Upadek leżących. Afera Zondacrypto to dowód jak Polska, przez 8 lat pis-u, była przeżarta korupcją i złem. To akt zdrady wobec państwa, w którym PiS, Zbigniew Ziobro, Przemysław Wipler, Michał Moskal sprzedawali bezkarność jak drogie gacie na bazarze. Przemysław Kral zeznał wprost, 2 mln dla Ziobry, obietnica ukręcenia łba sprawom i ułaskawienie, które ktoś miał mu załatwić po zwycięstwie Nawrockiego. Donald Tusk ten chaos zbiera i idzie po Trybunał Konstytucyjny. Każda duża afera ma moment, w którym przestaje być luźnym zbiorem nazwisk, spotkań i przelewów, a staje się opowieścią o państwie sprzedanym za gotówkę. Dla Zondacrypto nadszedł on w piątek. Tusk wszedł na mównicę z protokołami i namalował zatrważający obraz - prawica nie broniła Polski przed przestępcami, tylko kradła i handlowała z przestępcami bezkarnością, sama chroniąc własne złodziejstwo pod parasolem Ziobry i kryjąc się za immunitetami. Według zeznań cytowanych przez premiera Tuska, Przemysław Kral umówił się ze Ziobrą na dwa miliony złotych za rozwiązanie swoich problemów z prawem. Były minister miał znać akta i obiecywać, że po powrocie do resortu „ukręci łeb” prowadzonym sprawom. Pieniądze miały iść na fundację założoną przez Witolda Kornickiego, brata Ziobro który zmienił nazwisko na panieńskie matki, szczegóły miała dogrywać Patrycja Kotecka. Ziobro mówi o legalnych, bezinteresownych darowiznach. Ot, człowiek z poważnymi kłopotami wpłaca niemal pół miliona byłemu prokuratorowi generalnemu i niczego nie oczekuje. 2 mln. zł taka była cena zdrady Polski i wymiaru sprawiedliwości. Na tym się nie kończy. Kral miał usłyszeć od tajemniczego „pana X”, że po zwycięstwie Karola Nawrockiego da się załatwić prezydenckie ułaskawienie. Zapłatą miały być pieniądze na reklamy, kongres CPAC w Rzeszowie i imprezę w USA. Nawrocki odpowiada, że jego podpisem nikt handlować nie może. Tylko dlaczego ludzie krążący wokół prawicy obiecywali bezkarność w imieniu przyszłego prezydenta? Prezydent, wokół którego krąży handel łaską, nie jest strażnikiem konstytucji, jest strażnikiem bezkarności dla przestępców i aferzystów. Ten sam mechanizm objął resztę obozu prawicowego. Wipler brał pieniędze na fundację Dobry Rząd po kontaktach ze środowiskiem Krala i jednocześnie występował jak adwokat branży. Moskal spotykał się na Ibizie z prezesem Zondy, a potem pisał poprawki i pisma do KNF, jakby legislacja była usługą posprzedażową. Afera Zondacrypto pokazuje cały schemat, pieniądze otwierają drzwi do polityki, znajomości rodzą obietnice ochrony, a prezydencka prerogatywa staje się towarem kampanijnym. Kral zaczął mówić i ten mechanizm pęka razem z jednością prawicy. W tym wszystkim Zbigniew Bogucki od miesięcy ryczy o „kryptorządzie” i „kryptokłamstwach” Tuska, jakby największym problemem Polski była ustawa, a nie to, że wokół prezydenta krążyły obietnice ułaskawienia za sponsoring. Szef kancelarii, który zamiast odciąć prezydenta od handlu łaską, idzie w wojnę narracyjną, przegrywa ją, nie broni urzędu tylko go kompromituje. Nawet Morawiecki atakuje Kaczyńskiego za związki jego ludzi z Zondą. Nowogrodzka odpowiada, że aresztowany szef PKOl Radosław Piesiewicz to człowiek byłego premiera, choć wszyscy wiedzą, że to zdeklarowanego "sasinowiec". Tak wygląda kłótnia złodziei o to, kto pierwszy sprzedał honor, Polskę i jej bezpieczeństwo, mafii o rosyjskich korzeniach. Panie Kaczyński, to zdrada, wstyd i hańba! #Polska #korupcja #afera
