BETA nonprofit public democratic european moderated

Search

#toalety

Najpierw cudak zamknął się toalecie dla niepełnosprawnych wzywając policję, która zignorowała jego zażalenie, więc wezwał pogotowie symulując zły stan zdrowia. Na końcu został zwolniony dyscyplinarnie. Prawdziwy cudak. 🫵😂 Za bezpodstawne wezwanie policji czy pogotowia, jak również za blokadę toalety dla osób niepełnosprawnych, także powinien ponieść adekwatną karę. To schapane na stołki środowisko, to imbecyl na imbecylu. #Ciekawostki #Prawo #Niepełnosprawni

Korpo ludzie, taka rada dla Was poniedziałek. TLDR: bądźcie mniej efektywni Jeśli jesteście za dobrzy w swojej pracy i efektywni, będziecie mieli jeszcze więcej pracy. Bycie efektywnym w pracy jest karane jeszcze większą ilością pracy. Prawo Parkinsona mówi, że praca się rozszerza na każdą dostępną chwilę. Tzn. Gdy zasuwasz jak zajączek w pracy, zyskujesz opinię bardzo szybkiej osoby, w nagrodę przełożeni będą dawali Ci więcej pracy bo jesteś sprawniejszy. Do tego mogą nie dać Ci awansu. Próba rozwiązania problemu nadmiaru obowiązków za pomocą bycia bardziej wydajnym jest skazana na porażkę. Mamy tu kilka problemów: - high-performance punishment (kara w postaci większej ilości pracy zamiast nagrody dla osób dobrze pracujących) - talent hoarding (3/4 menadżerów przyznaje się, że nie awansuje osób ciężko pracujących bo kto je zastąpi, Twój szef uważa, że jestes zbyt potrzebny na tym stanowisku) - osoba mocno zaangażowana w pracę, ma mniej kontaktów społecznych co przekłada się na mniejsze szanse awansu. Nie warto być efektywnym w pracy. W pracy trzeba być sprytnym i cwanym. Więc teraz spokojnie sobie idźcie na kawkę, do toalety, porozmawiajcie z kimś na korytarzu o weekendzie. A jeśli pracujecie zdalnie odpowiadajcie na emaile z opóźnieniem tak by problemy rozwiązały się same. Pamiętajcie czym szybciej odpowiadacie na emaile, tym więcej emaili będziecie mieli. miłego chillowania ☕️ #praca #wydajność #efektywność

