BETA nonprofit public democratic european moderated

Search

#Strache

Witam wszystkich Polaków 🇵🇱 ! W 83 rocznicę GENOCIDUM ATROX, rozpoczynamy lekcje. Proszę o godne zachowanie, i bardzo intensywną pomoc w dzisiejszych zajęciach. Zróbcie takie RT, żeby przeczytała cała Polska i wszyscy na Ukrainie ❗️ Niektóre opisy Ludobójstwa ze szczególnym OKRUCIEŃSTWEM, którego dopuścili się Ukraińcy na Polakach...pominę bo są zbyt DRASTYCZNE. PRZYPOMINAM również, że pani od historii nie zajmuje się internetową zabawą, tylko wykonuje CIĘŻKĄ Pracę dla wszystkich Polaków i naszych przodków. Dlatego proszę o tym pamiętać, przechodząc koło szkolnej kawiarki https://t.co/uYX0ELCMFj Урок № 1 : Пане Зеленський @ZelenskyyUa, пане Буданов @Kyrylo_Budanov ❗️❗️❗️ Pani Irena Gajowczyk, ocalała z Rzezi w Hurbach : "Sześć i pół roku miałam. Mieszkałam we wsi Hurby, gmina Buderaż. To było w kwietniu, na pewno w kwietniu, bo było bardzo ciepło. No ale w maju to już coraz więcej, dziećmi będąc, słyszałyśmy, że kogoś tam zamordowali. I mój wujek, mój wujciu kochany, Aleksander Warnawski, ostrzegał Tatusia: „Janek, ty wywieź dzieci i Marysię gdzieś do Równego, gdzieś do miasta”. Tam większe przecież było bezpieczeństwo. Tam przecież już Niemcy byli. Ale tatuś w tym krytycznym dniu gdzieś pojechał, do jakiegoś miasta. I kiedy Mamusia nas pomyła, pokąpała, siedziałyśmy na tym tapczaniku, ona obcinała nam grzyweczki, a brat na podwórku pewnie jeszcze gdzieś biegał. I wtedy odezwała się właśnie do siostry: „Lodziu, wyjdź na podwórko i zobacz, bo jakieś takie jakby huki słychać, strzały czy coś”. Siostra pytała: „Ale gdzie Mamusiu? To na pewno pani Sierkowska rozkłada sienniki dla dzieci” – bo ona miała tych dzieci sporo. Ale w pewnym momencie siostra wyszła, a jak wyszła, to już się paliła cała wieś. A tu już ogień w następnym obejściu się palił, ale to były takie samodzielne, ogromne gospodarstwa. I myśmy były w koszulkach na szeleczkach. Ja, Lodzia i Stasia, a mamusia chwyciła tego malutkiego braciszka, Tadzia, na ręce i tatuś rzucił na mamusię takie palto. Wiem, że miało taki kołnierz z lisa. I my z tym uciekliśmy z mieszkania, razem z tą panią, która tam z tymi dziećmi była. Biegłyśmy przez nasz ogród, gdzie było ścięte ściernisko po koniczynie, i tak drapało nas w stopy. Skierowałyśmy się do lasu. Może przeszłyśmy 150 metrów od domu. I Mamusia zobaczyła u jednego z nich, że miał siekierę za paskiem przywiązaną. I krzyknęła : „Dzieci, uciekajcie, bo to banderowcy !”. No i rozsypaliśmy się wszyscy, gdzie kto mógł. Bałam się daleko odchodzić, trzymałam się Mamusi za sukienkę, a Marcel niósł Stasię na barana, bo nóżki ukłuła. Lodzia była gdzieś z drugiej strony, gdzieś wszystko zniknęło. Oni dopadli do mamusi. Nie wiem, co zaczęli robić, Mamusia strasznie krzyczała. Szaro było, ale zobaczyłam, chociaż leżała, że takim dużym nożem odcinał jej pierś. Na mnie mówili w domu „Rysia” i dlatego krzyczała tak : „Rysiu, uciekaj, Rysiu, uciekaj!”. Ale nie uciekałam nigdzie, bo się bałam. I tak się położyłam twarzą do ziemi, podkuliłam nogi, leżałam i chyba nie oddychałam. Mamusia strasznie jęczała, krzyczała. Podcięli jej później gardło, ale żyła. Nie wiem, co się później stało, mamusia strasznie prosiła, żebym wody jej podała. Ale ja chyba zasnęłam, nie wiem, co się działo. Nic nie pamiętam, później ten krzyk, ten jęk cały czas, ale nie jednej osoby, dużo ludzi jęczało. Byłam tak sparaliżowana strachem, że się nie ruszałam i chyba mnie to uratowało. Usłyszałam jednak takie