BETA nonprofit public democratic european moderated

Search

#Pieniądze

TU JEST POLSKA Stanowisko Konfederacji @KoronyPolskiej w sprawie skandalicznych wystąpień podczas obchodów 87. rocznicy wybuchu II wojny światowej Westerplatte nie jest miejscem do manipulowania historią. Nie jest miejscem do budowania cudzych narodowych mitologii. I nie jest miejscem, z którego polskie władze mają pouczać Polaków, komu dzisiaj powinni oddawać swoją solidarność, pieniądze i bezpieczeństwo. 1 września 1939 roku Niemcy napadły na Rzeczpospolitą Polską. 17 września drugi cios zadał Polsce Związek Sowiecki. To są fakty. I dokładnie o nich powinno się mówić 1 września na Westerplatte. Tymczasem prezydent polskiego miasta Gdańska Aleksandra Dulkiewicz uznała za stosowne poświęcić część swojego wystąpienia blokadzie Leningradu. Mówiła o cierpieniu tamtejszej ludności cywilnej, głodzie i niemieckim oblężeniu. Dlaczego w miejscu, w którym polski żołnierz jako jeden z pierwszych stanął do walki przeciw niemieckiemu najeźdźcy, polska prezydent miasta prowadzi słuchaczy do Leningradu? A gdzie Katyń? Gdzie setki tysięcy Polaków wywożonych w głąb Związku Sowieckiego? Jeżeli na Westerplatte znajduje się czas na Leningrad, to jakim sposobem zabrakło centralnego miejsca dla Katynia? Jeszcze bardziej skandaliczne są słowa o kobietach w „wyzwalanym przez Armię Czerwoną Gdańsku”. Przypominamy, że w Gdańsku Armia Czerwona dokonywała gwałtów, rabunków i mordów. Sowieci represjonowali żołnierzy Armii Krajowej i polskich patriotów, przeprowadzali deportacje, demontowali zakłady przemysłowe i wprowadzali terror. To jest fałszowanie polskiego doświadczenia wojny. I - w sensie moralnym - zdrada pamięci tych Polaków, którzy po sześciu latach niemieckiego terroru nie otrzymali wolnej Rzeczypospolitej, lecz kolejne dziesięciolecia sowieckiej dominacji. WESTERPLATTE NIE JEST TRYBUNĄ DLA POLITYKI UKRAIŃSKIEJ Podobny problem widzimy w wystąpieniu premiera Donalda Tuska. Premier z centralnego polskiego symbolu września 1939 roku uczynił narzędzie współczesnej polityki wobec Ukrainy. „Musimy dzisiaj pomóc przetrwać Ukrainie” - mówił premier, zestawiając sytuację dzisiejszej Ukrainy z samotnością Polski w 1939 roku i przywołując politykę monachijską. Konfederacja Korony Polskiej mówi jasno: nie ma zgody na przerabianie polskiej historii na propagandową przypowieść o Ukrainie. POLSKA W 1939 TO NIE UKRAINA W 2026 Polska nie była państwem budującym kult organizacji odpowiedzialnych za ludobójstwo obywateli państwa, które udzielało jej pomocy. Nie czciła sprawców mordujących ludność swojego sojusznika. Nie stawiała pomników ludziom odpowiedzialnym za eksterminację jego kobiet i dzieci. Tymczasem w relacjach polsko-ukraińskich istnieje historia, której Donald Tusk nie ma prawa wymazywać z Westerplatte. Jeszcze przed wybuchem wojny Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów współpracowała w różnych formach z hitlerowskimi Niemcami. Ukraińscy nacjonaliści widzieli w III Rzeszy potencjalnego sojusznika w walce przeciw państwu polskiemu. We wrześniu i październiku 1939 roku dochodziło również do mordów na polskich cywilach, uchodźcach i żołnierzach. W 1941 roku radykalny nurt OUN przyjął elementy wprost zaczerpnięte z nazizmu: zasadę jednego narodu, jednej partii i jednego wodza, faszystowski salut oraz ideologię zawierającą elementy rasistowskie i antysemickie. Z tego środowiska wyrosła później organizacja odpowiedzialna za ludobójstwo Polaków na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej. Dlatego premier Rzeczypospolitej, zanim z Westerplatte zacznie nauczać Polaków o obowiązkach wobec Ukrainy, powinien najpierw powiedzieć władzom Ukrainy: nie będzie polsko-ukraińskiego pojednania z Banderą i UPA na pomnikach. WESTERPLATTE NIE MOŻE SŁUŻYĆ DO WYMIANY POLSKIEJ PAMIĘCI NA EUROPEJSKĄ NARRACJĘ Konfederacja Korony Polskiej sprzeciwia się konsekwentnemu przekształcaniu polskiej pamięci historycznej w bezkształtną opowieść o „ofiarach wojny”, „cierpieniu wszystkich narodów” i kolejnych aktualnych celach politycznych. Wojna nie przyszła sama. Miała sprawców. 1 września przyszedł niemiecki najeźdźca. 17 września przyszedł najeźdźca sowiecki. Polacy byli mordowani przez Niemców. Polacy byli mordowani przez Sowietów. Polacy byli mordowani przez ukraińskich nacjonalistów z OUN-UPA. Nie pozwolimy wymazać żadnego z tych faktów dlatego, że dziś są dla któregoś rządu dyplomatycznie niewygodne. WESTERPLATTE JEST POLSKIE. KATYŃ JEST POLSKĄ RANĄ. WOŁYŃ JEST POLSKĄ RANĄ. PAMIĘĆ O OFIARACH NIE JEST WALUTĄ W POLITYCE ZAGRANICZNEJ. KOMITET POLITYCZNY KONFEDERACJI KORONY POLSKIEJ #Polska #Historia #Pamięć

