąć na dalszy rozwój skutków finansowych transakcji. #fuzja #antymonopol #Hollywood

Kalifornia i 11 stanów pozywają Paramount. Chcą zablokować przejęcie Warner Bros. Discovery

Zelensky's announcement is noteworthy: each of the priority areas of Ukraine's foreign policy will be assigned to a specific person with significant experience; among the most important areas are relations with neighbors that need new foundations - especially with Poland and Hungary. (translated)

Erling Haaland, norweski napastnik Manchesteru City, odgrywa kluczową rolę na mundialu 2026, zdobywając siedem goli i przyczyniając się do awansu Norwegii do ćwierćfinału, a jednocześnie zwraca uwagę mediów swoją imponującą kolekcją samochodów wartą ponad 50 mln zł, w tym hipersamochód Bugatti Tourbillon za 16 mln zł. #ErlingHaaland #Mundial2026 #Samochody

Erling Haaland potrafi strzelać gole piętą, ma prawo jazdy i auto za 16 mln zł

Żelazo za krew. Jak uratowaliśmy Polskę przed Putinem. ⤵️ 🟥Czas powiedzieć to sobie brutalnie szczerze - w kategoriach polskiego interesu narodowego i twardej Realpolitik: prowadziliśmy politykę asertywną i transakcyjną, i była to najbardziej opłacalna transakcja w historii polskiego bezpieczeństwa. 🟥Niektórzy zapewne oczekują, że będę się tłumaczył z wykazu sprzętu przekazanego Ukrainie na początku wojny. Nie będę. Jestem z niego dumny. Ta lista to polska polisa ubezpieczeniowa na życie. 🟥To rachunek za ocalenie polskiej krwi, naszej przyszłości. Każdy czołg, każda sztuka amunicji z tego wykazu to był pocisk, który zniszczył rosyjski potencjał daleko od naszych granic – zanim mógł zagrozić Polsce. Te decyzje zapadały w pierwszej, krytycznej fazie wojny, gdy Kijów mógł upaść, a Polska mogła stracić państwo buforowe. 🟥Kiedy patrzę na tę listę, widzę tysiące uratowanych istnień polskich żołnierzy. Widzę armię Putina zatrzymaną pod Kijowem, która – gdyby nie ten sprzęt – dziś mogłaby się szykować do ataku na Warszawę. Rosja stanęłaby na znacznie dłuższej granicy z Polską i mogłaby skoncentrować przeciw nam wielokrotnie większe siły. 🟥Kiedy Tusk i Europa chcieli wysyłać Putinowi kwiaty i wierzyła w dialog z nim, a Ukrainie 5 000 hełmów, my wysłaliśmy czołgi, żeby zbrodniarz Putin nie zrealizował swojego chorego marzenia – poszerzenia rosyjskiej strefy wpływów. 🟥Nie żałuję ani jednej sztuki sprzętu, którą tam posłaliśmy, bo ona kupiła wtedy Polsce najcenniejszy zasób – czas na zbrojenia i bezpieczeństwo naszych obywateli. A dzisiaj, zamiast płakać nad starymi czołgami, wzywam rząd: bierzcie się do roboty i zapełniajcie polskie magazyny supernowoczesnym, polskim sprzętem z programu #PoweredbyPoland! 🟥Nasza polityka wobec Ukrainy nie była „służeniem" komukolwiek. Była transakcją: żelazo za krew. Polisą, na którą było nas w końcu stać, dzięki uzdrowieniu polskich finansów publicznych przez rząd @pisorgpl. 🟥I nie pozwolę również, żeby ktokolwiek fałszował prawdę o naszej postawie wobec Zbrodni Wołyńskiej. Skrajną nieprawdą jest twierdzenie, prezydent @AndrzejDuda, prezes @OficjalnyJK bądź ja, nie poruszaliśmy kwestii Wołynia. 🟥Nie było praktycznie żadnej mojej poważnej rozmowy z premierem @Denys_Shmyhal czy prezydentem @ZelenskyyUa , podczas której nie stawiałbym sprawy jasno: musi być prawda, muszą być ekshumacje, musi być godny pochówek polskich ofiar. 🟥Gdyby nie konsekwentna praca mojego bliskiego współpracownika @michaldworczyk, ówczesnego prezesa @ipngovpl a dziś Prezydenta @NawrockiKn i twarda postawa całego naszego rządu, ekshumacje nie ruszyłyby z miejsca. 🟥To nie był gest dobrej woli strony ukraińskiej. To był efekt naszej presji, naszych rozmów i naszego konsekwentnego domagania się prawdy. 🟥Możecie nas krytykować. Możecie spierać się z naszymi decyzjami. Ale nie kłamcie, że milczeliśmy w sprawie Wołynia. Nie kłamcie, że oddaliśmy polską pamięć za polityczne gesty. To właśnie dzięki naszej twardej postawie sprawa ekshumacji wreszcie zaczęła się posuwać naprzód. 🟥Dwa zdania o gospodarce. Jednocześnie dbaliśmy o stabilną pozycję Polski na świecie. Nie mogliśmy dopuścić do obniżenia ratingu naszego kraju, utraty zaufania inwestorów ani pogorszenia oceny Polski na światowych rynkach. A stałoby się tak. Niechybnie, gdyby Ukraina upadła. 🟥Potwierdzeniem skuteczności tej polityki była ogłoszona w marcu 2022 roku inwestycja Google w Warszawie warta około 2,7 miliarda złotych. Amerykańskie wojska wzmacniały naszą flankę, a amerykański kapitał płynął nad Wisłę. To był realny dowód, że Polska pozostała w tamtym krytycznym momencie bezpiecznym, stabilnym i wiarygodnym państwem. Ukraina jako mur ogniowy ⤵️ 🟥Ukraina jest dla Polski państwem buforowym - strategiczną głębia bezpieczeństwa, która geopolitycznie się nam opłaca. Wiąże rosyjski potencjał ofensywny tysiąc kilometrów od naszej granicy. 