trzaski, jakby drzewa, poczułam jakiś swąd i gorąc od płomieni – podniosłam głowę, a tu wszystko, wszystko się paliło, dosłownie wszystko. Mamusia strasznie wyglądała, była cała zalana krwią i wszystko z niej zostało zdarte. I ten mały leżał obok niej. Też żył jeszcze i jęczał. Jak banderowcy już wyjechali, ja jeszcze troszkę odsiedziałam, po czym wyszłam – żeby po tej wiosce szukać ludzi, kontaktu. I spotkałam taką panią, która się nazywała jak i ja z młodości, Helena Ostaszewska, bo ja się z domu nazywam Ostaszewska. I opowiadam, co się stało. Ona byłą wdową i miała jednego synka. I ona mówi : „Nie płacz, Rysiu, ja cię zabiorę, na pewno tatusia znajdziemy”. Ja mówię: „Nie, Tatuś spalił się, tam, gdy dom spłonął, nie zostało nic”. Jeszcze opowiadała sąsiadka, nie pamiętam, jak się nazywała, że podobno ten najstarszy z braci, Marcel, na kolanach błagał, po imieniu się zwracając, żeby go nie mordowali. Całował po nogach, „diadia” tam do kogoś mówił, „wujku” też podobno, no i jeden taki był dobroduszny, że strzelił mu z tyłu w głowę. Zginął na miejscu, a jeśli chodzi o siostrę Stasię, to wyrwali jej część głowy, ale ona żyła. Miała z drugiej strony dziurę i w brzuchu miała dwie dziury, tak że jej jelita wychodziły, ale była przytomna. Jechaliśmy w kilka furmanek do tego Mizocza i raptem z lasu wyskoczyły ich miliony, tak mi się wydawało. I zaczęli strzelać do nas strzelać, ale mało broni mieli, wszyscy trzymali siekiery, widły, jakieś potężne noże. Ukrainiec dopadł do naszego wozu a ja z tą lalką stałam. Tak się wściekł, jak zobaczył, że ja trzymam lalkę, i jak mnie tu uderzył, to ja nie wiem, czy ja otwarłam te rączki, ale tak mi tu nożem przeszył na wylot dłoń, prawą dłoń – z tą lalką. Potem jeszcze na jednym i drugim barku czułam takie dźganie. Rękę miałam też przebitą. Młody człowiek robił to nożem sześcioletniej dziewczynce. Ból był duży płakałam. Na plecach też mam znaki, jak pani chce zobaczyć, to ja pani pokażę. Później, gdy tak strasznie się darłam, to jego tak strasznie to pewnie denerwowało, że mnie zapał tak jak kota – za skórę, no i położył na taki ogromny kopiec mrówek. I tę część ciała, którą trzymał w dłoni, wykroił. Proszę zobaczyć, straszny kawał blizny. Byłam cała we krwi i nie miałam prawie warg, wszystko wygryzione przez mrówki. I nagle usłyszałam skrzypienie kół, słyszę to samo skrzypienie kół na tym leśnym piachu. Ale już myślę wtedy, że będę prosić, żeby mnie nie zabijali. I podchodzi do mnie żołnierz. Zaczęłam strasznie krzyczeć, na ile miałam sił, ale w rzeczywistości podobno bardzo cichutko krzyczałam. A to był Niemiec, niemiecki żołnierz. Podniósł mnie i mówi: „Mein Gott, mein Gott !”. Wziął mnie na ręce i dał mi czarną kawę z menażki. Tak słodką, że ja do dzisiaj jej smak pamiętam. Niemieccy żołnierze trochę mnie zabezpieczyli na tym wozie, to znaczy tak, jak mogli. I tak pojechałam w świat, do Mizocza – do szpitala niemieckiego trafiłam, bo mnie Niemiec znalazł. Długo leżałam". Koniec. #UkraińskieZbrodnie #WołyńPamiętamy #Wołyń1943 #GenocidumAtrox Źródło : "Kainowa zbrodnia" - fragmenty reportażu Anny Lisieckiej. Polskie Radio, program 2. Reportaż został uhonorowany w 2010 r. Nagrodą Wolności Słowa Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, był także nominowany do prestiżowej nagrody radiowców Prix Europe. Na zdjęciu Śp. Rodzina Jaremowiczów - Zeżawa, powiat Zaleszczyki, województwo Stanisławów. Wszyscy zostali zamordowani 11 XI 1943 r. #WołyńPamiętamy #GenocidumAtrox #UkraińskieZbrodnie

