To jest najgorszy finał Mistrzostw Świata w historii pod względem sprawiedliwości, piłkarskiego poziomu, emocji, uczciwości i drużyn w nim grających. #MistrzostwaŚwiata #Futbol #Sport
To jest najgorszy finał Mistrzostw Świata w historii pod względem sprawiedliwości, piłkarskiego poziomu, emocji, uczciwości i drużyn w nim grających. #MistrzostwaŚwiata #Futbol #Sport
„Dalsza praca to osobiste śmiertelne niebezpieczeństwo.” Tak własnoręcznie zapisał w swoim kalendarzu mój Tata – Michał Falzmann. Kilka dni później już nie żył. Dziś mija 35 lat od Jego śmierci. Jako inspektor Najwyższej Izby Kontroli wykrył i ujawnił mechanizm afery FOZZ – określanej mianem „matki wszystkich afer” III Rzeczypospolitej. Za swoją uczciwość, odwagę i bezkompromisowość zapłacił najwyższą cenę. W swoim kalendarzu zapisał również: „Władza jest nadal w rękach KGB w Polsce.” “Szans na sukces nie widzę żadnych.” Po 35 latach wciąż jest więcej pytań niż odpowiedzi. Nie wszystkie okoliczności tamtych wydarzeń zostały wyjaśnione. Do dziś nie przedstawiono pełnego rozliczenia losów pieniędzy wyprowadzonych i rozkradzionych w aferze FOZZ. Historia nie kończy się wtedy, gdy odchodzą jej bohaterowie. Kończy się dopiero wtedy, gdy przestajemy zadawać pytania. #Pamiętamy #Historia #Sprawiedliwość
Jedyne, czego chcemy, to uczciwość naszych wyborów i rzetelność w przekazywaniu informacji
Przez wiele lat wzywałem do podjęcia odważnych, szybkich i zdecydowanych działań w celu ochrony uczciwości amerykańskich wyborów. Każdy Amerykanin zasługuje na to, by wiedzieć, że kiedy oddaje swój głos, zostanie on dokładnie policzony w bezpiecznym systemie — takim, w którym oszustwa i ingerencje są nie tylko trudne, ale wręcz niemożliwe.
Dzień dobry, @bookingcom. Jeśli nie pomaga mailowo, to zrobimy sprawę publiczną. Bo fajnie jest, jak wszystko działa, ale jak klient zostaje oszukany, to chowanie głowy w piasek. Ostatni mail bez odpowiedzi przez kilka dni, więc może zaginął - wkleję tu. Spojler: na dziś jestem oszukany na 1700 zł. I olany w komunikacji. Mail: Drodzy Państwo, nie ukrywam, że piszę ze szczytową irytacją. Jestem Państwa klientem od lat. Po liczbie rezerwacji dokonanych na bookingu oraz kwotach, które sumarycznie przez lata wydałem na noclegi rezerwowane właśnie u Was, pozwalam sobie założyć, że można klasyfikować mnie jako nieprzypadkowego, nieprzygodnego i wiernego od lat. Tymczasem traktujecie mnie na zasadzie spychologii, a budowane przez lata zaufanie właśnie zaczyna uciekać wraz z moją chęcią dalszego korzystania z Waszego serwisu. Do rzeczy. Od tygodnia (teraz to już dłużej) obserwuję, jak jestem spychany - najpierw przez hotel będący w Państwa bazie jestem informowany, że moją rezerwację anulował booking, później przez booking jestem informowany, że jednak hotel. W wygodny sposób poprosiliście Państwo hotel o kontakt ze mną - kontakt, który do dziś nie nastąpił. Z posiadanej przeze mnie wiedzy na temat systemu, jaki stworzyliście, wynika, że przedpłacone pieniądze nie trafiają bezpośrednio na konto hotelu, lecz na konto bookingu, który po wykonanej usłudze przesyła je do hotelu. Napiszę dużymi literami: USŁUGA NIE ZOSTAŁA WYKONANA. NA MIEJSCU MUSIAŁEM SWÓJ WCZEŚNIEJ ZAPŁACONY NOCLEG OPŁACIĆ PONOWNIE, BO KTOŚ - ZUPEŁNIE MNIE NIE INTERESUJE, KTO - ANULOWAŁ MÓJ JUŻ ZAPŁACONY NOCLEG. Jakim cudem wobec tego wciąż nie odzyskałem swoich pieniędzy za NIEWYKONANĄ usługę? Dlaczego mimo zgłaszanej reklamacji, udokumentowanej we wcześniejszej korespondencji wyciągami z moich kart (z których