🟥Spójrzmy na liczby. Granica Polski z Białorusią liczy 418 km, z obwodem królewieckim – 210 km, a odcinek rozgraniczający morze terytorialne z Federacją Rosyjską – kolejne 22 km. Razem daje to 650 km bezpośredniego sąsiedztwa z Rosją i jej sojusznikiem. Gdyby Ukraina – z granicą liczącą 535 km – nie utrzymała się przed naporem agresora, Polska musiałaby bronić łącznie niemal 1200 km granicy. To o sto kilometrów więcej niż liczy dziś cała linia frontu na Ukrainie. 🟥Rosja była i jest dla nas zagrożeniem. Takie są fakty. Stale to udowadnia swoimi działaniami. Jeżeli ktoś dziś przekonuje, że Rosja nam nie zagraża, to są tylko dwie możliwości: albo jest całkowicie zatruty rosyjską propagandą, albo gdzieś na Łubiance leży jego teczka. Nie wiem, co jest gorsze. 🟥Putin już zaatakował Polskę. Nie czołgami, ale metodami wojny hybrydowej. Wspólnie z reżimem Łukaszenki wykorzystuje nielegalnych migrantów jako broń przeciwko polskiej granicy, naszym funkcjonariuszom i bezpieczeństwu państwa. Przypominam, że jeden z naszych żołnierzy poniósł śmierć na granicy, broniąc Polskiej ziemi. 🟥Wszystkim politykom, którzy twierdzą, że Rosja nam nie zagraża, proponuję prosty test: niech przyjmą do swoich domów nielegalnych migrantów sprowadzanych na granicę polsko-białoruską przez rosyjskie i białoruskie służby. Jeżeli według nich nie jest to atak, lecz gest dobrej woli Putina, to niech pan Grzegorz Braun i inni przyjmą ten „rosyjski prezent” pod własny dach – wspólnie z lewicowymi aktywistkami. 🟥Od 2022 roku wojna wiąże rosyjskie siły, dając państwom wschodniej flanki @NATO czas na własne zbrojenia. Przez cały ten okres Rosja wyzbywa się sprzętu i zasobów ludzkich – giną jej żołnierze, niszczone są jej czołgi i samoloty. 🟥Upadek Ukrainy i jej podporządkowanie Kremlowi oznaczałoby radykalne przesunięcie stref wpływów w Europie Środkowo-Wschodniej. Rosja zyskałaby ogromny potencjał terytorialny, gospodarczy i polityczny, a zwycięstwo nad Kijowem stałoby się dla moskiewskich elit silnym bodźcem do dalszej ekspansji. 🟥Polska utraciłaby kluczową głębię strategiczną, stając się państwem przytulonym do agresywnego imperium świeżo po wygranej wojnie – zmuszonym do permanentnego funkcjonowania w stanie podwyższonego zagrożenia militarnego, z granicą wschodnią przekształconą w zmilitaryzowaną linię stałej konfrontacji. Przekonanie Kremla o słabości determinacji Zachodu oznaczałoby też coraz śmielsze testowanie spójności NATO i granic użycia Artykułu 5. – operacjami hybrydowymi lub incydentami zbrojnymi na terytorium NATO. 🟥Co więcej, szybki upadek Ukrainy oznaczałby, że rosyjska armia nie poniosłaby strat demograficznych, gospodarczych i sprzętowych porównywalnych z tymi, jakie generuje przewlekła wojna pozycyjna. Oszczędzone zasoby pancerne i lotnicze byłyby gotowe do dyslokacji wzdłuż granic z Polską, zmuszając nas do gwałtownego zwiększenia wydatków na obronność kosztem reszty gospodarki. Do tego doszłaby bezprecedensowa fala uchodźców, większa niż ta z 2022 roku, oraz przejęcie przez Rosję kontroli nad ukraińskim sektorem rolnym i surowcowym – potężne narzędzie szantażu ekonomicznego wobec Unii Europejskiej, Bliskiego Wschodu i Afryki. Usłyszeć, jak bije zegar historii ⤵️ 🟥Wyobraźcie sobie, że płonie dom waszego sąsiada, a silny wiatr wieje prosto na wasz drewniany dom. Co robicie? Zamykacie się w środku, licząc, że ogień sam zgaśnie? Nie! Bierzecie wszystkie wiadra, węże i wodę, jaką macie, i rzucacie w ten pożar tam, u sąsiada – bo wiecie, że gdy spłonie jego dom, wy będziecie następni. 🟥W 2022 roku wiatr wiał prosto na Polskę. Kijów był okrążony z trzech stron, a część zachodnich przywódców mówiła nam, że Ukrainy już nie ma i że Kijów padnie za dwa tygodnie. Rosyjskie czołgi mogły w każdej chwili stanąć w Dorohusku i Przemyślu. Rzuciliśmy wtedy w ten pożar nasze stare, poradzieckie czołgi, żeby zdusić ogień jak najdalej od naszych granic – i kupić Polsce bezcenny czas. 🟥Sprzęt, który przekazaliśmy wówczas, był w większości technologicznie przestarzały i tak czy inaczej przewidziany do wycofania w ramach modernizacji armii– zastępowania T-72 przez Abramsy czy K2. 🟥To także kwestia malejącej krańcowej użyteczności pomocy. Na początku wojny każda dostawa miała ogromne znaczenie operacyjne – każdy czołg czy zestaw przeciwlotniczy mógł zaważyć na obronie konkretnego miasta, bo front był płynny, a Ukraina osamotniona. W warunkach dzisiejszej wojny pozycyjnej dodatkowy sprzęt ma mniejszy wpływ na przebieg działań. 