De lampen op De Herdgang gaan uit. De zomerse transferperiode van PSV zit erop. Een warme zomer, met ook wat droge periodes en een heet slot. #PSV #Transferperiode #Eredivisie
De lampen op De Herdgang gaan uit. De zomerse transferperiode van PSV zit erop. Een warme zomer, met ook wat droge periodes en een heet slot. #PSV #Transferperiode #Eredivisie
Het is nog even wachten op een 'here we bro' van PSV, dat zeker wordt verwacht (kan ook morgen). Er wordt nog even gewerkt in de avond en de lampen zijn nog niet uit. Later meer. #PSV #Eredivisie #Voetbal
Eighty passengers on a Wizzair flight from Marsa Alam were left without luggage at Fiumicino after the plane departed for Lampedusa with their suitcases still in the hold, discovering the situation thanks to a GPS. (translated)
A flight from Lampedusa to Catania, DAT DX1846, made an emergency landing due to a fire in the right engine, causing moments of terror among the passengers. (translated)

Jokainen katastrofi käytetään samaan: “esityslista uusiksi”, lisää veroja, lisää valtaa, lisää teatteria. Sillä ei pelasteta yhtään mitään. Ei tule sekoittaa inhimillistä hätää siihen, että politiikka ja verorahat “estävät ilmaston lämpenemisen”. Eivät estä. #ilmastohuijaus #ilmastopoliitika #verotus #kestävyys
Researchers are concerned that the temperature of the world's oceans has risen to a record high, which foreshadows widespread consequences such as the intensification of extreme weather events and the decline of marine life as the El Niño phenomenon approaches. (translated)
Famous Finns, such as violinist Linda Lampenius and nonfiction author Saku Tuominen, recall the iconic country star Dolly Parton, who died at the age of 80, on social media, highlighting her significant impact on music and personal inspiration. (translated)
The article by Alberto Iannuzzi highlights the political incapacity of the European Union to manage the migration emergency, emphasizing how the crisis in Ceuta and Lampedusa turns into a war between poor countries, while Brussels merely observes without a common action plan. (translated)

On Wednesday, the Italian coast guard rescued 35 migrants, including six women from Eritrea, Somalia, and Sudan, in Lampedusa, while 52 others remain adrift about 70 miles from the island, with alarming reports that some of these people have already lost consciousness. (translated)

