Naczelny grzech jaki widzę, że pada przy okazji analiz exit poll jest jeden - lekką ręką odnosi się dzisiejsze badania do tych z 2025r. W wyborach prezydenckich frekwencja w Krakowie była prawie 2x większa niż dzisiaj. To sprawia, że rekordową wagę w dzisiejszych wyborach, w których faworyt nie reprezentował żadnej z partii krajowych, miało to kto poszedł do urn. Analizy o poglądach, preferencjach do Sejmu itp miały by sens tylko w wypadku krzyżowania pytań i ważenia odpowiedzi po reprezentatywnej dla konkretnych wyborów populacji. #wybory #polityka #analiza