Pani @domi_dlugosz mówi, że #ZondaAfera ociera się o Nowogrodzką i Pałac Prezydencki. Nie, pani Dominiko. Ona się o nie nie ociera. To właśnie tam ma swoje fundamenty! #Polska #Władza #Polityka
Could it be that political corruption based on the flow of money and benefits reaches from the Palace to Nowogrodzka? #KryptoAferaPiS (translated)
Na Nowogrodzkiej pożar w burdelu. Zabrakło już pampersów, stoperanu i maści na ból dudy. A tu jeszcze codziennie media dostarczają nowe cysterny paliwa. #Zondacrypto #Nowogrodzka #pożar #media
O proszę bardzo. Ten gagatek jest już bardzo do niego podobny XD i parę rzeczy się zgadza: 🔸Trenuje w warszawskim klubie Aligatores Fight Club (ul. Nowogrodzka). 🔸Miał konto na TikToku, na którym pierwsze wideo to właśnie nagranie ataku spod Złotych Tarasów (usunął zesrał się) 🔸 Kolejne filmy z tego konta pokazywały go i jego ekipę podczas treningów i ulicznego boksowania w Warszawie. 🔸Wszystkie te nagrania zostały już usunięte. 🔸Porusza się w grupie, która lubi boksować na ulicach stolicy. SZCZEGÓŁY👉https://t.co/jDc2Rxayvi #Warszawa #Boks #FightClub
Nowogrodzka is burning. Kaczyński went all in and lost. Morawiecki is trying to take advantage of his moment, but he won't win anything. PiS is cracking before our eyes. This is no longer a crisis. This is the political agony of a party that has built power on fear and conflicts for years. This is good for Poland. (translated)
Ależ boli Nowogrodzką to, że Mateusz Morawiecki zaprosił na grilla gen. Rajmunda Andrzejczaka i Jana Marię Rokitę. Bo gen. Andrzejczak tuż przed wyborami 2023 r. złożył dymisję ze stanowiska szefa Sztabu Generalnego, czym rozbijał kampanię PiS na ostatniej prostej. A Jan Rokita świeżo oskarżył Przemysława Czarnka o to, że "otwarcie wspiera międzynarodowe cele i plany nie tylko samej Moskwy, ale globalnej 'osi zła' stojącej za tymi interesami". Na Nowogrodzkiej uważają Andrzejczaka i Rokitę za zdrajców. Morawiecki rozmawianie z nimi uznaje za wychodzenie z ciasnej partii. #Polska #Polityka #Wybory2023
Morawiecki: „Nagle jakaś grupa intrygantów idzie na Nowogrodzką, obsiadła pana prezesa i stara się go przekonać, że trzeba wszystko zmienić. Co się zmieniło od kwietnia, kiedy stanąłem z prezesem na konferencji i powiedzieliśmy, że są 2 płuca?” No coś czuję, że już tego nie posklejają, przynajmniej do samej kampanii #Polska #Morawiecki #Polityka
Gdzie można oglądać stream z ulicy Nowogrodzkiej, dokumentujący kto już przyjechał ucałować pierścień? Ktoś coś? #Nowogrodzka #stream #Polska
W czwartek w Polsce miało miejsce intensywne spotkanie Jarosława Kaczyńskiego i Mateusza Morawieckiego, które nie rozwiązało kluczowych sporów w PiS, a ponadto prezydent Karol Nawrocki ogłosił nową inicjatywę referendalną, podczas gdy prokuratura wniosła akt oskarżenia przeciwko Antoniemu Macierewiczowi. #Nowogrodzka #Polityka #Referendum