🟥Dziś wojna jest inna – drony i rakiety latają nad naszymi głowami. Oddanie Ukrainie elementów systemów Patriot, które bronią polskiego nieba, oznacza oddanie naszego piorunochronu. Pocisków PAC-3 MSE obecnie nie da się kupić. To jest towar głęboko deficytowy, kluczowy strategicznie. Na pozbywanie się go nie ma i nie będzie mojej zgody. 🟥To sytuacja bez porównania z poprzednimi transakcjami. Kto zestawia te dwa okresy ze sobą jest zwykłym manipulatorem. Nie sposób zestawić uszczuplania najnowocześniejszego dostępnego systemu obrony powietrznej z, dajmy na to, przekazaniem Leopardów, takich modeli jakich nie produkuje się od 1992 roku – przestano je produkować ok. 7 miesięcy po tym jak Ukraina uzyskała niepodległość. 🟥Polityka to nie jest zdjęcie – to film. W 2022 roku na zegarze historii była za pięć dwunasta: albo Ukraina padnie i Putin z całą potęgą stanie na granicy z Polską, albo zrobimy z niej bufor bezpieczeństwa. Dziś, w 2026 roku, zegar bije inaczej. Wojna dynamiczna zamieniła się w pozycyjną, a to daje szersze pole do negocjacji. 🟥Mamy dziś czas, by powiedzieć twarde „nie" roszczeniom, które szkodzą polskim rolnikom czy przewoźnikom, albo godzą w pamięć ofiar Wołynia. Mamy czas, by oczekiwać konkretów i ich realizacji. Kto tego nie rozumie, kto miesza rok 2022 z rokiem 2026, zachowuje się jak człowiek, który w środku upalnego lata zakłada kożuch, bo pamięta, że w grudniu było mu zimno. Wtedy ratowaliśmy Europę Środkową przed upadkiem. Dziś budujemy Twierdzę Polska. To dwa różne etapy tej samej wojny. Transakcja stulecia ⤵️ 🟥Użyliśmy Ukrainy jako bufora i żywej tarczy – i mówię to bez cienia zażenowania, bo to była najtwardsza, najbardziej brutalna polska racja stanu od dekad. Zrobiliśmy deal, o którym polscy królowie mogli tylko pomarzyć. 🟥Zrealizowaliśmy marzenie Piłsudskiego – odepchnęliśmy śmiertelnego wroga od naszych granic cudzymi rękami. Pierwszy raz od setek lat to nie my musieliśmy krwawić za wolność – ktoś inny kupił nam czas. Jeśli ruskie pachołki uważają, że lepiej było trzymać ten sprzęt w magazynach albo w muzeach, to oni są zdrajcami polskiego interesu narodowego. Gdyby w 2022 roku posłuchano ich rad, dziś nie dyskutowalibyśmy w Sejmie o cenach prądu, tylko nasłuchiwali huku rosyjskiej artylerii w Lublinie. 🟥To była bardzo dobra „inwestycja”, dokonana po to, by żaden polski ojciec i polski syn nie musiał dziś zakładać munduru i ginąć na wschodniej granicy. Oddając stary, postsowiecki sprzęt, zrobiliśmy miejsce na najnowocześniejsze uzbrojenie: Abramsy, K2, HIMARS-y, F-35. Czas, który Ukraińcy kupili dla Europy, my jako jedyni w pełni wykorzystaliśmy na transformację naszej armii, przeznaczając na obronność 4% PKB i pozostawiając kolejnemu rządowi budżet pełen środków na zbrojenia. 🟥Trzeba otwarcie i uczciwie powiedzieć, że nic z tego wszystkiego by nie wyszło, gdyby nie prosty fakt, że Polska w końcu miała pieniądze. A miała je, ponieważ dokonaliśmy gruntownej naprawy finansów publicznych. 🟥Wracając do sprzętu, który trafił z Polski na Ukrainę – nie mówimy tu wyłącznie o darowiznach. W latach 2022–2023 Ukraina kupiła w Polsce sprzęt wojskowy o łącznej wartości 2,216 mld euro. To są konkretne pieniądze, które trafiają do Polski. Nasz przemysł zbrojeniowy przeżywa dziś największy boom od czasów PRL. Krab, Piorun, Rak, Rosomak stały się markami eksportowymi dzięki sukcesom odnotowanym na polu walki. Nasza pomoc dla Ukrainy była jednocześnie największą kampanią reklamową polskiej broni w historii – przełożyła się na nowe linie produkcyjne, wzrost zatrudnienia, inwestycje technologiczne i eksport. 🟥Polska stała się przy tym hubem produkcyjnym dla Zachodu: USA, Korea Południowa i Wielka Brytania traktują nas dziś jako centrum serwisowe i produkcyjne komponentów ich najnowszych systemów. 🟥To wszystko nie wyklucza się z dbaniem o to, aby polityka wobec Ukrainy była stale polityką asertywną – taką, jaką prowadził rząd Prawa i Sprawiedliwości. Przykładem niech będzie wprowadzone 15 kwietnia 2023 roku embargo na ukraińskie artykuły rolne, w obronie polskiego rynku, niezależnie od nacisków instytucji unijnych. Gdy embargo wygasło w połowie września 2023 roku, mimo nacisków Unii Europejskiej i samej Ukrainy, natychmiast nasz rząd wprowadził kolejne. Konkluzja ⤵️ 🟥Nie byliśmy sługami Ukrainy. Nie służyliśmy Ukrainie. Służyliśmy Polsce. Bo mamy Polskie obowiązki. Dlatego wsparcie Ukrainy w 2022 traktowałem I traktuję jako element polskiej doktryny bezpieczeństwa, a nie akcję charytatywną dla ukraińskich elit. 🟥W 2022 roku zatrzymywaliśmy Rosję jak najdalej od naszych domów. Dziś naszym obowiązkiem jest odbudować zapasy, bronić polskiego nieba i prowadzić wobec Kijowa politykę asertywną i opartą na wzajemności. 🇵🇱 #Polska #Bezpieczeństwo #Ukraina