jasno wynika, że dwukrotnie zapłaciłem za ten sam hotel w tej samej dacie - raz na stronie bookingu, drugi raz na miejscu w hotelu) Państwo wciąż nie oddali mi pieniędzy, które trafiły na Wasze konto? Spodziewam się, że osoba, która czyta tego maila, ma to gdzieś, natomiast mam również nadzieję, że czyta go jakiś supervisor, który zdaje sobie sprawę z powagi budowania relacji z klientami. Jeszcze raz: najzwyczajniejszą sprawiedliwością, a nie kwestią uznaniową, jest oddanie mi pieniędzy za niewykonaną usługę zamówioną za Państwa pośrednictwem. Nie skontaktowanie mnie z hotelem, nie kontynuowanie korespondencji, tylko oddanie mi pieniędzy. Tego wymaga zwyczajna uczciwość. Sprawa dotyczy rezerwacji nr 5179225269, ale to wiecie, bo macie maile na skrzynce wraz z PIN-em do rezerwacji. #Bookingu #Reklamacja #Zaufanie
Mamy najgorszego ministra sprawiedliwości w wolnej Polsce! Myślę, że wszyscy mają go już dość, także ci, którzy początkowo byli jego zwolennikami. Mają go dość również prokuratorzy, którzy mu podlegają. Sądzę, że także ci, którzy w różnych stowarzyszeniach sędziowskich w jakiejś mierze wiązali nadzieje z panem Żurkiem, również mają już tego dość. Mam też wrażenie, że dość ma go także premier Tusk i najchętniej pożegnałby się z tym ministrem sprawiedliwości. To gonienie króliczka w tak brutalny sposób po prostu niczego nie przynosi. Sprawa dwóch wież została umorzona. W zamian za to, dzień wcześniej lub mniej więcej w tym samym czasie, wszczęto postępowanie wobec I Prezesa Sądu Najwyższego, który dla pana Żurka był I Prezesem wtedy, gdy trzeba było otworzyć Krajową Radę Sądownictwa, ale później już przestał nim być. ❌Nie ma w tym żadnej logiki, ❌żadnej uczciwości, ❌żadnej przyzwoitości ❌ani żadnego honoru. #Polska #Sprawiedliwość #ProblemySpołeczne
W artykule omówiono nieprawidłowości za rządów Prawa i Sprawiedliwości, które mają wartość 120 miliardów złotych, a ich liczne zgłoszenia do prokuratury stanowią alarmujący test dla państwa, który może wpłynąć na postrzeganie uczciwości i przestrzegania przepisów w społeczeństwie. #PiS #nieprawidłowości #uczciwość

W kontekście rzeczy, o których opowiada dziś zwolniony z aresztu dziennikarz Kraskowski TRZEBA PRZYPOMNIEĆ JEDNO. Otóż w sprawie Kraskowskiego Amnesty International sięgnęła dna. Nie tylko zresztą ona- Helsińska Fundacja Praw Człowieka, Reporterzy Bez Granic i setki podobnych "niezależnych" (hahahhaha) i pozarządowych (HAHAHAHA) organizacji. Niesamowity jest ten upadek. A za PiSu powrzaskiwiali właściwie codziennie i wycierali sobie buzie największymi ideami. Gdy zaś dziś naprawdę dzieje się zło- morda w kubel. Powtórzę- to, jakiego dna sięgnęli, to jak się sprzedali, zamieniając się w drżące przed Giertychem pacynki- idealnie pokazuje sprawa Kraskowskiego. I jasne, władza się cofnęła, przegrała, wypuściła go- ale dzięki reakcji opozycyji i niezależnych mediów. A w tym czasie Amnestsy i reszta dzielnie robiła dobrze Giertychowi. Przypomnijmy fakty. Kraskowski, człowiek od lat tropiący Giertycha i jego ludzi, ujawniający to, w co zamieszani są (a są to najgrubsze i najstraszniejsze sprawy), pokazujący prawdę o aferze Polnord i o tym, że maczali w niej palce Rosjanie- został aresztowany pod absolutnie dętymi zarzutami, zaś działania służb i prokuratury nawet gdyby oskarżenia były prawdziwe, okazały się skrajnie drastyczne i niewspółmierne. Co więcej aresztowanie poprzedziła wielomiesięczna nagonka na Kraskowskiego, skrajnie brutalna, ludzie powiązani z Giertychem. Grożono mu, aktywizowane