Ależ mam problem z tym naszym polskim morzem. Mamy przecież przepiękne, wspaniałe plaże. Piasek aksamitny, bielutki, sypki, mało gdzie w Europie jest tak super. Mamy piękną naturę dookoła. Wydmy czy gęsto porośnięte wzgórza i parki narodowe (np. w okolicach Międzyzdrojów) wyglądają bajecznie jak z filmów studia Ghibli. Mamy pieniądze unijne na renowacje. Widać, że promenady, skwerki, chodniki, infrastruktura rowerowa i inne podobne są dofinansowane, a tabliczek unijnych jest niemal tyle, co smażalni ryb. Mamy doskonały porządek. Zdziwiło mnie, ze w Świnoujściu przy morzu jest wręcz… sterylnie czysto. Codziennie służby miejskie sprzątają, zero walających się śmieci czy butelek, zero nieczystości, wygląda to pięknie. A co poza tym? Mamy kompletną cepeliadę. Nikt nie panuje nad tym jak wyglądają oznakowania lokali, jakie są reklamy, jaki jest hałas i chaos, jakie tony chińskiego badziewia się przewala codziennie. Mamy knajpiany valuemaxxing. Tyle, że po stronie właścicieli lokali. Oczywiście, można znaleźć tanie miejsca, ale słowo klucz to „znaleźć”. A tak, to poza cenami drastycznie niewystarczająca liczba niezadowolonych (to nie dziwi) pracowników, stoły klejące, toalety brudne, a towar smażony w najtańszym oleju na najtańszym sprzęcie. Mamy rządy deweloperów. Autentycznie zdębiałem, jak zobaczyłem bloki budowane w Międzyzdrojach DOSŁOWNIE na wydmach. Zaraz przyklejone do parku narodowego. W Świnoujściu absolutny horror architektoniczny, zero ładu i składu, „modernistyczne” straszaki co chwile ranią oczy, a wielkie hotele wyłaniające się zza horyzontu przypominają Ohmu zmierzające ku morzu. Mamy brak tradycji i brandingu. Przez te prawie 40 lat mogliśmy wyrobić tyle tradycji: przede wszystkim kulinarnych i pamiątkowych (bursztyn). Tymczasem nad morzem sprzedaje się przede wszystkim generyczne gówno do jedzenia: czipsy z ziemniaka, dziwne importowane lody, jakieś desery z tiktoka w „lounge cafe” i wspomniany wyżej chiński plastik. — Te wszystkie wady uwypukla dosłownie 12-minutowa podróż autem ze Świnoujścia do Ahlbecku, niemieckiej, przygranicznej miejscowości. Oglądająca zarówno polską, jak i niemiecką stronę po raz pierwszy żona spytała czy wjechaliśmy do Disneylandu (w którym byliśmy miesiąc temu). Idealnie zadbana zieleń. Stare, urocze budownictwo zaopiekowane, jakby powstało wczoraj. Praktycznie brak nowoczesnych horrorków architektonicznych. Nie wciska się świecących lampek i barakowozów w każdą możliwą przestrzeń. W większości jakieś stare knajpy z cenami w żaden sposób nie droższymi niż u nas (różnica w mocy nabywczej…!)… — To nie jest tak, że tam jest idealnie, a u nas wszystko do dupy. Co to to nie. Ale przeokropnie boli, że jest TAK BLISKO. Że tak niewiele brakuje, abyśmy byli dosłownie europejską top-lokalizacją wakacyjną. Nawet „bez pogody”, jak jest 20 stopni, to i tak jest co robić i na zmianę z upalnymi dniami to wypada super. A starczyłoby pokierować się trochę bardziej długofalowym planem, nie na wszystko zezwalać, poszukać partnerów „na poziomie” i ze zrozumieniem prawdziwej siły, dofinansować, wybierać perły. Ot, w Świnoujściu znaleźliśmy piekarnię Zakwas Kontrolowany - z pieczywem lepszym niż sieciowym (nie używam słowa „rzemieślnicza”, bo nie znaczy ono nic), nawet w rozsądnych cenach. Jedno miejsce, schowane na osiedlu. I co? I CODZIENNIE kolejka jeszcze przed otwarciem, czekałem prawie godzinę na chleb, chore. Jakościowe, nieoscamowane rzeczy się bronią, warto byłoby je pompować. Promować. Ściągać. Szukać miejsc starych, jakoś je pooznaczać, zrzeszyć, zachować ten „heritage”. Wydobyć dumę z tych właścicieli niewielkich lokali, którzy od lat działają. Uhonorowani też by się pewnie przyłożyli bardziej. A nie, że idziemy do jednej z knajp zawartych w przewodniku Michelin, to nie dość, że umiejscowiona w nowym, wielkim hotelu, to jeszcze… w sobotnie popołudnie, mimo braku jakichkolwiek oznaczeń, zamknięta, bo ktoś z hajsem urządził sobie w niej kinderbal. W restauracji z przewodnika, w sobotę popołudniu. Tym bardziej, że osoby może w wieku do 40 lat nie zrozumieją, ale to jest potężny, POTĘŻNY plus, że można wsiąść we własne auto lub pociąg i po kilku godzinach jazdy autostradą lub drogą szybkiego ruchu dojechać POD SAMO MORZE (tak, teraz można już pod samo morze z całej Polski). Nie martwimy się, gdzie mamy płyny w walizce. Nie zastanawiamy, czy nie jest 5cm za długa albo 3kg za ciężka. Nie przechodzimy przez bramki bezpieczeństwa ani nie czekamy na wolny slot na lotnisku. Nie zostawiamy depozytu z kredytówki w wypożyczalni aut. Nie szukamy dodatkowego ubezpieczenia. Jest masa drobnych i w gruncie rzeczy upierdliwych czynności, do których przywykliśmy (my, ekhm, młodzi), których tu po prostu nie ma. Wsiadamy, jedziemy, wysiadamy nad morzem i mamy relaks. PIĘKNA sprawa. A potem już spacer po plaży lub nostalgicznie pachnących wydmach z rodzinką lub Edytą Bartosiewicz albo Varius Manx na słuchawach, gdzie naprawdę uderza to inaczej, dużo mocniej. 90sPolskaMaxxing w pełni. I tym wpisem zupełnie nic nie zmienię, bo pewnie buntując się przeciw blokom na plaży „jestem antypostępowy”, ale trudno. Kto się nie boi takiej betonozy, niech obejrzy na Netflixie Pom Poko (Szopy w natarciu) Isao Takahaty i Księżniczkę Mononoke Hayao Miyazakiego. Igranie z naturą to ryzykowna sprawa! No ale cóż, i tak wrócimy. Polskie morze można tylko kochać. #PolskieMorze #Plaże #Turystyka

