BETA nonprofit public democratic european moderated

Search

#spojrzenie

Mam wrażenie, że kwestia doktoratu @jakubwiech wymaga aktualizacji. Postaram się w punktach. 1. Pan Jakub mimo aktywności w social mediach, w tym na X, nie skomentował artykułu. Może nie zauważył, proszę o dalsze udostępnianie. 2. Poruszył się Pan Profesor @NowakFar, dla którego przygotowałem odpowiedź. 3. Moja motywacja? Więcej merytoryki w życiu publicznym. Energetyka jest obecnie jedną z najistotniejszych dziedzin, gospodarka konsumuje dużo energii, jest ona ważna dla dalszego rozwoju, a spojrzenie Pana Jakuba jest rozbieżne z moim. Moim zdaniem więcej uwagi należy teraz poświęcić zagadnieniom Kopalni Kłodawa - zachęcam @oficjalnezero oraz @K_Stanowski i @PatrykSlowik i oczywiście @SzJadczak 4. Do @UniWarszawski zostały wysłane pisma do odpowiednich komórek w kontekście wyjaśnienia sprawy, przez EPUAP i mailowo. Szybkość odpowiedzi Uniwersytetu zasługuje na szacunek. Screen w załączniku. 5. Wiele osób prosiło o moją obecność podczas obrony, nie wiem czy będzie to możliwe, argumenty/pytania są dostępne dla wszystkich - każdy może udać się na obronę i zadać pytanie - zachęcam. 6. Biorąc pod uwagę charakter i siłę argumentów, nie wiem czy obrona nie zostanie wstrzymana, liczę na publiczną informację UW w tej sprawie. 7. Mówi się, że nie mam mandatu by oceniać eksperta. Oceniam prace analityczne od prawie 20 lat. Moja publikacja o OZE, została opublikowana w 2013 r. Mój ORCID w komentarzu poniżej. Jestem również wpisany na listę biegłych sądowych w obszarze energetyki, zespół prowadzony przeze mnie wykonywał takie ekspertyzy. Moje firmy doradzały w zakresie OZE dużym firmom, również międzynarodowym korporacjom, pozyskiwały dofinansowanie z NFOŚ na inwestycje energetyczne (fotowoltaika, kogeneracja). Jak pojawi się coś nowego będę dawał znać. #doktorat #energetyka #wiedza

