Brad Pitt, despite serious accusations of domestic violence made by Angelina Jolie and difficulties in his relationships with his children, is trying to rebuild his personal and professional life after the divorce. (translated)
Panie Bogucki, przeczytałem ten list niestety w całości. I powiem wprost - to nie jest opis kryzysu konstytucyjnego. To jest próba napisania jego historii od momentu, który politycznie pasuje autorowi, narracja selektywna, zmanipulowana do granic i w najważniejszych punktach zwyczajnie fałszywa. W tej wersji wydarzeń Trybunał Konstytucyjny funkcjonował sobie prawidłowo, aż 13 grudnia 2023 r. pojawiła się zła większość, zaczęła go dyskredytować, nie publikować "orzeczeń", podważać status "sędziów" i pozbawiać instytucję pieniędzy. Tyle że między propagandą a chronologią jest zasadnicza różnica. Kryzys TK nie zaczął się w 2023 r. Zaczął się wtedy, gdy polityczna większość zaczęła traktować Trybunał jak element własnej infrastruktury ustrojowej. -Gdy obsadzano miejsca już obsadzone. -Gdy do składów orzekających trafiały osoby wybrane z naruszeniem reguł konstytucyjnych. -Gdy problem przestał być polskim sporem politycznym, a stał się przedmiotem orzeczeń ETPC i TSUE. - Gdy europejskie trybunały zaczęły stwierdzać to, czego dzisiaj Nawrocki i Pan próbujecie nie zauwazać:l- że problem dotyczyjuz nie wizerunku Trybunału, lecz jego statusu prawnego, sposobu obsady, niezależności oraz zdolności do spełniania standardu sądu ustanowionego ustawą. To nie rząd stworzył sprawę Xero Flor. To nie minister sprawiedliwości napisał wyrok TSUE w sprawie C-448/23. To nie Sejm wymyślił problem z osobami zajmującymi miejsca wcześniej prawidłowo obsadzone. I naprawdę trudno mówić o "publicznym dyskredytowaniu Trybunału', kiedy jego sytuację prawną opisują już nie przeciwnicy polityczni, ale europejskie sądy. Instytucji nie kompromituje ten, kto wskazuje wyrok,kompromituje ją ten, kto doprowadził do tego, że taki wyrok musiał zapaść 🫤 Jeszcze bardziej zakłamanie brzmi ten list dziś. Nawrocki poucza o praworządności, a jednocześnie sam wchodzi w kompetencyjną konfrontację z Sejmem przy odbieraniu ślubowania od wybranych sędziów TK - jak tak można ? Kwestionuje dokonane wybory. Kieruje sprawy do instytucji, której status jest przedmiotem fundamentalnego sporu prawnego. Jego środowisko coraz otwarciej podważa znaczenie orzeczeń TSUE i europejskiego porządku prawnego. A sam TK odpowiada na europejskie orzecznictwo nie odbudową standardów, lecz kolejnymi rozstrzygnięciami mającymi wykazać, że to właściwie Europa jest problemem. To już nie jest spór o jedną ustawę, jednego sędziego czy jedno ślubowanie. To jest spór o to, czy państwo członkowskie może samo sobie wybrać, które elementy porządku prawnego UE uznaje, które wyroki respektuje i kiedy zasada pierwszeństwa prawa Unii przestaje mu odpowiadać. To chore. I wtedy naprawdę trudno słuchać wykładu o tym, że "zasada praworządności albo obowiązuje wszystkich, albo staje się pustym hasłem". Bo akurat to zdanie jest prawdziwe. Tyle że obowiązuje również tych, którzy przez lata podporządkowywali instytucje politycznej większości, tych, którzy nie uznają niekorzystnych dla siebie skutków europejskiego orzecznictwa. Obowiązuje tych, którzy z Konstytucji robią tarczę, gdy są w opozycji, a instrukcję obsługi władzy, gdy sami ją sprawują. I obowiązuje również pana Nawrockiego 🫤 Nie można najpierw uczestniczyć politycznie w środowisku, które doprowadziło do największego od 1989 r. kryzysu polskiego sądownictwa konstytucyjnego, a następnie stanąć przed tym samym Trybunałem i ogłosić się obrońcą jego niezależności - nawet mi brakuje tutaj właściwego określenia. Nie można przez lata podważać europejskich standardów praworządności, a następnie przedstawiać reakcję na ich naruszanie jako zamach na państwo prawa. Nie można wyciąć z historii lat 2015–2023 i rozpocząć opowieści 13 grudnia 2023 r. To jest zwyczajna amputacja chronologii ! I pisze to dr historii ? Najbardziej ironiczne jest jednak zakończenie tego listu. Nawrocki pisze, że "Trybunał Konstytucyjny ma być instytucją Rzeczypospolitej, nie jednej partii, jednego środowiska czy jednej większości parlamentarnej". 1/ #KryzysKonstytucyjny #Prawo #TrybunałKonstytucyjny
