BETA nonprofit public democratic european moderated

Search

#owoce

In 2024, the Vatican recognized Medjugorje as a place of public worship, allowing for official pilgrimages, even though it does not acknowledge the authenticity of the alleged apparitions of the Virgin Mary, pointing to the positive spiritual fruits of pilgrimage in this place. (translated)

Medjugorje uznane przez Watykan. To stamtąd wracali autokarem polscy pielgrzymi

Kazakhstan plans to introduce a ban on apple imports starting August 1, which will also include fruit from Poland. We know how serious a blow this will be for our apples. In connection with the planned restrictions, the Polish side has initiated talks with representatives of Kazakhstan, appealing. (translated)

W Polsce w 2024 roku rekomendowane spożycie świeżych owoców i warzyw wynosiło 400 g, podczas gdy WHO zaleca od 400 do aż 800 g dziennie. I tak na przykład Słowacja, która zajęła najniższe miejsce, wprowadziła zalecane spożycie ww. produktów w ilości 1000 g na osobę na dzień. #zdroweodżywianie #owoce #warzywa

Global fish and aquatic organisms production reached a record 235 million tons in 2024. Nearly 38 percent of the world's fish stocks are currently overfished. Fish and seafood provide at least 20 percent of animal protein for 3.1 billion people. The fishing sector provides jobs for about (translated)

I have the pleasure of managing European projects at the Institute carried out by scientists from Belarus, whose repression forced them to leave the country... The result of one of them is the book "Local Development Strategies Towards Rural Resilience...", which aims to help Belarus when... (translated)

Increasing the sugar tax may raise the prices of drinks with more than 20% juice content by as much as 16.5%. Changes could reduce the beverage industry's demand for Polish fruits and vegetables by as much as 120,000 tons per year. (translated)

In 2024, the production of fish, seafood, and other aquatic organisms worldwide reached a record 235 million tons, according to the latest report from the Food and Agriculture Organization (FAO) of the United Nations. (translated)

Changes in the sugar fee may raise the prices of fruit drinks, limit their sales, and reduce the demand for fruits from Polish orchards - according to a report by the Staszic Institute. The authors estimate that the demand effect alone after the increase in the sugar fee could mean a purchase of over 30. (translated)

Odnosimy wielkie zwycięstwa w Iranie, a owoce tych działań będą widoczne bardzo szybko.

Okręty, samoloty bojowe, drony. Amerykańsko-irańska wymiana ognia, alarmy w kilu państwach
www.rmf24.pl
deZeZed Jul 17

To koniec donosicielstwa na dzieci sprzedające lemoniadę. Główny Inspektor Sanitarny wydał regulacje dotyczące sprzedaży lemoniady, soków, owoców i domowych wypieków przez dzieci. Jeżeli produkty są czyste, owoce umyte, a stoisko stoi w cieniu, to policja lub straż miejska nic nie zrobi dzieciakom. To się niektórzy wkurzą 😁 Źródło: faktytvn #lemoniada #dzieci #prawo

Osiągamy wielkie zwycięstwa w Iranie, a owoce naszych działań będą widoczne bardzo szybko.

Amerykańskie siły uderzają w irańskie cele. Szósta noc zmasowanych ataków
www.onet.pl

The world's largest Chinese manufacturer of batteries for electric vehicles, CATL, has partnered with the British renewable energy giant Octopus Group, resulting in the construction of 30 battery swap stations for electric trucks in the UK by 2035. (translated)

Aggressive attack on children in Bielsko-Biała. Czarnek, Kowalski, Braun and the rest are just starting to reap the grim fruits of their campaign against refugees. You should apologize and immediately come to your senses. Can you? (translated)