"X-KOM mnie oszukał i chce, żebym za to zapłacił 1000 zł!" Jeden z użytkowników forum podzielił się swoją przygodą z firmą x-kom, która rozpoczęła się po zgłoszeniu usterki nowego komputera już dzień po zakupie. Mimo potwierdzonej wymiany typu exchange, przez ponad tydzień nie doszło do odbioru sprzętu, a później firma poinformowała, że taka wymiana nie jest już możliwa. Po odesłaniu komputera x-kom zaproponował jedynie inne modele wymagające dopłaty 1000 zł lub sprzęt z mniejszą ilością RAM i obniżką ceny o 1000 zł. Użytkownik wskazuje, że zamiast szybkiej wymiany otrzymał długą procedurę i konieczność walki o rozwiązanie problemu. 👇 Poniżej całość od autora wpisu 👇 Dnia 19 czerwca otrzymałem kurierem komputer, który zakupiłem w x-kom komputer G4M3R ELITE 2.0 R7-9800X3D/64GB/2TB/RTX 5080/W11x. Po jednym dniu używania zgłosiłem problem z temperaturą CPU. Moje zgłoszenie zostało przyjęte i otrzymałem telefonicznie oraz mailowe potwierdzenie o wymianie exchange. Przez cały tydzień kurier nie przyjechał po komputer. W następnym tygodniu w poniedziałek 29 czerwca sam przypomniałem się o zgłoszenie i otrzymałem ciekawe odpowiedź: Otrzymałem informację, że niestety nie będziemy w stanie wykonać wymiany typu exchange u Pana na miejscu w domu. W tym przypadku możemy zaproponować jedynie klasyczny zwrot z opcją wymiany z nadanym maksymalnym priorytetem działań oraz wyjaśnienie. Co do sytuacji już wyjaśniam. W zeszłym tygodniu jednostka została wyprodukowana, aczkolwiek niestety system stracił możliwość prze procedowania procesu wymiany exchange. Nadal próbujemy rozwiązać ten problem, ponieważ jest on niekorzystny dla Państwa, jako klientów i dla nas, jako firmy. Daliśmy tzw. deadline do dzisiaj w tej sprawie. Myśleliśmy, że przez weekend uda się naprawić ten błąd, ale niestety do tego nie doszło.” Wysłałem komputer do x-kom i w piątek 3 lipca dostałem informację, że nie mogą mi odesłać nowego komputera ponieważ nie posiadają już takiego w sklepie. Dostałem opcję odrobinę lepszego z dopłata 1000 zł albo o takich samych parametrach ale z mniejszym ramem o połowę, ze zniżką 1000 zł (taka sama kość jest warta 2000 zł). W obu przypadkach wychodzi na to, że mam ponosić dodatkowe koszty. Telefonicznie przedstawiciel x-kom powiedział, że nie mogą mi dołożyć kości 32GB RAM aby finalnie komputer posiadał tyle RAM ile zakupiony przeze mnie sprzęt ponieważ „będzie do dla nich za droga opcja”. x-kot chwali się na filmikach promocyjnych na YouTube oraz zamieszcza na swojej stronie zapis: „GWARANCJA niezawodności. Jeśli w ciągu 14 dni od zakupu zgłosisz usterkę, kurier przy odbiorze wadliwego komputera od razu dostarczy nowy - bez czekania na naprawę” Zamiast gwarancji niezawodnych otrzymałem ciągnącą się do tej pory walkę, która trwa już ponad 2 tygodnie. #xkom #problemyzakupowe #gwarancja