Prezydent RP Karol Nawrocki skierował list do uczestników i organizatorów konferencji z okazji jubileuszu 40-lecia Trybunału Konstytucyjnego, który miałem zaszczyt odczytać. Prezydent bardzo mocno odniósł się do działań wymierzonych w konstytucyjną pozycję Trybunału po 13 grudnia 2023 roku. Wskazał na publiczne dyskredytowanie TK, niepublikowanie jego orzeczeń, podważanie statusu sędziów, pozbawianie Trybunału środków niezbędnych do funkcjonowania oraz próbę pominięcia Prezydenta RP przy składaniu ślubowania przez nowo wybranych sędziów. Pełna treść listu Prezydenta RP Karola Nawrockiego poniżej: „Uczestnicy i Organizatorzy konferencji Prawnonaturalne fundamenty ładu konstytucyjnego zorganizowanej z okazji jubileuszu 40-lecia Trybunału Konstytucyjnego Szanowni Państwo, Trybunał Konstytucyjny obchodzi w tym roku 40-lecie swojej działalności orzeczniczej. Z tej okazji na ręce Pana Prezesa przekazuję sędziom oraz pracownikom Trybunału gratulacje i życzenia. Dziękuję Państwu za odpowiedzialną pracę w służbie Konstytucji, praw i wolności obywateli oraz Rzeczypospolitej. Dzieje Trybunału Konstytucyjnego rozpoczynają się w szczególnym momencie naszej historii. Polska miała własną, bogatą tradycję konstytucyjną, rozwijaną także w niepodległej II Rzeczypospolitej. Komunistyczna władza zerwała jednak z tą tradycją. Narzucona Polsce w 1952 roku stalinowska konstytucja nie służyła ochronie obywateli przed wszechwładzą państwa. Sankcjonowała system, w którym rzeczywista władza należała do partii komunistycznej, a podstawowe prawa i wolności Polaków były łamane. Dopiero głęboki kryzys tego systemu, bunt społeczny Sierpnia ’80 i narodziny Solidarności wymusiły poszukiwanie nowych rozwiązań ustrojowych. W 1982 roku do konstytucji z roku 1952 wprowadzono instytucję Trybunału Konstytucyjnego, a w 1985 roku uchwalono ustawę regulującą jego działanie. Pierwsze orzeczenie zapadło w 1986 roku. Nie oznaczało to jednak rzeczywistego przełomu ustrojowego. Było już po brutalnym zdławieniu Solidarności i po stanie wojennym, a Polska nadal nie była państwem wolnym i suwerennym. Sędziów Trybunału wybierał zdominowany przez komunistyczną Polską Zjednoczoną Partię Robotniczą Sejm, który zachowywał również kontrolę nad skutkami jego orzeczeń. Rok 1989 otworzył nowy rozdział. Polska odzyskiwała suwerenność i odbudowywała ustrój demokratyczny. Był to czas wielkiej nadziei, ale również ponoszenia wielkich społecznych kosztów. Nie dla wszystkich transformacja oznaczała awans i nowe możliwości. Upadały zakłady pracy, całe miejscowości traciły podstawy rozwoju, setki tysięcy polskich rodzin doświadczały bezrobocia, biedy i niesprawiedliwości. Tym, którzy przez lata ciężko i uczciwie pracowali, często brakowało poczucia bezpieczeństwa. Jednocześnie ludzie z dawnych układów i środowisk wywodzących się z systemu komunistycznego potrafili się odnaleźć w nowych realiach i czerpać z nich korzyści. Obok nich swoją ciężką pracą, przedsiębiorczością i odwagą budowali polską gospodarkę ludzie, którzy nierzadko musieli zmagać się nie tylko z wolnym rynkiem, lecz także ze słabością państwa i niesprawiedliwościami okresu przemian. W takiej Polsce swoją pozycję budował Trybunał Konstytucyjny. Jego orzeczenia nie dotyczyły wyłącznie abstrakcyjnych norm prawnych, ale konkretnych ludzi, ich