przez obecną władzę farmy trolli nie cofały się przed atakimi na jego rodzinę czy życzeniami śmierci. Wiemy już, że nie zachowano elementarnych procedur, że złamano jego swobody obywatelskie i prawa Kraskowskiego, co potwierdził jego obrońca. Wszystko też wskazuje na to, że przy okazji zarekwirowano dokumenty mogące obciążać Giertycha, w żaden sposób nie powiązane z tym, za co, w teorii, Krasowski został aresztowany. Tymczasem media powiązane z Tuskiem i Giertychem w sposób wręcz ostentacyjny albo milczeli o sprawie, albo wręcz triumfowali. Zaś powiązane z władzą farmy trolli 24h do dziś prowadzą kampanię oczerniającą i dehumanizującą Kraskowskiego. I co w obliczu tego wszystkiego zrobiła Amnesty International i Helsińska Fundacja Praw Człowieka etc??? NIC! A pamiętajmy, że to ludzie którzy z Tulei, pupilka obecnej władzy, który na swoim pluszowym męczeństwie ustawił swoją gigantyczną karierę, zrobili twarz "kampanii o wolność i praworządność". A w sprawie Kraskowskiego grzecznie siedzieli i siedzą cicho. Tak jak siedzieli cicho, kiedy nawet Rzecznik Praw Obywatelskich potwierdził nieludzkie traktowanie osób zamykanych, znowu, za kompletnie absurdalne zarzuty, przy sprawie Funduszu Sprawiedliwości. Ale sprawa Kraskowskiego jest już tak oczywista, jak się da. Aresztowali dziennikarza, bo ośmielał się mówić o tym, o co oskarżana jest druga osoba w państwie, wiceszef rządzącej partii, jeden z najbrutalniejszych, najbardziej zdeprawowanych członków tej władzy. Zrobili to żeby sterroryzować innych, żeby wiedzieli, że spraw Giertycha nie wolno dotykać. Ale mnie to jednak aż szokuje. Że nie jest im chociaż trochę głupio? Nie jest im wstyd? Nie ma wśród nich nawet JEDNEJ przyzwoitej osoby? JEDNEGO człowieka z zasadami, z ideami, z kręgosłupem moralnym? Że nikt z nich nie zareaguje? W końcu masa ludzi pracuje w Amnesty i im podobnych NGOsach... Udowodnili w ten sposób jedno- że są koniunkturalnymi, sprzedanymi w pełni cynikami, skompromitowali swoje organizacje do końca. Udowodnili, że jedyne, w czym są "niezależni', to od przyzwoitości i uczciwości. Że są wypustkami tej pato władzy. Organizacjami zginającymi kark przed takimi potworkami politycznymi, jak Giertych... Po tym nikt szanujący nie tylko nie powinien traktować ich poważnie- ale nawet ręki podawać, zważywszy, jak upodlili i zakłamali idee, które niby to mają na sztandarach, którymi wciąż wycierają sobie buzie. Pamiętajmy o tym, bo jak tylko upadnie ta patowładza, Amnesty i inne Helsińskie od razu znowu zaczną stroić się w szatki moralistów i obrońców zasad- a wtedy tylko wybuchnąć śmiechem i olać. Dawid Wildstein Ps. Algorytmy często tną zasięgi moich postów. Jeśli uważasz go za wart uwagi, zostaw proszę komentarz i udostępnij. #WolnośćSłowa #PrawaCzłowieka #AmnestyInternational
The foundation of former PiS heads of services is financed with millions by the foundation of a PiS businessman, whose questionable interests and million-dollar transfers from state entities during the PiS era are thoroughly analyzed by the services. A system in its purest form, untainted by honesty. (translated)