Oglądamy właśnie na żywo, jak partia, która przez 8 lat bezwzględnie trzęsła państwem, potyka się o własne nogi i popełnia polityczne seppuku rozłożone na raty. I to za pomocą narzędzia, które w założeniu miało dać jej nieśmiertelność. W 2024 r. Nowogrodzka wymyśliła sprytny manewr. Skoro Mateusz Morawiecki był już politycznie zużyty, wystawiono Karola Nawrockiego z wygodną metką "kandydata obywatelskiego". Plan był cyniczny, ale z ich perspektywy logiczny: wsadzić go do Pałacu, podpiąć pod partyjnego pada (jak A. Dudę w 2015) i z tylnego siedzenia wygodnie dotrwać do wyborów parlamentarnych w 2027 r. Cóż... Inżynierowie z PiS-u przeliczyli się o kilometry. Nawrocki wygrał o włos, ale z tego zwycięstwa zrozumiał jedną kluczową rzecz - jego mandat pochodzi z bezpośredniego poparcia zradykalizowanych wyborców, a nie z biurka prezesa na Nowogrodzkiej. Więc po wejściu do Pałacu zaczął grać wyłącznie na siebie. Zamiast łagodzić kurs po wyborach, prezydent drastycznie podkręcił retorykę wojny kulturowej. Przesunął okno Overtona mocno w prawo, kompletnie ignorując polityczne potrzeby dawnego obozu władzy. W ten sposób zaserwował PiS-owi podwójny krwotok, który bezpośrednio doprowadził nas do dzisiejszego nocnego ultimatum i ostatecznego rozłamu partii: 1. Ewakuacja centrum. Radykalizujący prezydent sprawia, że umiarkowany elektorat ucieka, nie chcąc brać udziału w wiecznej, skrajnej wojnie ideologicznej. Skrzydło Morawieckiego nagle traci tlen, argumenty i rację bytu. 2. Katalizator skrajności. Gdy debata staje się tak radykalna, twardy elektorat szybko orientuje się w sytuacji i zaczyna szukać oryginału, a nie ugładzonej partyjnie, obciążonej 8 latami afer podróbki. I tu na biało wjeżdża skrajna prawica, ale z ostrym podziałem łupów. Konfederacja wygodnie się rozsiada i poszerza swój własny elektorat, podczas gdy Konfederacja Korony Polskiej z chirurgiczną precyzją odsysa z PiS-u ten najtwardsze sieroty po Macierewiczu z szurskim zabarwieniem. Zgarniają to wszystko ZA DARMO, spijając śmietankę ze sztucznie pompowanego przez Nawrockiego napięcia, bez grama odpowiedzialności za ostatnie 8 lat afer i zużycia władzą. Eksperyment z "kandydatem obywatelskim" okazał się najbardziej toksycznym produktem w historii PiS. Zamiast zjednoczyć obóz pod parasolem silnego prezydenta, Nawrocki stał się klinem, który uderzył prosto w architekturę partii. Implozja partii na własne życzenie, gdzie sterydem przyspieszającym destrukcję okazał się ich własny "zwycięzca". #Polska #Polityka #Wybory2024
Nie bez powodu dzisiaj jako pierwszy na Nowogrodzką przyjechał Sasin. Bo musiał dopilnować, że rozłam będzie faktem. Ultimatum o rozwiązaniu stowarzyszenia i podpisana wadliwej lojalki? Przecież to kpina. Jak ma tak być, to powodzenia, ale z tego nie ma już co zbierać. Masakra. https://t.co/2mby6XQk2M #Polska #Polityka #Nowogrodzka
1/2 Kacprze, Twój wpis przyjąłem z dużym smutkiem nawet nie dlatego, że mam ciekawsze zajęcia na sobotni wieczór od prostowania kłamstw i manipulacji. Gorsze jest to, że na poziomie cynicznej politycznej technologii to jest skuteczny zugzwang. Pozostawiony bez odpowiedzi spowoduje, że przez wielu kłamstwa i manipulacje zostaną potraktowane jako prawda. Zaś odpowiedź oderwiesz od własnej twórczości i polecicie z nią na Nowogrodzką z komentarzem „Panie Prezesie, Pan zobaczy jak ci z Rozwój Plus jątrzą i i atakują, to trzeba wreszcie przeciąć i ich