Prezydent RP Karol Nawrocki skierował list do uczestników i organizatorów konferencji z okazji jubileuszu 40-lecia Trybunału Konstytucyjnego, który miałem zaszczyt odczytać. Prezydent bardzo mocno odniósł się do działań wymierzonych w konstytucyjną pozycję Trybunału po 13 grudnia 2023 roku. Wskazał na publiczne dyskredytowanie TK, niepublikowanie jego orzeczeń, podważanie statusu sędziów, pozbawianie Trybunału środków niezbędnych do funkcjonowania oraz próbę pominięcia Prezydenta RP przy składaniu ślubowania przez nowo wybranych sędziów. Pełna treść listu Prezydenta RP Karola Nawrockiego poniżej: „Uczestnicy i Organizatorzy konferencji Prawnonaturalne fundamenty ładu konstytucyjnego zorganizowanej z okazji jubileuszu 40-lecia Trybunału Konstytucyjnego Szanowni Państwo, Trybunał Konstytucyjny obchodzi w tym roku 40-lecie swojej działalności orzeczniczej. Z tej okazji na ręce Pana Prezesa przekazuję sędziom oraz pracownikom Trybunału gratulacje i życzenia. Dziękuję Państwu za odpowiedzialną pracę w służbie Konstytucji, praw i wolności obywateli oraz Rzeczypospolitej. Dzieje Trybunału Konstytucyjnego rozpoczynają się w szczególnym momencie naszej historii. Polska miała własną, bogatą tradycję konstytucyjną, rozwijaną także w niepodległej II Rzeczypospolitej. Komunistyczna władza zerwała jednak z tą tradycją. Narzucona Polsce w 1952 roku stalinowska konstytucja nie służyła ochronie obywateli przed wszechwładzą państwa. Sankcjonowała system, w którym rzeczywista władza należała do partii komunistycznej, a podstawowe prawa i wolności Polaków były łamane. Dopiero głęboki kryzys tego systemu, bunt społeczny Sierpnia ’80 i narodziny Solidarności wymusiły poszukiwanie nowych rozwiązań ustrojowych. W 1982 roku do konstytucji z roku 1952 wprowadzono instytucję Trybunału Konstytucyjnego, a w 1985 roku uchwalono ustawę regulującą jego działanie. Pierwsze orzeczenie zapadło w 1986 roku. Nie oznaczało to jednak rzeczywistego przełomu ustrojowego. Było już po brutalnym zdławieniu Solidarności i po stanie wojennym, a Polska nadal nie była państwem wolnym i suwerennym. Sędziów Trybunału wybierał zdominowany przez komunistyczną Polską Zjednoczoną Partię Robotniczą Sejm, który zachowywał również kontrolę nad skutkami jego orzeczeń. Rok 1989 otworzył nowy rozdział. Polska odzyskiwała suwerenność i odbudowywała ustrój demokratyczny. Był to czas wielkiej nadziei, ale również ponoszenia wielkich społecznych kosztów. Nie dla wszystkich transformacja oznaczała awans i nowe możliwości. Upadały zakłady pracy, całe miejscowości traciły podstawy rozwoju, setki tysięcy polskich rodzin doświadczały bezrobocia, biedy i niesprawiedliwości. Tym, którzy przez lata ciężko i uczciwie pracowali, często brakowało poczucia bezpieczeństwa. Jednocześnie ludzie z dawnych układów i środowisk wywodzących się z systemu komunistycznego potrafili się odnaleźć w nowych realiach i czerpać z nich korzyści. Obok nich swoją ciężką pracą, przedsiębiorczością i odwagą budowali polską gospodarkę ludzie, którzy nierzadko musieli zmagać się nie tylko z wolnym rynkiem, lecz także ze słabością państwa i niesprawiedliwościami okresu przemian. W takiej Polsce swoją pozycję budował Trybunał Konstytucyjny. Jego orzeczenia nie dotyczyły wyłącznie abstrakcyjnych norm prawnych, ale konkretnych ludzi, ich pracy, własności, emerytur, bezpieczeństwa socjalnego, prawa do sądu i sprawiedliwego traktowania przez państwo. Dlatego dorobku Trybunału z tamtego okresu nie można oceniać wyłącznie przez pryzmat doktryny prawa. Trzeba go widzieć również na tle doświadczeń milionów Polaków, którzy ponosili ciężar transformacji ustrojowej i gospodarczej. Trybunał Konstytucyjny odegrał ważną rolę w kształtowaniu zasady demokratycznego państwa prawnego i rzeczywistej nadrzędności Konstytucji nad działalnością wszystkich organów władzy publicznej. Uczestniczył w trudnym procesie rozliczeń z reżimem komunistycznym, orzekając w sprawach dotyczących między innymi lustracji, dezubekizacji i dekomunizacji. Chronił konstytucyjne prawa i wolności obywateli. Nadał doniosłe znaczenie skardze konstytucyjnej. Orzekał również w sprawach związanych z integracją Polski z Unią Europejską, suwerennością Rzeczypospolitej oraz sporami kompetencyjnymi między najwyższymi organami państwa. Szanowni Państwo, temat dzisiejszej konferencji dotyka kwestii fundamentalnej: odpowiedzi na pytanie, czy źródłem praw człowieka jest wyłącznie wola ustawodawcy. Polska Konstytucja odpowiada na nie już w swojej preambule, nakazując stosowanie Konstytucji z dbałością o zachowanie przyrodzonej godności człowieka, jego prawa do wolności i obowiązku solidarności z