Pierwszy dzień na wolności nie był łatwy. To był wyścig z czasem. I mnóstwo emocji. Policjanci zostawili mnie pod Prokuraturą Okręgową w Warszawie w więziennym uniformie, bez grosza przy duszy. Gołego i wesołego. Taka procedura. Serio. To nie była ustawka do zdjęcia na X. Taka jest Polska Anno Domini 2026. Na szczęście niezawodny mec. Łukasz Pawelski zasponsorował mi Ubera, dzięki czemu zdążyłem odebrać z depozytu aresztu Warszawa-Białołęka moje rzeczy, dokumenty, klucze do domu, kluczyki do samochodu i pieniądze. Z prokuratury wyszedłem o godz. 14.20. Administracja aresztu pracuje do godziny 15.30. Gdybym nie zdążył, musiałbym czekać na "wypiskę" do poniedziałku. Serdecznie dziękuję mecenasom Łukaszowi Pawelskiemu (@Pawelski_Luk), Tomaszowi Mielke i Adamowi Janusowi za wyciągnięcie mnie z puszki. Dziękuję wszystkim, którzy trzymali za mnie kciuki i nie zwątpili w moją uczciwość i niewinność. I pracownikowi @orange, który dziś wyrobił mi duplikat karty do telefonu gratis. - Przecież nie zgubił pan tej karty, tylko zabrała ją panu policja - powiedział. Wieczorem okazało się, że jestem bezdomny, bo w moim domu 🏡 w Łosiu nieoczekiwanie pojawiła się moja żona, z którą nie wolno mi się kontaktować. Jest świadkiem w sprawie. Gdybym ten zakaz złamał i przekroczył wczoraj próg własnego domu, to pewnie dzisiaj znowu byłbym na spacerniaku w więziennym wdzianku, a redaktor Tomasz Sakiewicz (@TomaszSakiewicz) straciłby 25 tys. zł kaucji, którą za mnie wpłacił. Przecież właśnie o to chodziło. Viola od sześciu lat mieszka w Piasecznie, ale nagle zapragnęła znów mieszkać w Łosiu. Akurat w dniu mojego uwolnienia. Wyjście zza więziennych murów to dopiero początek walki. Wiem, że łatwo nie będzie. Będzie cholernie ciężko. Będą kolejne prowokacje i pułapki. I kolejne oświadczenia prokuratury o tym jakim niebezpiecznym przestępcą mordującym komendantów policji jest Leszek Kraskowski. Celuje w tym niejaki Skiba, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie, gość o aparycji i inteligencji kamienia polnego. Najchętniej bym go za te bzdury pozwał, ale on mówi o Leszku K., więc być może nie o mnie. Nie mam swojego archiwum, komputerów, telefonów. Zostałem pozbawiony narzędzi pracy. Wszystko zabrała policja. Kiedy oddadzą? O to można pytać jasnowidza z Człuchowa. Nie mam nawet swoich ubrań. Chodzę w tych, które dostałem wczoraj przed wejściem do studia w Telewizji Republika. Tak działa system totalitarnego państwa z kartonu, słabego wobec silnych i silnego wobec słabych. W poniedziałek mam zdeponować swój paszport w prokuraturze, abym przypadkiem nie wyjechał na wakacje do mojej ukochanej Albanii. Ale jak mam ten paszport oddać, skoro leży w domu w Łosiu, do którego nie wolno mi wejść? Pół roku temu zapytałem moją żonę, czy podpisałaby volkslistę w czasie okupacji. Bez wahania odpowiedziała, że tak i od razu wytłumaczyła, że zrobiłaby tak dla dobra dzieci. Wtedy zrozumiałem, że naprawdę do siebie nie pasujemy. Nie wiem dlaczego przyłączyła się do ekipy złych ludzi spod znaku Romana Giertycha. Czy ktoś ją szantażował, straszył, czy dlatego, że uznała, iż tak będzie żyło się lepiej? Nie wiem. Jest to dla mnie znacznie bardziej bolesne niż wszystkie ukąszenia pluskiew z celi nr 17 w bloku A razem wzięte. Nie potrafię tego zrozumieć. Pozdrawiam serdecznie z hotelu DeSilva w Piasecznie Leszek Kraskowski #ReporterzyOnline #Polska #Wolność #PrawaCzłowieka
Wielu z Państwa śledziło moją sprawę dotyczącą zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa przez Marszałka Sejmu Szymona Hołownię, złożonego w związku ze zwołaniem Zgromadzenia Narodowego i odebraniem przysięgi od Karola Nawrockiego. Dzisiaj otrzymałem odpowiedź kończącą krajowy etap tej sprawy. Wykorzystałem wszystkie środki prawne, które w mojej ocenie były dostępne na gruncie prawa krajowego. Prokuratura konsekwentnie odmówiła podjęcia działań. Nie traktuję tego jako porażki. Uważam, że obywatel ma prawo korzystać