Nie krytykowałem PiS za przekazywanie uzbrojenia walczącej Ukrainie. Z prostego powodu - mam głowę na karku i wiem co jest najlepsze dla Polski. Przekazane uzbrojenie niszczy ruską armię, lub chroni cywilów. A tak z ciekawości- ile straconych żyć jest dla was warta taka rakieta❓ https://t.co/A87cnFdNgo #Polska #Ukraina #Bezpieczeństwo

⁨Mer Lwowa oszukał polską firmę ma 40 mln euro. Teraz przyjechał do Gdańska mówić o odbudowie Ukrainy❗ Andrij Sadowy, mer Lwowa, przyjechał na Konferencję Odbudowy Ukrainy w Gdańsku. To ten sam Sadowy, którego miasto zerwało kontrakt z polską firmą Control Process na budowę zakładu przetwarzania odpadów. Inwestycja warta 40 milionów euro była zaawansowana w 95 procentach. Lwów zerwał umowę, nie wypłacił wszystkich należności i przegrał z polską firmą siedem arbitraży. W maju nie wpuścił nawet polskiego konsula na teren budowy. I właśnie ten człowiek przyjeżdża do Polski na zaproszenie Donalda Tuska mówić o odbudowie Ukrainy. Powinien mieć zakaz wjazdu do Polski! Mało tego. Na marginesie konferencji w Gdańsku, podczas Lviv Resilience Day, Lwów podpisał sześć umów z partnerami międzynarodowymi o łącznej wartości ponad 2,5 miliona euro. Z kim? Z rządem Litwy, Szwecją, firmą czeską, Niemiecką Izbą Przemysłowo-Handlową, Czesko-Ukraińską Izbą Handlową i firmą francuską. Z polskimi firmami? Z żadną. Ani jednej umowy. To jest symbol całej tej relacji. Polska płaci, organizuje, wspiera i ułatwia. A gdy przychodzi do realnych pieniędzy i kontraktów, polskie firmy są albo pomijane, albo oszukiwane. Dość polityki frajerstwa! Żadnego finansowania odbudowy Ukrainy, dopóki polskie inwestycje są tam bezkarnie niszczone, a polscy przedsiębiorcy pomijani. Najpierw twarda ochrona polskiego interesu!⁩ #Ukraina #Gdańsk #polska

The latest Reuters/Ipsos poll shows that only 24% of Americans believe the war with Iran is worth the costs incurred. Half of the respondents claim that the conflict was not worth it. Even more concerning for the White House are the assessments of the war's consequences. Only 23%. (translated)

The German arms manufacturer Rheinmetall is ready to build its first factory in Poland. It concerns a plant producing modular launch charges for 155 mm artillery shells. The investment, worth between 250 and 500 million zlotys, would be established in Pomerania. (translated)

Jakub Popiwczak, libero reprezentacji Polski, potwierdził swój udział w nadchodzącym sezonie siatkarskim z klubem Aluron CMC Wartą Zawiercie, gdzie będzie grał razem z Tomaszem Fornalem, co zapowiada emocjonującą rywalizację w lidze, a także podkreślił, że mimo sprzyjającej formy drużyny, w polskiej lidze istnieje wiele silnych zespołów, które mogą sprawić trudności. #siatkówka #AluronCMCWarta #LigaNarodów

Jakub Popiwczak: Fajnie będzie znowu zagrać z Tomkiem Fornalem

Chińskie organy regulacyjne wydały zgodę na przejęcie Warner Bros. Discovery przez Paramount Skydance, co zbliża gigantyczną fuzję wartą 110 miliardów dolarów do finalizacji, mimo że Unia Europejska i niektóre władze stanowe w USA pozostają jeszcze nieprzekonane. #fuzja #WarnerBrosDiscovery #Paramount

Gigantyczna fuzja coraz bliżej. Kolejny kraj dał zielone światło
rzep Jun 16

Afera z zarobkami Dawida Kacprzyka słusznie wzbudziła publiczne oburzenie. Problem w tym, że to nie jest nic nowego - taką sytuację obserwujemy od lat (poniżej oświadczenie 33 letniego lekarza z Zielonej Góry, który w 2022 roku zarabiał 1.6 mln złotych, miał 2 mln złotych oszczędności i kupione 11 nieruchomości). W Polsce dostęp do zawodu lekarza jest mocno ograniczany przez branże, szpitale natomiast potrzebują lekarza, choćby na papierze, by móc spełnić wymogi utrzymania obsady i mieć otwarty oddział i utrzymać kontrakt z NFZ. To doprowadza do sytuacji, w której lekarze są rozchwytywani i kuszeni olbrzymimi zarobkami, byleby wzięli na siebie dyżur. Nikogo nie obchodzi, że to trzeci dyżur tego lekarza pod rząd ani jaki będzie standard jego pracy - chodzi o to, by oficjalnie on w tym szpitalu był, co pozwoli mieć otwarty oddział. Szpital nie płaci więc tyle, ile praca tego lekarza jest realnie warta. Płaci za to, żeby oddział mógł pozostać otwarty. I część lekarzy o tym dobrze wie i to wykorzystuje - sprzedając nie tyle swoją pracę, ale OBECNOŚĆ za olbrzymie pieniądze. To nie jest nowy temat tylko wynik lat zaniedbań - więc tym bardziej dziwią głosy oburzenia polityków z poprzedniego rządu, którzy do tej sytuacji doprowadzili. A obecny rząd ma oczywiście na sumieniu to, że nic z tym realnie nie zrobili i pozwalał na dalsze patologie w zarobkach. #zdrowie #medycyna #Polska