Kai Bickle, Peter Nygård's son, tells MTV News in an interview about the painful experiences he faced when his father's sexual crimes were revealed, and describes Linda Lampenius as a heroine who embodies the flaws in the justice system. (translated)
Ależ mam problem z tym naszym polskim morzem. Mamy przecież przepiękne, wspaniałe plaże. Piasek aksamitny, bielutki, sypki, mało gdzie w Europie jest tak super. Mamy piękną naturę dookoła. Wydmy czy gęsto porośnięte wzgórza i parki narodowe (np. w okolicach Międzyzdrojów) wyglądają bajecznie jak z filmów studia Ghibli. Mamy pieniądze unijne na renowacje. Widać, że promenady, skwerki, chodniki, infrastruktura rowerowa i inne podobne są dofinansowane, a tabliczek unijnych jest niemal tyle, co smażalni ryb. Mamy doskonały porządek. Zdziwiło mnie, ze w Świnoujściu przy morzu jest wręcz… sterylnie czysto. Codziennie służby miejskie sprzątają, zero walających się śmieci czy butelek, zero nieczystości, wygląda to pięknie. A co poza tym? Mamy kompletną cepeliadę. Nikt nie panuje nad tym jak wyglądają oznakowania lokali, jakie są reklamy, jaki jest hałas i chaos, jakie tony chińskiego badziewia się przewala codziennie. Mamy knajpiany valuemaxxing. Tyle, że po stronie właścicieli lokali. Oczywiście, można znaleźć tanie miejsca, ale słowo klucz to „znaleźć”. A tak, to poza cenami drastycznie niewystarczająca liczba niezadowolonych (to nie dziwi) pracowników, stoły klejące, toalety brudne, a towar smażony w najtańszym oleju na najtańszym sprzęcie. Mamy rządy deweloperów. Autentycznie zdębiałem, jak zobaczyłem bloki budowane w Międzyzdrojach DOSŁOWNIE na wydmach. Zaraz przyklejone do parku narodowego. W Świnoujściu absolutny horror architektoniczny, zero ładu i składu, „modernistyczne” straszaki co chwile ranią oczy, a wielkie hotele wyłaniające się zza horyzontu przypominają Ohmu zmierzające ku morzu. Mamy brak tradycji i brandingu. Przez te prawie 40 lat mogliśmy wyrobić tyle tradycji: przede wszystkim kulinarnych i pamiątkowych (bursztyn). Tymczasem nad morzem sprzedaje się przede wszystkim generyczne gówno do jedzenia: czipsy z ziemniaka, dziwne importowane lody, jakieś desery z tiktoka w „lounge cafe” i wspomniany wyżej chiński plastik. — Te wszystkie wady uwypukla dosłownie 12-minutowa podróż autem ze Świnoujścia do Ahlbecku, niemieckiej, przygranicznej miejscowości. Oglądająca zarówno polską, jak i niemiecką stronę po raz pierwszy żona spytała czy wjechaliśmy do Disneylandu (w którym byliśmy miesiąc temu). Idealnie zadbana zieleń. Stare, urocze budownictwo zaopiekowane, jakby powstało wczoraj. Praktycznie brak nowoczesnych horrorków architektonicznych. Nie wciska się świecących lampek i barakowozów w każdą możliwą przestrzeń. W większości jakieś stare knajpy z cenami w żaden sposób nie droższymi niż u nas (różnica w mocy nabywczej…!)… — To nie jest tak, że tam jest idealnie, a u nas wszystko do dupy. Co to to nie. Ale przeokropnie boli, że jest TAK BLISKO. Że tak niewiele brakuje, abyśmy byli dosłownie europejską top-lokalizacją wakacyjną. Nawet „bez pogody”, jak jest 20 stopni, to i tak jest co robić i na zmianę z upalnymi dniami to wypada super. A starczyłoby pokierować się trochę bardziej długofalowym planem, nie na wszystko zezwalać, poszukać partnerów „na poziomie” i ze zrozumieniem prawdziwej siły, dofinansować, wybierać perły. Ot, w Świnoujściu znaleźliśmy piekarnię Zakwas Kontrolowany - z pieczywem lepszym niż sieciowym (nie używam słowa „rzemieślnicza”, bo nie znaczy ono nic), nawet w rozsądnych cenach. Jedno miejsce, schowane na osiedlu. I co? I CODZIENNIE kolejka jeszcze przed otwarciem, czekałem prawie godzinę na chleb, chore. Jakościowe, nieoscamowane rzeczy się bronią, warto byłoby je pompować. Promować. Ściągać. Szukać miejsc starych, jakoś je pooznaczać, zrzeszyć, zachować ten „heritage”. Wydobyć dumę z tych właścicieli niewielkich lokali, którzy od lat działają. Uhonorowani też by się pewnie przyłożyli bardziej. A nie, że idziemy do jednej z knajp zawartych w przewodniku Michelin, to nie dość, że umiejscowiona w nowym, wielkim hotelu, to jeszcze… w sobotnie popołudnie, mimo braku jakichkolwiek oznaczeń, zamknięta, bo ktoś z hajsem urządził sobie w niej kinderbal. W restauracji z przewodnika, w sobotę popołudniu. Tym bardziej, że osoby może w wieku do 40 lat nie zrozumieją, ale to jest potężny, POTĘŻNY plus, że można wsiąść we własne auto lub pociąg i po kilku godzinach jazdy autostradą lub drogą szybkiego ruchu dojechać POD SAMO MORZE (tak, teraz można już pod samo morze z całej Polski). Nie martwimy się, gdzie mamy płyny w walizce. Nie zastanawiamy, czy nie jest 5cm za długa albo 3kg za ciężka. Nie przechodzimy przez bramki bezpieczeństwa ani nie czekamy na wolny slot na lotnisku. Nie zostawiamy depozytu z kredytówki w wypożyczalni aut. Nie szukamy dodatkowego ubezpieczenia. Jest masa drobnych i w gruncie rzeczy upierdliwych czynności, do których przywykliśmy (my, ekhm, młodzi), których tu po prostu nie ma. Wsiadamy, jedziemy, wysiadamy nad morzem i mamy relaks. PIĘKNA sprawa. A potem już spacer po plaży lub nostalgicznie pachnących wydmach z rodzinką lub Edytą Bartosiewicz albo Varius Manx na słuchawach, gdzie naprawdę uderza to inaczej, dużo mocniej. 90sPolskaMaxxing w pełni. I tym wpisem zupełnie nic nie zmienię, bo pewnie buntując się przeciw blokom na plaży „jestem antypostępowy”, ale trudno. Kto się nie boi takiej betonozy, niech obejrzy na Netflixie Pom Poko (Szopy w natarciu) Isao Takahaty i Księżniczkę Mononoke Hayao Miyazakiego. Igranie z naturą to ryzykowna sprawa! No ale cóż, i tak wrócimy. Polskie morze można tylko kochać. #PolskieMorze #Plaże #Turystyka
A sensação com essa LOS é parecida com a de quando o CBLOL joga contra times melhores lá fora. A Vivo Keyd até jogou bem, pegou vantagens, mas a sensação é que a LOS sempre vai voltar no jogo. Seja no macro, seja em boas lutas e lampejos individuais. Loucura. #CBLOL #LeagueOfLegends #eSports
Però una cosa mi dovete far capire: perché, se arrivano migliaia di migranti in Spagna, si tratta di un attacco all'integrità territoriale mentre se arrivano a Lampedusa vanno salvati e fatti entrare? Perché, se muoiono centinaia di persone a Cheuta, Sanchez è un politico lungimirante mentre se muoiono in mezzo al Mediterraneo, neanche a Lampedusa, la Meloni è un'assassina? Perché Sanchez difende legittimamente i confini spagnoli coi muri e l'esercito mentre Salvini viene processato? #Migrazione #Politica #Mediterraneo
Marina Castiglione, mother of the young director Cristiano Daniele Giamporcaro, expresses her immeasurable pain after the tragic death of her son, run over by a rubber dinghy in Lampedusa, while the Prosecutor's Office investigates the incident, which she described as being taken away by a reckless act. (translated)

Lampedusa, an originally pristine fishing island, has been transformed into a symbolic mass grave for migrants trying to flee from North Africa to Europe, while the local population, like fisherman Enzo Partinico and doctor Pietro Bartolo, is determined to help them despite the challenges and possible sanctions. (translated)

Êta, BH! Pra resolver! Tá velho, os lampejos são cada vez mais raros, mas, quando acontecem, ainda salvam o Flamengo. #Flamengo #Futebol #AmoMeuTime
A 29-year-old young director, Cristiano Daniele Giamporcaro, died in Lampedusa after being struck by the propeller of a rubber dinghy during a dive, and the Prosecutor's Office of Agrigento is investigating for nautical homicide against the owners of the boat. (translated)

The Agrigento Prosecutor's Office has launched an investigation for nautical homicide following the death of diver Cristiano Daniele Giamporcaro, a twenty-nine-year-old from Caltanissetta, who was hit by the propellers of a rubber boat in Lampedusa during a dive, with the possibility that the death was due to exsanguination. (translated)