z przewidzianych prawem środków i domagać się kontroli działań organów państwa. Ja z tego prawa skorzystałem. Jak obiecałem, publikuję również dokument kończący ten etap postępowania. Uważam, że uczciwość wobec osób, które śledziły tę sprawę, wymaga pokazywania nie tylko dokumentów potwierdzających moje stanowisko, ale również tych, z którymi się nie zgadzam. Nie oznacza to jednak końca wszystkich działań. W związku z tą sprawą nadal toczą się postępowania przed instytucjami międzynarodowymi, w tym przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka. O ich przebiegu również będę Państwa informował. Dziękuję wszystkim za wsparcie, cierpliwość i zaufanie. #Prawo #Demokracja #Sprawiedliwość
Skarbówka ukarała restaurację na 500 złotych za sprzedaż butelki wody❗ Skarbówka znów pokazała, jak "walczy o uczciwość", uderzając w drobnego przedsiębiorcę w jego trzecim dniu działalności. Szczecińska restauracja "Ciasto i farsz" opisała w mediach społecznościowych, co ją spotkało. Kilka minut przed jedenastą, jeszcze przed otwarciem lokalu, weszła kobieta i poprosiła o butelkę wody. Lokal był nieczynny, kasa fiskalna nie była uruchomiona. Biorąc pod uwagę upały, właściciele zdecydowali się sprzedać kobiecie wodę. Po chwili okazało się, że to była kontrola skarbowa. Efekt: mandat 500 złotych. Szczyt bezczelności! Panują ekstremalne upały. Urzędnik prosi o wodę jeszcze przed otwarciem lokalu. Dostaje ją z ludzkiej życzliwości. I za tę życzliwość wystawia mandat. Sami poszkodowani napisali to bez cienia agresji, z klasą. Podziękowali gościom za wsparcie, obiecali dalej lepić świeże pierogi i gotować domowe obiady. Na końcu dodali: "Pozdrawiamy również Urząd Skarbowy i życzymy wszystkiego dobrego". Tyle godności w ludziach, których państwo potraktowało jak oszustów. Pamiętamy słowa związkowców z samej skarbówki, że "zawsze musi być mandat". To nie przypadek ani pojedynczy wybryk. To metoda. Państwo, które powinno wspierać ludzi budujących coś od zera, traktuje ich jak zwierzynę łowną. Drobny przedsiębiorca to nie wróg państwa. To człowiek, który daje pracę, płaci podatki i bierze na siebie ryzyko. Zasługuje na wsparcie i zwykłą ludzką przyzwoitość, a nie na prowokacje o butelkę wody w upalny poranek. #przedsiębiorczość #prawo #sprawiedliwość
@pisorgpl Ta afera zatacza coraz szersze kręgi - czas na rzetelne wyjaśnienie wszystkich nieprawidłowości oraz ukaranie wszystkich winnych! #ażuracja #sprawiedliwość #uczciwość
Szczerze, to w obliczu dziejących się realnych afer już chciałem odpuścić ten instagramerski wątek, ale… Nie na darmo człowiek latami pracuje nad opinią osoby małostkowej, czepiającej się szczegółów i bazującej na faktach. A zatem, o kompletnym braku wiarygodności jedzeniowego instagrama. Niedawno na poznańskim Mytujemy pokazał się wpis, w którym zaprezentowano właścicielkę całkiem nawet lubianej przez nas knajpy Papavero jako „pierwszą restauratorkę z Poznania wyróżnioną w rankingu Forbes & Made for Restaurant”. Dalej, możemy przeczytać, że: „To wyjątkowy ranking - jedyny w Polsce, w którym restauratorów oceniają nie inspektorzy, a goście, smakosze, dziennikarze, influencerzy i ludzie na co dzień związani z gastronomią. Liczy się nie tylko smak i serwis, ale przede wszystkim biznesowa skuteczność, postawa i działania restauratorów poza kuchnią. Co więcej - mieliśmy zaszczyt być częścią jury tego rankingu! 