Atakowali mnie wszyscy, którzy mogli: Ministerstwo Sprawiedliwości uznało mnie za agenta zagranicznego, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i sąd uznały mnie za propagatora ekstremizmu, Federalna Służba Komornicza zakazała mi wyjazdów za granicę, a Agencja Ubezpieczeń Depozytów i Służba Antymonopolowa ogłosiły moje bankructwo