Melanie Gradiková filed a lawsuit against the Vienna city hall for discrimination, because women have to pay for access to public restrooms while men have free access to urinals, which could have far-reaching implications for public restroom regulations throughout Austria. (translated)

Spor o 50 centů, který může změnit Rakousko: Proč ženy platí za veřejné toalety a muži ne

In Ceuta, young refugees are fighting for survival, living in self-built shelters made of cardboard, facing a lack of basic necessities such as electricity and toilets, and experiencing fear of violence and sexual assaults. (translated)

Ceuta: Jugendliche Geflüchtete kämpfen in Spaniens Exklave ums Überleben
Bild Aug 5

Based on two filed criminal complaints regarding an incident at an elementary school in Karlsruhe, an investigation is underway to determine whether a teacher forced first-graders to clean up a pile of feces in the school restroom after their classmate did not respond to a call. (translated)

Strafanzeige in Karlsruhe - Zwang Lehrer Erstklässler zum Kot aufsammeln?
Bild Aug 5

As a result of the intense summer and climate change, mountain huts in the Alps, especially under the management of the German Alpine Club, are facing a critical shortage of water, which requires supplies of drinking water by helicopter and the implementation of alternative solutions such as dry toilets. (translated)

Sommerhitze trifft Alpen-Hütten - Wasser wird per Hubschrauber auf Hütten geliefert

Due to the water shortage caused by the climate crisis, measures such as helicopter deliveries of drinking water, closing washrooms, and switching to dry toilets are being implemented in alpine huts like Blaueishütte, as the situation becomes increasingly urgent and affects nearly all mountain huts in the region. (translated)

Alpen: Wassermangel auf Berghütten – Hubschrauber liefert Trinkwasser

Czemu dworce w Polsce mają takiego jebla na punkcie pobierania opłat za podstawowe potrzeby fizjologiczne? XD #Polska #dworce #toalety

Ja podczas porannej toalety wiedząc, że USA zostało w nocy wyeliminowane z mistrzostw świata https://t.co/upBCjGw4Fe #MistrzostwaŚwiata #Futbol #USA

Deník N Jun 17

V Brně se konal protest více než sta lidí proti opozičnímu návrhu na zpřísnění podmínek pro změnu pohlaví, který by nově zahrnoval soudní rozhodnutí a mohl omezit přístup trans lidí na veřejné toalety, a sexuolog kritizoval tento návrh jako mučení. #LGBTQ #transgender #protest

„Jsme pobouření.“ Opoziční návrh na zpřísnění změny pohlaví čelí kritice, sexuolog mluví o mučení

I know how often the families of people with disabilities have to choose between traveling and dignity. A floor, a bench, or a car trunk should not replace an appropriate place to use the restroom - I talked about this at the opening of such a hygiene space for ♿️ at the ORLEN station at MOP. (translated)