Článek upozorňuje na ztrátu pocitu bezpečí v Estonsku v důsledku nedávných brutálních útoků na nevinné lidi v veřejných prostorách, což kontrastuje s tradičním strachem z divokých zvířat, jako jsou medvědi, a ukazuje, že skutečné nebezpečí může pramenit z chování lidí. #безопасность #криминал #Пярну

МНЕНИЕ ⟩ Медведь в лесу или агрессивный тип среди людей – кого нам действительно следует бояться?
Kurier 1w

Ex-FPÖ-Chef Heinz Christian Strache äußert sich in einem Interview über die mangelnde Aufklärung im Ibiza-Skandal, die Vielzahl an ihm vorgeworfenen, überwiegend politisch motivierten Verfahren und reflektiert über persönliche und politische Loyalitäten sowie seine psychische Belastung nach seinem Rücktritt im Jahr 2019. #Strache #FPÖ #Ibiza

Ex-FPÖ-Chef Heinz Christian Strache: „Das riecht nach Geheimdienst“

Manipulation through fear is the easiest way to convince people to be willing to give up their freedoms and gradually, secretly and unobtrusively, embark on the path to a totalitarian regime. We experienced a crazy, even absurd manipulation through fear of illness during Covid. Today it is fear (translated)

Gadał dziad do obrazu, a obraz do niego ani razu ❗️❗️❗️ Słuchajcie moi Kochani ❗️⬇️ Rzeczywistość jest SZOKUJĄCA i wygląda tak : żadne oficjalne czynniki czyli Jaśnie Państwo nie będzie wspierało mojej zbożnej Pracy u Podstaw. Zostaliśmy zupełnie sami...ja i garstka moich WIERNYCH Uczniów. Wszyscy są spętani albo STRACHEM albo KONIUNKTURALIZMEM. A to oznacza, że każdy może na Was BEZKARNIE pluć ❗️ I ci z UB i ci z Gestapo i nawet ta banderowska dzicz. Proszę bardzo...dzisiaj kolejna okazja żeby udowodnić nasz Narodowy Honor...i cisza jak makiem zasiał ❗️⬇️ prof. Barbara Engelking : - Ma pani poczucie winy ? - Tak, czuję się winna temu, że większość Polaków okropnie zachowywała się wobec Żydów w czasie wojny. 26 rocznica śmierci Śp. Władysława Szpilmana. Władysław Szpilman : "Polska nie jest krajem antysemickim. Ci, którzy twierdzą coś przeciwnego, kłamią i wyrządzają szkodę, która jest wroga Polsce . Pamiętajmy, że za udział w ratowaniu Żydów groziła śmierć. Nie każdy jest w stanie zdobyć się na odwagę, by podjąć takie ryzyko . Nie każdy rodzi się bohaterem . Co najmniej 30 Polaków zaangażowało się w moje ratowanie. Co najmniej 30, ryzykując własnym życiem." Śpiewając podczas okupacji niemieckiej "To ostatnia niedziela", Mieczysław Fogg na pewno myślał o śmierci z którą siedział codziennie przy stole...ukrywając w swoim mieszkaniu, rodzinę Ignacego Singera - dyrektora muzycznego i kierownika orkiestry z "Warschauer Ghetto". Singer był bliskim przyjacielem Szpilmana Na zdjęciu Wiedeń 1947r. Mieczysław Fogg z OCALONYMI i szczęśliwymi Eleonorą i Olgą Singer. Szkoła w Obrzydłówku jest Ostatnią Redutą Ordona na terytorium Polski...a po Nas choćby potop. Przykro mi. https://t.co/uYX0ELCMFj #Polska #Historia #Pamięć