TVP zaprosiło aktorkę, Joannę Szczepkowską, która ostatnio nazwała Nawrockiego „chujem” i słuchajcie: - na czym polega fenomen prezydenta? - fenomenem to jest Donald Tusk, który mimo, że nie musi pracuje dla Polski - my jesteśmy zbulwersowani a wiele ludzi mówi nie no cudowny człowiek Co za ściek i propaganda za nasze pieniądze, matko jedyna #polityka #media #Polska

Szef KPRP @BoguckiZbigniew w Sejmie: Tylko upór Premiera powoduje, że marnujemy publiczne pieniądze i nie pochylamy  się nad kompromisem. https://t.co/0VLuw1ZiMc #polityka #Sejm #premier

Drugiego dnia szkoły zadzwoniła wychowawczyni mojego syna. Godzina 10:43. Nie lubię telefonów ze szkoły przed południem. O tej porze placówka edukacyjna powinna przekazywać dziecku wiedzę, a nie generować zadania operacyjne dla rodzica. - Czy może pan dzisiaj przyjść na rozmowę? - zapytała. - W jakiej sprawie? - Chodzi o zachowanie pańskiego syna na lekcji. - Co zrobił? Po drugiej stronie zapadła chwila ciszy. - Wolałabym porozmawiać osobiście. Nie lubię takich odpowiedzi. - Czy sprawa jest pilna? - Kilkoro dzieci płakało. Odłożyłem długopis. - Czy syn kogoś uderzył? - Nie. - Obraził? - To zależy, jak rozumiemy obrażanie. Czyli nie. Pojechałem. Wychowawczyni czekała w sali. Syn siedział obok. Spokojny. Ręce na kolanach. Przed nim leżała kartka w kratkę pokryta liczbami. Usiadłem. - Co się wydarzyło? Pani westchnęła. - Dzisiaj dzieci rozmawiały o wakacjach. Jedni byli w Hiszpanii, inni w Grecji, ktoś w Turcji, ktoś na Malediwach... Klasyczny błąd. Pierwszy tydzień szkoły. Zamiast od razu wejść w matematykę, język polski i nauki przyrodnicze, nauczyciele uruchamiają dzieciom publiczny przegląd statusu majątkowego rodziców. - I kilkoro dzieci zaczęło się śmiać z pana syna, że on nigdzie nie był za granicą. Spojrzałem na niego. - Śmiali się? Syn wzruszył ramionami. - Trochę. - Co im odpowiedziałeś? - Najpierw nic. Dobrze. Nie należy reagować na pierwszą rynkową prowokację. - A później? - Potem zapytałem jednego chłopaka, ile kosztował ich wyjazd do Grecji. Wychowawczyni zamknęła oczy. Jakby już znała dalszy ciąg i nadal nie potrafiła go zaakceptować. - Powiedział, że nie wie, więc zapytałem, ile osób, czy na własną rękę i ile mieli posiłków. Podał mi wszystkie dane, a ja oszacowałem koszt. Popatrzyłem na kartkę. Na górze widniał napis: „Niewykorzystany potencjał kapitałowy klasy”. Poniżej tabela. Kraj. Liczba osób. Liczba dzieci. Szacowany koszt jednego wyjazdu. Częstotliwość. Hipotetyczna wartość inwestycji. Musiałem przyznać, że układ dokumentu był przejrzysty. Brakowało tylko źródeł danych i daty sporządzenia. - Przyjąłem, że taki wyjazd kosztował około czternastu tysięcy złotych - wyjaśnił syn. - I powiedziałeś to koledze? - zapytała wychowawczyni. - Najpierw zapytałem, czy jeżdżą tak co roku. - I co odpowiedział? - Że prawie co roku. - Co znaczy „prawie”? - wtrąciłem. - Dlatego dopytałem. Spojrzał na swoją kartkę. - Siedem