Szkoda, że w konflikcie o pizzę, krewetki i 2500zł najwięcej jest emocji, szumu oraz uproszczeń, a najmniej racjonalnego wyjaśnienia. Jako zainteresowany właściciel kilku restauracji, który ma za sobą zapłaconych kilkadziesiąt tysięcy kar, przedstawię szerszy punkt widzenia. Dla tych co wyszli spod kamienia: Kilka dni temu panie ze skarbówki nałożyły karę 2500zł za nieprawidłową stawkę VAT za pizzę z krewetkami (winno być 23%, było 8%). Jedynie głosy jakie słychać to: @K_Stanowski - shame shame, my im płacimy z podatków a te zachowują się jak ostatnie… niemiłe panie, skandal, tak urzędnik nie może pracować, w przenośni - pod pręgierz z nimi A pani @AgataJagodzisk1 z KAS w emocjach broni się jak może i zaczyna używać dziwnych, powiedziałbym ryzykownych, argumentów Zróbmy kilka kroków w tył i po kolei. Prawo, wedle którego inna stawka VAT obowiązuje „standardowo” w gastronomii, inna na owoce morze i dania z nimi (a jeszcze inna na napoje, a jeszcze inna na usługi cateringowe) to masywne, nie bójmy się użyć tego słowa, GÓWNO. Idiotyczny, kretyński przepis, którego uzasadnienie jest równie durne i aby go stworzyć i zatwierdzić należy być albo częścią jakiegoś lobbystycznego układu (mniej prawdopodobne, choć kto wie), albo niespełna rozumu. Prawo to funkcjonuje od 1 lipca 2020 roku. Czy ktokolwiek z głównonurtowych mediów się tym kiedykolwiek zainteresował? Czy poddano w wątpliwość zasadność tego przepisu? Czy wytworzono jakąkolwiek presję na to, aby ten - no przepraszam, ale inaczej się nie da - debilny przepis usunąć? Nic, zupełnie. A zatem prawo, a raczej tak zwana matryca VAT, funkcjonuje od 6 lat. I możemy klnąć i się wściekać, co jest bardzo uzasadnione, ale nijak ma się to do pracy pani inspektorki. W pełni kupuję argument o tym, że urzędnicy powinni być mili, dostępni, pomagający, wręcz opiekujący się i żyjący w pełnej symbiozie z tymi, których praca ich dotyczy. Zgadza się, dokładnie tak powinno być. I z mojego doświadczenia kilkunastoletniego - dokładnie tak jest. Osoby zatrudnione w ZUSie, w Skarbówce, w Inspekcji Handlowej, w Sanepidzie, w Państwowej Inspekcji Pracy - wszyscy super mili. Do pogadania, do wyjaśnienia, do przedyskutowania i do pomocy. Nie zapominajmy jednak o jednym i najważniejszym: nie jest zadaniem urzędnika, będącego najniższym szczeblem w całej drabinie administracyjnej, interpretacja prawa. Jego zadaniem jest egzekwowanie prawa, nawet debilnego, z którym często się nie zgadza (warto pogadać z nimi też o tym). Oczekiwanie, że to urzędnik czy inspektor będzie decydował czy „penalizować” czy też karać to zrzucanie na niego nie tylko odpowiedzialności za nasze niedopatrzenia, za niewykonanie przez tej osoby zleconego obowiązku, ale też za uchwalone prawo, z którym ta osoba nie ma absolutnie nic wspólnego. Kierując się gastronomicznym porównaniem, jeśli szef kuchni przygotuje danie i procedurę kuchenną, a inny pracownik kuchni je wykona, następnie kelner poda do stołu - to jeśli nie smakowało, „opierdol” należy się kelnerowi? Temu, co przygotował zgodnie z procedurą? Czy temu, który wymyślił, że ma ono wyglądać tak, a nie inaczej? Kontrolerzy to właśnie ci „kelnerzy”, którzy na kształt serwowanych potraw mają niewielki wpływ. Mało tego, porównanie jest o tyle trafne, że również i w restauracji to my jako goście opłacamy całą załogę. Podniesiony został argument, że przecież oni opłacani są z naszych podatków, więc niesłychane, że naliczają nam kary. Jeśli argumentem, że opłacanie przez nas powinno upoważniać wyłącznie do bycia miłym to trochę przeczymy sensowi istnienia choćby rad nadzorczych, ciał doradczych czy kontrolingu. Argument