Pokud vláda prezidenta připustí jen formálně, ale fakticky mu upře postavení hlavy státu, není to splnění rozhodnutí Ústavního soudu. Je to přesně to, před čím varoval Havel v Moci bezmocných - píše o světě, kde se „mocenská svévole“ vydává za „dodržování právního řádu“ a kde moc „předstírá, že nic nepředstírá“. Navenek: splnili jsme. Ve skutečnosti: vyprázdnili jsme. A právní podstata je jednoduchá, jak připomíná Kysela: prezident republiky má ústavní pozici — a vláda ji zpochybňuje. Nejde tedy o letadlo, program ani protokolární ješitnost. Jde o to, zda vláda respektuje, že i její moc má hranice. Moc, která rozhodnutí soudu plní jen naoko, nerespektuje právo. Jen “předstírá, že nic nepředstírá”. Když už nejen v kampaních, ale i při výkonu moci orwellovsky obracejí význam vlastních činů a lžou všem do očí, nejde o běžnou politickou komunikaci. Je to METODA DIKATURY. Vláda tvrdí: respektujeme soud. Ve skutečnosti: hledáme způsob, jak jeho rozhodnutí vyprázdnit. Tvrdí: prezident je součástí delegace. Ve skutečnosti: dál mu upíráme postavení, které odpovídá hlavě státu a dosavadním zvyklostem. Tvrdí: plníme právo. Ve skutečnosti: plníme jen formu, aby se neřeklo. Jenže lež se pravdou nestane tím, že ji zopakuje tiskový odbor. A vláda, která musí neustále převracet význam svých slov, aby nebyla vidět podstata skutečných činů, už nevládne silou argumentů. Vládne strachem z pravdy. https://t.co/BPnwuBhvrd #politika #ústavníprávo #moc

The communist regime was maintained by lies, fear, and violence. Those who disagreed ended up in prison. Those who wanted to leave for freedom were shot at the borders of their own country. Those who built something honestly lost everything. No nostalgia can change the facts. The communist regime was criminal. (translated)

Článek Antera Carvalha Seguia diskutuje, jak trvalá řešení a reformy jsou často vyvolány strachem a tlakem, přičemž po období uvolnění, jako je podepsání trêgy mezi Washingtonem a Teheránem, lidé rychle zapomínají na potřebu změny, což může mít neblahé důsledky pro úsilí v oblasti energetické nezávislosti a klimatu. #Petróleo #Energia #CriseClimática

A paz que nos adormece
Paula Jun 17

Tak dobrý, zase jde jen o prachy! Viď @alenaschillerov Strachem o našeděti jen maskovali zvýšení DPH a represivní zaklekávání 🙂 Ovšem pokud vláda zároveň nestopne online prodej alkoholu a nezvedne věk pro jeho konzumaci taky na 21 let, tak jsou to co? No jako vždy, pokrytečtí sráči 🤡 #fuckano Btw omluva za ten obří podpis, ale už mě neba, jak mi to tu @stitdemokracie a nějaký Pášma beze slova vykrádají... #Politika #DPH #Pokrytectví

I confirm that the terrorist Carlos shocked the StB 40 years ago: he flew to Prague with his pregnant mistress and aide (all armed with guns) - from Moscow. The StB dubbed the operation TOURIST, clearly uninvited, sent 2 of its terrified officers to his hotel, and transported him back to Moscow. (translated)

Novinky Jun 14

Průzkum CBS News ukázal, že většina Američanů věří v mimozemšťany a při hypotetických setkání s nimi by je vítali spíše s fascinací než strachem, přičemž 17 % populace tvrdí, že osobně viděli něco, co považují za UFO, a mnozí se domnívají, že vláda stále skrývá více informací o těchto jevech. #UFO #mimozemskýživot #průzkum #dobrezpravy