razy w ciągu ostatnich ośmiu lat. - Następnie założyłem, że zamiast wydawać czternaście tysięcy rocznie, rodzice mogliby inwestować te pieniądze w szeroki ETF - kontynuował. - Przy założonej średniej stopie zwrotu wartość portfela wynosiłaby dzisiaj około stu trzydziestu tysięcy złotych. - Jakiej stopy użyłeś? - Osiem procent. Zmarszczyłem brwi. - Po podatku? - Nie. - Następnym razem zaznacz założenia. - Dobrze. Wychowawczyni spytała się: - Czy pan uczy syna takich rzeczy? - Uczę go, że każda decyzja ma koszt alternatywny. Pani zacisnęła usta. - Pan uważa, że to jest w porządku? Zastanowiłem się. - Zależy, co powiedział później. - Powiedziałem, że jeżeli ktoś co roku wydaje kilkanaście tysięcy na wakacje, a potem mówi dziecku, że nie ma pieniędzy na mieszkanie na start albo edukację, to nie jest problem dochodów, tylko alokacji kapitału – odpowiedział syn. Pani uniosła głowę. - Właśnie o tym mówię. - Ale to jest prawda - powiedział młody. - Nie chodzi o to, czy to jest prawda! Syn spojrzał na mnie. Ja spojrzałem na niego. To było jedno z tych zdań, po których człowiek zaczyna rozumieć, dlaczego edukacja finansowa w Polsce wygląda tak, jak wygląda. Pani próbowała tłumaczyć: - Dzieci mają prawo opowiadać o wakacjach. Nie powinieneś ich zawstydzać. - Ja ich nie zawstydzałem. - Powiedziałeś Mai, że jej rodzice „sprzedali 30 lat procentu składanego za zdjęcie z palmą”. Ona zaczęła płakać. - Bo zrozumiała procent składany. - Nie. Zaczęła płakać, bo powiedziałeś jej, że rodzice zabrali jej sto czterdzieści tysięcy złotych. Musiałem interweniować. - Proszę pani, oczywiście rozumiem, że forma mogła być zbyt bezpośrednia. Syn spojrzał na mnie zaskoczony. Podniosłem lekko rękę. Jeszcze nie skończyłem. - Ale nie możemy też udawać, że decyzje konsumpcyjne nie mają kosztu alternatywnego tylko dlatego, że robimy je w lipcu. Pani patrzyła na mnie nieruchomo. - Ja naprawdę nie chcę teraz prowadzić rozmowy o inwestowaniu. - Ja też nie. Wychowawczyni westchnęła. - Chcę, żeby pański syn przeprosił klasę. Spojrzałem na niego. On spojrzał na mnie. - Za co konkretnie ma przeprosić? - zapytałem. - Za ocenianie rodziców innych dzieci. Syn się wtrącił: - Ale nie oceniałem wszystkich negatywnie. Przesunął palcem po tabeli. - Rodzice jednej dziewczynki pojechali pod namiot w Polsce. Koszt był niski, byli razem przez dwa tygodnie, a ona nauczyła się pływać kajakiem. Zaznaczyłem ich jako efektywnych kosztowo. Nauczycielka była już zrezygnowana i powiedziała tylko: - Proszę z nim porozmawiać. Kiedy wyszliśmy na korytarz, syn zapytał: - Mam ich przeprosić? Spojrzałem na niego. - Za to, że nie przedstawiłeś dokładnych założeń. - A za resztę? - Nie. Skinął głową. - A jutro mogę im pokazać, ile kosztują coroczne wakacje przez dziesięć lat przy założeniu średniorocznej stopy zwrotu w kilku wariantach? Zastanowiłem się. - Możesz. Przerwa. - Ale uwzględnij inflację. #FIRE #edukacja #finanse #rodzicielstwo