innymi. Artykuł 30. stanowi zaś wprost, że przyrodzona i niezbywalna godność człowieka jest źródłem wolności oraz praw człowieka i obywatela. Jest ona nienaruszalna, a jej poszanowanie i ochrona są obowiązkiem władz publicznych. Jest mi szczególnie bliskie takie spojrzenie na prawo, w którym człowiek i jego godność pozostają punktem odniesienia dla państwa. Odnajduję w nim także dziedzictwo personalizmu chrześcijańskiego i nauczania św. Jana Pawła II. Prawo nie może być jedynie sprawnie skonstruowanym zbiorem przepisów. Musi służyć człowiekowi, sprawiedliwości i dobru wspólnemu. Godności i wynikających z niej podstawowych praw nie nadaje człowiekowi państwo. Państwo ma obowiązek je uznawać, szanować i chronić. Trybunał Konstytucyjny wielokrotnie odwoływał się w swoim orzecznictwie do tej zasady. Czynił to w sprawach dotyczących najbardziej podstawowych praw człowieka, w tym prawa do życia, wolności, sądu czy ochrony przed bezprawnym działaniem władzy publicznej. Trafnie wskazywał, że godność, życie i wolność człowieka należą do wartości stanowiących fundament europejskiej cywilizacji i naszego rozumienia humanizmu. Panie i Panowie Sędziowie, Szanowni Zgromadzeni, 40 lat działalności Trybunału Konstytucyjnego pokazuje, jak wielka odpowiedzialność spoczywa na instytucji, której zadaniem jest ochrona nadrzędności Konstytucji. Pokazuje też, jak łatwo autorytet tej instytucji może zostać osłabiony, kiedy prawo ustępuje miejsca bieżącej walce politycznej. Tym większy mój sprzeciw budzą działania wymierzone w konstytucyjną pozycję Trybunału po 13 grudnia 2023 roku. Publiczne dyskredytowanie Trybunału przez przedstawicieli władzy wykonawczej, uchwała Sejmu z 6 marca 2024 roku podważająca status jego sędziów, niepublikowanie jego orzeczeń, uchwalone 13 września 2024 roku ustawy godzące w zasadę nieusuwalności i niezależności sędziów, a następnie uchwała Rady Ministrów z 18 grudnia 2024 roku zmierzająca do wykluczenia możliwości ogłaszania kolejnych rozstrzygnięć Trybunału, to działania, których nie można zaakceptować w demokratycznym państwie prawnym. Nie można również akceptować powstrzymywania się przedstawicieli rządu od udziału w postępowaniach przed Trybunałem, nieobsadzania wakatów sędziowskich ani pozbawiania Trybunału środków niezbędnych do jego funkcjonowania. Szczególnie jaskrawym naruszeniem obowiązującego porządku prawnego była próba złożenia przez nowo wybranych sędziów Trybunału ślubowania w gmachu Sejmu z pominięciem Prezydenta Rzeczypospolitej. Konstytucji i ustaw nie można przestrzegać tylko wtedy, gdy ich przepisy odpowiadają aktualnej większości parlamentarnej. Zasada praworządności albo obowiązuje wszystkich, albo staje się pustym hasłem. Trzeba jednak powiedzieć równie jasno: kryzys wokół Trybunału Konstytucyjnego nie zaczął się wczoraj i nie zostanie rozwiązany przez zastąpienie jednych politycznych wpływów innymi. Odpowiedzialność za autorytet tej instytucji ponoszą wszyscy, którzy przez lata uczestniczyli w podporządkowywaniu jej logice bieżącego sporu politycznego, niezależnie od tego, z której jego strony pochodzili. Polska potrzebuje Trybunału Konstytucyjnego silnego autorytetem prawa, a nie politycznych patronów. Potrzebuje sędziów, których wiedza, doświadczenie, niezależność i nieposzlakowana opinia nie pozostawiają wątpliwości, że w swoim orzekaniu służą Konstytucji i Rzeczypospolitej, a nie partiom politycznym. Nie możemy zaakceptować bezprawia wymierzonego w Trybunał Konstytucyjny. Nie możemy jednak również zgodzić się na sytuację, w której każda kolejna większość parlamentarna traktuje obsadę Trybunału jak następną odsłonę rywalizacji politycznej. Działanie tego mechanizmu trzeba przerwać. Trybunał Konstytucyjny ma być instytucją Rzeczypospolitej, nie jednej partii, jednego środowiska czy jednej większości parlamentarnej. Wierzę, że głęboka reforma konstytucyjna pozwoli odbudować należną Trybunałowi pozycję, jego niezależność i poważanie społeczne. Musimy stworzyć takie rozwiązania, które będą służyć Polsce bez względu na to, kto sprawuje władzę. Szacunek dla Konstytucji, niezawisłość Trybunału i wykonywanie jego orzeczeń powinny łączyć wszystkich, którym leżą na sercu siła, bezpieczeństwo i prestiż Rzeczypospolitej. Dziękuję organizatorom i uczestnikom obchodów jubileuszu 40-lecia Trybunału Konstytucyjnego oraz dzisiejszej konferencji poświęconej fundamentom naszego ładu konstytucyjnego. Życzę Państwu owocnych obrad i dobrej, służącej Polsce debaty. Serdecznie wszystkich Państwa pozdrawiam. Z wyrazami szacunku Karol Nawrocki Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej” #TrybunałKonstytucyjny #Konstytucja #Polska