🫡 Gratulujemy wszystkim wyróżnionym i dziękujemy za możliwość współtworzenia tego wydarzenia 💛” Dobra, fajnie fajnie, ale teraz do faktów. Przyznam, że nawet nabyłem subskrypcję Forbesa, żeby cofnąć się lata wstecz i podsumować RESTAURATORKI z Poznania, które takowe wyróżnienia otrzymały (celowo pomijam mężczyzn, jeśli są razem z nimi, ponieważ w Papavero też było kilka nazwisk, w tym męskich): 2022 rok (ranking): 39 miejsce - Aleksandra Jagodzińska (Autentyk) 41 miejsce - Agata Kuter (A nóż widelec) 46 miejsce - Ewa Voelkel-Krokowicz (Concordia) 2022 rok („Nowa generacja”): nie pamiętam które miejsce, być może nawet pierwsze, jakąś plakietkę w biurze mamy, ale dla uczciwości dajmy top 10 - Sungmin Han (Min’s Table, Kimchiken, Tonari) 2023 rok („nazwiska, którym warto się przyglądać”): Irmina Ponińska (Weranda) Sungmin Han (Min’s Table, Kimchiken, Tonari) Ewa Voelkel Krokowicz (Concordia) 2023 rok (ranking): 22 miejsce - Agata Kuter (A nóż widelec) 2024 rok (ranking): 26 miejsce - Ewa Voelkel Krokowicz (Concordia) 42 miejsce - Sungmin Han (Min’s Table, Kimchiken, Tonari) 2026 rok (ranking): 10 miejsce - Agata Kuter (A nóż widelec) 49 miejsce - Wiktoria Grochulska-Celm (Papavero) Jak widać, od początku rankingu (2022 był chyba pierwszy stworzony) aż trzy kobiece nazwiska znalazły się trzykrotnie: Kuter, Voelkel i Han (kochana żonka). Do tego Ola Jagodzińska i Irmina Ponińska po razie. Wszystkie wymienione 5 nazwisk było za każdym razem wyżej, niż wspomniana przez instagramerów Wiktoria Grochulska-Celm. Nie piszę tego oczywiście, aby deprecejonować Papavero, jak wspominałem, są spoko. Chodzi wyłącznie o instagramową „transparentność”. No dobra, ale czy to mogła być pomyłka? Przeoczenie? Zważywszy, że nawet w tym samym rankingu jest Agata Kuter aż 39 miejsc wyżej - wątpliwe. A więc co? Aby odpowiedzieć należy zrozumieć modus operandi MTJ. Przed kilkoma laty, gdy Magda i Mateusz rzucili etaty i wzięli się za instagramerkę full time szukali modelu biznesowego i zdecydowali na, swojego rodzaju, „panoramę firm”. Stronę internetową, gdzie można było w preorderze za około 1000zł (potem więcej) wykupić sobie roczne miejsce „polecanej miejscówki”. Osobiście nie znalazłem wartości w tej ofercie, więc mimo bliskich (tak mi się wydawało! w końcu dzieliliśmy biuro :) koneksji - podziękowałem. Nie zgadniecie kogo jeszcze w katalogu nie znajdziecie: Autentyka (ten się zamknął akurat), A nóż widelec, Concordii oraz Werandy. No i Min’s Table/Kimchikena/Tonari. A kogo znajdziecie? Papavero. :)) Już z grzeczności pominę te lata poprzednie, gdy autorzy kompletnie nie byli zainteresowani tą imprezą (choć wielokrotnie namawiałem na wspólny wyjazd). Ale to nie przeszkodziło w tym roku pisać o wyjątkowości i zaszczytach. Nie pominąłem? Ups. Aby było jasne, nie mówię nikomu jak ma żyć czy prowadzić swój biznes. Ale jeśli działasz w sferze publicznej, publikujesz ogólnodostępne treści i jeszcze dajesz sobie prawo do oceniania innych (choć w tym przypadku należałoby raczej napisać: wyceniania innych), to musisz się liczyć, że działa to w dwie strony. Szczególnie mając właśnie rzetelność na sztandarach. W gruncie rzeczy tutaj nic się nie stało. Ale pozwalam sobie zwrócić uwagę na pewną… nieścisłość faktograficzną. Po prostu - w pierwszym roku istnienia rankingu były w nim cztery inne panie z Poznania. I były też w drugim, trzecim i piątym. ;) Ale tak serio, po co tak kłamać? Rozumiem, że bycie autentycznym na insta nie jest cool, ale… Ech. Dobrego weekendu! #gastronomia #restauracje #influencerzy
Chcesz jawności - zacznij od siebie. Za co Pana kolega i jego wieloletni wspólnik wzięli 160 tys. euro? https://t.co/6SgE5dCith #jawność #transparentność #uczciwość