Czyli w 2026 i 2027 roku Polska otrzyma łącznie 1.2 miliarda euro za uzbrojenie przekazanie Ukrainie. Polskie czołgi, haubice i inne uzbrojenie zabijają żołnierzy i niszczą sprzęt jawnie wrogiego nam i naszym sojusznikom państwa i jeszcze dostajemy za to pieniądze. Win to win. https://t.co/rzLypyKPsd #Polska #Ukraina #uzbrojenie

Hmmm tylko co a raczej KTO Na nich jest? Kiedy poznamy prawdę o tej całej historii 🤷‍♂️? Pieniądze są tu okrutne - jakieś setki milionów czy miliard zł? Ludzie znikają, mafia, polityka, kampania wyborcza … straszny obrazek naszej prawicy. Doprawdy straszny 😨 #polityka #mafia #prawica

Jak mówiłem, że aktualny system kaucyjny jest do niczego, to wiele osób się sprzeczało. A teraz wyszły dane, że 650 mln zł kaucji nie zostało zwrócone i wpadło na konto prywatnych firm obsługujących system kaucyjny. Teraz już wiecie o co w tym chodzi. Wiecie, dlaczego nie jest im na rękę usprawnienie oddawania butelek. Wiecie, dlaczego musicie przynosić niezgniecione butelki, a w domu robić sobie wysypisko. Jak dla mnie, większego przekrętu w Polsce nie ma co szukać... Jesteśmy okradani na grube miliardy. #Polska #ekologia #pieniądze

Jak Jaki i Ziobro pracowali dla „Mańka”. Flagowy program „Praca dla więźniów”, którego autorem, inicjatorem i nadzorcą był Patryk Jaki, a patronem politycznym Zbigniew Ziobro, okazał się wygodnym narzędziem dla ludzi z półświatka. W 2017 r., gdy Jaki ogłaszał swoją „rewolucję resocjalizacyjną”, spółka powiązana z Marianem W. ps. „Maniek”, DeltaOils Plus, podpisała umowę ze Służbą Więzienną. Biznes domniemanego szefa mafii paliwowej dostał stały dopływ taniej siły roboczej z Zakładu Karnego w Wojkowicach. Program, rozdmuchiwany jako sukces Suwerennej Polski, służył pompowaniu statystyk i rozmywaniu odpowiedzialności. Publiczne pieniądze i ulgi płynęły do wybranych firm, a podejrzane figury mogły liczyć na ciszę systemu. „Maniek” jest oskarżony o kierowanie gangiem, który wystawił niemal 12 tys. fikcyjnych faktur paliwowych na 1,5 mld zł. Śledczy wskazują, że ok. 120 mln zł miało zasilić giełdę Zondacrypto. Ten sam człowiek przez lata korzystał z więźniów. Jaki i Ziobro przez lata chwalili się „pracą za kratami”. W praktyce stworzyli mętny mechanizm, w którym ministerstwo sprawiedliwości stało się dostawcą taniej siły roboczej dla biznesmena powiązanego z miliardowym wyłudzeniem VAT. NIK już wcześniej punktowała nieprawidłowości w programie. Teraz wychodzi, że beneficjentem był człowiek oskarżony o jedną z największych afer paliwowych w kraju. To obraz systemu, w którym resocjalizacja była fasadą, a państwo, partnerem dla tych, których powinno ścigać. Jaki ogłaszał program. Ziobro nadzorował resort. A „Maniek” dostawał więźniów. Polska sprawiedliwość według Solidarnej Polski. Wczoraj, 2 września 2026 r., służby zatrzymały trzy osoby w sprawie Zondacrypto - byłą żonę „Mańka” Jaromirę W., jego zaufaną współpracownicę Annę P. oraz inwestora Rafała Zaorskiego. W mieszkaniach zabezpieczono luksusowe auta, zegarki, biżuterię i gotówkę. Prokuratura mówi o kluczowych informacjach także w sprawie zaginięcia Sylwestra Suszka. To może być klucz do tajemnicy, jak Ziobro poznał, swojego sponsora, Przemysława Krala. #Polska #prawo #sprawiedliwość