Moje spojrzenie na sprawę Adriana Siemieńca i kontaktu z sędzią. Chłodno, bez emocji (poprzednią wersję usunąłem, bo już nie mogłem edytować, a istotna rzecz mi uciekła - o karze) - Do kontaktu nie powinno dojść - choćby czysto profilaktycznie, bo konsekwencje mogą znacząco odbiegać od tego, co realnie się stało. - Mam wrażenie, że coś takiego teraz nastąpi. Faul w polu karnym to zawsze faul - bez względu, czy połamie się nogi przeciwnikowi, czy posmyra się go po łydce w narożniku szestnastki. Tego i tego nie można, bo jest karny. Tutaj mam jakieś takie mocne przekonanie, że doszło do tego drugiego przypadku, dlatego choćby z przyczyn ludzkich byłbym daleki od wieszania na szubienicy (kończenia kariery trenerowi - bez względu na nazwisko. Znam siebie i wiem, że pisałbym to samo w przypadku trenerów innych klubów). - Natomiast kara powinna być. Nawet wyższa od "zasłużonej" - by nikomu już nigdy nie przyszło do głowy pisać do sędziego. W dobrej czy złej wierze. - Po środowisku od jakiegoś czasu krążyło, że "Siemieniec próbował załatwić sobie, by Raczkowski nie dawał mu kartek". Nie wiem, co miało na celu wypuszczenie takiej wersji zdarzeń (nieprawdziwej), bo Siemieniec w istocie pytał jedynie (co też wynika z tekstu), czy sędzia może go informować, jeśli któryś z jego piłkarzy będzie pracował na kartkę. Jak sądzę, miało to dla niego znaczenie w kontekście ostatniego meczu sezonu. Sędziowie w tym aspekcie bardzo często współpracują z trenerami i z samymi piłkarzami ("jeszcze raz i kartka!"), natomiast w tym przypadku różnica polegała na wysłaniu SMS-a, nie zaś krótkiej, standardowej rozmowie przed meczem (gdyby wtedy nastąpił pierwszy kontakt, nic by to nie zmieniło - taki jest dopuszczalny, bo kontakt w ramach "protokołu meczowego", czyli w oficjalnym miejscu spotkania, przy świadkach, nie jest zabroniony). - Moja interpretacja: Adrian Siemieniec wysłał wiadomość ot tak - tak, jak czasem wpada się na pomysł w ramach bardzo intensywnego myślenia o czymś. Myślisz, myślisz, robisz rzeczy. Nie podejrzewam o złe intencje. Co nie znaczy, że ma nie być kary - już o tym pisałem wyżej. - O kontakcie na linii AS - sędzia Wójcik - sędzia Raczkowski usłyszałem zresztą w trakcie tworzenia mojego tekstu o możliwym mobbingu w Kolegium Sędziów PZPN. Być może mam słaby "afera detector", ale gdy poznałem treść SMS-a, jaki Adrian Siemieniec wysłał Kamilowi Wójcikowi, nie czułem, że wydarzyło się coś zdrożnego. Nie chciałem i nie czułem potrzeby podkręcania tego, dlatego w tekście i nagraniu na kanale przedstawiłem treść tego SMS-a bez wskazania nazwiska trenera - jako "trener z Ekstraklasy". Mimo że tekst przeczytało kilkadziesiąt tysięcy osób + kilkanaście tysięcy zobaczyło wideo u mnie na kanale - nikt nie zwrócił na to uwagi w komentarzu. Z nazwiskiem wygląda mocniej. - Btw SMS-a wyciągnięto Wójcikowi na zasadzie "taki jesteś czysty?! I ty do prokuratury chcesz iść?!". PZPN zamiast zająć się oskarżeniami o mobbing, poszukało haka. - Adrian Siemieniec nie powinien wysyłać tej wiadomości, ale nie umiem tego traktować inaczej niż jako "głupiego błędu ludzkiego", nie zaś "Siemieniec jest częścią tego całego szamba". Może się mylę, ale przeczucie mówi mi, że nie. - Siemieniec w tej sprawie był przesłuchany przez organy dyscyplinarne. Wachlarz kar jest szeroki - od upomnień, kar finansowych, itp, po zawieszenie. Po to jest szeroki, by odpowiednio dobrać karę do znaczenia czynu. Nie mam przekonania, czy w tej konkretnej sprawie "dawać mu roczne zawieszenie!" to ta odpowiednia kara - choć mówię wyłącznie o prywatnym odczuciu. Każdy niech ma swoje. Co nie znaczy, że kary można tu uniknąć #sport #sędziowanie #piłka nożna