wyrzucić”. To, że kolejna grupa czytających jeszcze bardziej się zniesmaczy do PiSu jako takiego (znów się kłócą na X i piorą publicznie brudy), to poświęcenie, na które byliście w gronie miłośników nabiału gotowi od początku tej akcji. Dawaliśmy się tym szantażować i wiele zmilczeliśmy, ale zawsze przychodzi moment, kiedy miarka się przebiera. Jeżeli nie da się inaczej to trudno. Mam taką życiową maksymę, która mnie jak dotąd nie zawiodła: nigdy się nie zaczynać i zawsze oddawać. Jedźmy więc po kolej: 1. Kłamiesz wmawiając Mateuszowi Morawieckiemu w brzuch jakąś chorą osobistą ambicję. Był na przykład jednym z pierwszych potencjalnych kandydatów prezydenckich, który schował do kieszeni swoje osobiste ambicje i poparł kandydaturę Karola Nawrockiego. W czasach, gdy w naszej partii był w tym jeszcze w zdecydowanej mniejszości. W czasach, gdy całe Wasze środowisko popierało innych kandydatów. Wykonał tytaniczną pracę w kampanii aby Karola Nawrockiego wesprzeć. Tak samo jak np. Przemysław Czarnek. Wiesz natomiast, kto takiej pracy nie wykonał? Ty. 2. Kłamiesz twierdząc, że Mateusz Morawiecki ma jakiś swój osobisty budżet do dyspozycji w PiS. Być może mylisz to z okresowym skromnym finansowaniem konkretnych przedsięwzięć Zespołu Pracy Państwowej – kolejnych raportów i konferencji wspierających działania PiS i podporządkowanych PiS. Nawiasem mówiąc koszty takich wydarzeń są wyraźnie niższe od kwot, którymi Mateusz Morawiecki ze swoich prywatnych pieniędzy wspiera PiS. Jest prawdopodobnie największym indywidualnym darczyńcą w tym zakresie. Ale fakt, czasem drukowanie raportów Zespołu kosztuje tyle co papier i farba drukarska. Jaki w tym osobisty interes Mateusza Morawieckiego, żeby PiS miał porządne propozycje programowe? Przy okazji – gdzie mogę się zapoznać z owocami prac zespołu ds. rozliczania rządu kierowanego przez Jacka Sasina? Niewątpliwie ma bogaty dorobek, ale niestety jakoś nie mogę na niego natrafić? 3. Serio twierdzisz, że Mateusz Morawiecki zawsze mógł liczyć na Twoje wsparcie? Serio? Bo wiesz, ja np. jako szef pomorskich struktur PiS to nawet nie mogłem liczyć na Twoją obecność na żadnym z pomorskich wieców wsparcia dla Karola Nawrockiego w 2025 ani na żadnym z analogicznych wieców wsparcia kampanii Andrzeja Dudy w 2020 - a to tylko przykłady pierwsze z długiej listy. Mam przypominać, że wyborach samorządowych Twoi współpracownicy startowali pod marką „drużyna Płażyńskiego” z dyskretnie ukrywanym PiSem? I ty zarzucasz premierowi Morawickiemu osobiste ambicje? Nie daliście rady znaleźć kogoś bardziej wiarygodnego w tym dziele? 4. Dlaczego nie można zrobić „grilla” pod szyldem PiS? Bo to luźna w formie ale ważna w treści rozmowa o poważnych problemach, która w założeniu ma polegać na przekonywaniu nieprzekonanych. Ilu nieprzekonanych do PiS przychodzi na PiSowską imprezę? Jeżeli chcemy do PiS kogoś przekonać to właśnie musimy podejmować inicjatywy, rozmowy, wydarzenia na które owi nieprzekonani w jakiejś znaczącej liczbie będą chcieli przyjść. 5. Twierdzenie, że dzielimy wyborców PiS na jakichś gorszych i że to jak Tusk z moherowymi beretami to nawet trudno zakwalifikować jako manipulację lub kłamstwo. To bliżej jakiś majaków i halucynacji. #Polityka #Debata #Manipulacja