🇳🇱 Dziesiątki uzbrojonych mężczyzn otoczyło dom. Zastrzelili ochroniarza. Postrzelili dwóch policjantów. To nie Meksyk — to Holandia. W Overasselt w prowincji Gelderland doszło do jednego z najbardziej brutalnych ataków gangsterskich w historii Holandii. Dziesiątki mężczyzn uzbrojonych w kałasznikowy i pistolety zaatakowały dom przy Ewijkseweg. 51-letni ochroniarz z pobliskiego Wijchen — zatrudniony po wcześniejszym ostrzelaniu tego samego domu kilka tygodni temu — został zastrzelony w swoim samochodzie. Dwóch policjantów którzy przyjechali na miejsce również postrzelono. Przeżyli. Holenderska policja zatrzymała 34 osoby — obywateli Holandii, Belgii, Francji i Algierii. Wioska była odcięta od świata przez wiele godzin. Mieszkańcom nakazano pozostać w domach. Funkcjonariusze wspierani przez psy tropiące i helikoptery wyciągali podejrzanych z okolicznych pól kukurydzy. Za atakiem ma stać Jos Leijdekkers znany jako “Bolle Jos” — obecnie najpotężniejszy boss Mocro Maffii. Powodem miała być zemsta za utracony transport kokainy. W sieci krąży nagranie z ultimatum — 12 godzin na zwrot 1283 kilogramów towaru albo “zginą wszyscy których kochasz.” Bolle Jos został skazany zaocznie za przemyt prawie 30 tysięcy kilogramów kokainy. Ukrywa się w Sierra Leone gdzie korzysta z ochrony prezydenta kraju — po tym jak spłodził dziecko z jego córką i zainwestował tam ogromne pieniądze z handlu narkotykami. Holandia od lat nazywana jest narkopaństwem. Mocro Maffia zamordowała dziennikarza śledczego Petera R. de Vriesa strzałem w głowę na ulicy Amsterdamu w 2021 roku. Wcześniej zginął brat świadka koronnego i jego adwokat. Kraj który uczy Europę praworządności nie panuje nad własnym terytorium. #Holandia #MocroMafia #przemoc

Pieniądze od Sorosa i Bloomberga finansują około 30% całości Campusu Polska - organizowanego przez Rafała Trzaskowskiego. Ustawa o obcych agentach o którą od lat dopomina się Grzegorz Braun potrzebna jest nam 🇵🇱 NATYCHMIAST❗️ 👉 https://t.co/m58vhwcHRp https://t.co/iZspmzghW2 #Polska #finanse #politika

Władysław Serafin do Tomasza Sekielskiego: 🗣️ „Dwa miliony zebrałeś na film „Korzenie zła”. W tym jest również moja część należna mi prawdy. Albo oddaj pieniądze ludziom, albo wyemituj program. Tyle”.⤵️ https://t.co/tfRQct7x6L #film #prawda #dokument

Serafin o pieniądzach w izbach rolniczych i zarobkach Wiktora Szmulewicza. 🗣️„I on ma tak: 16 000 jako prezes Krajowej Izby Rolniczych, diety nieopodatkowanej, 20 000 jako prezes Mazowieckiej Izby Rolniczej, 5 000 jako Rada KRUS rolników. Proszę Pana, on 40 000 samych diet w miesiącu bierze”.⤵️ #rolnictwo #pieniądze #Szmulewicz

Magda 1d

Jest jeszcze Rafał Zaorski, dzisiaj zatrzymany w sprawie Zondacrypto. W 2018 roku jego Krypto Jam podpisał z BitBay umowę wartą 20 mln zł. Później spółka działała jako animator rynku i obracała środkami przekazanymi przez Sylwestra Suszka. Między Suszkiem a Zaorskim wybuchł potem konflikt o miliony, a nagrania ich rozmów ma prokuratura. W 2024 roku Stanowski ogłosił Zaorskiego ekspertem Kanału Zero od finansów. Zaorski dostał tam własny program Rynkowe Zero, w którym mówił między innymi o kryptowalutach. Dzisiaj został zatrzymany razem z dwiema innymi osobami. Żurek powiedział, że zatrzymani mogą mieć kluczowe informacje i dowody także dotyczące zaginięcia Sylwestra Suszka. Czyli mamy człowieka, który robił wielomilionowe interesy z BitBay, był w konflikcie o pieniądze z zaginionym Suszkiem, później występował w Kanale Zero jako ekspert od finansów, a dziś trafia do prokuratury w grupie osób, które mogą mieć wiedzę o tym, co stało się z Suszkiem. Stanowski może dalej robić z Zondy temat do żartów i komentować ją jak cudzą aferę. Tylko trochę głupio, kiedy własny ekspert od finansów właśnie zostaje w tej sprawie zatrzymany. #kryptowaluty #finanse #BitBay