Przez te dwa dni uczyliśmy się od siebie wzajemnie, wymienialiśmy się doświadczeniami, opiniami, poglądami i osobistym spojrzeniem, na wiele codziennych spraw. Wielu z Was zdobyło nowych znajomych. Mamy więc nadzieję, że są to przyjaźnie na lata. Nie żegnamy się, mówimy do zobaczenia! Bo razem zmieniamy PRZYSZŁOŚĆ! #przyszlośćPL 🇵🇱 #przyszłość #współpraca #przyjaźń

Pierwsze spojrzenie na funkcje transmogryfikacji - czyli możliwość zmiany wyglądu broni i pancerza przy zachowaniu ich statystyk i bonusów. Usługa będzie powiązana z fabułą, modyfikację pancerza odblokujesz u Yoany, a broni u Hattoriego po wykonaniu ich questów. https://t.co/n7f8BF1UOO #gry #transmogryfikacja #gaming

M

Ja to wam powiem, że jak dla mnie to @M_Jozefaciuk może być w przyszłym rządzie wiceministerem edukacji. Nic mnie to nie obchodzi, że woli facetów czy jest lewakiem, o ile swojej agendy wtłaczać nie będzie. Co więcej sądzę, że to nawet dobrze, by ktoś miał inne spojrzenie od reszty, bo mądrością jest konfrontacja swojej wizji świata z inną, bez okopywania się zawsze na swoich pozycjach. No i po prostu jak czytam Józefaciuka to wiem, że on się po prostu zna na praktyce szkolnej, a to jest najważniejsze. Jeśli odejdziemy od ideologizowania szkoły, to wszystkim wyjdzie na dobre. Czyszczenie MEN po Nowackiej wymaga różnych mioteł, bo syf jest niesamowity. Wiecie jakie mam poglądy, wiecie, że jestem mega konserwą, ale naprawdę nie można szkoły traktować jak łup i pole eksperymentów. Zdrowy konserwatyzm rozmowy się nie boi, w debacie się rozwija. A to co poseł dziś zrobił jest godne i warte zapamiętania. Dziękuję. #Edukacja #Polityka #Debata

– Wydaje mi się, że jeśli jest rywalizacja, to między nami a Meczykami, bo tu czujemy, że oni są bliżej. Natomiast Kanał Sportowy, to trzeba sobie powiedzieć jasno - odjechał. – Ale „odjechał” mówisz pod kątem wyników czy spojrzenia ludzi? Bo jeśli chodzi o spojrzenie ludzi, to ja czasami odnoszę takie wrażenie, śledząc media społecznościowe, że nagle robi się nagonka na jeden portal, a drugi jest boostowany i w drugą stronę, a nie zawsze to ma odzwierciedlenie w wynikach. – Odjechał wyświetleniami i odjechał możliwościami. Jeśli oni kupują sobie mecz, puszczają go u siebie i to nie będzie tylko pojedyncza historia, no to odjechali i to trzeba im oddać. – Jesteś tym zaskoczony? – Był taki moment, kiedy wydawało się, że to wszystko runie. Natomiast tu też trzeba oddać Mateuszowi Borkowi, że to dźwignął. Też jest to jakieś ryzyko, bo dużo wisi na nim. Jak zabierzesz Mateusza Borka z Kanału Sportowego, to trochę widzów odejdzie, dużo kontaktów odpadnie. Ale póki co jest, cholernie dużo pracuje i ciągnie ich za uszy. Cała rozmowa z @PawelPaczul tutaj: https://t.co/QzvSSeYE62 #Sport #Media #Rywalizacja

Piegziu 4w

Jest mi bardzo szkoda Ukraińców z powodu rosyjskiej agresji. Życzę, aby ich kraj obronił się przed bezprawną napaścią, choć zdaję sobie sprawę z tego, że raczej nie wyjdzie z tego konfliktu w granicach sprzed lutego 2022, ani tym bardziej sprzed aneksji Krymu. Jednak to co obecnie się dzieje u Ukraińców, to jakiś totalny amok i paranoiczna potrzeba autodestrukcji. Każdy z nas ma swoją narodową wizję historii, ale fakty i pewne pryncypia pozostają kotwicą, na której musimy polegać w trudnych czasach. Może to moja wina, bo za dużo wchodzę w różne polemiki historyczne z Ukraińcami, ale skala ukraińskiego (i nie, nie patrzę na ruskie boty) popracia dla ludobójstwa UPA i przerzucania odpowiedzialności na wszystkich wokół jest druzgocąca. Przez ostatnie lata ładowano nam do głowy łopatami narrację, że Ukraina się zmieniła, że chce być zachodnim państwem, że trzeba uszanować jej potrzeby, dać jej szansę i przestrzeń, etc. Sam byłem świadkiem absurdalnej kłótni między Polakami, gdzie jeden atakował z pianą na ustach drugiego, że powiedział "na Ukrainie" a nie "w Ukrainie". Im dłużej na to patrzę, tym bardziej widzę w tym wielką bańkę. Paradoksalnie, nie przebiła jej Rosja, lecz sama Ukraina. Bo Ukraińcy może i mają aspiracje, aby żyć według zachodnich standardów, ale dalej mają potężne problemy, aby zrozmieć na czym polega zachodnia cywilizacja. Chciałbym mieć na wschodzie sąsiada, z którym może i mamy trudną historię i odmienne spojrzenie na pewne procesy dziejowe, ale mimo wszystko dzielimy te same wartości i wzajemnie się szanujemy. Coraz bardziej dochodzę jednak do wniosku, że to płonna nadzieja. Sporo Ukraińców teraz czuje się nieśmiertelna i chce budować nową rzeczywistość w oparciu o swoje, delikatnie mówiąc, odklejone poglądy. Mamy potem takie kwiatki: AK to zbrodniarze Napoleon to Hitler Polacy na kresach do eliminacji Świat ma w dupie Polskę Ale: UPA to bohaterzy Bandera nic nie wiedział Ukraina pępkiem świata Lwów był zawsze ukraiński Załączony komentarz Oresta to tylko wierzchołek góry lodowej, którą codziennie obserwuję na zeryfikowanych i nośnych ukraińskich kontach. Przykro mi to pisać, ale w obecnej sytuacji politycznej i społecznej wejście Ukrainy do Unii Europejskiej znacząco obniżyłoby standardy demokratyczne i aksjologiczne Wspólnoty. Obecności w przestrzeni publicznej odwołań do zbrodniczych ideologii nie można ignorować ani relatywizować — należy je konsekwentnie zwalczać. #Ukraina #Rosja #konflikt

