Zacznijmy od Zbigniewa Ziobry, bo bez tego trudno zrozumieć, co przez lata działo się ze sprawą BitBay. Kiedy 5 lutego 2018 roku KNF zawiadomiła prokuraturę, Ziobro był jednocześnie ministrem sprawiedliwości i Prokuratorem Generalnym. Od dawna budował swoją pozycję na haśle bezwzględnej walki z mafiami VAT-owskimi i paliwowymi. Prokuratorem Krajowym i pierwszym zastępcą Ziobry był Bogdan Święczkowski. Stanowisko objął 7 marca 2016 roku. Dzień później szefem Prokuratury Regionalnej w Katowicach został Tomasz Janeczek, który jednocześnie dostał stanowisko prokuratora Prokuratury Krajowej. Święczkowski był bezpośrednim przełożonym prokuratorów regionalnych. Miał prawo wydawać polecenia dotyczące konkretnych czynności procesowych, a Prokuratura Krajowa sprawowała nadzór nad postępowaniami prowadzonymi w regionach. Janeczek i Święczkowski znali się dużo wcześniej. Janeczek już w 2005 roku został szefem Prokuratury Apelacyjnej w Katowicach. Rzeczpospolita pisała później, że na to stanowisko miał go zaproponować właśnie Święczkowski. Za czasów Janeczka katowicka prokuratura prowadziła między innymi sprawę Barbary Blidy. Pracował przy niej Sebastian Głuch. Ten sam, który później pojawi się przy BitBay. 29 marca 2019 roku Prokuratura Regionalna w Katowicach umarza postępowanie dotyczące BitBay. Decyzję podpisuje Głuch. KNF składa zażalenie, a sąd uchyla umorzenie. W kwietniu 2020 roku Głuch przechodzi z Prokuratury Regionalnej do Śląskiego Wydziału Zamiejscowego Prokuratury Krajowej. 12 czerwca sprawa zostaje umorzona po raz drugi. Kto podpisał tę decyzję? Tego nazwiska nadal nie udało mi się znaleźć. Prokuratura Krajowa wszczyna później kontrolę i uznaje umorzenie za przedwczesne i niezasadne. W tym samym czasie w Prokuraturze Krajowej bardzo ważne stanowisko zajmuje Michał Ostrowski. Od marca 2016 roku kieruje Departamentem do Spraw Przestępczości Gospodarczej. Ten departament nadzoruje i koordynuje postępowania gospodarcze prowadzone między innymi przez prokuratury regionalne oraz zbiera informacje dotyczące przestępczości gospodarczej i finansowej. Czy sprawa BitBay trafiała do Ostrowskiego? Czy jego departament ją nadzorował? Jeśli tak, co dokładnie wiedział i jakie działania podejmowano? Tego dziś nie wiemy. Państwo PiS znało ludzi BitBay nie tylko z akt prokuratury. W lipcu 2016 roku Sylwester Suszek szkolił policjantów i prokuratorów podczas szkolenia organizowanego przez lubelską policję. Było tam blisko 80 osób, w tym 37 prokuratorów i przedstawiciel Ministerstwa Finansów. Suszek mówił o kryptowalutach, zagrożeniach związanych z giełdami i narzędziach pozwalających identyfikować sprawców. W lutym 2018 roku KNF zawiadamia prokuraturę o BitBay, a już w kwietniu Suszek bierze udział w spotkaniu branży kryptowalutowej w Ministerstwie Finansów. W czerwcu uczestniczy w kolejnych konsultacjach z przedstawicielami KNF, Ministerstwa Finansów i NBP dotyczących regulacji rynku. Po zawiadomieniu do prokuratury nadal jest więc dla państwa partnerem do rozmów o kryptowalutach. I jest jeszcze Marian W., czyli Maniek. Dzisiaj prokuratura oskarża go o kierowanie grupą zajmującą się nielegalnym obrotem paliwami, oszustwami VAT i praniem pieniędzy. Według aktu oskarżenia proceder miał trwać w latach 2011 do 2016, obejmować tysiące fikcyjnych faktur, a przez rachunki spółek związanych z grupą miały przepływać ogromne pieniądze. W marcu 2017 roku Zakład Karny w Wojkowicach podpisuje umowę z DeltaOils Plus w ramach programu „Praca dla więźniów”. Program stworzył i wdrażał w resorcie sprawiedliwości Patryk Jaki. Marian W. był wtedy samoistnym prokurentem DeltaOils Plus. Jaki tej konkretnej umowy nie podpisywał, ale spółka związana z Mańkiem weszła do jednego ze sztandarowych programów Ministerstwa Sprawiedliwości właśnie wtedy, gdy Ziobro i jego ludzie chwalili się walką z mafiami paliwowymi i VAT-owskimi. 1/2⬇️ #BitBay #Ziobro #prokuratura