Magda 1d

Zacznijmy od Zbigniewa Ziobry, bo bez tego trudno zrozumieć, co przez lata działo się ze sprawą BitBay. Kiedy 5 lutego 2018 roku KNF zawiadomiła prokuraturę, Ziobro był jednocześnie ministrem sprawiedliwości i Prokuratorem Generalnym. Od dawna budował swoją pozycję na haśle bezwzględnej walki z mafiami VAT-owskimi i paliwowymi. Prokuratorem Krajowym i pierwszym zastępcą Ziobry był Bogdan Święczkowski. Stanowisko objął 7 marca 2016 roku. Dzień później szefem Prokuratury Regionalnej w Katowicach został Tomasz Janeczek, który jednocześnie dostał stanowisko prokuratora Prokuratury Krajowej. Święczkowski był bezpośrednim przełożonym prokuratorów regionalnych. Miał prawo wydawać polecenia dotyczące konkretnych czynności procesowych, a Prokuratura Krajowa sprawowała nadzór nad postępowaniami prowadzonymi w regionach. Janeczek i Święczkowski znali się dużo wcześniej. Janeczek już w 2005 roku został szefem Prokuratury Apelacyjnej w Katowicach. Rzeczpospolita pisała później, że na to stanowisko miał go zaproponować właśnie Święczkowski. Za czasów Janeczka katowicka prokuratura prowadziła między innymi sprawę Barbary Blidy. Pracował przy niej Sebastian Głuch. Ten sam, który później pojawi się przy BitBay. 29 marca 2019 roku Prokuratura Regionalna w Katowicach umarza postępowanie dotyczące BitBay. Decyzję podpisuje Głuch. KNF składa zażalenie, a sąd uchyla umorzenie. W kwietniu 2020 roku Głuch przechodzi z Prokuratury Regionalnej do Śląskiego Wydziału Zamiejscowego Prokuratury Krajowej. 12 czerwca sprawa zostaje umorzona po raz drugi. Kto podpisał tę decyzję? Tego nazwiska nadal nie udało mi się znaleźć. Prokuratura Krajowa wszczyna później kontrolę i uznaje umorzenie za przedwczesne i niezasadne. W tym samym czasie w Prokuraturze Krajowej bardzo ważne stanowisko zajmuje Michał Ostrowski. Od marca 2016 roku kieruje Departamentem do Spraw Przestępczości Gospodarczej. Ten departament nadzoruje i koordynuje postępowania gospodarcze prowadzone między innymi przez prokuratury regionalne oraz zbiera informacje dotyczące przestępczości gospodarczej i finansowej. Czy sprawa BitBay trafiała do Ostrowskiego? Czy jego departament ją nadzorował? Jeśli tak, co dokładnie wiedział i jakie działania podejmowano? Tego dziś nie wiemy. Państwo PiS znało ludzi BitBay nie tylko z akt prokuratury. W lipcu 2016 roku Sylwester Suszek szkolił policjantów i prokuratorów podczas szkolenia organizowanego przez lubelską policję. Było tam blisko 80 osób, w tym 37 prokuratorów i przedstawiciel Ministerstwa Finansów. Suszek mówił o kryptowalutach, zagrożeniach związanych z giełdami i narzędziach pozwalających identyfikować sprawców. W lutym 2018 roku KNF zawiadamia prokuraturę o BitBay, a już w kwietniu Suszek bierze udział w spotkaniu branży kryptowalutowej w Ministerstwie Finansów. W czerwcu uczestniczy w kolejnych konsultacjach z przedstawicielami KNF, Ministerstwa Finansów i NBP dotyczących regulacji rynku. Po zawiadomieniu do prokuratury nadal jest więc dla państwa partnerem do rozmów o kryptowalutach. I jest jeszcze Marian W., czyli Maniek. Dzisiaj prokuratura oskarża go o kierowanie grupą zajmującą się nielegalnym obrotem paliwami, oszustwami VAT i praniem pieniędzy. Według aktu oskarżenia proceder miał trwać w latach 2011 do 2016, obejmować tysiące fikcyjnych faktur, a przez rachunki spółek związanych z grupą miały przepływać ogromne pieniądze. W marcu 2017 roku Zakład Karny w Wojkowicach podpisuje umowę z DeltaOils Plus w ramach programu „Praca dla więźniów”. Program stworzył i wdrażał w resorcie sprawiedliwości Patryk Jaki. Marian W. był wtedy samoistnym prokurentem DeltaOils Plus. Jaki tej konkretnej umowy nie podpisywał, ale spółka związana z Mańkiem weszła do jednego ze sztandarowych programów Ministerstwa Sprawiedliwości właśnie wtedy, gdy Ziobro i jego ludzie chwalili się walką z mafiami paliwowymi i VAT-owskimi. 1/2⬇️ #BitBay #Ziobro #prokuratura