Młodzieniec z pracy wrócił wczoraj z urlopu. Bułgaria. Siedem dni. Hotel. Basen. Morze. Zdjęcia drinków z parasolkami. Dzisiaj rano siedzi w kuchni i mówi do koleżanki: - Ja już naprawdę nie wiem, jak młody człowiek ma sobie kupić mieszkanie. Przecież ceny kompletnie odjechały. Usłyszałem to z drugiego końca pomieszczenia. Odłożyłem kubek. Są momenty, kiedy człowiek powinien milczeć. I są momenty, kiedy ma obowiązek przekazać młodszemu pokoleniu podstawy edukacji finansowej. Podszedłem. - Michał, a ty przypadkiem nie wróciłeś właśnie z zagranicznych wakacji? - No wróciłem. Skinąłem głową. Wszystko zaczynało się składać. - I teraz mówisz, że nie masz pieniędzy na mieszkanie? Spojrzał na mnie. - Przecież tygodniowe wakacje nie kosztują tyle co mieszkanie. Klasyczny błąd. Patrzenie na cenę. Zamiast na proces. - Michał. Bogactwo to nie przypadek. Bogactwo to suma decyzji. Zapadła cisza. Lubię tę ciszę. To moment, w którym wiedza zaczyna pracować. - Jedna decyzja: wakacje w Bułgarii. Druga decyzja: drink przy basenie. Trzecia: restauracja zamiast gotowania. Wyciągnąłem telefon. - Ile wydałeś? - Trzy tysiące. Zaśmiałem się. Trzy tysiące. Powiedziane tak lekko, jakby chodziło o trzy złote. - No właśnie. Trzy tysiące. - No i? - Gdybyś zamiast tego zainwestował te pieniądze przy średniej stopie zwrotu… - To dalej nie miałbym mieszkania. Zaczynałem rozumieć, dlaczego go nie ma. Brak cierpliwości. Brak myślenia długoterminowego. - Nie chodzi o jedne wakacje, Michał. Chodzi o mentalność. Dzisiaj Bułgaria. Za rok Grecja. Potem może Hiszpania. Człowiek nawet się nie orientuje, kiedy przepala wkład własny na „wspomnienia”. Michał przez chwilę patrzył na mnie. Potem powiedział: - A ty kiedy kupiłeś swoje mieszkanie? Uśmiechnąłem się. Wiedziałem, dokąd zmierza. - W 2012. - I ile kosztowało? - To nie ma znaczenia. - A nie kupili wam go rodzice twojej żony? Cisza. Tym razem trochę inna. Koleżanka przy ekspresie przestała robić kawę. - Pomogli - powiedziałem. - Kupili wam całe mieszkanie. - To jest bardzo uproszczone spojrzenie. - Przecież sam mi mówiłeś, że dostałeś je od teściów na ślub. Westchnąłem. I właśnie dlatego nie lubię rozmawiać o finansach z ludźmi, którzy skupiają się na szczegółach. - Michał, ty cały czas próbujesz znaleźć wymówkę. - Jaką wymówkę? - Zamiast zastanowić się nad własnymi decyzjami, analizujesz strukturę finansowania mojego mieszkania. - Bo dostałeś mieszkanie za darmo. - Nie za darmo. Spojrzał na mnie. - Musiałem się ożenić. Koleżanka przy ekspresie parsknęła śmiechem. Nie wiem dlaczego. Ja mówiłem całkowicie poważnie. Małżeństwo też jest decyzją finansową. Jedną z największych. Niektórzy wybierają partnera, który chce dwa razy w roku lecieć na Bali. Inni wybierają partnerkę, której ojciec ma trzy spółki i siedem mieszkań. Potem jedni mówią o szczęściu. Drudzy o strategii. - Poza tym - kontynuowałem - nawet gdybyśmy dostali to mieszkanie, trzeba było je utrzymać. - Płacisz 820 zł czynszu. - Właśnie. Co miesiąc. - A ja płacę 2800 za wynajem. - I jeszcze jeździsz do Bułgarii. Sam się podłożył. Nie musiałem nawet nic dodawać. Wróciłem do biurka. Ludzie często reagują agresją, kiedy pierwszy raz konfrontują się z prawdą o swoich finansach. Michał dalej uważa, że problemem są ceny mieszkań. Ja uważam, że problemem są decyzje. On wybrał tydzień w Bułgarii. Ja wybrałem córkę człowieka, który miał wolne mieszkanie. #FIRE #finanse #edukacjafinansowa #decisions

