Mazurek w swoim wczorajszym materiale o Zondacrypto mówi: „Ci panowie i prokurator Wełna pojechali tam po to, żeby skłonić Przemysława Krala, by obarczył prawdziwymi lub nie do końca prawdziwymi winami prawicę”. Wełna zaprzeczył, że doszło do spotkania w takim składzie. Giertych zaprzeczył swojej obecności i wezwał „Rzeczpospolitą” do pokazania jakiegokolwiek dowodu. Mazurek nie pokazuje, skąd wie, że spotkanie odbyło się w takim składzie ani co tam powiedziano. Za to wie, po co pojechali. Sprawdziłam przepisy. Jeżeli Mazurek zarzuca Giertychowi, Dubois i prokuratorowi Wełnie nakłanianie Krala do fałszywego oskarżenia konkretnych osób przed prokuraturą, opisuje zachowanie, które po spełnieniu ustawowych przesłanek mogłoby odpowiadać podżeganiu z art. 18 § 2 w zw. z art. 234 k.k. To nie jest niewinna sugestia. To przypisanie trzem konkretnym osobom możliwego przestępstwa. Publiczne rozpowszechnianie takiego zarzutu może być oceniane pod kątem art. 212 § 2 k.k. Do tego dochodzi Prawo prasowe. Art. 6 ust. 1 zobowiązuje prasę do prawdziwego przedstawiania omawianych zjawisk. Art. 12 ust. 1 pkt 1 nakazuje dziennikarzowi zachować szczególną staranność i rzetelność, zwłaszcza sprawdzić zgodność uzyskanych wiadomości z prawdą lub podać ich źródło. Punkt 2 nakazuje chronić dobra osobiste opisywanych osób. Dalej Mazurek mówi: „Koalicja Obywatelska nie cofnie się przed użyciem prokuratury w walce politycznej. Nie cofnie się, bo będzie robiła dokładnie to samo, co robił PiS”. Sam przyznaje więc, że PiS używał prokuratury politycznie. Żeby dowieść, że KO robi to samo, trzeba pokazać, że najpierw wyznaczono polityczny cel, a dopiero później zaczęto dorabiać pod niego „fakty”. Mazurek tego nie pokazuje. Przepisy nie pozwalają prokuraturze ani tworzyć faktów, ani pomijać tych istniejących. Art. 10 § 1 k.p.k. nakazuje ścigać przestępstwa z urzędu. Art. 2 § 2 wymaga prawdziwych ustaleń, art. 4 badania okoliczności zarówno na korzyść, jak i na niekorzyść podejrzanego, a art. 17 nakazuje nie wszczynać postępowania albo je umorzyć, jeżeli brakuje dostatecznych danych. Zarzuty konkretnej osobie można postawić dopiero wtedy, gdy zebrany materiał dostatecznie uzasadnia podejrzenie. Tak stanowi art. 313 § 1 k.p.k. A jak inaczej prokuratura ma oskarżać i domagać się kary? Pomijając fakty? Są faktury, przelewy, reklamy i publiczne wydarzenia. Zondacrypto była głównym sponsorem CPAC przed drugą turą wyborów. Pod jej logo występowali Nawrocki, Duda i Morawiecki. Ujawniono też fakturę za pobyt Sakiewicza w Monako oraz przepływy pieniędzy do podmiotów związanych z prawicą. To nie dowodzi jeszcze niczyjej winy. To są fakty i dokumenty, które prokuratura ma obowiązek zweryfikować. Problem Mazurka nie polega na tym, że prokuratura miałaby pomijać fakty. Problem w tym, że może za nimi pójść. I trafić na prawicę. #Polska #Prawo #Polityka