Prezydent RP Karol Nawrocki w liście do uczestników 35. Pielgrzymki Rodziny Radia Maryja na Jasną Górę, który miałem zaszczyt, honor i godność odczytać: „Dziękuję za wszystkie lata Bożego szaleństwa, które zgromadziło wokół Radia Maryja i TV Trwam tak licznych prawych i wiernych Polaków”. Pełna treść listu Pana Prezydenta. Warto przeczytać i wysłuchać w całości⤵️ Ekscelencje, Dostojni Zgromadzeni, Czcigodni Ojcowie Redemptoryści i Paulini, Drodzy Wierni, Szanowni Państwo: łączę się ze wszystkimi pielgrzymami zgromadzonymi u stóp Jasnogórskiej Pani w modlitewnej zadumie i w dziękczynieniu za dar Rodziny Radia Maryja. Pozdrawiam serdecznie rodzinę zakonną Zgromadzenia Najświętszego Odkupiciela oraz ojców paulinów – gospodarzy częstochowskiego sanktuarium, jak również wszystkich przybyłych gości. Dziękuję za 35 lat medialnej misji, która przynosi dobre owoce nie tylko Kościołowi w Polsce, lecz także całemu polskiemu życiu publicznemu. Oprócz radości z jubileuszowego pielgrzymowania oraz zbliżającego się 35–lecia wspólnoty i dzieła Radia Maryja obecny rok przynosi również 300. rocznicę urodzin włoskiego redemptorysty świętego Gerarda Majelli, wyjątkowo gorliwego i pokornego brata zakonnego. Szczególnie teraz – w czasie nasilających się ataków na rodzinę, macierzyństwo i rodzicielstwo – warto ukazywać postać tego patrona dzieci, zwłaszcza nienarodzonych, opiekuna matek i orędownika szczęśliwych porodów. Gdy jako młody chłopak opuszczał rodzinny dom, by wstąpić do klasztoru, zostawił matce lakoniczną, lecz jakże wymowną wiadomość: „Idę, by zostać świętym”. Dewiza ta po trzech wiekach trafnie łączy się z hasłem dzisiejszej pielgrzymki: „Uczniowie – misjonarze”. Bo przecież misjonarzami są ci, którzy – jak święty Gerard Majella – opuszczają swój wygodny i bezpieczny dom, by służyć bliźnim. W niedawnym liście papieża Leona XIV do wiernych – czcicieli świętego Gerarda – czytamy słowa, które powtórzone właśnie w odniesieniu do Rodziny Radia Maryja nabierają szczególnej mocy i znaczenia. Ojciec Święty napisał: „Niech ten, którego nazywano «Bożym szaleńcem», wstawia się za wami, abyście żyli z tym szaleństwem ewangelicznej miłości, która jako jedyna może zmienić świat. Wszystkich was powierzam opiece Maryi Dziewicy, którą święty Gerard kochał z synowską czułością, i z serca udzielam wam mojego apostolskiego błogosławieństwa”. Nawiązując do tych słów papieża, pragnę podzielić się także osobistą refleksją. Wierzę, że siła naszego państwa rodzi się nie tylko z jego potencjału, lecz także z ludzi tworzących wspólnoty oparte na wierze, odpowiedzialności i miłości do Ojczyzny. Od 35 lat jednym z takich środowisk jest Rodzina Radia Maryja. Za to świadectwo z całego serca dziękuję. Dziękuję za wszystkie lata tego „Bożego szaleństwa”, które zgromadziło wokół Radia Maryja, Telewizji Trwam i innych dzieł podejmowanych przez ojców redemptorystów tak licznych prawych i wiernych Polaków. Dziękuję Rodzinie Radia Maryja za nieustanną szczerą troskę o Polskę oraz za dar modlitwy w intencji rządzących i wszystkich rodaków. Pielgrzymującym dzisiaj na Jasną Górę oraz osobom uczestniczącym w tym wydarzeniu za pośrednictwem mediów życzę wielu łask: dużo zdrowia i sił oraz wszelkiej pomyślności w budowaniu wolnej, dumnej i niepodległej Rzeczypospolitej. Szczęść Boże! fot. Krzysztof Guz #RodzinaRadiaMaryja #Pielgrzymka #JasnaGóra

rmf24.pl Jul 8

Badania wykazały, że dieta śródziemnomorska, bogata w świeże warzywa, owoce, rośliny strączkowe oraz ryby, może pozytywnie wpływać na kondycję psychiczną, co sugeruje, że zdrowe nawyki żywieniowe mogą przyczynić się do lepszej jakości życia, zwłaszcza po pięćdziesiątym roku życia. #dietaśróziemnomorska #zdrowiepsychiczne #warzywaiowoce

Co na talerzu, to w głowie? Tak dieta wpływa na psychikę

Odpowiednie nawodnienie organizmu zależy nie tylko od ilości wypijanych płynów, ale również od diety bogatej w owoce i warzywa, które dostarczają około 20% potrzebnych płynów. #nawodnienie #zdrowie #dieta

Nawadniamy się nie tylko tym, co pijemy. Ważne jest jeszcze jedno

Fala upałów w Polsce przyniosła katastrofalne skutki dla rolnictwa, gdzie ekstremalne temperatury doprowadziły do przedwczesnego zakończenia wegetacji wielu upraw, a rolnicy alarmują, że zboże i owoce uległy ugotowaniu, co przekłada się na znaczne straty finansowe. #falaUpałów #rolnictwo #stratyRolników

Fala upałów, powiększa się lista katastrof. Rolnicy alarmują: zboże ugotowane

The Association of Fruit Growers of Poland calls for urgent quality controls of cherries imported from outside the EU. The organization warns that foreign fruits are illegally repackaged and sold as Polish, misleading consumers. (translated)