Nowe spojrzenie na film "Diuna: Cześć Trzecia" Ehhh, dajcie mi już ten film. https://t.co/EZEA1fd7UL #Diuna #Film #Nowości

Zazwyczaj na Niebezpieczniku informujemy o smutnych sprawach, ale dziś informujemy o sprawie wyjątkowo smutnej. Wczoraj odszedł Paweł "kravietz" Krawczyk, jeden z pionierów polskiego IT security i prawdziwy hacker w dobrym tego słowa znaczeniu. Paweł zawsze chętnie dzielił się wiedzą, inspirował setki osób i swoimi działaniami oraz kodem realnie wpłynął na stan polskiego cyberbezpieczeństwa. Był też mocno zaangażowany w budowę krakowskiej społeczności bezpieczników i aktywnie udzielał się w sieci. Lata temu na stronie https://t.co/011K6Kp69U, ostatnio także na Twitterze i Mastodonie. Pawła możecir pożegnać 21 sierpnia o 13:00 w kaplicy na cmentarzu w Batowicach (ul. Reduta w Krakowie). Pracowałem z Pawłem ramię w ramię przez kilka lat. Przegadaliśmy wiele wieczorów i nocy. Przez ostatnie 20 (!) lat dyskutowalismy o różnych tematach. Jego spojrzenie na wiele kwestii było nieszablonowe i dające do myślenia. Będzie mi Pawle brakować tych skłaniających do poszerzenia horyzontu rozmów. dpd timeout ipsec down Do zobaczenia po drugiej stronie tunelu Kravietz! -- Piotrek #Cyberbezpieczeństwo #ITsecurity #PamiętamyKravietza

O nie... 😢 Odszedł Jan Frycz. Jeden z tych aktorów, których wystarczyło zobaczyć przez kilka sekund na ekranie, żeby wiedzieć, że zaraz będzie się działo. Nie potrzebował głównej roli. Nie potrzebował wielkich słów. Czasem wystarczył głos, spojrzenie, sposób wypowiedzenia jednego zdania. 72 lata. Zdecydowanie za wcześnie. Żegnaj, Panie Janie. I dziękuję za wszystkie te role. 🖤 #JanFrycz #Kultura #Żegnaj

Observing a solar eclipse without proper filters can lead to serious retinal damage and deterioration of vision, warns ophthalmologist Jacek P. Szaflik, who emphasizes that even a brief glance at the Sun carries risks, and symptoms of damage, such as distortion of vision or difficulty seeing, may appear within a few days. (translated)

Oglądałeś zaćmienie bez filtra? Okulista ostrzega przed konsekwencjami

Grand Theft Auto VI: Szersze spojrzenie. Zobacz w Netflixie w czwartek 27 sierpnia o godz. 21:00 czasu polskiego. https://t.co/lwfq8mbIgY https://t.co/FCSNtjdbPY #GTA6 #Netflix #Gaming

Jestem cierpliwy, słucham, co pan prezes mówi i ja staram się nic nie ujawniać i niczego nie opowiadać. Jeśli on zacznie jakieś fragmenty naszych rozmów ujawniać, jeśli to ne będą prawdziwe relacje, będę mówił, jakie jest moje spojrzenie na te rozmowy. Będę przywoływał świadków, bo przecież tych rozmów były nie dziesiątki, a setki.

W PiS wściekłość na Morawieckiego. "Skandal. On grozi prezesowi"
www.onet.pl

„Oczy matki wszystko widzące patrzą na urodziny, patrzą przez całe życie i patrzą po śmierci z «tamtego świata»”. Dziś mija rok od kiedy odeszła Mama, a ja wciąż czuję to, co tak pięknie opisał poeta: czuję Jej obecność w każdej chwili mojego życia. Zawsze tak było. Już kiedy byłem dzieckiem – gdy biegałem po podwórku, gdy znikałem na całodzienne wyprawy rowerowe albo pomagałem Tacie w najróżniejszych akcjach, wspólnych przygodach. Wiedziałem, że jest. Że czuwa. Że zawsze będę mógł do Niej wrócić. Za każdym razem, gdy rozmawialiśmy, miałem wrażenie, że kibicuje mi, wspiera mnie, szczerze interesuje się moim życiem, a przy tym działa z myślą o Polsce. Że potrafi kochać ludzi, kochać świat. Nawet teraz, w jakiś tajemniczy sposób, towarzyszy mi spojrzenie Jej łagodnych i mądrych oczu. Czasem mam nawet wrażenie, że za chwilę usłyszę to najprostsze, a zarazem najczulsze pytanie: „jak się czujesz?”. Z biegiem czasu coraz bardziej myślę, że po odejściu rodziców zostają dwie rzeczy: wdzięczność i zobowiązanie. Bo wszystko, co każdego dnia staramy się dawać innym, sami musieliśmy najpierw otrzymać. A ja od Mamy otrzymałem znacznie więcej, niż kiedykolwiek zdołam wyrazić. Miłość mamy i dziecka trwa od początku i nawet śmierć nie jest w stanie jej przerwać. Moje czyny, moje myśli, moje słowa - są „z niej”. Także w tym sensie wokół mnie cały czas moja Mama jest. Żyje. Wierzę też, że i ja każdego dnia niosę w przyszłość cząstkę Jej życia. #pamięć #miłość #wdzięczność