Przez ten tydzień biznesowo związany jestem z Poznaniem. Szwagier wziął rentowną fuchę na kładzenie płytek, a ponieważ marża była wysoka, obejrzałem trzy filmiki instruktażowe na YouTube, przeszedłem błyskawiczny proces certyfikacji i pojechałem z nim jako wspólnik operacyjny. W ciągu dnia musieliśmy zajechać do lokalnej galerii handlowej. Wykorzystałem ten moment, żeby nabić punkty lojalnościowe w aplikacji McDonald’s, gdy nagle poczułem nagłą potrzebę pójścia do toalety. I tutaj przeżyłem głęboki szok poznawczy. Przed wejściem do sanitariatów stały nowoczesne bramki płatnicze. Na autostradzie do Poznania bramki, w galerii w Poznaniu bramki. Genialne. Całe to miasto powinno być otoczone jednym wielkim systemem barier poboru opłat. Z jednej strony poczułem chwilową złość, bo presja fizjologiczna generowała wysokie ryzyko operacyjne, ale dzięki mojej sprawności i zwinności rynkowej po prostu przeskoczyłem nad bramką. Załatwiłem potrzebę, optymalizując koszt dostępu do infrastruktury do idealnego zera. Z drugiej strony - poczułem gigantyczny podziw. Monetyzowanie najbardziej podstawowych, biologicznych potrzeb człowieka to jest absolutny szczyt inżynierii finansowej. Twardy, bezwzględny kapitalizm w czystej postaci. Ta sytuacja dała mi potężną motywację do dalszego rozwoju i uświadomiła mi, jak wiele ukrytych opłat i subskrypcji mogę jeszcze wycisnąć ze swojego otoczenia na drodze do rentierstwa. Łódzkie galerie handlowe i tamtejszy management mogłyby się uczyć od Poznaniaków tak drastycznego podnoszenia wskaźnika ROI z każdego metra kwadratowego nieruchomości. Codziennie bliżej #FIRE. #Poznań #biznes #kapitalizm

Článek upozorňuje na nebezpečí spojené s nevyužívanými a prošlými léky, které je třeba správně zlikvidovat, a to jejich odevzdáním v lékárně nebo na sběrné středisko, místo jejich vyhazování do běžného odpadu nebo toalety. #лекарства #безопасность #отходы

Не выбрасывайте в мусорное ведро! Как правильно избавиться от накопившихся дома лекарственных отходов?
D
der Standard May 28

Forschungsteam z výzkumného institutu v Linci vyvinulo autonomní toalety z popela a slupek rýže, které nevyžadují vodu a přispějí k zlepšení hygienických podmínek ve školách v Ghaně a Etiopii, čímž podpoří školní docházku dívek v oblastech s nedostatečnými sanitárními zařízeními. #Sauberkeit #Hygiene #Nachhaltigkeit

Forschungsteam entwickelt Toiletten aus Asche und Reishülsen
L
lastampa.it May 14

V školství v Turíně se každodenně setkáváme s vážnými problémy, jako jsou nebezpečné cenníky, nefunkční toalety a další závady, přičemž v loňském roce bylo zaznamenáno až 30 požadavků na opravy denně a studenti vyjadřují obavy o své bezpečí. #ediliziascolastica #Torino #studenti

Crolli in classe e pericoli, 30 segnalazioni al giorno. Gli studenti: “Così ci facciamo male”

Toto jsou podmínky, v nichž jsou zadržováni bojoví „dobrovolníci“ v náborovém centru v Sumy. Dveře zamčené, aby nemohli utéct. Žádné postele. Toalety přímo z „zatracené“ sovětské éry. Proč se obtěžovat něčím lepším, když zítra stejně mají zemřít na bojišti?

Grasni Dec 28

Investice do veřejných toalet v subsaharské Africe může výrazně zvýšit bezpečnost na silnicích. Nedostatek hygienických zázemí ovlivňuje pozornost řidičů a zvyšuje riziko nehod. Je čas zahrnout toalety do plánování dopravy a řešit tuto krizovou situaci! #BezpečnostSilnic #Hygiena

Dana Dec 28

Veřejné toalety na afrických silnicích mohou výrazně zvýšit bezpečnost cestování. Chybějící hygienická zázemí ovlivňuje úsudek řidičů, zhoršuje soustředění a vede ke stresu na cestách. Investice do toalet jsou klíčové pro snížení nehodovosti! #BezpečnostSilnic