pracy, własności, emerytur, bezpieczeństwa socjalnego, prawa do sądu i sprawiedliwego traktowania przez państwo. Dlatego dorobku Trybunału z tamtego okresu nie można oceniać wyłącznie przez pryzmat doktryny prawa. Trzeba go widzieć również na tle doświadczeń milionów Polaków, którzy ponosili ciężar transformacji ustrojowej i gospodarczej. Trybunał Konstytucyjny odegrał ważną rolę w kształtowaniu zasady demokratycznego państwa prawnego i rzeczywistej nadrzędności Konstytucji nad działalnością wszystkich organów władzy publicznej. Uczestniczył w trudnym procesie rozliczeń z reżimem komunistycznym, orzekając w sprawach dotyczących między innymi lustracji, dezubekizacji i dekomunizacji. Chronił konstytucyjne prawa i wolności obywateli. Nadał doniosłe znaczenie skardze konstytucyjnej. Orzekał również w sprawach związanych z integracją Polski z Unią Europejską, suwerennością Rzeczypospolitej oraz sporami kompetencyjnymi między najwyższymi organami państwa. Szanowni Państwo, temat dzisiejszej konferencji dotyka kwestii fundamentalnej: odpowiedzi na pytanie, czy źródłem praw człowieka jest wyłącznie wola ustawodawcy. Polska Konstytucja odpowiada na nie już w swojej preambule, nakazując stosowanie Konstytucji z dbałością o zachowanie przyrodzonej godności człowieka, jego prawa do wolności i obowiązku solidarności z innymi. Artykuł 30. stanowi zaś wprost, że przyrodzona i niezbywalna godność człowieka jest źródłem wolności oraz praw człowieka i obywatela. Jest ona nienaruszalna, a jej poszanowanie i ochrona są obowiązkiem władz publicznych. Jest mi szczególnie bliskie takie spojrzenie na prawo, w którym człowiek i jego godność pozostają punktem odniesienia dla państwa. Odnajduję w nim także dziedzictwo personalizmu chrześcijańskiego i nauczania św. Jana Pawła II. Prawo nie może być jedynie sprawnie skonstruowanym zbiorem przepisów. Musi służyć człowiekowi, sprawiedliwości i dobru wspólnemu. Godności i wynikających z niej podstawowych praw nie nadaje człowiekowi państwo. Państwo ma obowiązek je uznawać, szanować i chronić. Trybunał Konstytucyjny wielokrotnie odwoływał się w swoim orzecznictwie do tej zasady. Czynił to w sprawach dotyczących najbardziej podstawowych praw człowieka, w tym prawa do życia, wolności, sądu czy ochrony przed bezprawnym działaniem władzy publicznej. Trafnie wskazywał, że godność, życie i wolność człowieka należą do wartości stanowiących fundament europejskiej cywilizacji i naszego rozumienia humanizmu. Panie i Panowie Sędziowie, Szanowni Zgromadzeni, 40 lat działalności Trybunału Konstytucyjnego pokazuje, jak wielka odpowiedzialność spoczywa na instytucji, której zadaniem jest ochrona nadrzędności Konstytucji. Pokazuje też, jak łatwo autorytet tej instytucji może zostać osłabiony, kiedy prawo ustępuje miejsca bieżącej walce politycznej. Tym większy mój sprzeciw budzą działania wymierzone w konstytucyjną pozycję Trybunału po 13 grudnia 2023 roku. Publiczne dyskredytowanie Trybunału przez przedstawicieli władzy wykonawczej, uchwała Sejmu z 6 marca 2024 roku podważająca status jego sędziów, niepublikowanie jego orzeczeń, uchwalone 13 września 2024 roku ustawy godzące w zasadę nieusuwalności i niezależności sędziów, a następnie uchwała Rady Ministrów z 18 grudnia 2024 roku zmierzająca do wykluczenia możliwości ogłaszania kolejnych rozstrzygnięć Trybunału, to działania, których nie można zaakceptować w demokratycznym państwie prawnym. Nie można również akceptować powstrzymywania się przedstawicieli rządu od udziału w postępowaniach przed Trybunałem, nieobsadzania wakatów sędziowskich ani pozbawiania Trybunału środków niezbędnych do jego funkcjonowania. Szczególnie jaskrawym naruszeniem obowiązującego porządku prawnego była próba złożenia przez nowo wybranych sędziów Trybunału ślubowania w gmachu Sejmu z pominięciem