Sprawczości nie buduje się na manipulacjach. Nieudolności nie przykrywa się fałszywą troską o pamięć. Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego @MartaCienkowska kontynuuje swoje spacery dendrologiczne. Tym razem wśród lip. Bo to co robi to zwykła lipa… Najłatwiej powiedzieć – tak jak Pani Minister – „my działamy”. Trudniej przyznać, kto rzeczywiście wykonał tą pracę. Nie można przypisywać sobie przełomu w sprawie poszukiwań i ekshumacji na Wołyniu, pomijając wieloletnie działania IPN i rolę Prezydenta RP Karola Nawrockiego. Pani Minister, przełom nastąpił w grudniu 2025 roku, po spotkaniu Prezydentów Polski i Ukrainy – wydarzeniu, w którym rząd nie odegrał żadnej roli. Jeśli mówimy o Wołyniu, mówmy uczciwie: Polacy byli mordowani przez UPA. Tego właśnie Pani starannie unika, zastępując prawdę wygodnymi ogólnikami o „ofiarach Wołynia”, nie wskazując sprawców tej zbrodni ludobójstwa. Stawką tej sprawy jest nie tylko pamięć. Jest nią także prawda historyczna oraz elementarna uczciwość wobec tych, którzy przez lata walczyli o możliwość odnalezienia, identyfikacji i godnego pochówku Ofiar. Pamięć wymaga prawdy i konsekwencji w działaniu a nie taniego marketingu. Wy tylko w tym jesteście dobrzy. #Historia #Prawda #Pamięć
Zembaczyński jest niewiarygodnie bezczelny: - czy był Pan w tym saloniku VIP? - wyglada to jak kanciapa Ziobro w USA, nie wiem o jakim saloniku Pan mówi, nigdy w żadnym nie byłem, ja mam czyste ręce, niczego się w polityce nie dorobiłem bo jestem uczciwy https://t.co/jBJJhFs78M #polityka #wiarygodność #uczciwość
✅ 𝐎𝐅𝐈𝐂𝐉𝐀𝐋𝐍𝐈𝐄: FC Barcelona wzywa La Ligę, RFEF i CTA do podjęcia działań w związku z wypowiedziami Florentino Péreza podczas kilku publicznych wystąpień w dniach 12 i 13 maja. FC Barcelona uważa, że oświadczenia te, oprócz tego, że są fałszywe, poważnie uderzają w honor i wizerunek rozgrywek ligowych La Liga, a także w cały system sędziowski i szkodzą reputacji i wiarygodności hiszpańskiej piłki nożnej zawodowej. Klub wzywa współorganizatorów rozgrywek oraz sędziów do obrony reputacji swoich organizacji – tak jak sam Klub uczynił to niedawno, składając wniosek o postępowanie pojednawcze – oraz apeluje do podmiotów, do których kierowany jest niniejszy apel, aby w ramach swoich kompetencji pilnie podjęły odpowiednie działania stowarzyszeniowe i sądowe wobec pana Péreza w celu obrony honoru, uczciwości i prestiżu instytucji, które reprezentują, oraz rozgrywek, które organizują. [@FCBarcelona] ⚔️ #FCBarcelona #LaLiga #Football
Swoją drogą, to czuję się dziś (też) jak kompletny frajer, bo odmawiam nawet własnej rodzinie rezerwacji weekendowych w naszych knajpach (bo nie przyjmujemy) czy wbijania poza kolejką, w której jak trzeba sam stoję. A tutaj wiara sobie decyduje o tym, czy w zasadzie ktoś przeżyje czy nie i taki jeden z drugim c^el nie ma żadnych skrupułów. Ale to nic. Bardzo bym chciał (choć chcieć to ja sobie mogę) by ludzie przyzwoici nie zmieniali zasad, bo jest grupy skurwysyn@w mających je gdzieś. Ta sytuacja to powód tylko i wyłącznie do zaorania ich do spodu i dalsze życie według przyzwoitych zasad. W końcu się uda! #przyzwoitość #reguły #uczciwość
