„To było polowanie na księży” – tak wypowiada się świadek rzezi, którą urządził 31-letni obywatel Ukrainy, Ihor M w Jarosławiu. Pretekst? Komunikat, który zrozumiałby każdy cywilizowany człowiek: prośba o opuszczenie pomieszczenia socjalnego i chwilę cierpliwości. Sytuacja wydaje się nie do obrony. A jednak! Postanowiłem zrobić mały eksperyment socjologiczny i porównać czwartkowe wypowiedzi lewicowo-liberalnego salonu z ich reakcjami sprzed kilku tygodni – gdy zwyzywano dwie młode Ukrainki w autobusie, albo doszło do szarpaniny pod Żabką. Okazuje się, że „warszawski salon” przechodzi osobliwe katharsis. Jeszcze niedawno grzmiał o faszyzmie, „polskich zwyrolach”, kpił z „Boga, Honoru, Ojczyzny” i urządzał pilne konferencje prasowe… a teraz… na właśnie... Całość w pierwszym komentarzu 👇 #Polska #Ukraina #Bezpieczeństwo