Většina Američanů věří v mimozemšťany, ukázal průzkum
Denník N Jun 3

Sociologička Iva Šmídová varuje, že hranice mužskosti jsou ovlivněny strachem ze ženskosti, slabosti a homosexuality, a zdůrazňuje důležitost otevřenosti mužů k emocím a rovnosti v moderní společnosti, kde se diskutuje o jejich vztahu k práci, rodině a duševnímu zdraví. #Mužskosť #Emócie #DuševnéZdravie

Hranice mužskosti formuje aj strach zo ženskosti, slabosti a z homosexuality, hovorí sociologička Šmídová
Kasjopea Jun 2

Lekcja Specjalna czyli najbardziej WSTRZĄSAJĄCA relacja z Rzezi Wołyńskiej ❗️❗️❗️ Fragmenty Reportażu który został uhonorowany w 2010 r. Nagrodą Wolności Słowa Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, był także nominowany do prestiżowej nagrody radiowców Prix Europe ⬇️ Pani Irena Gajowczyk, ocalała z Rzezi w Hurbach : "Sześć i pół roku miałam. Mieszkałam we wsi Hurby, gmina Buderaż. To było w kwietniu, na pewno w kwietniu, bo było bardzo ciepło. No ale w maju to już coraz więcej, dziećmi będąc, słyszałyśmy, że kogoś tam zamordowali. I mój wujek, mój wujciu kochany, Aleksander Warnawski, ostrzegał Tatusia: „Janek, ty wywieź dzieci i Marysię gdzieś do Równego, gdzieś do miasta”. Tam większe przecież było bezpieczeństwo. Tam przecież już Niemcy byli. Ale tatuś w tym krytycznym dniu gdzieś pojechał, do jakiegoś miasta. I kiedy Mamusia nas pomyła, pokąpała, siedziałyśmy na tym tapczaniku, ona obcinała nam grzyweczki, a brat na podwórku pewnie jeszcze gdzieś biegał. I wtedy odezwała się właśnie do siostry: „Lodziu, wyjdź na podwórko i zobacz, bo jakieś takie jakby huki słychać, strzały czy coś”. Siostra pytała: „Ale gdzie Mamusiu? To na pewno pani Sierkowska rozkłada sienniki dla dzieci” – bo ona miała tych dzieci sporo. Ale w pewnym momencie siostra wyszła, a jak wyszła, to już się paliła cała wieś. A tu już ogień w następnym obejściu się palił, ale to były takie samodzielne, ogromne gospodarstwa. I myśmy były w koszulkach na szeleczkach. Ja, Lodzia i Stasia, a mamusia chwyciła tego malutkiego braciszka, Tadzia, na ręce i tatuś rzucił na mamusię takie palto. Wiem, że miało taki kołnierz z lisa. I my z tym uciekliśmy z mieszkania, razem z tą panią, która tam z tymi dziećmi była. Biegłyśmy przez nasz ogród, gdzie było ścięte ściernisko po koniczynie, i tak drapało nas w stopy. Skierowałyśmy się do lasu. Może przeszłyśmy 150 metrów od domu. I Mamusia zobaczyła u jednego z nich, że miał siekierę za paskiem przywiązaną. I krzyknęła : „Dzieci, uciekajcie, bo to banderowcy !”. No i rozsypaliśmy się wszyscy, gdzie kto mógł. Bałam się daleko odchodzić, trzymałam się Mamusi za sukienkę, a Marcel niósł Stasię na barana, bo nóżki ukłuła. Lodzia była gdzieś z drugiej strony, gdzieś wszystko zniknęło. Oni dopadli do mamusi. Nie wiem, co zaczęli robić, Mamusia strasznie krzyczała. Szaro było, ale zobaczyłam, chociaż leżała, że takim dużym nożem odcinał jej pierś. Na mnie mówili w domu „Rysia” i dlatego krzyczała tak : „Rysiu, uciekaj, Rysiu, uciekaj!”