Oskar Mochnik Jun 22

Po nieprzedłużeniu umów z 6 piłkarzami na solidnych pensjach Legia zamierza poważnie ruszyć na rynek. Są już pierwsze plany i przymiarki. Jedne ze źródeł mówią o zakupie 4 kilogramów pomidorów malinowych. Inne informują, że nacisk będzie położony na owoce, m. in. banany 🥣 https://t.co/RICGyRtMxT #Legia #Transfery #Futbol

Szkoda, że w konflikcie o pizzę, krewetki i 2500zł najwięcej jest emocji, szumu oraz uproszczeń, a najmniej racjonalnego wyjaśnienia. Jako zainteresowany właściciel kilku restauracji, który ma za sobą zapłaconych kilkadziesiąt tysięcy kar, przedstawię szerszy punkt widzenia. Dla tych co wyszli spod kamienia: Kilka dni temu panie ze skarbówki nałożyły karę 2500zł za nieprawidłową stawkę VAT za pizzę z krewetkami (winno być 23%, było 8%). Jedynie głosy jakie słychać to: @K_Stanowski - shame shame, my im płacimy z podatków a te zachowują się jak ostatnie… niemiłe panie, skandal, tak urzędnik nie może pracować, w przenośni - pod pręgierz z nimi A pani @AgataJagodzisk1 z KAS w emocjach broni się jak może i zaczyna używać dziwnych, powiedziałbym ryzykownych, argumentów Zróbmy kilka kroków w tył i po kolei. Prawo, wedle którego inna stawka VAT obowiązuje „standardowo” w gastronomii, inna na owoce morze i dania z nimi (a jeszcze inna na napoje, a jeszcze inna na usługi cateringowe) to masywne, nie bójmy się użyć tego słowa, GÓWNO. Idiotyczny, kretyński przepis, którego uzasadnienie jest równie durne i aby go stworzyć i zatwierdzić należy być albo częścią jakiegoś lobbystycznego układu (mniej prawdopodobne, choć kto wie), albo niespełna rozumu. Prawo to funkcjonuje od 1 lipca 2020 roku. Czy ktokolwiek z głównonurtowych mediów się tym kiedykolwiek zainteresował? Czy poddano w wątpliwość zasadność tego przepisu? Czy wytworzono jakąkolwiek presję na to, aby ten - no przepraszam, ale inaczej się nie da - debilny przepis usunąć? Nic, zupełnie. A zatem prawo, a raczej tak zwana matryca VAT, funkcjonuje od 6 lat. I możemy klnąć i się wściekać, co jest bardzo uzasadnione, ale nijak ma się to do pracy pani inspektorki. W pełni kupuję argument o tym, że urzędnicy powinni być mili, dostępni, pomagający, wręcz opiekujący się i żyjący w pełnej symbiozie z tymi, których praca ich dotyczy. Zgadza się, dokładnie tak powinno być. I z mojego doświadczenia kilkunastoletniego - dokładnie tak jest. Osoby zatrudnione w ZUSie, w Skarbówce, w Inspekcji Handlowej, w Sanepidzie, w Państwowej Inspekcji Pracy - wszyscy super mili. Do pogadania, do wyjaśnienia, do przedyskutowania i do pomocy. Nie zapominajmy jednak o jednym i najważniejszym: nie jest zadaniem urzędnika, będącego najniższym szczeblem w całej drabinie administracyjnej, interpretacja prawa. Jego zadaniem jest egzekwowanie prawa, nawet debilnego, z którym często się nie zgadza (warto pogadać z nimi też o tym). Oczekiwanie, że to urzędnik czy inspektor będzie decydował czy „penalizować” czy też karać to zrzucanie na niego nie tylko odpowiedzialności za nasze niedopatrzenia, za niewykonanie przez tej osoby zleconego obowiązku, ale też za uchwalone prawo, z którym ta osoba nie ma absolutnie nic wspólnego. Kierując się gastronomicznym porównaniem, jeśli szef kuchni przygotuje danie i procedurę kuchenną, a inny pracownik kuchni je wykona, następnie kelner poda do stołu - to jeśli nie smakowało, „opierdol” należy się kelnerowi? Temu, co przygotował zgodnie z procedurą? Czy temu, który wymyślił, że ma ono wyglądać tak, a nie inaczej? Kontrolerzy to właśnie ci „kelnerzy”, którzy na kształt serwowanych potraw mają niewielki wpływ. Mało tego, porównanie jest o tyle trafne, że również i w restauracji to my jako goście opłacamy całą załogę. Podniesiony został argument, że przecież oni opłacani są z naszych podatków, więc niesłychane, że naliczają nam kary. Jeśli argumentem, że