Bartosz Rutkowski, prezes fundacji Orla Straż, twierdzi, że jego fundacja ograniczyła przewożenie pomocy na Ukrainę m. in. z powodu problemów z korupcją. Według jego relacji ukraińscy pogranicznicy mieli żądać łapówki przy wwożeniu ambulansu z Polski. Rutkowski opisuje sytuację, w której osoba przewożąca ambulans miała być przetrzymywana przez około 4 godziny na mrozie, zanim — według jego relacji — doszło do żądania pieniędzy. Jego zdaniem szczególnie absurdalne jest żądanie łapówki za wprowadzenie do kraju ogarniętego wojną ambulansu przeznaczonego dla żołnierzy. Twierdzi, że nie jest przeciwnikiem pomagania Ukrainie. Wręcz przeciwnie — uważa, że należy pomagać ludziom dotkniętym wojną. Ma natomiast bardzo niskie zaufanie do ukraińskich instytucji państwowych i sposobu dystrybucji pomocy. Rutkowski wskazuje, że kilka lat wcześniej, gdy mówił o problemach z pomocą na Ukrainie, spotykał się z zarzutami, że jest „ruską onucą”. Jego zdaniem część kwestii, o których wtedy mówił, zaczęła później pojawiać się oficjalnie w polskich mediach. Zdjęcie: RPO #Ukraina #pomochumanitarna #korupcja