. Ale nie uciekałam nigdzie, bo się bałam. I tak się położyłam twarzą do ziemi, podkuliłam nogi, leżałam i chyba nie oddychałam. Mamusia strasznie jęczała, krzyczała. Podcięli jej później gardło, ale żyła. Nie wiem, co się później stało, mamusia strasznie prosiła, żebym wody jej podała. Ale ja chyba zasnęłam, nie wiem, co się działo. Nic nie pamiętam, później ten krzyk, ten jęk cały czas, ale nie jednej osoby, dużo ludzi jęczało. Byłam tak sparaliżowana strachem, że się nie ruszałam i chyba mnie to uratowało. Usłyszałam jednak takie trzaski, jakby drzewa, poczułam jakiś swąd i gorąc od płomieni – podniosłam głowę, a tu wszystko, wszystko się paliło, dosłownie wszystko. Mamusia strasznie wyglądała, była cała zalana krwią i wszystko z niej zostało zdarte. I ten mały leżał obok niej. Też żył jeszcze i jęczał. Jak banderowcy już wyjechali, ja jeszcze troszkę odsiedziałam, po czym wyszłam – żeby po tej wiosce szukać ludzi, kontaktu. I spotkałam taką panią, która się nazywała jak i ja z młodości, Helena Ostaszewska, bo ja się z domu nazywam Ostaszewska. I opowiadam, co się stało. Ona byłą wdową i miała jednego synka. I ona mówi : „Nie płacz, Rysiu, ja cię zabiorę, na pewno tatusia znajdziemy”. Ja mówię: „Nie, Tatuś spalił się, tam, gdy dom spłonął, nie zostało nic”. Jeszcze opowiadała sąsiadka, nie pamiętam, jak się nazywała, że podobno ten najstarszy z braci, Marcel, na kolanach błagał, po imieniu się zwracając, żeby go nie mordowali. Całował po nogach, „diadia” tam do kogoś mówił, „wujku” też podobno, no i jeden taki był dobroduszny, że strzelił mu z tyłu w głowę. Zginął na miejscu, a jeśli chodzi o siostrę Stasię, to wyrwali jej część głowy, ale ona żyła. Miała z drugiej strony dziurę i w brzuchu miała dwie dziury, tak że jej jelita wychodziły, ale była przytomna. Jechaliśmy w kilka furmanek do tego Mizocza i raptem z lasu wyskoczyły ich miliony, tak mi się wydawało. I zaczęli strzelać do nas strzelać, ale mało broni mieli, wszyscy trzymali siekiery, widły, jakieś potężne noże. Ukrainiec dopadł do naszego wozu a ja z tą lalką stałam. Tak się wściekł, jak zobaczył, że ja trzymam lalkę, i jak mnie tu uderzył, to ja nie wiem, czy ja otwarłam te rączki, ale tak mi tu nożem przeszył na wylot dłoń, prawą dłoń – z tą lalką. Potem jeszcze na jednym i drugim barku czułam takie dźganie. Rękę miałam też przebitą. Młody człowiek robił to nożem sześcioletniej dziewczynce. Ból był duży płakałam. Na plecach też mam znaki, jak pani chce zobaczyć, to ja pani pokażę. Później, gdy tak strasznie się darłam, to jego tak strasznie to pewnie denerwowało, że mnie zapał tak jak kota – za skórę, no i położył na taki ogromny kopiec mrówek. I tę część ciała, którą trzymał w dłoni, wykroił. Proszę zobaczyć, straszny kawał blizny. Byłam cała we krwi i nie miałam prawie warg, wszystko wygryzione przez mrówki. I nagle usłyszałam skrzypienie kół, słyszę to samo skrzypienie kół na tym leśnym piachu. Ale już myślę wtedy, że będę prosić, żeby mnie nie zabijali. I podchodzi do mnie żołnierz. Zaczęłam strasznie krzyczeć, na ile miałam sił, ale w rzeczywistości podobno bardzo cichutko krzyczałam. A to był Niemiec, niemiecki żołnierz. Podniósł mnie i mówi: „Mein Gott, mein Gott !”. Wziął mnie na ręce i dał mi czarną kawę z menażki. Tak słodką, że ja do dzisiaj jej smak pamiętam. Niemieccy żołnierze trochę mnie zabezpieczyli na tym wozie, to znaczy tak, jak mogli. I tak pojechałam w świat, do Mizocza – do szpitala niemieckiego trafiłam, bo mnie Niemiec znalazł. Długo leżałam". Koniec. Źródło : "Kainowa zbrodnia" o reportaż Anny Lisieckiej. Polskie Radio, program 2. Nie wszystkie opisy Ludobójstwa ze szczególnym OKRUCIEŃSTWEM, którego dopuścili się Ukraińcy na Polakach...przypomniałam bo są zbyt DRASTYCZNE. Zróbcie takie RT, żeby cała Polska się dowiedziała. Na zdjęciu Śp. Rodzina Jaremowiczów - Zeżawa, powiat Zaleszczyki, województwo Stanisławów. Wszyscy zostali zamordowani 11 XI 1943 r. #UkraińskieZbrodnie https://t.co/uYX0ELCMFj #Ludobójstwo #Historia #Pamięć