wydaje się oczywisty i nie ma go co tłumaczyć. I jeszcze trzy kwestie. Relatywizacja prawa. Tak, ten przepis o owocach morza jest kretyński. Nie brakuje innych, głupich. Ale NASZA SUBIEKTYWNA OCENA nie zwalnia nas z obowiązku ich przestrzegania. Ani też subiektywna ocena urzędnika. Z bardzo prostego powodu. Bo najpierw uznamy, że kretyńska jest krewetka. A potem, że w sumie to jebać te paragony, tylko niepotrzebny wydatek na kasę fiskalną i papier do niej. Takie przesuwanie linii „tolerancji na prawo” krok po kroku prowadzi tylko i wyłącznie w kierunku anarchii (wypiłem małego dziubka, przecież mogę jechać). A jedyne, co może to powstrzymać to PRESJA NA OSOBY DECYZYJNE. Na tych, co o prawie decydują. A nie tych, co je egzekwują. Oni naprawdę do powiedzenia nie mają nic, a tylko najłatwiej się na nich wyżyć. (tu miejsce na kontrargument o "wykonawcach rozkazów z obozów koncentracyjnych", ale jest tak głupi, że też miejmy go już za sobą) Specyfika branży. Pozwolę sobie, nie pierwszy raz zresztą, odrobinę nasrać do własnego gniazda. Ale przecież pan Stanowski równie krótko jedzie z innymi redakcjami. :) Choć owszem, jest coraz lepiej, to i tak branża gastronomiczna przeżarta jest patologią na wielu poziomach. Mobbing, niewywiązywanie się z umów, brak umów, pomijanie fiskalizowania transakcji i można tak długo. Na pewno miliony, może miliardy, brakujące w budżecie i ZUSie. Czy zdarzyło mi się coś zrobić nie tak i zapłacić karę? Tak, ostatnio choćby 5000zł z Inspekcji Handlowej za brak gramatur w menu (sprawdźcie menu swoich ulubionych knajp, he he). Czy karając wszystko jak leci wylejemy dziecko z kąpielą? Być może, trochę tak. Czy gra jest tego warta? Tak, jest tego warta i tak powinniśmy zrobić, bo jako aktywny uczestnik tej branży mam mdłości od tej patologii dookoła, z którą jestem zmuszony nieuczciwie konkurować na co dzień. Albo słuchać historii pracowników, bez pieniędzy, traktowanych jak niewolników na polu bawełny. Zaorać, do spodu, oczyścić środowisko i cześć. Karać dla przykładu, wysoko i dotkliwie, a nawet nagłaśniać. (choć to oczywiście nie takie proste, bo patola nie omija tych najbardziej cenionych miejsc, a tam ładni ludzie w ładnych garniturach ładnie się uśmiechają, a to - tak mamy tu wiele rzeczy poukładane - pozwala pokryć się warstwą nieprzywierającego teflonu). I po trzecie, niedobory kadrowe. Pięknie, w idealnym i bezkontekstowym świecie brzmi sytuacja: urzędnik na kontroli przychodzi, stwierdza nieprawidłowości, wydaje upomnienie i polecenia naprawy i tydzień/miesiąc później wraca sprawdzić progres. W realnym świecie kontrole są raz na ruski rok (w przenośni, bo realnie to jest raczej ruska dekada) i nie ma szans, żeby ktoś zaraz znów się pojawił. Nie wiem czym te osoby się zajmują, ale ewidentnie jest ich zbyt mało. 60 000 osób w KASie? No to przecież więcej jest lokali gastronomicznych w Polsce. A co dopiero wszystkich innych form działalności? Bez jaj. Kto odpowiada w rządzie, na górze, za tę jednostkę? To tam należałoby uderzyć. — I oczywiście pełna zgoda z tym, że te polityczne zagrywki, ustawione kontrole, oranie uczciwych firm do spodu na zlecenie - te wszystkie północnokoreańskie zagrywki powinny zostać zglebione już dawno. Obrzydliwy ściek. Ale za nie nie odpowiadają urzędnicy na kontroli. Za to odpowiadają ci bardziej cwani, którzy chowają się w cieniach gabinetów - urzędniczych i politycznych - i to oni są największymi gnojami w tej przedsiębiorczej grze. Tam dużo trudniej się dostać i złapać za rękę. Ale wyłącznie media mogą to zrobić. Jeśli tylko uznają, że sięgną po coś wyżej, niż najniżej wiszący owoc. #Gastronomia #Prawo #VAT