Wróciłem z Grilla Rozwój Plus. Na panel „Demografia” szedłem z otwartą głową i szczerym zainteresowaniem. To właśnie na nim zależało mi najbardziej. Niestety - wyszedłem rozczarowany. Podczas panelu słowo „mężczyzna” padło raz lub dwa - w kontekście samotności mężczyzn. Słowo „ojciec” również pojawiło się jednostkowo - przy propozycji półrocznej ochrony przed zwolnieniem po narodzinach dziecka. Było za to wiele o kobietach, żonach, matkach i świadczeniach związanych z wychowywaniem dzieci przez kobiety.  Problemy kobiet i matek są realne i wymagają rozwiązań. Nie kwestionuję tego. Ale polityki demograficznej nie da się prowadzić tak, jakby dzieci pojawiały się bez mężczyzn, a rodzina składała się wyłącznie z matki i państwowego transferu. Żeby być uczciwym - w przedstawionym raporcie znalazłem kilka ważnych elementów dotyczących mężczyzn: – diagnostykę andrologiczną i zauważenie męskiej niepłodności; – sześciomiesięczną ochronę ojca przed zwolnieniem; – podział Emerytalnej Składki Rodzinnej między oboje rodziców.  Nie znalazłem natomiast systemowej odpowiedzi na: – kryzys zdrowia psychicznego mężczyzn; – krótsze życie i dramatycznie słabszą profilaktykę zdrowotną; – uzależnienia, bezdomność i przemoc wobec mężczyzn; – zgony i ciężkie wypadki w niebezpiecznych zawodach; – problemy chłopców w edukacji – luka została zauważona, ale nie zaproponowano programu jej zmniejszenia; – sytuację ojców po rozstaniu - pieczę współdzieloną, alienację rodzicielską i niewykonywanie kontaktów; – brak miejsc pomocy dla ojców z dziećmi; – nierówności emerytalne i inne nierówne obowiązki nakładane na mężczyzn. Jak przekonywać mężczyzn do odpowiedzialnego ojcostwa, skoro milczy się o ich obawie przed utratą kontaktu z dzieckiem po rozstaniu? Jak budować rodziny, nie zajmując się zdrowiem psychicznym, samotnością i edukacyjnym wykluczeniem młodych mężczyzn? W raporcie mężczyzna pojawia się przede wszystkim jako potencjalny ojciec, pracownik i przyszły płatnik składek. Zbyt rzadko jako człowiek mający własne problemy, potrzeby i prawa. To właśnie jest stereotypowe spojrzenie, z którym od dawna próbuję walczyć. Demografia nie jest sprawą wyłącznie kobiet. Ojcostwo nie może być przypisem do macierzyństwa. A mężczyzna nie może być widoczny dopiero wtedy, kiedy trzeba, aby założył rodzinę, pracował i finansował system. Jeśli chcemy poważnej polityki demograficznej, musimy przy jednym stole posadzić również ojców, ekspertów zdrowia mężczyzn, pedagogów, psychologów oraz osoby zajmujące się prawem rodzinnym. Bez kobiet nie będzie poprawy demografii. Ale bez mężczyzn również nie. #walczsercem #mezczyzna #demografia #demografia #mężczyzna #rodzina

HIB HOB XD Jul 23

Pierwsze spojrzenie na serial "Blade Runner 2099" 50 lat po wydarzeniach z "2049" świat wygląda zupełnie inaczej , replikanci wygrali wojnę, a ludzie stali się mniejszością. Michelle Yeoh i Hunter Schafer w rolach głównych. Czekam. https://t.co/f60BgY6mVW #BladeRunner #Seriale #MichelleYeoh

Ambasador Ukrainy w Polsce, Wasyl Bodnar, wyraził pozytywne spojrzenie na obecność milionów Ukraińców w Polsce, traktując ich jako wartość dodaną dla społeczeństwa, mimo ostatnich ataków na obywateli Ukrainy, które uznał za incydenty, a nie trwały trend, dodając, że ma nadzieję na spadek napięć i kontynuację dialogu między obu narodami. #Ukraina #Polska #Bezpieczeństwo

Ambasador Ukrainy po atakach: Miliony Ukraińców są wartością dodaną dla Polski
HIB HOB XD Jul 15

Pierwsze spojrzenie na film "Batman: Part 2" Premiera filmu została przesunięte na 18 lutego 2028. https://t.co/BLmzZj7ZYO #Batman #Film #Premiera