Amnesty International sięgnęła dna. Nie tylko zresztą ona- Helsińska Fundacja Praw Człowieka, Reporterzy Bez Granic i setki podobnych "niezależnych" (hahahhaha) i pozarządowych (HAHAHAHA) organizacji. Niesamowity jest ten upadek. A za PiSu powrzaskiwiali właściwie codziennie i wycierali sobie buzie największymi ideami. Gdy zaś dziś naprawdę dzieje się zło- morda w kubel. Co mamy? Kraskowski, człowiek od lat tropiący Giertycha i jego ludzi, ujawniający to, w co zamieszani są (a są to najgrubsze i najstraszniejsze sprawy), pokazujący prawdę o aferze Polnord i o tym, że maczali w niej palce Rosjanie- został właśnie aresztowany pod absolutnie dętymi zarzutami, zaś działania służb i prokuratury nawet gdyby oskarżenia były prawdziwe, są skrajnie drastyczne i niewspółmierne. Co więcej aresztowanie poprzedziła wielomiesięczna nagonka na Kraskowskiego, skrajnie brutalna, ludzie powiązani z Giertychem. Grożono mu, aktywizowane przez obecną władzę farmy trolli nie cofały się przed atakimi na jego rodzinę czy życzeniami śmierci. Wiemy już, że nie zachowano elementarnych procedur, że łamane są swobody obywatelskie i prawa Kraskowskiego, co potwierdził jego obrońca. Wszystko też wskazuje na to, że przy okazji zarekwirowano dokumenty mogące obciążać Giertycha, w żaden sposób nie powiązane z tym, za co, w teorii, Krasowski został aresztowany. Tymczasem media powiązane z Tuskiem i Giertychem w sposób wręcz ostentacyjny albo milczą o sprawie, albo wręcz triumfują. Zaś powiązane z władzą farmy trolli 24h prowadzą kampanię oczerniającą i dehumanizującą Kraskowskiego. I co robi Amnesty International i Helsińska Fundacjo Praw Człowieka etc??? NIC! A pamiętajmy, że to ludzie którzy z Tulei, pupilka obecnej władzy, który na swoim pluszowym męczeństwie ustawił swoją gigantyczną karierę, zrobili twarz "kampanii o wolność i praworządność". A teraz grzecznie siedzą cicho. Tak jak siedzieli cicho, kiedy nawet Rzecznik Praw Obywatelskich potwierdził nieludzkie traktowanie osób zamykanych, znowu, za kompletnie absurdalne zarzuty, przy sprawie Funduszu Sprawiedliwości. Ale dziś sprawa jest już tak oczywista, jak się da. Aresztowali dziennikarza, bo ośmielał się mówić o tym, o co oskarżana jest druga osoba w państwie, wiceszef rządzącej partii, jeden z najbrutalniejszych, najbardziej zdeprawowanych członków tej władzy. Zrobili to żeby sterroryzować innych, żeby wiedzieli, że spraw Giertycha nie wolno dotykać. Jest pewne, że jeśli to się tej władzy uda- będzie takich akcji jeszcze więcej. Że Polska już w pełni zamieni się w mafijny bantustan, mający niewiele wspólnego z nie tylko zachodnią demokracją, ale demokracją w ogóle. Ale mnie to jednak aż szokuje. Że nie jest im chociaż trochę głupio? Nie jest im wstyd? Nie ma wśród nich nawet JEDNEJ przyzwoitej osoby? JEDNEGO człowieka z zasadami, z ideami, z kręgosłupem moralnym? Że nikt z nich nie zareaguje? W końcu masa ludzi pracuje w Amnesty i im podobnych NGOsach... Udowidnili w ten sposób jedno- że są koniunkturalnymi, sprzedanymi w pełni cynikami, skompromitowali swoje organizacje do końca. Udowodnili, że jedyne, w czym są "niezależni', to od przyzwoitości i uczciwości. Że są wypustkami tej pato władzy. Organizacjami zginającymi kark przed takimi potworkami politycznymi, jak Giertych... Po tym nikt szanujący nie tylko nie powinien traktować ich poważnie- ale nawet ręki podawać, zważywszy, jak upodlili i zakłamali idee, które niby to mają na sztandarach, którymi wciąż wycierają sobie buzie. Pamiętajmy o tym, bo jak tylko upadnie ta patowładza, Amnesty i inne Helsińskie od razu znowu zaczną stroić się w szatki moralistów i obrońców zasad- a wtedy tylko wybuchnąć śmiechem i olać. Dawid Wildstein Ps. Algorytmy często tną zasięgi moich postów. Jeśli uważasz go za wart uwagi, zostaw proszę komentarz i udostępnij. #PrawaCzłowieka #Wolność #Demokracja