Onet.pl Jun 2

W artykule Maciej Kędziorek, asystent trenera Dynama Kijów, opisuje nasilające się ataki rosyjskie na Kijów, wskazując na brutalność bombardowania cywilnych obiektów, co skutkuje dużym strachem wśród mieszkańców, ale także podkreśla determinację Ukraińców do walki i przetrwania w trudnych warunkach wojennych. #Kijów #wojna #DynamoKijów

"Kolejny poziom okrucieństwa Rosji". Polak mówi, co dzieje się w Kijowie
Kurier May 27

Der Prozess gegen den ehemaligen FPÖ-Chef HC Strache wegen Untreue im Zusammenhang mit einer Lebensversicherung der Wiener FPÖ hat begonnen, wobei Strache die Vorwürfe bestreitet und ihm sowie einem Mitangeklagten vorgeworfen wird, die Bezugsberechtigung der Versicherung unrechtmäßig zugunsten Straches geändert zu haben, was der Wiener FPÖ einen finanziellen Schaden von 940.000 Euro verursacht haben soll. #HCStrache #Untreue #FPÖ

Vorwurf der Untreue: Prozess gegen Strache hat begonnen
Dnevnik May 25

Článek se zabývá fascinujícími a dramatickými aspekty přistání na Měsíci, které bylo provázeno strachem a napětím, a odhaluje detaily, jež nebyly v televizním zpravodajství zachyceny. #RaziskovanjeVesolja #Luna #KatastrofaPristanka

Pojav na nebu, ki je tisočletja buril človeško domišljijo in sejal strah

Emilia Clarke, známá z „Hry o trůny“, hovořila o obtížích, které prožívala po dvou život zachraňujících operacích mozku, kdy se cítila emocionálně uzavřená a prevalcována strachem z návratu zdravotních problémů. #EmiliaClarke #Hirnoperationen #PsychischeGesundheit

Emilia Clarke kämpfte nach Hirn-OPs mit psychischen Folgen

SPD schovává svou nenávist za slovo vlastenectví. A myslí si, že čím více českých vlajek, tím lepší země. Jenže vlastenectví není štvaní lidí proti sobě, hledání nepřátel a obchod se strachem. Tohle s naší zemí nikdy nic dobrého neudělalo a neudělá. Proti tomu budu bojovat. https://t.co/uunXLLhu9X #Patriotism #Unity #AgainstHate

iDNES.cz May 11

Ruské imperiální ambice jsou oslabené strachem a faktem, že Ukrajina úspěšně rozšiřuje své vojenské operace, což se promítá do změny Putinova vyjadřování o pokračování války a snaze o mírové řešení, zatímco v Rusku roste nervozita a represe vůči občanům kvůli blokování západních komunikačních platforem a ochraně vládních představitelů. #Rusko #Ukrajina #Válka

PŘEHLÍDKA: Rusko se bojí - Neviditelný pes
Jan Farský May 1

Okamura je obchodník se strachem. Šíří nenávist, aby se udržel u moci. Nejdřív útočil na Romy, pak se mu hodili migranti, teď jsou jeho cílem Ukrajinci. Dobrého neudělal nikdy nic. Jen šíří nenávist. To je jeho business model. Na škody nehledí. Pro svůj prospěch škodí všem. A https://t.co/izecIrMv0S #nenávist #politika #společnost