Prezydenta Rzeczypospolitej. Konstytucji i ustaw nie można przestrzegać tylko wtedy, gdy ich przepisy odpowiadają aktualnej większości parlamentarnej. Zasada praworządności albo obowiązuje wszystkich, albo staje się pustym hasłem. Trzeba jednak powiedzieć równie jasno: kryzys wokół Trybunału Konstytucyjnego nie zaczął się wczoraj i nie zostanie rozwiązany przez zastąpienie jednych politycznych wpływów innymi. Odpowiedzialność za autorytet tej instytucji ponoszą wszyscy, którzy przez lata uczestniczyli w podporządkowywaniu jej logice bieżącego sporu politycznego, niezależnie od tego, z której jego strony pochodzili. Polska potrzebuje Trybunału Konstytucyjnego silnego autorytetem prawa, a nie politycznych patronów. Potrzebuje sędziów, których wiedza, doświadczenie, niezależność i nieposzlakowana opinia nie pozostawiają wątpliwości, że w swoim orzekaniu służą Konstytucji i Rzeczypospolitej, a nie partiom politycznym. Nie możemy zaakceptować bezprawia wymierzonego w Trybunał Konstytucyjny. Nie możemy jednak również zgodzić się na sytuację, w której każda kolejna większość parlamentarna traktuje obsadę Trybunału jak następną odsłonę rywalizacji politycznej. Działanie tego mechanizmu trzeba przerwać. Trybunał Konstytucyjny ma być instytucją Rzeczypospolitej, nie jednej partii, jednego środowiska czy jednej większości parlamentarnej. Wierzę, że głęboka reforma konstytucyjna pozwoli odbudować należną Trybunałowi pozycję, jego niezależność i poważanie społeczne. Musimy stworzyć takie rozwiązania, które będą służyć Polsce bez względu na to, kto sprawuje władzę. Szacunek dla Konstytucji, niezawisłość Trybunału i wykonywanie jego orzeczeń powinny łączyć wszystkich, którym leżą na sercu siła, bezpieczeństwo i prestiż Rzeczypospolitej. Dziękuję organizatorom i uczestnikom obchodów jubileuszu 40-lecia Trybunału Konstytucyjnego oraz dzisiejszej konferencji poświęconej fundamentom naszego ładu konstytucyjnego. Życzę Państwu owocnych obrad i dobrej, służącej Polsce debaty. Serdecznie wszystkich Państwa pozdrawiam. Z wyrazami szacunku Karol Nawrocki Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej” #TrybunałKonstytucyjny #Konstytucja #Polska
Kyiv, despite continuous Russian attacks, has survived thanks to the daily adaptation of its residents, who are trying to rebuild normalcy in the destroyed city, where the scars of war are visible at every step. (translated)
Good morning on Wednesday... Today we celebrate the International Day for the Protection of Education from Attack. War takes away homes, safety, and loved ones from children. An attack on a school also takes away their future... A building can be rebuilt. It is much harder to rebuild a child's trust in... (translated)
And tomorrow, a broad report on gasoline production in Russia. Which refineries are able to recover and what must the Kremlin and Putin be prepared for. How ordinary Russians will find themselves in the new reality. We start SUNDAY AT 9:00 LINK BELOW https://t.co/UEfEHF4NyU (translated)
W związku z tą dramatyczną sytuacją musimy zrobić wszystko, aby wspólnie z całym środowiskiem sportowym odbudować wizerunek PKOl-u. Polski Ruch Olimpijski to nie Piesiewicz, to piękna historia i wspaniały dorobek sportowców. Zwrócę się również do MKOl-u: https://t.co/Q9jOPPnHq9 #PKOl #Sport #PolskiRuchOlimpijski
The Kremlin has introduced a decree that allows it to take control of the assets of Russian entrepreneurs if it deems that they have not provided adequate protection for their facilities against attacks from Ukrainian drones or have delayed their reconstruction, which in practice gives the state broad powers to manage businesses under the pretext of security. (translated)