opłacanie przez nas powinno upoważniać wyłącznie do bycia miłym to trochę przeczymy sensowi istnienia choćby rad nadzorczych, ciał doradczych czy kontrolingu. Argument wydaje się oczywisty i nie ma go co tłumaczyć. I jeszcze trzy kwestie. Relatywizacja prawa. Tak, ten przepis o owocach morza jest kretyński. Nie brakuje innych, głupich. Ale NASZA SUBIEKTYWNA OCENA nie zwalnia nas z obowiązku ich przestrzegania. Ani też subiektywna ocena urzędnika. Z bardzo prostego powodu. Bo najpierw uznamy, że kretyńska jest krewetka. A potem, że w sumie to jebać te paragony, tylko niepotrzebny wydatek na kasę fiskalną i papier do niej. Takie przesuwanie linii „tolerancji na prawo” krok po kroku prowadzi tylko i wyłącznie w kierunku anarchii (wypiłem małego dziubka, przecież mogę jechać). A jedyne, co może to powstrzymać to PRESJA NA OSOBY DECYZYJNE. Na tych, co o prawie decydują. A nie tych, co je egzekwują. Oni naprawdę do powiedzenia nie mają nic, a tylko najłatwiej się na nich wyżyć. (tu miejsce na kontrargument o "wykonawcach rozkazów z obozów koncentracyjnych", ale jest tak głupi, że też miejmy go już za sobą) Specyfika branży. Pozwolę sobie, nie pierwszy raz zresztą, odrobinę nasrać do własnego gniazda. Ale przecież pan Stanowski równie krótko jedzie z innymi redakcjami. :) Choć owszem, jest coraz lepiej, to i tak branża gastronomiczna przeżarta jest patologią na wielu poziomach. Mobbing, niewywiązywanie się z umów, brak umów, pomijanie fiskalizowania transakcji i można tak długo. Na pewno miliony, może miliardy, brakujące w budżecie i ZUSie. Czy zdarzyło mi się coś zrobić nie tak i zapłacić karę? Tak, ostatnio choćby 5000zł z Inspekcji Handlowej za brak gramatur w menu (sprawdźcie menu swoich ulubionych knajp, he he). Czy karając wszystko jak leci wylejemy dziecko z kąpielą? Być może, trochę tak. Czy gra jest tego warta? Tak, jest tego warta i tak powinniśmy zrobić, bo jako aktywny uczestnik tej branży mam mdłości od tej patologii dookoła, z którą jestem zmuszony nieuczciwie konkurować na co dzień. Albo słuchać historii pracowników, bez pieniędzy, traktowanych jak niewolników na polu bawełny. Zaorać, do spodu, oczyścić środowisko i cześć. Karać dla przykładu, wysoko i dotkliwie, a nawet nagłaśniać. (choć to oczywiście nie takie proste, bo patola nie omija tych najbardziej cenionych miejsc, a tam ładni ludzie w ładnych garniturach ładnie się uśmiechają, a to - tak mamy tu wiele rzeczy poukładane - pozwala pokryć się warstwą nieprzywierającego teflonu). I po trzecie, niedobory kadrowe. Pięknie, w idealnym i bezkontekstowym świecie brzmi sytuacja: urzędnik na kontroli przychodzi, stwierdza nieprawidłowości, wydaje upomnienie i polecenia naprawy i tydzień/miesiąc później wraca sprawdzić progres. W realnym świecie kontrole są raz na ruski rok (w przenośni, bo realnie to jest raczej ruska dekada) i nie ma szans, żeby ktoś zaraz znów się pojawił. Nie wiem czym te osoby się zajmują, ale ewidentnie jest ich zbyt mało. 60 000 osób w KASie? No to przecież więcej jest lokali gastronomicznych w Polsce. A co dopiero wszystkich innych form działalności? Bez jaj. Kto odpowiada w rządzie, na górze, za tę jednostkę? To tam należałoby uderzyć. — I oczywiście pełna zgoda z tym, że te polityczne zagrywki, ustawione kontrole, oranie uczciwych firm do spodu na zlecenie - te wszystkie północnokoreańskie zagrywki powinny zostać zglebione już dawno. Obrzydliwy ściek. Ale za nie nie odpowiadają urzędnicy na kontroli. Za to odpowiadają ci bardziej cwani, którzy chowają się w cieniach gabinetów - urzędniczych i politycznych - i to oni są największymi gnojami w tej przedsiębiorczej grze. Tam dużo trudniej się dostać i złapać za rękę. Ale wyłącznie media mogą to zrobić. Jeśli tylko uznają, że sięgną po coś wyżej, niż najniżej wiszący owoc. #Gastronomia #Prawo #VAT