❗️ OFICJALNIE: TOMASZ FORNAL NOWYM ZAWODNIKIEM DRUŻYNY ALURON CMC WARTA ZAWIERCIE! #PlusLiga https://t.co/89dv53DY4v #TomaszFornal #AluronCMCWarta #PlusLiga

26.11.2025 r. Warszawski sąd okręgowy uznał senatora KO, Krzysztofa Kwiatkowskiego winnym przekroczenia uprawnień przy konkursach na stanowiska w NIK. Na zdjęciu obok radnego KO, Dawida Kacprzyka. Geniusza biznesu, który wie ile warta jest w Warszawie legitymacja partyjna KO https://t.co/zNqsyOHFeh #Polska #Warszawa #Polityka

❗️ OFICJALNIE: KAMIL RYCHLICKI NOWYM ZAWODNIKIEM DRUŻYNY ALURON CMC WARTA ZAWIERCIE! #PlusLiga https://t.co/6GQXAQYTFT #KamilRychlicki #AluronCMC #NowyZawodnik

Panie @mblaszczak Pana wpis jest Himalajami hipokryzji. Niżej zamieszczam zdjęcie które oficjalnie zamieszczały podległe Panu organy prasowe SZ RP - nieudolnie "doklejony" hełm mający zakryć "stalucha" na głowie żołnierza płci żeńskiej. To jest obraz potiomkinowskiej wioski SZ RP Pana czasów. Pan nie ma najmniejszego moralnego prawa narzekać na zakup wyposażenia indywidualnego w polskim PGZcie skoro za Pana czasów wydawano żołnierzom staluchy, piórniki Stachowiaka, zapleśniałe buty a ja sam wysyłałem Kolegom na pasek ciepłe kurtki i bieliznę bo podległe Panu SZ RP nie potrafiły dokonać podstawowych zakupów dla żołnierzy broniących Ojczyzny przez agresją hybrydową. Kupował Pan czołgi z Korei Południowej na ponad 6,5% kredytu w Euro a nie umiał zadbać o hełmy, buty i kurtki dla żołnierzy którymi dowodzili podlegli Panu generałowie. Taki poziom potiomkinowskiej wioski za Pana czasów wynikał z tego że mając środki finansowe nie starczające nawet na 4 dywizje rozpoczął Pan propagandowy program przedwyborczy formowania piątej i szóstej dywizji oraz rozrostu Dobrowolnej Zasadniczej Służby Wojskowej do której brano ludzi z ulicy przy absurdalnie obniżonych lub zniesionych wymaganiach fizycznych oraz psychologicznych. Wykonawca tego był Pan generał @MiroslawBrys. Efektem był absolutnym prymatem ilości nad jakością zasobów osobowych wcielanych do DZSW, zaplecza koszarowego, instruktorskiego oraz wyposażenia. Całość otrzymała termin "brysioza" choć nie oszukujmy się, gdyby gen. Bryś zameldował Panu w okresie przedwyborczym o efektach tego co robił to by go Pan wysłał pod kapelusz z prędkością lecącego "Kindżała". A tak był awans w nagrodzę za wypełnianie Excela. Efektem tego stałą się pusta statystyka - w zdecydowanej większości jednostek z braku środków nie szkolono dobrze "dobrowolsów" za to znów pogorszono operacyjnym warunki koszarowe. Do tego sprzęt zabrany z operacyjnych do WOT za Macierewicza trafiał za Pana czasów z WOTu do DZSW "kolędując po jednostkach". Jest Pan ostatnią osobą która ma prawo narzekać na kupno nowoczesnych hełmów w polskim przemyśle. Bo w tej kwestii nie zrobił Pan praktycznie nic a to co kupowano udawało się "przepchnąć" kolanem dla WOTu tak żeby Pan tego nie widział. Bo polskie pieniążki miały być dla amerykańskiego i koreańskiego robotnika montującego sprzęt kupowany za miliardy dolarów i euro kredytu a dla polskiego robotnika - nic nie warta przedwyborcza umowa ramowa zaś dla polskiego żołnierza - sprzęt który żołnierze kupowali sobie samemu. W tym o zgrozo hełmy. #Wojsko #Polska #Bezpieczeństwo

Onet.pl Jun 4

W Poznaniu, para opiekunów zostawiła kilkaletnią dziewczynkę samą w samochodzie, podczas gdy sama piła alkohol nad rzeką Warta, co doprowadziło do pościgu policji, gdy mężczyzna, pijany, próbował uciec samochodem. #Poznań #pościg #alkohol

Zostawili dziecko w aucie i poszli pić alkohol. Pościg w Poznaniu

DHL eCommerce signed a multi-year contract worth over 10 billion dollars with the United States Postal Service (USPS) for last-mile package delivery services in the USA. The agreement is unprecedented in the 25-year cooperation between DHL eCommerce and USPS. In a statement from December, USPS (translated)

Szymon Janus Jun 2

Luźny poniedziałeczek, kiedy Macron dziękuje za wartą prawie 1,5mld euro inwestycję InPostu we Francji. Brzoska ogłosił dzisiaj, że do planowanego miliarda dorzucają kolejne 500mln euro. To największa polska inwestycja we Francji, a jak powiedział dzisiaj @RBrzoska - InPost rośnie we Francji 3 razy szybciej niż francuskie La Poste, właściciel marki DPD (a właściwie Geopost). Do końca roku ma tam być 15.000 paczkomatów. No i to co mnie interesuje najbardziej czyli nowe rynki - o tych InPost ma myśleć "po 2027", ale jak zapewniają, będzie to od razu projekt o dużej skali i znaczeniu dla grupy. Liczba krajów w Europie o których można to powiedzieć nie jest duża ;) A ogłoszono to na konferencji Choose France Summit - gdzie firmy ogłaszają swoje inwestycje we Francji. Ciekawa koncepcja, ale w Polsce można by ją jeszcze usprawnić ;) Mam parę pomysłów ;) #Inwestycje #Francja #InPost