Wiewiórki na mieście ćwierkają, że ETPC ekspresowo na „szybkiej ścieżce” dla VIPów z Polski zapewne „wywiedzie” z Konwencji o ochronie praw człowieka coś, co z niej nie wynika, a mianowicie, że ustawa nie może uzależniać statusu i możności orzekania przez sędziego TK wybranego przez Sejm od zaprzysiężenia przez Prezydenta @NawrockiKn - na tej podstawie wadliwie wybrani w świetle rozstrzygnięcia K 34/15 i niezaprzysiężeni nominaci do TK, mając „glejt” od ETPC, będą uzurpowali sobie prawo orzekania i uruchamiali procedury dopuszczenia do składów oraz ich kreowania. I to zapewne będzie ta wielka „tajemnica” hucznie zapowiadana przez pana Żurka ziszczenia się rzekomego „odbudowania” Trybunału na jesieni. To rozumowanie ma tylko jedną wadę - jaką - to będzie na razie moja wielka „tajemnica”. No i nie uprzedzajmy faktów - może jeszcze koleżeństwo z panem byłym już sędzią Żurkiem nas czymś zaskoczą, na przykład dokooptują go w lutym 2027 r. jako kolejnego „wybitnego” do swojego grona ;) #prawaczłowieka #TrybunałKonstytucyjny #Polska
Tak dwa lata po powodzi wygląda tama w Stroniu Śląskim. Choć @wodypolskie deklarują, że odbudowa ma być priorytetem, to: > Umowę na opracowanie dokumentacji projektowej Wody Polskie podpisały 1,5 roku po tragedii, pod koniec marca 2026 r. > Prace projektowe mają się zakończyć w 2027 r., następnie kolejne trzy lata trwać ma budowa. > To oznacza, że inwestycja planowo ma zostać ukończona aż sześć lat po powodzi. Dwa lata po powodzi @barejka_p pojechał zobaczyć, jak idzie zabezpieczenie zniszczonych ostatnio obszarów. Więcej w @portalzeropl: https://t.co/REUtVqHxvZ #powódź #rekonstrukcja #bezpieczeństwo
The EU is currently transferring 1.4 billion euros to Ukraine from the profits of frozen Russian assets for the reconstruction of war damages. An important principle is being established: the aggressor state should financially bear the consequences of the destruction caused. This is also an important reference point for Poland. Since Russia has (translated)
Despite government support, the Opole region is still struggling with issues following the flooding in September 2024, and the residents of Głuchołazy and Bodzanów are complaining about the lack of actions from the Polish Waters and are worried about the future of their homes after another catastrophic rainfall. (translated)
A dangerous fire has spread in the Deliblatska Peščara nature reserve in northern Serbia, covering more than 3,500 hectares, which has forced hundreds of firefighters, soldiers, and volunteers to fight the blaze under difficult weather conditions, and experts warn that its recovery could take many years. (translated)
Poland, despite the approaching deadline of September 1 for presenting the National Plan for the Restoration of Natural Resources, has not yet conducted full public consultations, raising concerns about the quality and effectiveness of the implementation of the single-mandate EU law regarding nature restoration, which aims to protect and regenerate ecosystems in the country. (translated)
- Chcemy naprawić państwo po rządach PiS. - Super! Droga wolna. - Chcemy zmienić prawo. - Nie możecie, bo prezydent jest z PiS. - To będziemy działać zgodnie z obecnym prawem. - Nie możecie, bo to prawo ustanowił PiS. - To będziemy naginać, albo łamać prawo ustanowione przez PiS, żeby przywrócić standardy demokratyczne. - Nie możecie, bo będziecie jak PiS. - Okej. Pozostało naginanie standardów demokratycznych, żeby wpasować się w prawo ustanowione przez PiS, ale jednocześnie pracować nad odbudową pełnej praworządności. - Nie możecie. - Dlaczego? - Yyy, bo PiS… Jaki jest morał z tej bajki? Że trzeba przestać oglądać się na PiS. Należy naprawiać szybko i skutecznie, przywracając odpowiedni standard po działaniach naprawczych, a nie przed. Nie można ciągle zastanawiać się co powiedzą ludzie, którzy doprowadzili do obecnej sytuacji ani ci, którzy im na to pozwolili. #Prawo #Demokracja #Reforma