Zgadza się. PKOL (Piesiewicz) był mocno wspierany przez pieniądze z samorządów. Np. w Podkarpackim Marszałek Ortyl z PiS - jak podają media - przekazał w 2025 roku 1,6 mln złotych za „promocję regionu”. To ten Marszałek od CPAC Nawrockiego. Ale to pewnie wszystko „przypadek”.🤔 https://t.co/iTGpUCxIwl #Polska #samorząd #media

Wyobraźcie sobie, że Pasha dał gówniarzowi komputer, bo ten grał na starym sprzęcie, a jego rodzice nawet nie kupili mu porządnego komputera. A teraz ten sam dzieciak śmieje się z ludzi pracujących za najniższą krajową. Pafu podczas transmisji miał kpić z osób zarabiających minimalną pensję, co szybko wywołało reakcję Pashy. I trudno się dziwić, szczególnie że mówimy o dzieciaku, któremu sam wcześniej pomógł. Dostać od kogoś sprzęt, który pozwala ci rozwijać swoją pasję, a chwilę później wywyższać się nad ludzi, którzy codziennie zapierdalają za najniższą krajową. #pieniądze #szacunek #gra

Zgodnie z ustawą o organizacji i trybie postępowania przed TK uchwalenie projektu dochodów i wydatków Trybunału jest kompetencją Zgromadzenia Ogólnego. Zgodnie z tą samą ustawą Minister Finansów włącza ten plan do projektu budżetu państwa. W swoim oświadczeniu Pan Święczkowski przyznaje, że Zgromadzenie takiej uchwały nie podjęło. Jednocześnie domaga się od MF, żeby na „ładne oczy” wpisał mu ten jego plan do projektu budżetu państwa bez podstawy prawnej. Nikt nie będzie łamał prawa. Odbędzie się Zgromadzenie Ogólne, podejmie uchwałę, to Trybunał dostanie pieniądze. Na ten moment uwzględnienie planu przesłanego przez Pana Święczkowskiego byłoby złamaniem prawa. #TrybunałKonstytucyjny #prawo #budżet

Magda 1d

Takie konferencje Czarzastego są bardzo potrzebne, bo Nawrocki od tygodni opowiada o sejmowej zamrażarce, a potem przychodzą liczby: 23 projekty prezydenta, 9 w komisjach, 4 już rozpatrzone. Trzy kolejne Czarzasty nazywa wprost bub­lami prawnymi, bo mają problemy konstytucyjne, negatywne opinie albo nawet nie wskazują, skąd wziąć pieniądze. A projekt dotyczący cen energii leży w komisji Marka Suskiego z PiS. Naprawdę warto, żeby Czarzasty zaczął wrzucać takie wyjaśnienia także w krótkich filmikach na swoim profilu. Nawrocki codziennie produkuje własną wersję rzeczywistości, więc ktoś powinien równie regularnie pokazywać ludziom, co naprawdę dzieje się z jego ustawami i ile one są warte, kiedy odłoży się propagandę i zajrzy do papierów. #polityka #sejm #Czarzasty

They took money, went on lavish weekends to Ibiza, stayed in the most expensive hotels at the expense of Przemysław Kral, encouraged people to invest in the Zondacrypto stock exchange, praised its boss to the skies, and blocked a bill giving the administration the ability to control the market. (translated)

Magda 2d

Trzeba powiedzieć to wprost. Pieniądze z przestępczego biznesu zasiliły Zondę. A Zonda finansowała event zrobiony pod Nawrockiego tuż przed II turą. Tak pieniądze z przestępczego świata weszły do politycznego zaplecza prawicy. #polityka #przestępczość #pieniądze