Kilka tygodni do Głuchołaz przyjechał Tusk z Kierwińskim, chwaląc się odbudową jakiegoś mostu po 2 LATACH, "pomocą" dla powodzian i "inwestycjami" przeciwpowodziowymi. Kilka tygodni później wyszła na jaw afera powodziowa z działaczką KO, a dzisiaj Głuchołazy pod wodą. xDDDDDDDD https://t.co/JtAYS6oqTS #Głuchołazy #polityka #powódź
Donald Tusk po raz kolejny podgrzewa polityczną atmosferę w Polsce do czerwoności. I robi to dzisiaj - 15 sierpnia, w Święto Wojska Polskiego. W dniu, który powinien łączyć nas wokół biało-czerwonej, polskich żołnierzy i bezpieczeństwa państwa, premier znów szuka wewnętrznych wrogów i dzieli Polaków. Cztery filary bezpieczeństwa ogłoszone dziś przez @donaldtusk są w rzeczywistości czterema wielkimi wyrzutami sumienia jego własnego obozu politycznego. To wielki bilans własnych win wobec tego, co przez lata robili - i czego nie zrobili. Zaniechania, niszczenie wielkich rozwojowych projektów, zaniedbania, brak zdolności do podejmowania decyzji – to znak firmowy tego rządu i ciągle „sam się piszący” akt oskarżenia. 1. „Bezpieczne i szczelne granice”. Kiedy Putin i Łukaszenka rozpoczęli hybrydowy atak na polską granicę, Donald Tusk zamiast jednoznacznie wspierać działania państwa, nagrywał polityczne filmiki, wykpiwał działania rządu i sprowadzał realne zagrożenie bezpieczeństwa do partyjnej przepychanki. Jego obóz atakował działania na granicy, a część polityków urządzała spektakle z pomocą dla migrantów instrumentalnie wykorzystywanych przez Mińsk. Dzisiaj ten sam Donald Tusk chce występować w roli ojca „szczelnej granicy”. Środki finansowe i skuteczna realizacja projektu – to zrealizował rząd pod moim kierownictwem. Historia naprawdę nie zaczęła się wczoraj. 2. „Realne sojusze i mądra polityka zagraniczna”. To Donald Tusk przez lata prowadził politykę resetu i nowego otwarcia z Rosją, mimo coraz bardziej agresywnej polityki Kremla. Później ten sam Tusk publicznie sugerował zależność Donalda Trumpa od rosyjskich służb. A dla małostkowej gry osłabia jedną z dwóch głównych naszych placówek dyplomatycznych, wysyłając tam człowieka, który ze wstydu powinien sam zapaść się pod ziemię. Najpierw reset z Putinem, później atakowanie prezydenta naszego najważniejszego sojusznika, potem słynny osobny pociąg do Kijowa, a dziś wykład o „realnych sojuszach”. 3. „Wielkie inwestycje w naszą armię”. Przez siedem lat swoich pierwszych rządów obecny premier miał czas, aby przygotować Polskę na rosnące zagrożenie ze Wschodu. Zamiast wielkiego programu modernizacji armii mieliśmy lata wydatków w okolicach lub poniżej 2 proc. PKB, likwidację części jednostek i zmarnowany czas. A kiedy po 2016 roku ruszyliśmy z gigantycznym programem modernizacji Wojska Polskiego - zakupami nowoczesnego uzbrojenia, zwiększaniem liczebności armii i rozwojem polskiego przemysłu zbrojeniowego - jego obóz krytykował skalę zakupów, kontrakty i tempo rozbudowy wojska. Pamiętajmy o sprawie fundamentalnej. To, że my mogliśmy to zrobić, zawdzięczamy naprawie budżetu państwa. Postawiliśmy bowiem finanse publiczne na nogi, uszczelniliśmy system podatkowy i radykalnie ograniczyliśmy lukę CIT i VAT oraz zwiększyliśmy dochody z akcyzy. Do skutecznej obrony państwa, do prowadzenia wojny, potrzebne jest spójne i dumne społeczeństwo, wola obrony oraz pieniądze, pieniądze i jeszcze raz pieniądze. Silna armia kosztuje. Trzeba najpierw zbudować państwo, które potrafi wypracować na nią pieniądze. 4. „Gospodarka, która się rozwija”. Odziedziczyliśmy w 2015 r państwo w zapaści finansowej, bez wielkiego projektu rozwojowego, bez ambitnej strategii i bez wiary, że Polska może grać o najwyższą stawkę. Postawiliśmy państwo na nogi. Uruchomiliśmy wielkie inwestycje, skutecznie walczyliśmy z rajami podatkowymi, przyciągaliśmy nowoczesne inwestycje, odbudowaliśmy zdolność państwa do realizacji strategicznych przedsięwzięć i pokazaliśmy, że Polska nie musi być wyłącznie rynkiem zbytu, montownią i podwykonawcą. Doprowadziliśmy do gwałtownego spadku ujemnej międzynarodowej pozycji inwestycyjnej netto z około 68% na minusie do około 32%. Prowadząc Polską gospodarkę, wzmocniliśmy znacząco suwerenność ekonomiczną, a zatem realną suwerenność państwa polskiego. Postawiliśmy na produkty i usługi podwójnego zastosowania - dual-use - wielka szansa, do której wrócimy po zmianie tego rządu. A co widzimy dziś? Strategiczne inwestycje są zamykane, okrojone, są opóźniane albo stoją, kolejne wielkie zamówienia publiczne trafiają do zagranicznych firm, a polski przemysł traci szanse, które powinny napędzać nasze bezpieczeństwo i rozwój. Bez własnego przemysłu, infrastruktury, energetyki i inwestycji nie ma silnej gospodarki. A bez silnej gospodarki nie ma suwerennego i bezpiecznego państwa. I na koniec… Donald Tusk mówi dziś, że Polska będzie bezpieczna tylko wtedy, gdy nie będzie w niej „zdrady” i „głupoty”. Panie Premierze, bardzo ostrożnie ze słowem „zdrada”. Szczególnie w Pana ustach. Bo jeżeli spojrzeć na całą polityczną drogę Donalda Tuska - reset z Rosją, niszczenie stabilnych finansów publicznych, oddawanie kolejnych kompetencji na poziom europejski, brak wiary w ambitne polskie projekty, przeznaczanie gigantycznych pieniędzy w ramach zamówień publicznych na francuskie, niemieckie, czy austriackie albo inne firmy , wieloletnie zaniedbania w armii czy sposób, w jaki jego obóz reagował na obronę naszej wschodniej granicy - to jego dzisiejsze słowa brzmią jak oskarżenie wobec własnej polityki. Zdrada ideałów suwerennego państwa mamy do czynienia wtedy, kiedy krok po kroku rezygnuje się z własnej podmiotowości, ambicji i prawa do samodzielnego decydowania o gospodarce, energetyce czy bezpieczeństwie. Kiedy roku po roku oddaje się suwerenność finansową w obce ręce. I właśnie z tym Donald Tusk powinien rozliczyć własną karierę polityczną, zanim zacznie oskarżać innych. Te cztery filary nie są więc nowym programem Donalda Tuska. To cztery akty oskarżenia wobec jego własnej polityki. A 15 sierpnia premier Polski powinien przede wszystkim podziękować polskim żołnierzom, oddać im należny szacunek i choć na jeden dzień odłożyć partyjną pałkę. Święto Wojska Polskiego jest świętem polskich żołnierzy i całego Narodu - nie kolejną okazją do dzielenia Polaków. I właśnie dlatego wybory parlamentarne w 2027 roku będą tak szczególne i strategiczne. To nie będzie zwykła zmiana polityczna. To będzie decyzja o kierunku, w którym ma pójść Polska. Trzeba przerwać politykę monstrualnego przyrostu długu w relacji do PKB, rekordowych deficytów budżetowych, osłabiania państwa, blokowania jego ambicji i niszczenia polskiego potencjału przez rząd Koalicji Obywatelskiej. Polska potrzebuje rządu, który zamiast wojny z głową państwa będzie współpracował ramię w ramię z prezydentem Karolem Nawrockim - w sprawach bezpieczeństwa, ponownej naprawy finansów publicznych, demografii, gospodarki, inwestycji, suwerenności i polskiej racji stanu. 2027 musi być początkiem odbudowy. Początkiem nowego etapu: silnego prezydenta i silnego rządu, którzy grają do jednej bramki. Dla Polski. #Polska #Bezpieczeństwo #Polityka
S - jak Sojusze A - jak Armia F - jak Fabryki E - jak Europa To cztery filary Bezpiecznej Polski, którą budujemy. Silne sojusze, największa modernizacja Wojska Polskiego, odbudowa polskiego przemysłu zbrojeniowego i silna pozycja w Europie. Bezpieczeństwo musi być ponad politycznym sporem. Prezydenci i rządy się zmieniają - Polska i jej bezpieczeństwo są najważniejsze! 🇵🇱 #Bezpieczeństwo #Polska #Wojsko